Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Filament
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Piec Vaillant VU 200-5 nagrzewanie obudowy

Jary 111 22 Wrz 2011 13:16 7030 15
  • #1 22 Wrz 2011 13:16
    Jary 111
    Poziom 8  

    Witam.

    W piecu Vaillanat VU 200-5 obudowa w okolicach iskrownika nagrzewa się do bardzo wysokiej temperatury - parzy (Akurat w tym miejscu jest wycięcie w szamotce na ten iskrownik, stąd przedostające się bezpośrednio na blachę obudowy promieniowanie cieplne). Cała frontowa ściana pieca jest gorąca
    Autoryzowany serwis zawyrokował:
    - brudny wymiennik - zostal wyczyszczony do stanu idealnego - nie pomogło ani trochę,
    - za krótki odcinek pionowy ruru wychodzącej bezpośrednio z pieca przed wejściem w kanał kominowy - piec został obniżony o pół metra, nic nie pomogło.
    Innych pomysłów serwisanci nie mają.
    Obudowa aż parzy, znaczek firmowy z płyty czołowej się stopił i odpadł, szamotka wewnątrz jest mocno "przypalona".
    Ciąg w kominie jest
    Co robić? Jak dzwonię do Vaillanta to mnie kierują do serwisantów, a ci jak zawsze - przeczyścimy wymiennik i będzie O.K, ale to nie pomaga, bo jest czysty i nie tłumi wylotu spalin.

    0 15
  • Filament
  • #2 22 Wrz 2011 23:46
    DARIUS67
    Specjalista - systemy grzewcze

    Jeżeli masz dobrego serwisanta, to z problemem by sobie poradził.
    Proponuję rozłącz czujnik ciągu kominowego, zdemontuj przerywacz-górna blacha pudło. Sprawdź czy aby na pewno wymiennik jest czysty. Wystarczy latarka i ewentualnie lusterko aby się przekonać. Pędzelek od dołu i odkurzacz, gdy zaniedbałeś Swój kocioł nie pomoże. Trzeba zdemontować wymiennik i rozpuścić zanieczyszczenie chemicznie, niektórzy serwisanci piaskują.
    Jeżeli faktycznie masz czysty wymiennik, to nie masz komina lub jest on zbyt małej średnicy -to samo, zły komin to krótki komin, za cienki komin, długi poziomy, wiele kolan, brak nawiewu.
    Gdybyś wezwał serwis, to by sobie poradził. Radzę wezwać serwis, nie instalatora.

    0
  • #3 23 Wrz 2011 09:16
    Jary 111
    Poziom 8  

    Dzięki za sugestie. Sytuacja wygląda tak:
    - wymiennik jest idealnie czysty. Poprzedni serwisant czyścił go szczotką od dołu bo był brudny. Miesiąc później jego następca zdjął wymiennik i złapał się za głowę, taki był wśrodku zawalony i katował go nożem pomiędzy płytkami utyskując na swojego kolegę poprzednika, czyścił go też strumieniem wody. W następnym roku sam wyjąłem wymiennik z pieca i ja złapałem się za głowę widząc, jak ostatni serwisant pogiął płytki tak, że blokowały przepływ. Zajeło mi naprawdę sporo czasu wyprostowanie pogiętych blach, od tej pory czyszczę wymiennik sam wyjątkowo sumiennie i dokładnie, czasem używam odkamieniacza do rozpuszczenia osadów. Po tych przygodach z serwisantami już więcej się z nimi nie umawiam, bo nie mam do nich szczęścia.
    - długość komina jakieś 7 metrów, dwa kolanka, odcinek poziomy pół metra (tyle co wejście z pieca w komin), wewnątrz komina rura kwasówka, nie wiem jakiej średnicy ale "typowy" wkład do kominów.
    - Nawiew do pomieszczenia z piecem jest - otwór w ścianie, zresztą nie to jest na pewno problemem bo sprawdzałem, czy otwarcie okna w kotłowni coś daje - jest bez zmian.

    Czy mam wołać kominiarza? A jeśli tak, to co ma on zmierzyć? Kominiarz oczywiście był i sprawdzał drożność kominów kiedy odpalałem piec po raz pierwszy. Co mogło się zmienić w rurze kwasówce? Czy kominiarz ma zmierzyć jakiś konkretny ciąg, który wymaga kocioł atmosferyczny?
    Jak odpalam kocioł bez komina (tak serwisant coś sprawdzał - chyba działnie czujnika ciągu, czy coś takiego) to i tak czuć promieniowanie cieplne na obudowie.
    kotły u wszystkich moich znajomych mają zimne obudowy a warunki ich pracy chyba się jakoś szczególnie nie różnią.

    Oczywiście moge wezwać serwis, ale po złych doświadczeniach raczej tylko rzeczywiście sprawdzonego fachowca. Czy ktoś może ma namiary na takiego w Warszawie? Ci co u mnie byli, znalazłem na liście autoryzowanych Vaillanta i skończyło się to kompeltną klapą - nawet nie wyczyścili wymiennika porządnie.

    0
  • Filament
  • #4 24 Wrz 2011 02:16
    DARIUS67
    Specjalista - systemy grzewcze

    Oprócz zapchanego wymiennika, może być jeszcze zbyt duże ciśnienie na dyszach.
    Aby sprawdzić prawidłowy pobór gazu, sprawdź przez pół minuty ile gazu w litrach, przepłynie przez gazomierz. Ilość w litrach pobranego gazu, powinna odpowiadać mocy urządzenia. Możliwe, że po wizycie instalatorów jako serwis, masz źle wyregulowany kocioł.
    A inny temat to brak powietrza do spalania. Jeżeli kocioł jest dobrze wyregulowany, to wymiennik powinien być prawie czysty - a Ty go skrobiesz.
    Otwarte okno, OK, sprawdź jeszcze raz czystość wymiennika po stronie spalin - musisz widzieć blaszki i wewnętrzne wypusty, i sprawdź ilość pobieranego gazu na max. mocy urządzenia.

    A czy sprawdziłeś drożność komina, może się częściowo rozpadł. Może zamiast stali KO miałeś zwykłą blachę - rynnę, i część komina skorodowała? Może coś częściowo zawaliło komin- piszę częściowo, bo gdyby brakowało ciągu to zadziałał by czujnik ciągu.

    0
  • #5 26 Wrz 2011 23:48
    1Qmaty
    Poziom 18  

    Kup samoprzylepną folię aluminiową odporną na temp. > 80 st. C i wyklej od wewnątrz przednią część obudowy na wys. 30-35 cm.
    Ponadto może być też zużyta przednia izolacja komory spalania.

    0
  • #6 27 Wrz 2011 10:11
    Jary 111
    Poziom 8  

    Sprawdziłem zużycie gazu. Jest 20 litrów na pół minuty, sprawdziłem to dokładnie. Po nagrzaniu wody obiegowej w wężownicy do temperatury 80 C, piec zaczyna modulować i zużycie gazu spada do 15-16 litrów. Mój piec ma 20 kw zatem zużycie byłoby w normie.
    Tym samym faktycznie może komin jest problemem. Jeszcze przeprowadzę obserwację na linii komin - okno.
    Wymiennik był mocno zabrudzony przy pierwszym czyszczeniu, a to dlatego, że kocioł był uruchomiony jeszcze w czasie budowy, i pewnie się do niego trochę napyliło. Teraz czyszczę go sam co roku "na błysk" i nie ma dużo zanieczyszczeń. Ostatnio tylko go lekko przeczyściłem miotełką, nawet nie zdejmowałem wymiennika jedyne zanieczyszczenia to lekki biały pył. Dzięki za ten pomysł z lusterkiem. Świetnie się sprawdza przy kontroli czystości.

    Czy można sprawdzić nagrzewanie się obudowy kotła, przy jego uruchomieniu bez podłączania go do komina. Znajduje się w pomieszczeniu technicznym z dużym oknem. Myślę, że taka krótkotrwała próba przy wyjętej rurze odprowadzającej spaliny wyeliminowałaby opory kominowe.

    Szamotka nabiera miejscami koloru fioletowego, ale jeszcze się trzyma.

    Jak sprawdzić drożność komina. Kominiarz po prostu patrzy czy jest ciąg. Czy to jest wystarczające? Tak to łatwo sprawdzam sam. Na dach kominiarz u mnie nigdy nie wychodził. Mogę sam tam pójść, wpuścić w komin latarkę na lince, to będę wiedziłą, czy jakieś gniazdo np tam nie wpadło.

    pozdrawiam,

    0
  • #7 27 Wrz 2011 23:24
    DARIUS67
    Specjalista - systemy grzewcze

    Czy wymiennik czyścisz tylko od dołu? Warto ściągnąć tą obudowę nad wymiennikiem i oczyścić go również od góry. Przy okazji latarką i lusterkiem dokładnie sprawdzisz czy wymiennik jest czysty.
    Komin powinien być wykonany z blachy kwasoodpornej, jeżeli taki masz, to masz również wyczystkę, takie drzwiczki. Po otwarciu, w czasie dnia jak wsuniesz lusterko powinieneś zobaczyć światło dzienne.
    Ja obstawiam na źle wyczyszczony wymiennik. No chyba, że masz kocioł połączony z kominem rozpadającym się spiro.

    0
  • #8 28 Wrz 2011 09:25
    Jary 111
    Poziom 8  

    Wymiennik jest czysty jak łza. Co roku zdemontowywałem go całkiem i czyściłem sumiennie. Ponieważ jednak nie był on bardzo brudny doszedłem do wniosku, że to nie ma sensu i w tym roku tylko go lekko odkurzyłem miotełką, przyglądając mu się z użyciem lusterka i latarki - jest O.K.
    Dzięki za ten patent z kominem. Do głowy by mi nie przyszło, że tak można zerknąć przez tą wyczystkę z lusterkiem. Jeszcze dziś tak zrobię. Komin mam z kwasówki, i podłączenie piec - komin też - pół metra rury do góry, kolanko i wejście do komina, może 30 - 40 cm.

    0
  • #9 28 Wrz 2011 23:47
    DARIUS67
    Specjalista - systemy grzewcze

    A czy czasem nie masz tam jakiegoś wentylatora wyciągowego w wentylacji lub okapie kuchennym?
    A może jest obudowany szafkami.

    0
  • #10 07 Paź 2011 12:26
    Jary 111
    Poziom 8  

    Niestety nadal nie mam dobrej diagnozy.
    Sprawdziłem drożność komina za pomocą lusterka. Jest pełna.
    W kominie mam samodzielny ciąg - sprawdziłem, kiedy piec nie pracował - zasysa powietrze do środka. Pomierzyłem średnice przewodów spalinowych. Wyjście z pieca, pionowy odcinek i kolanko w kierunku ściany (komina) ma 110 mm, wejście w sam komin 150 mm, komin także 150 mm. Na górze komina jest daszek chroniący przed opadami, ale nie sądzę, aby on powodował istotne tłumienie - daszek jest "firmowy", sąsiedzi też takie mają.

    Mam w domu wyciąg, ale jest rzadko używany i to nie może być to. Piec parzy zawsze, nawet gdy wyciąg jest wyłączony a okno otwarte.

    Tak się zastanawiam, czy może to dysze palników są niewłaściwe? Czy to możliwe, żeby instalator a potem serwis przeoczyli coś takiego? Gaz jest sieciowy. Zapłon jest bezproblemowy nic nie wybucha itp. To byłoby niezwykle mało prawdopodobne, ale jak to mówią tonący brzytwy się chwyta.

    0
  • #11 13 Paź 2011 00:17
    superjulka
    Poziom 1  

    Dzień dobry. Jestem nowy na tym forum ale chciałbym podpiąć się do tematu, gdyż mam taki sam kocioł. Generalnie ma 10 lat i kupiłem go wraz z domem. Nie był ponoć nigdy rozbierany, ani czyszczony od nowości przez cały ten okres. W zeszłym tygodniu rozebrałem i wyczyściłem. Ku memu zdziwieniu wymiennik nad paleniskiem nie był jakoś szczególnie brudny (trochę siwo-białego pyłu od spodu i zielona patyna od góry - ale wszystko drożne) Tłuszczu za to było na pozostałych elementach tyle, że czyściłem rozpuszczalnikami 4 godziny!(wisi w kuchni). Obudowa podczas pracy potrafi nagrzać się do tego stopnia, że nie da się dotknąć ręką, ale wydawało mi się to normalne skoro pracował na centralnym w cyklach ok. 5 min grzania, ok. 2 minut postoju i tak przez 6 h. Wszystko niby działa ale są 3 problemy poza nagrzewaniem się pudła:
    -po nagrzaniu się cwu podczas pracy pompy mocno szumi. Termometr sygnalizuje np. 60 st, ale przy pracy na centralnym nawet jak temp. wynosi 80 st. - szumu nie ma...
    -woda w obiegu ma rdzawo czerwony kolor pomimo 3 krotnej wymiany i przepędzeniu jej przez obieg w celu wypłukania.Grzejniki alu, rury PP-R.
    -działała ale przestała funkcja ciepłego startu. W prawdzie da się bez niej żyć, ale lubię jak wszystko działa jak należy. Dioda pali się na zielono - ciepły start rusza przy załączeniu zimnego kotła(po przekręceniu włącznika - na samym początku), ale potem już nie wstaje pomimo spadku temp na wymienniku. Podejrzewam, że to rzadna awaria tylko coś namieszałem niechcący w ustawieniach - grzebałem poprzez kombinację klawiszy ,,i'' + ,,+" i może zamiast tylko odczytać temp. w blokach od d.0 - d.10 coś przestawiłem. Po co tam właziłem sam nie pamiętam - diabeł podkusił...
    Może któryś z panów speców zna rozwiązanie tych zagadek, szczególnie tej ostatniej?

    0
  • #12 20 Gru 2011 15:04
    andix1
    Poziom 8  

    ----->Jary
    Czy udało Ci się rozwiązać problem z grzaniem obudowy?. Pytam, bo mam też taki kocioł i też mi się nagrzewa obudowa, serwisant jest bezradny i w ogóle przyjmuje to jako rzecz normalną w kotłach atmosferycznych.

    0
  • #13 20 Gru 2011 15:32
    Jary 111
    Poziom 8  

    Niestety nie rozwiązałem tego problemu.

    1. Nie jest prawdą, że jest to cecha kotłów atmosferycznych. Takie kotły u znajomych są "lodowate". Nie ma mowy o jakimkolwiek nagrzewaniu. Fakt, że znajomi mają Junkers i Buderus.
    2. Sprawdź to, o czym pisano wyżej - komin, dopływ powietrza i przede wszystkim czy wymiennik jest czysty
    3. Problemu nie rozwiązałem.
    4. Popełniłem kompletną głupotę - posłuchałem się instalatora i przesunąłem kocioł w dół, aby wydłużyć pionowy odcinek rury kocioł - komin powyżej 1/2 metra. To oczywiście nic nie dało, a pochłoneło pół dnia pracy hydraulika/gazownika i nieźle kosztowało.
    5. Pytaj znajomych o kocioł Vailanta i jak się nagrzewa. Tam trzeba będzie obejrzeć co i jak. Wtedy daj znać do mnie.
    6. Dzwoniłem do Mościsk - centrum Vailanta, ale oni odsyłają do serwisu, który nie umie pomóc.

    Tak czy inaczej - wszystkiego najlepszego z tytułu nadcodzących Świąt i Nowego Roku.

    Jak mój piec kiedyś padnie, to go zamienię na inny - z zamknięta komorą spalania (bo atmo wyziębia mi pomieszczenie) i już nie Vaillanta bo mam dośc tej firmy.

    0
  • #14 21 Gru 2011 19:05
    andix1
    Poziom 8  

    Wyręczyłem serwisanta i sam porozbierałem kocioł aby zobaczyć, co jest grane.
    To, co zobaczyłem przerosło moje oczekiwania, bo wygląda to jak tandetna podróbka kotła typu Waillant.
    Po pierwsze nie ma kołnierza do przyłączenia rury wylotu spalin a to sprawia, że ewentualne skropliny wylewają się na przerywacz ciągu i wygląda to nieestetycznie.
    Komora spalin wygląda gorzej niż w tanim kotle typu ARISTON czy też Beretta (te widziałem i są dokładniej wykonane). Okładziny termiczne przednia i tylna pękniete co z całą pewnością nie poprawia termiki kotła. Okładzina przednia lata w rowkach obudowy i nie przylega do blachy obudowy. Otwór dla iskrownika nie wykończony blachą z zawinięciem na okładzinę (powinno być szczelne połączenie jak w innych kotłach).
    Okładziny termiczne wyglądają na jakieś tanie podróbki (w Ariston są białe twarde solidnie wykonane)
    Przy takiej konstrukcji komory spalania nie ma takiej możliwości, aby obudowa sie nie grzała i myślę, że jakaś instrukcja to określa dokładnie tę maksymalną temperaturę.
    Zadałem pytania do Waillant, ale odpowiedzieli mi po macoszemu tylko na jedno pytanie dot. błędu F-22 ale na ten problem ani słowem.
    Postaram się zmodernizować nieco swoja komorę spalania i wymienić okładziny na jakieś porządne jak dostanę i dam znak jaki z tego efekt.
    Póki co z Waillanta sie wyleczyłem na dobre, ale nie popuszczę im póki mi nie odpowiedzą na każde zadane pytanie. zamierzam tez wysłać zdjęcia tej tandety wprost do Firmy macierzystej niech zobaczą ten bubel, bo nie wygląda on na niemiecka robotę.

    Pozdrawiam i okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkiego co najlepsze.

    0
  • #15 22 Gru 2011 09:06
    Jary 111
    Poziom 8  

    Witam,

    Ktoś mi kiedyś powiedział - jeden z serwisantów, że piece sprzedawane przez Vaillanta "na wschód" to dziadostwo, a te same modele produkowane na rynek np niemiecki są o wiele lepsze i oczywiście więcej kosztują. Zatem trop którym podążasz może być własciwy. Jeżeli wszystko inne jest O.K. (czysty wymiennik, dopływ powietrza, komin itp) to może właśnie chodzi o to, że te piece to zwykły szmelc.
    Niestety nie widziałem innych piecy "od środka" ale to o czym piszesz to może być to. Mój piec nagrzewa się jak sądzę od małej nieizolowanej przestrzeni - "okienka" przez które widać iskrownik. Są tam chyba ze trzy druciki na takich małych ceramicznych izolatorach. Kiedy piec grzeje przez to okienko też nieźle grzeje - prosto na obudowę. Nie wiem, czy tak ma być, czy też może brakuje tam jakiejś osłony. W komorze spalania musi panować niezłe piekło. Szamotka jest aż fioletowa w niektórych miejscach i się osypuje. Niestety nie widziałem, pieca Vaillanta podczas pracy nigdzie indziej. To co maja znajomi jest zimne, nie będę im przecież zdejmował obudowy więc o konstrukcji tych piecy niczego nie wiem. Zakładam, że ten mój Vaillant to pewnie złom i niestety Twój pewnie też Mercedesem nie jest.
    Jeżeli chodzi o błąd F22 to go skutecznie wyeliminowałem - jest to opisane na forum pod moim nickiem. W przypadku problemów pisz.

    Pozdrawiam,

    2
  • #16 22 Gru 2011 10:00
    andix1
    Poziom 8  

    Czytałem to o F22, ale u mnie te zabiegi nie pomagają skutecznie. Jedną z przyczyn wyrzucania tego błędu była różnica potencjałów elektrycznych miedzy rurami wodnymi,a rurą gazową i co dziwne to też skutkuje błędem F22. Drugim jest błąd dopasowania wymiennika z kotłem co skutkuje zbyt szybkim przyrostem temperatury w wężownicy (fachowcy z Waillant napisali mi że zbyt wolnym) , a tym samym przyczynia się do tworzenia licznych pęcherzyków powietrza z którymi układ odpowietrzania nie daje sobie rady, bo separator na pompie nie jest najlepszej jakości. F22 pojawia się wiec u mnie tylko w trybie CW a nigdy w trybie CO i tylko wtedy gdy woda w zasobniku jest mocno wychłodzona. To dziwne zjawisko tłumaczył mi znajomy fizyk i jest na to sposób taki, aby kocioł przechodził w tryb CW z trybu CO przy każdym przejściu z trybu nocnego na dzienny, ale przecież nie o to chodzi, bo kotły innego typu nie reagują na takie drobnostki nie wpływające na eksploatację urządzenia.

    To okienko, o którym piszesz to dla iskrownika i czujnika zapłonu. Wspomnę, ze w Waillant ten czujnik zapłonu za dobry tez nie jest i wystarczy, że końcówka czujnika pokryje się nalotem i zaraz kocioł będzie powtarzał zapłon. Sprawdź u siebie ten moment. Włącza się pompa, za chwilę pierwsza próba zapłonu -skuteczna, chwila przerwy i jeśli pojawi się druga próba zapłonu, to czujnik trzeba oczyścić (ten drucik od lewej).

    0