Witam wszystkich.
Mam taki problem w moim R45 - wewnętrzny nawiew raz działa, raz nie. Zawsze rano po przekręceniu kluczyka wentylator się załącza (bez względu na ustawioną siłę nadmuchu). Ale wystarczy wyłączyć zapłon i włączyć ponownie - wentylator nie pracuje. Czasami załączy się po kilkuset metrach jazdy, czasami po kilkunastu minutach, a bywało, że wcale się nie załączał. W czasie, gdy wentylator nie działa wystarczy rozpiąć kostkę dochodzącą do niego, spiąć z powrotem i went. startuje od razu. To samo tyczy się przekaźnika - wentylator nie chodzi, wyjmuję przekaźnik, wkładam i zaczyna dmuchać. Przekaźniki już podmieniałem, bezpieczniki w porządku, szczotki mają jeszcze zapas i chodzą, rezystor dmuchawy OK. Najbardziej mnie nurtuje to chwilowe rozłączenie i podłączenie dopływu prądu.
Macie na to jakąś radę??
Mam taki problem w moim R45 - wewnętrzny nawiew raz działa, raz nie. Zawsze rano po przekręceniu kluczyka wentylator się załącza (bez względu na ustawioną siłę nadmuchu). Ale wystarczy wyłączyć zapłon i włączyć ponownie - wentylator nie pracuje. Czasami załączy się po kilkuset metrach jazdy, czasami po kilkunastu minutach, a bywało, że wcale się nie załączał. W czasie, gdy wentylator nie działa wystarczy rozpiąć kostkę dochodzącą do niego, spiąć z powrotem i went. startuje od razu. To samo tyczy się przekaźnika - wentylator nie chodzi, wyjmuję przekaźnik, wkładam i zaczyna dmuchać. Przekaźniki już podmieniałem, bezpieczniki w porządku, szczotki mają jeszcze zapas i chodzą, rezystor dmuchawy OK. Najbardziej mnie nurtuje to chwilowe rozłączenie i podłączenie dopływu prądu.
Macie na to jakąś radę??