Witam. Od pewnego czasu mam w moim mk3 TDI problem z przepalającym się bezpiecznikiem F-21, 15A i nie mogę zlokalizować przyczyny. Rzecz dzieje się podczas zamykania zamka centralnego, zarówno od strony kierowcy jak i pasażera. Sprawa jest o tyle dziwna, że następuje to niecyklicznie, tzn. czasem już po jednym, dwóch cyklach ON/OFF, a czasem potrafi wytrzymać 50 cykli ( testowałem tą ilość ). Sprawdziłem przewody od zamków. Wyglądają na dobre ( nie zwarte ). Odłączyłem też szyberdach, oświetlenie wnętrza oraz zapalniczkę, aby wyeliminować te obwody, które ,,wiszą,, na tym samym bezpieczniku co centralny. Zegarów nie wypinałem jeszcze bo to trochę rozkręcania, ale raczej nie są one przyczyną tego zjawiska. Gdyby to było typowe zwarcie kabli, to by paliło od razu, a tu mam zgaduj zgadulę. Nie sądzę również aby wkładka zamka generowała to zjawisko bo to czysto mechaniczne urządzenie, a płetwa wkładki nie ma żadnego elektrycznego połączenia ze stykiem podającym sygnały ON i OFF na centralkę zamka, tym bardziej ,że steruje on tylko plusem.Co może być przyczyną takiego stanu rzeczy ?
P.S Problem pojawił się samoistnie, nie było nic grzebane przy elektryce w międzyczasie. Ot tak, z dnia na dzień.
P.S Problem pojawił się samoistnie, nie było nic grzebane przy elektryce w międzyczasie. Ot tak, z dnia na dzień.