Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ekspres BOSCH Benvenuto B30 TCA6301 nie dziala mlynek, brak impulsu

21 Wrz 2011 12:38 4093 4
  • Poziom 28  
    Witam
    Mam problem z ekspresem Bosch Benvenuto B30 TCA6301. Do niedawna działał normalnie, nagle młynek na kawę przestał kręcić. Resztę funkcji działa poprawnie. Okazało sie ze z transoptorze od sterowanie młynkiem na wejściu jest 1V. NA innych transoptorach jest ok 0,1V. Z płytki sterującej z procesorem gdzie idzie sygnał na transoprot jest ok 4V. Po drodze są rezystory dlatego spada do 1V. Sprawdziłem połączenie z procesorem - wygląda na ok. Nie mam schematu wiec naprawa po omacku. Co może być jeszcze przyczyna takiego zachowania?
  • Poziom 10  
    Poradziłeś sobie z tym tematem?

    Ja mam teraz identycznie, na przewodzie sterującym triakiem od młynka nie pojawia mi się żaden ślad impulsu. Jak zapodam tam ręcznie masę to młynek startuje normalnie czyli wszystkie wykonawcze elementy (opto i triak mocy) działają jak trzeba tylko z procesora nic nie przychodzi. Pytanie nie przychodzi bo uwalony czy też brak czegoś z jakiegoś innego sensora go powstrzymuje przed zasterowaniem?
  • Poziom 10  
    Ok, informacja dla potomnych jak zreanimować taki przypadek.

    - odłączyć konektor (jedyny z chyba 10-ma cienkimi przewodami) od płytki zasilania i driverow. Zmierzyć miernikiem rezystancję między pinami 5 i 1 licząc od góry płytki. Powinna w jedną stronę być nieskończoność w drugą kilkanaście kiloomów. Jeśli jest taka sama w obie strony tzn że wyjście sterujące z procesora jest uszkodzone. Uszkodzenie u mnie było dość specyficzne. Procesor powinien podawać 5V spoczynkowo i 0V gdy włącza młynek. U mnie było 0V i 1.7V gdy włączenie - czyli za małe napięcie i na dodatek o odwrotnej polaryzacji. Dziwne nieco uszkodzenie ale cholera wie co to za procek i co w nim siedzi na wyjściach....
    - przeciąć w połowie zielony przewód #5. Do jego końcówki idącej do płytki driverów dolutować kolektor dodatkowego tranzystorka NPN, jego emiter do GND czyli przewodu #1, bazę przez rezystorek 22k do końcówki przewodu przychodzącego od kontrolera. Mamy więc wzmacniaczyk/inwerterek.

    Potrzebny tranzystor to NPN grupy 25 lub jeszcze lepiej 40 żeby jak najmniejszym prądem od uszkodzonego procesora wysterować tranzystor. Ja użyłem BC817-25. Oczywiście ten port może się zapewne uszkodzić na różne sposoby i nie dawać 1.7V lecz dużo mniej czy więcej - i wtedy trzeba się pobawić z doborem prądu bazy tak żeby tranzystorek się nasycał a z nadwyrężonego procka pobierać jak najmniejszy prąd i go więcej nie dobijać. Pewnie może się nie obyć bez jakiegoś WO czasami...

    Oczywiście najbardziej sportowe rozwiązanie to wymienić płytkę kontrolera. Ale 130 euro chyba tłumaczy czemu się zdecydowałem na pajęczynkę.

    UWAGA:
    Kolega z forum niemieckiego był przekonany, że przyczyną braku sterowania młynkiem uszkodzone są microswitche na osi głównego mechanizmu. Że za wolno działają więc procesor nie wie dokładnie w jakiej co jest pozycji i dlatego nie włącza młynka. Nie bardzo w to wierzę bo moje switche wyglądały na sprawne a port procesora zdecydowanie nie. Procesor steruje oprócz młynka jeszcze dwoma identycznymi optotriakami więc można sobie poporównywać podejrzany port z pozostałymi dwoma. Jednak dla formalności wklejam link do tamtego forum jeśli ktoś chciałby się bawić inaczej. Bez obaw - jest po angielsku... :-).
    http://www.kaffeemaschinen-forum.de/index.php?page=Thread&postID=42235#post42235
  • Poziom 21  
    Być moze nie mam racji ale kiedyś musiałem zmienić elektronikę z procesorem w B60 z tego powodu ,że po włączeniu do sieci ekspresu zaraz startował młynek.
    Po odłączeniu wielozłącza z płytki mocy nie pracował.Szedłem po przewodach i wyszło mi ,ze procek nie steruje bezpośrednio optotriakiem ale przez jakąś kość,
    niestety nie udało się odczytać co to takiego,pewnie jakaś chinszczyzna bez oznaczeń.I tę kość podejrzewam o włączanie młynka.
  • Poziom 10  
    Masz rację. Poszedłem trochę na skróty w moim opisie co jednak niewiele zmienia w kwestii tej awarii i jej naprawy. Dokładnie jest tak, że główny procesor steruje optotriakami, lampkami pod przyciskami i innymi różnymi poprzez dodatkowy scalak o którym Ty mówisz, taki w obudowie TQFP - wyjścia na cztery strony 4x12 (mniej więcej 12, nie liczyłem ich dokładnie). Ten scalak ja uznałem za drugi procesor, wykonawczy (znalazłem kilka ścieżek łączących te dwa scalaki i uznałem że to jakaś komunikacja między nimi), w moim poście i to w nim był uwalony ten port z którego przewód idzie już prosto do optotriaka. A czy to też jest tak naprawdę procesor czy inny diabeł to dokładnie trudno wyczuć i niewielkie ma w sumie znaczenie. Jego identyfikacja bez szans - to scalak robiony na zamówienie producenta płytek albo dzielnie je szlifują i grawerują na nim swoje napisy (są bardzo zbliżone do napisów na nazwie płytki drukowanej).

    W Twoim przypadku mogło być tak, że temu pośredniemu scalakowi padł port tak że stał nonstop na GND i dlatego włączał Ci młynek na stałe. Oczywiście mógł być nie padnięty tylko tak mu "ktoś inny" w elektronice kazał robić... Również ja miałem farta, że mi ten port padł ale jednak coś tam sterował co wykorzystałem a Twój mógł paść na amen - więc nie koniecznie wywaliłeś (lub Twój klient) parę stówek w błoto :-).

    Ogólnie tego typu awarii znalazłem kilka w necie na tym niemieckim forum i na forum FixYa. Niestety nikt nie opisał co z tym zrobili, pewnie to co Ty. Czemu on pada, cHGW, nawet jeśli to zwrotne przepięcia od silnika młynka to przecież opto powinno to wyciąć. Na pewno to podstęp Boscha żeby trochę modułów na serwis sprzedać do starych ekspressow :D.