Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep ECSYSTEM
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

jonizator cząsteczek wody

nalf 25 Cze 2005 01:22 135595 453
  • #181
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Co do różdżki i wahadełek to robiono jakieś badania - z wynikiem negatywnym
    (zaproszono różdżkarzy, puszczono pod ziemią wodę, i zgadujcie gdzie).
    I jest jakaś całkiem pokaźna nagroda, która czeka na pierwszego, komu się uda
    zademonstrować, że coś takiego działa... no i wciąż czeka, nie ma komu wziąć.
    http://skepdic.com/dowsing.html - ponoć to ponad milion dolarów!
    Opis wyników testu w Kassel: http://www.randi.org/pdf/swift1-2.pdf
    Jest też o tym w Wikipedii, a można i poszukać przez Google (dowsing kassel).

    Z drugiej strony, mi przydarzyło się coś takiego: była na wsi susza, zaczęło
    brakować wody w studniach. Poszedłem do jednego rolnika, zbadałem różdżką
    okolice studni, i powiedziałem mu "masz wodę metr w lewo od studni"; opowiedział
    mi potem, że wlazł do studni, parę razy stuknął w lewo szpadlem, i musiał szybko
    uciekać... innemu pokazałem dwa miejsca dobre na wykopanie studni, pytał mnie,
    czy nie można by między tymi miejscami, bo tam mu lepiej pasuje, powiedziałem,
    że nie, że tam nie będzie wody; a on i tak tam wykopał, i wody rzeczywiście nie było.

    A czy czegoś to dowodzi? Nie, bo dwa przykłady nie są statystycznie znaczące.
  • Sklep ECSYSTEM
  • #182
    twazny
    Poziom 26  
    Nieudany eksperyment (niemiecki) nie jest dla mnie przekonujący.Wcześniej próbowano czegoś podobnego ze sztucznie skanalizowaną wodą-tam również było fiasko.Z kolei wykrywalność naturalnych cieków podziemnych jest niezaprzeczalna.Skutkiem rozbieżności postawiono hipotezę a właściwie przywrócono do łask starą, że to nie tyle sama wodą co jej przeciskanie się przez minerały jakoby generuje szerokopasmowy szum.Mnie osobiście bardziej przekonuje teoria Jerzego Wożniaka którą opisał w książce "Nowoczesna Radiestezja".Może dlatego że inne żródła nie próbują wyjasnić zjawiska a jedynie spekulują wnioskami.A może to już zboczenie zawodowe technokraty poszukującego logicznych przyczyn i skutków.Istotny jest pewnie też fakt że autor był także elektronikiem.Tak na marginesie szczerze polecam wydanie.

    Filozoficznie rzecz ujmując deprywający bywa wiedza jak niewiele jeszcze wiemy o wszechświecie; czym jest te ponad 90% masy której nie widzimy,co z tymi duchami,obcymi....Pewnie lepsza namacalna elektronika .

    Cóż, czekajmy na jonizatora......
  • #183
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Nieudany eksperyment może być mało przekonujący - w końcu może warunki były nie takie, nie wiemy
    przecież - skoro nie wiemy, jakie miałyby być fizyczne podstawy radiestezji - jakie warunki są potrzebne,
    by to funkcjonowało, może np. woda wodociągowa, która została oczyszczona w filtrach, nie nadaje się,
    bo dla wykrywania wody potrzebny jest np. promieniotwórczy radon zawarty w naturalnej wodzie?

    Może radiestezja ma dużą stałą czasową - wodę można wykryć, jak płynie od tygodnia?
    (to drugie przypuszczenie raczej zostało zaprzeczone przez eksperyment z Kassel - test wykrywania
    wody w rurze nie był jedynym, było też robienie map cieków wodnych przez radiestetów, i każdemu
    z nich wyszło zupełnie co innego - brak jakiejkolwiek korelacji; gdyby choć dwóch naprawdę wykrywało
    cieki wodne, to byłaby wyraźna korelacja między ich mapami - trzeba by przyjąć założenie, że wśród
    tych radiestetów co najwyżej jeden naprawdę wykrywał cieki wodne, a pozostali nie)

    Ale chyba najbardziej przekonującym dowodem jest ten milion dolarów czekający na tego, kto umie...
    wygląda na to, że wszyscy, którzy naprawdę potrafią różdżką wykrywać cieki wodne, są bezinteresowni,
    i nie chcą dostać tego miliona - i to jakoś dziwnie nie pasuje do faktu, że w Niemczech parę tysięcy ludzi
    żyje z praktykowania radiestezji za pieniądze - pewnie żaden z nich nic tak naprawdę nie wykrywa. ;)
    Tak dokładniej - nie wiem, ilu żyje z radiestezji - statystyki mówią, ile zarabiają wszyscy radiesteci
    razem wzięci, i o ile pamiętam to było chyba 75 milionów rocznie - nie możemy z tego wiedzieć,
    czy to jest 100000 radiestetów, i każdy dorabia na tym jakieś drobne sumy, a żyje z czego innego,
    czy też kilkuset, którzy mają zarobki na poziomie kilkakrotnie lepszym, niż przeciętne.
    A może wyjaśnienie jest takie, że radiesteci zarabiają miliony miesięcznie, i milion dolarów to za mało,
    żeby któryś z tych, co naprawdę umieją wykrywać wodę używając różdżki, był nią zainteresowany? ;)

    Może eksperyment w Kassel nie dał pozytywnych rezultatów, bo była tam tylko garstka nowicjuszy?
  • #184
    Jogesh
    Poziom 28  
    Wiesz, nikt łatwo nie daje miliona dolarów. Zawsze znajddzie powód, żeby nie dać. Zresztą nie jest łatwo skupić się jak "walczy się" o wygraną 1 milon.

    Pozdr
  • #185
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Z tego, co widziałem w opisie eksperymentu, to organizatorzy raczej byli skłonni
    szukać sposobu na to, żeby dać, tylko może wtedy to nie był milion, a 10000 $
    - ufundował to ktoś prywatnie, potem do tego dołożyli się inni, i zebrało się.

    Kryteria przyznania nagrody były z góry ustalone, i nikt ich nie spełnił.
    I to mimo szczerych chęci organizatorów, by wykryć u kogoś jakieś zdolności
    paranormalne - jak wyglądało, że ktoś ma pozytywne wyniki poniżej kryterium,
    to robili powtórkę; i nic z tego nie wyszło, lepsze wyniki okazały się przypadkiem.
  • #186
    Jogesh
    Poziom 28  
    No cóż, Ty czytałeś o innnych eksperymentach, ja o innych. Czytałem o 80% udanych. Nie ma co sie spierać. Może Twój eksperyment był fałszywką, może ten o którym ja czytałem... Wiesz jak prawda czesto ma się nijak do tego co podaje się w wiadomościach. Tak przy okazji, czy podawali w Polsce w wiadomościach o ataku terrorystycznym w Indiach, który był 5 lipca?

    Jednek, to chyba forum elektroniczne....

    Pozdr.
  • #187
    _jta_
    Specjalista elektronik
    To czemu ci, którym niby te eksperymenty się udają, nie sięgnęli po ten milion?
    Tacy bezinteresowni to oni nie są, bo za swoje usługi inkasują forsę, i to dużą.

    Pamiętam, że kiedyś w telewizji pokazywali, jak niejaki Uri Geller zginał łyżeczki
    telekinetycznie... czytałem, że świetnie mu to wychodziło, dopóki przy pokazie
    nie było zawodowego iluzjonisty - jak się pojawił, to łyżeczki przestały się giąć.

    Zastanawiałem się kiedyś, czy radiestezja nie wykorzystuje pola elektrycznego
    między powierzchnią Ziemi a wysokimi warstwami atmosfery (około 200 V/m),
    i prądu płynącego przez atmosferę - ale to jest około 1pA/m2, więc dość mało,
    i trudno sobie wyobrazić mechanizm, który by pozwalał tak mały prąd wyczuć.

    A co podawali w wiadomościach, to nie wiem, bo wtedy nie oglądałem TV.
  • #188
    Jogesh
    Poziom 28  
    Wiadomo, że oszustów jest znacznie więcej niż prawdziwych specjalistów w tej dziedzinie. Bardzo łatwo ludzi nabrać. Iluż to było " świętych" jasnowidzów i proroków, którzy oszukiwali ludzi. Ale jest coś takiego jak świadomość pojedńcz i świadomość powszechma, przynajmniej tak niektórzy uważają, pozatym co to są myśli? Mi się wydaje, że nie jest wielkim problemem odczytywac czyjeś myśli nie widząc nawet danej osoby, tylko będąc blisko, to są pewne fale, tak samo {być kmoże} każda rzecz wysyłą pewne fale które moga być odbierane, przez psychikę odpowiednio wyświczonej osoby. Kiedyś rozmawiałem z pewna panią psycholog i mówiła, że poprzez hipnozę można wpływać na materie. Że zna takie eksperymenty podczas których hipnotyzowano człowieka i przypalano mu rękę papierosem, a mówiono, że "tylko dotykam cię". Nie było na skórze żadnego śladu spaleniezny. Ciekawe co?

    Pozdr.
  • #189
    _jta_
    Specjalista elektronik
    No, to by dawało jakiś wkład do wyjaśnienia, dlaczego nabywcy tego aparatu twierdzą, że pomaga.
    Jeśli chodzi o "proroków", którzy oszukiwali, to Żydzi mieli wobec nich taką zasadę: jak przyłapano,
    że ktoś podawał się za proroka, i w czymś oszukał, to go kamieniowano.
    A jeśli chodzi o odczytywanie myśli, to nie ma fizycznych podstaw, które by na to pozwalały.
    Raczej prawdopodobne, że to jest pozafizyczne - na przykład jakieś duchy podpowiadają.
  • #190
    jonizator
    Poziom 14  
    Słuchajcie moi drodzy!
    Nie dam się sprowokować wypowiedziami dopóki nie skończę mojej pracy związanej z projektem. Jestem na ukończeniu ostatniego etapu wdrożenia produkcji seryjnej jonizatora. Od niedługiego czasu będę mógł produkować i więcej i lepiej. Nie ukrywam, że to jest dla mnie biznes, a nie reagowanie na te czy inne wypowiedzi na forum Elektroda by się bronić. Wiele wypowiedzi zmuszony jestem ignorować ze względów praktycznych, gdyż brakuje mi czasu by na nie odpowiadać, chociaż ciśnie mi sie na usta by coś powiedzieć i “na klawiaturę” by coś napisać. Ja nauczyłem się pokory przez wiele lat jak zajmowałem się jonizatorem i jestem przyzwyczajony do niewybrednej, niestety czasami nawet brutalnej krytyki. Ale takie prawo wynalazcy i odkrywcy, że to ja muszę odpowiadać na zarzuty i myślę, że wcześniej czy później na nie odpowiem na takiej zasadzie, że prawda sama się będzie bronić. Pocieszeniem dla mnie jest fakt, że ilość moich zwolenników (i to procentowo) ciągle rośnie i są to ludzie, którzy maja duże znaczenie w społeczności w której się obracam. Będę starał się całościowo odpowiedzieć na te zarzuty, w sposób pojedynczy nie jestem w stanie. Po prostu brakuje mi czasu, a dokładnie ten czas poświęcam na czynności, które dają mi więcej efektów , w tym i finansowych. Niestety uczestnicy forum, z tego co wnioskuję, nie chcą mi płacić za moje wypowiedzi :-))) , ba niektórzy wręcz żądają bym im płacił i dostarczał za darmo mój jonizator. Informuję, że mam korzystniejszy układy. Mój jonizator będą badać i poważni ludzie i poważne podmioty. Nie muszę się przecież tłumaczyć nikomu z kim i na jakiej zasadzie trzymam. Jeśli mój jonizator jest coś wart przetrwa on falę niewybrednej krytyki, jeśli jak niektóry twierdzą jest to oszustwo, to zostanie to wykazane. Nie potrzebna więc jest ta gorączkowość- wcześniej czy później problem będzie rozwiązany.
    Do _jta_ . Prosiłem Cię byś wyprowadził krok po kroku wzór na energię własną ładunku zgromadzonego na powierzchni kuli. Być może miałeś rację. Ja chciałem wiedzieć tylko dlaczego ją miałeś. W dalszym ciągu twierdzę, że Twoje dywagacje na temat zależności ładunku na powierzchni od dopuszczalnego promienia stabilnej kropli wody jest pozbawione sensu. Z Twojej wypowiedzi , bo nie skrytykowałeś sensu mojego wyprowadzenia wzoru, wynika, że przyznałeś mi rację i kwestionowałeś jedynie wartość energii własnej ładunku zgromadzonego na powierzchni kuli. Dal mnie to ważne. Wyprowadź i uzasadnij więc krok po kroku wzór na energię własną (potencjalną).
    Jeśli nie kwestionujesz mojego rozumowania, to informuję Cię, że dla dowolnej stabilnej kropli wody nawet dla takiej o średnicy 1 mikrometra ilość elektronów znacznie, znacznie przekracza liczbę 1. To można policzyć bez problemu w oparciu o moje rozumowanie.
    I moja prośba. Nie szargajmy wzorami- ich ilością i różnorodnością. Genialna myśl cechuje się prostotą. Nie mówię , że zawsze, ale często ludzie o kompleksie niższości chcą pokazać jacy oni są ważni, jacy mądrzy. Budują na siłę pomniki dla siebie przed innymi ludźmi. Dyskutując powołują sie na mnóstwo znanych autorytetów, cytują ich wypowiedzi, rzucają na tablice mnóstwo, czy trzeba czy nie trzeba, wzorów. Tworzą szum informacyjny, a czasami nawet bełkot logiczny. I oczywiście wodzą maluczkich, którzy nie orientują sie w zagadnieniu. Tylko.........., że nie rozwiązują sprawy czy problemu, bo ich celem nie to jest. I mielą mnóstwo słów, zużywają mnóstwo energii własnej i cudzej. I nieporządek zamiast maleć, to rośnie. Jak fizycy mówią zwiększa się im entropia i całemu sąsiadującemu układowi. W końcu mało kto wie o co chodzi. I okazuje się potem, że pozornie najciemniej jest pod latanią i to nie dlatego, że tam natężenie światła jest najmniejsze , bo jest wręcz przeciwnie, ale dlatego, że obserwatorzy w swoim zacietrzewieniu oślepli, udają przed innymi, że widzą ba, że są nawet synami światłości :-))), a w rzeczywistości są ślepi i nie chcą nawet w sytuacji oczywistej się do tego przyznać.
    Myślę, że ta moja wypowiedź wystarczy na jakiś czas dopóki nie skończę wdrożenia.
    Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
  • Sklep ECSYSTEM
  • #191
    _jta_
    Specjalista elektronik
    jonizator napisał:
    Nie dam się sprowokować wypowiedziami dopóki nie skończę mojej pracy związanej z projektem.

    A jeśli ten projekt od początku do końca jest błędny, to czy warto wkładać w niego tyle czasu?
    Przyznam, że jest dla mnie niezrozumiała postawa poświęcania na coś miesięcy pracy
    bez zastanawiania się, czy to coś wogóle ma jakiś sens...

    jonizator napisał:
    Do _jta_ . Prosiłem Cię byś wyprowadził krok po kroku wzór na energię własną ładunku zgromadzonego na powierzchni kuli.

    Podałej je 20 Cze 2005 00:08 - poza tym to było w podręczniku fizyki do szkoły średniej.

    jonizator napisał:
    W dalszym ciągu twierdzę, że Twoje dywagacje na temat zależności ładunku na powierzchni od
    dopuszczalnego promienia stabilnej kropli wody jest pozbawione sensu. Z Twojej wypowiedzi ,
    bo nie skrytykowałeś sensu mojego wyprowadzenia wzoru, wynika, że przyznałeś mi rację
    i kwestionowałeś jedynie wartość energii własnej ładunku zgromadzonego na powierzchni kuli.
    Dal mnie to ważne.


    Po pierwsze, wyłapałem dwa błędy, a nie jeden, po drugie napisałem wtedy "Nie jestem pewien, czy
    tak jest - wyprowadzenie warunku mechanicznej stabilności naładowanej kropli jest dość skomplikowane"
    - chodziło mi o założenia, wskazałem, jakie powinny być, potem zapytałem znajomego, i dowiedziałem się,
    że problem jest rozwiązany w książce Batygina i Toptygina, podałem to rozwiązanie.

    jonizator napisał:
    Jeśli nie kwestionujesz mojego rozumowania,

    Od początku kwestionowałem poprawność metodologiczną. Nie mogłem - bez rozwiązania tego
    problemu w bardziej poprawny sposób - określać, czy wynik, do którego prowadzi, jest poprawny
    - tak się składa, że z błędnego rozumowania może wyjść poprawny wynik - z nieprawdy wynika wszystko.

    jonizator napisał:
    dla dowolnej stabilnej kropli wody nawet dla takiej o średnicy 1 mikrometra ilość elektronów znacznie, znacznie przekracza liczbę 1

    Nie wynika jednak z tego, że takie krople mogą powstawać na skutek przyciągania cząsteczek
    wody przez siły elektryczne - to tak, jakby twierdzić, że ponieważ wierzchołek góry jest płaski,
    to można na nią bez problemu wejść - a jeśli ze wszystkich stron są przewieszki, to co?

    jonizator napisał:
    I moja prośba. Nie szargajmy wzorami- ich ilością i różnorodnością. Genialna myśl cechuje się prostotą.

    Ograniczyłem je do minimum, potrzebnego do rozwiązania problemu - jak pisałem, najbardziej
    poprawne metodologicznie jest liczenie tego poprzez harmoniki sferyczne, ale to nawet
    dla specjalistów jest trochę trudnawe, więc po co? Zdaje się, że podałem jakieś uzasadnienie
    tego, by zrezygnować z harmonik i ograniczyć się do jednego typu deformacji.
    A że problem sam z siebie jest dość złożony, i nie można prościej, to już taka jest Natura.

    Można zapewne wyprowadzić wzory podane przez Batygina i Toptygina nieco prościej,
    bo u nich jest tak, że posługiwali się jednym wzorem do rozwiązania kilku zadań, jeśli by
    ograniczyć się tylko do określenia granicy stabilności, to z użyciem harmoniki sferycznej
    (ale tylko jednej) można to zrobić najprościej - tylko że nawet wtedy przeliczenie tego
    i opisanie w czytelny sposób to byłoby kilkanaście godzin pracy - nie mam ich na zbyciu.

    ------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Można by co najwyżej przedstawiać samą myśl, bez wzorów, które ją uzasadniają.
    No to napiszę tak: pojedyńczy ładunek elementarny nie spowoduje przy normalnej wilgotności
    powietrza zebrania się takiej ilości cząsteczek wody, by taki jon poruszał się dużo wolniej, niż
    zjonizowane cząsteczki gazu; większy ładunek spowoduje, że formująca się kropla rozleci się
    na skutek odpychania ładunków jednoimiennych; w związku z tym nie ma podstaw, by małe
    przewodnictwo zjonizowanego powietrza uzasadniać tworzeniem się ciężkich jonów, i twierdzić,
    że właśnie takie jony się tworzą, i mają jakieś cenne właściwości lecznicze - takich ciężkich jonów
    nie ma, niskie przewodnictwo jest dlatego, że jonów jest mało - tak mało, że błąd pomiarowy jest
    większy, i nie da się z wykonanych pomiarów ustalić, czy jakieś jony są, czy ich wcale nie ma,
    a "właściwości lecznicze" tych jonów to tylko efekt placebo.
  • #192
    JacekWro
    Poziom 15  
    jta, znowu zawyrokowałeś, łobuzie :)
    Proponuję zacząć od początku. Zostawmy ciężkie jony, prądy, jonizator, właściwości lecznicze, placebo.
    Przyznam, że mój kontakt z jonizatorem nie zaczął się od teorii takich jonów, ani nie wypłynął z mojego przygotowania naukowego, którego po prostu nie mam.
    _jta_: Różnica między Tobą a mną polega, moim zdaniem, przede wszystkim na tym, że ja byłem na tyle naiwny, że nie licząc tych wszystkich górnolotnych wyprowadzeń w stylu "harmoniki sferycznej", po prostu skonstruowałem jonizator, i tyle.
    Dywagujesz o tych wszystkich zależnościach, ale, wiesz co? Szkoda, że nie mieszkamy blisko, bo chciałbym, żebyś kiedyś wsadził nos w te moje żarniki i zrozumiał, dlaczego bronię tematu. Mirek Sobolewski tłumaczy zjawisko zbieraniem elektronów przez dipole, ja nie jestem pewien, czy nie łapią ich (również) inne cząstki. W każdym razie, mam pewne obserwacje praktyczne, świadczące, że te elektrony opuszczają termokatodę, czego efektem są wyrażne procesy utleniające w otoczeniu i obecności ciśnienia atmosferycznego. Jeśli rzczywiście jesteś fizykiem -a z niektórych Twoich postów wnioskuję, że może masz też jakąś wiedzę chemiczną (zakładam, że nie udajesz - gdybym miał szerokie podstawy do takiego założenia, nie odnosiłbym się do Twoich postów) -to mam prośbę:
    Napisz, co wg. fizyko-chemii (lub Twojej teorii) dzieje się z rozgrzanym metalem w powietrzu. Proces jest do znudzenia, miliony razy opisany, jeśli chodzi o próżnię. Jak te procesy zachodzą w powietrzu? Jeśli nie zachodzą, to dlaczego? Ja w zamian opiszę tu wreszcie parę moich doświadczeń, jeśli chodzi o jonizatory powietrza. Będą subiektywne, ale jestem przekonany, że każdy, kto podobnie badał temat poprawy powietrza i jonizacji, potwierdzi zjawiska, które opiszę. Celowo do tej pory powstrzymuję się z tym, bo co pewien czas przeglądam forum. Może się wreszcie ktoś znajdzie, kto bez żadnych sugestii już drążył ten temat. Proszę, napisz. Obiecuję, że wnikliwie to przeanalizuję, i podzielę się, jak wykonać proste eksperymenty. Będę też wdzięczny wszystkim za rozważania lub jakieś linki odnoszące do termoemisji w powietrzu.
    PS: Nemo07 - jeśli nie wysiadłeś całkowicie, dołącz się.
    Pozdrawiam wszystkich.
  • #193
    _jta_
    Specjalista elektronik
    JacekWro: zjawiska, o który pytasz, są opisane, np. "Poradnik radio- i teleelektryka", PWT Warszawa 1959.

    Natomiast o efekcie placebo to chyba czytelnicy Elektrody mało wiedzą, albo ci, co wiedzą, nie piszą
    o tym, co wiedzą; fakt eksperymentalny jest taki, że do uzyskania wyników takich, jakby bezwartościowy
    lek znakomicie leczył jakąś chorobę wystarczało, żeby komukolwiek, kto ma kontakt z chorym, powiedziano
    że jest to nowy lek - jakoś fakt, że choremu nic nie mówiono, nie eliminował efektu placebo.

    Bez eliminacji efektu placebo (a do tego potrzebne są specjalne procedury, których ja nie znam) wszelkie
    oceny skuteczności leczenia są obarczone poważnym błędem i nie dowodzą, że coś działa leczniczo.

    Aha, i jeszcze jedno: ja też konstruowałem jonizator, jakbyś uważnie czytał, to byś zauważył.
    ------------------------------------------------------------------------------------
    Jeszcze coś do spraw poprzednio poruszanych: nie mam pewności, czy wynik pomiaru ilości jonów
    (o ile pamiętam, 150-300/cm3) przedstawiony na stronie http://www.jonizator.pl w http://www.jonizator.pl/gif/1.jpg
    jest poprawny - ponieważ jednak podpisał się pod nim profesor Henryk Mikołajczyk, a i pan Sobolewski
    tego wyniku nie kwestionuje, nie widzę powodu, żebym ja miał uważać go za błędny.

    Co do wypowiedzi Jacka "Zostawmy ciężkie jony, prądy, jonizator, właściwości lecznicze, placebo. "
    - moim zdaniem (a mam na ten temat sporo i własnego doświadczenia, i przeczytanych opinii fachowców),
    takie zostawianie spraw prowadzi do gubienia prawdy - a komu na tym zależy?

    Mógłbym uzupełnić moją wypowiedź z 09 Lip 2005 12:56 - otóż bez wielkich obliczeń wiemy, że:
    1) energia elektryczna naładowanej kropli wody jest wprost proporcjonalna do kwadratu ładunku, a odwrotnie
    proporcjonalna do promienia, i jest dodatnia;
    2) energia napięcia powierzchniowego jest (jak sama nazwa wskazuje) wprost proporcjonalna do powierzchni,
    czyli do kwadratu promienia, i też jest dodatnia;
    3) z (1) i (2) wniosek, że stosunek tych energii jest proporcjonalny do sześcianu promienia kropli, i że dla małych
    kropli energia elektryczna bardzo szybko rośnie (1/R^3), gdy promień maleje;
    4) ze względu na parowanie potrzeba, by powiększenie się kropli o jedną cząsteczkę wody powodowało spadek
    energii (elektrycznej plus napięcia powierzchniowego) porównywalny z energią ruchu cieplnego - co wraz z (1)
    prowadzi do wniosku, że energia elektryczna musi być ponad 2 razy większa od energii napięcia powierzchniowego,
    żeby kropla mogła łapać z powietrza cząsteczki wody;
    5) jeśli energia elektryczna jest dużo większa od energii napięcia powierzchniowego, to kropla musi zostać
    rozerwana przez odpychanie się ładunków jednoimiennych, jeśli tylko ma więcej, niż jeden elementarny ładunek;
    6) nie da się w taki prosty sposób, bez skomplikowanych wzorów, określić, czy kropla, która jest stabilna ze względu
    na parowanie, zostanie rozerwana przez odpychanie ładunków (przy założeniu, że jej ładunek jest większy od
    elementarnego) - nie jest jasne, czy "ponad 2" to jest "dużo" w sensie, by to wystarczyło do rozerwania kropli,
    jednak skoro energia elektryczna tak szybko rośnie w porównaniu z energią napięcia powierzchniowego przy
    zmniejszaniu się kropli, to kropla nieco mniejsza, niż stabilna ze względu na parowanie, musi zostać rozerwana;
    7) to powoduje, że krople o ładunku większym od elementarnego nie mogą powstawać poprzez wzrost kropli
    z kondensacji pary wodnej (bo w trakcie wzrastania, zanim urośnie, zostanie rozerwana).

    Ten opis nie jest sprzeczny z tym, że mogą istnieć krople o dość dużym ładunku, i średnicy wielu mikronów - mogą
    one powstawać w inny sposób, na przykład można je wytworzyć przy pomocy rozpylacza, podłączając do niego dość
    wysokie napięcie, by powstające krople się ładowały; takie krople prawdopodobnie będą niestabilne ze względu
    na parowanie (to znaczy po jakimś czasie wyparują), ale ten czas, przy dość dużych rozmiarach, będzie wystarczający,
    by móc takie krople obserwować, i to bez wielkiego pośpiechu; nie będą to dni, raczej dziesiątki sekund lub minuty
    (jakimś obiektem o porównywalnym czasie istnienia mogą być kolorowe bańki mydlane).

    jonizator napisał:
    Być może miałeś rację. Ja chciałem wiedzieć tylko dlaczego ją miałeś.
    W dalszym ciągu twierdzę, że Twoje dywagacje na temat zależności ładunku na powierzchni
    od dopuszczalnego promienia stabilnej kropli wody jest pozbawione sensu.

    Może - jeśli nie jest dla Ciebie jasne, dlaczego wzór, jaki podałem, jest poprawny, to opisz dlaczego
    - ja przecież nie wiem, jakie elementy wiedzy z fizyki są dla Ciebie znane i akceptowane, a wykładanie
    od podstaw całej wiedzy z zakresu szkoły średniej to praca minimum na miesiące (a może na lata).

    Jeśli twierdzisz, że coś _jest_ pozbawione sensu, to może wypadałoby to uzasadnić - chyba, że oprócz
    fizyki odrzucasz również zasady kultury dyskusji, które stosuję i ja, i ludzie z mojego środowiska.
    Być może jest tak, że _nie dostrzegasz_ sensu mojej wypowiedzi, wtedy prosiłbym o określenie,
    w którym momencie przestajesz go dostrzegać, co jest dla Ciebie niezrozumiałe.
    Stwierdzenie, że coś _jest_ czymś, zawiera w sobie ocenę - jeśli nie jest uzasadniona, to prowadzi to
    do posługiwania się nieuzasadnionymi ocenami, a to z kolei do błędów poznawczych.
    Wydaje mi się, że lepiej jest unikać błędów, ale możesz chcieć je popełniać - czy chcesz?
  • #194
    JacekWro
    Poziom 15  
    Chyba mnie nie zrozumiałeś. Napisałem przecież, że nie chcę rozmawiać
    o jonizatorze ani jego skuteczności, placebo czy istnieniu jonów ciężkich, itp. Sugerowałem, aby niejako odłożyć to dla stworzenia wspólnej płaszczyzny, niepodważanej przez nikogo. To daje możliwość rozpoczęcia rozmowy od założeń podstawowych i oczywistych. Jeśli dojdziemy do wniosku, że elektrony nie opuszczą katody w obecności powietrza, to jakiekolwiek teorie dotąd poruszane wrzucimy zgodnie do kosza. Zaufałem, że masz dostęp do wiedzy, przytaczasz bowiem sporo żródeł pisanych w różnych kwestiach. Proszę więc tylko o pomoc w wyjaśnieniu, jak zachowa się żarzona katoda w powietrzu.
    Czy jeśli założę taki nowy wątek, zrobisz to? Pozostawmy dotychczasowe 7 stron z wątku (nie widzę potrzeby, by zakładać nowy).
    Nie mam dostępu do takich publikacji; uważam, że dlatego świetne jest
    forum, więc proszę o pomoc. Dziwi mnie, dlaczego szermujesz nazwami źródeł, które niby coś wnoszą, a nigdy nie zapytałeś o tak ważne w samej idei sprawy, jak na przykład natężenie i kształt pola w takiej termoemisji, czy temperatura żródła. Spodziewałem się takich pytań po moim poprzednim poście, bo gdybyś chciał się tym zająć (t.emisją w powietrzu), to musiałbyś zażądać takich podstawowych danych, by określić warunki istnienia zjawiska. Tak robi fachowiec.
    Więc jeszcze raz proszę. Zacytuj żródła, jeśli poruszają sprawę. Jak zachowuje się żarzona katoda w powietrzu. Czy elektrony utworzą chmurę, a jeśli tak to co się z nią dzieje. Mam ciekawe spostrzeżenia i jeśli mi się uda (przygotowuję to), zaprezentuję ciekawy plik `avi`z moich doświadczeń w mikroskali termoemisji. Proszę o pomoc, jeśli coś posiadasz w tym temacie.
  • #195
    _jta_
    Specjalista elektronik
    JacekWro napisał:
    Napisałem przecież, że nie chcę rozmawiać o jonizatorze ani jego skuteczności, placebo
    czy istnieniu jonów ciężkich, itp. Sugerowałem, aby niejako odłożyć to dla stworzenia wspólnej
    płaszczyzny, niepodważanej przez nikogo. To daje możliwość rozpoczęcia rozmowy od założeń
    podstawowych i oczywistych. Jeśli dojdziemy do wniosku, że elektrony nie opuszczą katody
    w obecności powietrza, to jakiekolwiek teorie dotąd poruszane wrzucimy zgodnie do kosza.

    Nie widzę powodu, by uważać, że elektrony nie opuszczą katody ze względu na obecność powietrza.
    Obecność powietrza może spowodować, że będą one wolniej się rozchodzić - bo będą zderzenia
    z cząsteczkami powietrza - i część elektronów wróci do katody; może spowodować dodatkową
    emisję na skutek uderzeń jonów dodatnich (jeśli katoda będzie miała potencjał ujemny) w katodę;
    będzie powodować chłodzenie katody przez powietrze, i nagrzewanie przez uderzenia jonów
    - być może dla uzyskania rozsądnej wydajności termoemisji będzie potrzebny większy prąd na
    podgrzewanie katody, jeśli chłodzenie będzie skuteczniejsze od nagrzewania przez jony.
    Niemniej jednak, jeśli tylko katoda będzie miała odpowiednią temperaturę, to uważam, że będzie
    następować termoemisja, i znacząca część emitowanych elektronów oddali się od katody.
    Czy Ty, lub ktoś inny, ma odmienne zdanie na ten temat, i ta teza wymaga udowodnienia?

    Dokładne policzenie wszystkich efektów wpływających na wydajność termoemisji będzie dość
    trudne; przypuszczam, że wzory w tej książce są tylko przybliżone, a i tak nie mam jej pod ręką;
    zjawiska zachodzące na elektrodach zależą od składu gazu wokół nich, i procentowa domieszka
    jakiegoś gazu może je znacząco zmienić - takie domieszki stosuje się w licznikach Geigera-Millera
    po to, by uzyskać odpowiednią charakterystykę wygaszania wyładowania; przypuszczam, że takie
    szczegóły nie są opisane w tej książce, trzeba by do tego sięgnąć po obszerniejszą literaturę.

    Pytanie tylko, czy jest po co analizować wszystkie czynniki wpływające na termoemisję?

    JacekWro napisał:
    Proszę więc tylko o pomoc w wyjaśnieniu, jak zachowa się żarzona katoda w powietrzu.
    Czy jeśli założę taki nowy wątek, zrobisz to?

    Myślę, że założenie nowego wątku, jeśli uważasz, że dokładniejsze przeanalizowanie termoemisji
    jest istotne, ma sens - choćby ze względu na objętość tego wątku, i na innych elektrodowiczów,
    którzy może do tematu "jonizator" już się przyzwyczaili, a do tematu "termoemisja w powietrzu"
    (chyba tak wypadałoby to nazwać) zechcą zajrzeć, i może wniosą coś nowego.

    JacekWro napisał:
    Nie mam dostępu do takich publikacji; uważam, że dlatego świetne jest
    forum, więc proszę o pomoc.

    Ja też do większości publikacji nie mam dostępu (no, chyba że odpłatnie - ale to są koszty około
    30 dolarów za jedną publikację); ale większym problemem jest określenie, co chce się znaleźć.

    JacekWro napisał:
    Dziwi mnie, dlaczego szermujesz nazwami źródeł, które niby coś wnoszą, a nigdy nie zapytałeś
    o tak ważne w samej idei sprawy, jak na przykład natężenie i kształt pola w takiej termoemisji,
    czy temperatura żródła. Spodziewałem się takich pytań po moim poprzednim poście, bo
    gdybyś chciał się tym zająć (t.emisją w powietrzu), to musiałbyś zażądać takich podstawowych
    danych, by określić warunki istnienia zjawiska. Tak robi fachowiec.

    Akurat sprawa termoemisji mnie specjalnie nie interesowała - według tego, co wiem, termoemisja
    występuje, może mieć całkiem sporą wydajność, nie widziałem, by ktoś to kwestionował, więc
    dlaczego miałem się tym zajmować? Zająłem się tym, co było bardziej wątpliwe.

    Termoemisja w gazach jest opisana w bardziej szczegółowych omówieniach lamp gazowanych.
    W tamtym poradniku jest to w tomie B, i akurat tego musiałbym poszukać, inne mam w pokoju.
    A swoją drogą ten poradnik jest prawdopodobnie w każdej bibliotece technicznej - myślę, że
    skoro we Wrocławiu jest politechnika, to tam muszą to mieć, i w czytelni udostępniają.

    Poza tym: termoemisja mocno zależy od temperatury (reguła Arrheniusa i tu obowiązuje, choć
    już nie zasada podwojenia szybkości co 10 stopni, bo to dla temperatury pokojowej, dla takiej,
    jaką ma katoda, zmiana temperatury dla podwojenia szybkości musi być wielokrotnie większa),
    a dokładny pomiar temperatury katody wcale nie jest taki łatwy, chyba pirometrem optycznym.
    Łatwiej chyba będzie zmierzyć prąd termoemisji - potrzebna tylko dobra izolacja w zasilaniu.
    -------------------------------------------------------------
    Spróbowałem "Szukaj" wpisując słowo kluczowe "termoemisja" - jest kilka tematów, chociaż
    akurat specjalnego tematu o termoemisji w gazach nie ma, więc jeśli uważasz, że to jest istotne,
    to możesz taki założyć; w temacie https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=217881
    wyłapałem namiary na kilka książek: Hennel "Lampy elektronowe", Szydłowski "Pracownia
    fizyczna" i link http://www.trioda.com/php/forum/viewtopic.php?t=1137&highlight=notatki
    i to właściwie jest wszystko na Elektrodzie, co by wnosiło coś do tego tematu (wolałem to
    sprawdzić, bo nie wypada zaczynać tematu, który już został szczegółowo omówiony).
  • #196
    JacekWro
    Poziom 15  
    _jta: Termoemisja w powietrzu nie jest tak szczegółowo opisywana, jakby się można spodziewać w świecie, gdzie już wszystko niby zostało odkryte. W stosowanych przeze mnie warunkach zdaje się np., że brak prądu nasycenia. Jasne, może być kilka przyczyn, ale wszystkich elektronów z katody nie jest tak mało, by ich nie można było zmierzyć. Pomiaru jednak nie ma. To nie wszystko, ale piszę teraz niewiele, tak na gorąco, by dać znak życia w związku z tym, co napisałeś. Dziś kompletnie nie miałem czasu, nie wiem też jak będzie do końca tygodnia. Ale napiszę Ci jedno:
    W powietrzu, blisko rozgrzanego metalu (musi być co najmniej temp. czerwonego żaru, a najlepiej 700-850 C), w obecności pola o natężeniu wywołującym wyładowania koronowe, zobaczysz Ciemnię Crooksa. To jeszcze nic wyjątkowego, ale ja potrafię w prostym doświadczeniu wykazać, że ten obszar tworzy się również BEZ PRZYŁOZONEGO POLA!!!!! Można go zobaczyć! Jak to zrobić, niech to jeszcze chwilę pozostanie moją tajemnicą. Właśnie dlatego szukam materiałów o termoemisji w powietrzu, by upewnić się, czy może już ktoś nie poszedł tym tropem i może coś o tym napisał.
    Z tego wypływają bardzo dobitne wnioski dla całego tego wątku. Odezwę się, gdy uzbieram troche dogodniejszego czasu i napiszę więcej. Właśnie to chcę pokazać wszystkim na filmie.
    Pozdr.
  • #197
    _jta_
    Specjalista elektronik
    JacekWro: po pierwsze, na pewno nie przeczytałeś wszystkiego, co napisano o termoemisji w powietrzu,
    to że w podręcznikach jest o tym niewiele, wynika z tego, że ich autorzy nie widzieli wiele zastosowań,
    więc po co mieli umieszczać w podręczniku wiedzę ich zdaniem bezużyteczną?
    A wszystkich materiałów z badań termoemisji w powietrzu to nawet nie jestem w stanie znaleźć.

    A po drugie, proponuję dla termoemisji odrębny temat - ten się już zrobił zbyt obszerny, a sama
    termoemisja, jakby chcieć ją dokładnie omówić, to też może być temat-rzeka.

    I nie wiem, co do sprawy aparatu jonizującego powietrze miałyby wnosić jakieś właściwości
    termoemisji - zwracam tylko uwagę, że twoja wypowiedź "Z tego wypływają bardzo dobitne
    wnioski dla całego tego wątku." jest oceną czegoś, czego nie określiłeś. Próba manipulacji?
    ------------------------------------------------------------
    Skoro nie założyłeś odrębnego tematu dla termoemisji, podłączyłem się pod temat, który
    już cytowałem https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1658515#1658515
    i podałem tam wzór na termoemisję katody (w próżni), i dane materiałowe. Mozna według
    tego policzyć, jaki może być prąd termoemisji z katody platynowej, i czy może on dawać
    znaczący wkład do jonizacji. Podejrzewam, że nie - platyna ma duży potencjał wyjścia,
    a nie może być używana w wysokiej temperaturze, bo wtedy po trochu odparowuje.
    Resztę dyskusji o termoemisji proponuję prowadzić w tamtym temacie. Lub założyć nowy.
  • #198
    jonizator
    Poziom 14  
    Witam wszystkich serdecznie.
    W końcu opracowałem Jonizator TermoEmisyjny w całości, wykonałem prototyp i na jego bazie kilka sztuk jonizatorów. Wystawiłem Jonizator TermoEmisyjny na portalu Allegro.
    Jeśli kogoś z Was to interesuje, odsyłam na stronę:
    http://www.allegro.pl/show_item.php?item=59513669
    Chciałbym by na portalu Elektroda były oddzielone sprawy marketingowe od naukowych i merytorycznych. Myślę, że wkrótce będę mieć więcej czasu na odpowiedzi na dręczące uczestników portalu Elektroda problemy dotyczące oczywiście Jonizatora TermoEmisyjnego "AQUAIONIC" .
  • #199
    jonizator
    Poziom 14  
    Jakiś typ wysyła do mnie maile nie podając swoich personaliów ani namiarów. Oto jeden z nich o treści:
    <<<
    Witam.

    Poprosze podeslac mi numery. stosownych pozwolen na rozprowadzanie i dopuszczenie w/w urzadzenia do obiegu publicznego. poprosze rowniez o numery certyfikatów i atestow w przeciwnym wypadku bedziemy zmuszeni poprosić allegro o usuniecie w/w aukcji.

    Urządzenie tego typu, powinno posiadać atesty bezpieczeństwa, dopuszczenie do sprzedazy, certyfikaty PZH, świadectwo MZiOS.

    z powazaniem >>>
    Pytanie. Czy jest to ktoś z uczestników tego forum?

    Nie będę odpowiadał na anonimy, choć mam oczywiście pewne certyfikaty. Jeśli jest to ktokolwiek z uczestników tego forum. proszę o zaniechanie tych działań. Chciałbym by w dalszym ciągu przez uczestników forum były omawiane wyłącznie sprawy merytoryczne dotyczące działania jonizatora. Jeśli ktokolwiek uważa, że naruszam normy prawne czy moralne proszę zawiadomić o tym Prokuraturę lub Policję.
  • #200
    nemo07
    Poziom 36  
    Witam!
    jonizator napisał:
    Jakiś typ wysyła do mnie maile nie podając swoich personaliów ani namiarów....
    Pytanie. Czy jest to ktoś z uczestników tego forum?
    Jonizator! Chyba sam nie wierzysz, że znajdziesz tu odpowiedź na to pytanie?
    Dobre! Anomimowa "władza" przedstawia się w liczbie mnogiej "my". :lol:
    To mógł napisać tylko wściekły konkurent, albo inny niezrównoważony osobnik. Sądząc po tych kilku zdaniach, ma on niedobory mentalne i problemy z poczytalnością, więc jeśli coś mogę poradzić, to ignorowanie. Ale jeśli taki spam staje się uciążliwy, albo typ działa na szkodę w interesie zgłosiłbym sprawę na policję, ewentualnie założył sprawę o odszkodowanie. Powinieneś wiedzieć, że spam jest ścigany prawem oraz że jest mało prawdopodobne, aby Allegro zdjęła jakąkolwiek aukcję bez pewnych urzędowych kroków i stosownego nakazu.
    A swoją drogą, typ najwyraźniej chce Ci pograć na nerwach i aby wytrącić mu broń z ręki, powinieneś umieścić w opisie do aukcji referencje do atestu, jaki posiadasz na ten wyrób. I sprawa będzie zamknięta. A jeśli spammer nie odpuści, niech prokurator wyznaczy mu wysokość nagrody pieniężnej, to go na pewno uspokoi... :P
    JacekWro napisał:
    W powietrzu, blisko rozgrzanego metalu (musi być co najmniej temp. czerwonego żaru, a najlepiej 700-850 C), w obecności pola o natężeniu wywołującym wyładowania koronowe, zobaczysz Ciemnię Crooksa.
    JacekWro! A ile wynosi to natężenie wywołujące wyładowania koronowe? Pytam z ciekawości. Parę linków też wystarczy.
    Pozdrawiam
  • #201
    Sanjuro
    Poziom 18  
    Cytat z powyzej wymienionej stronki allegro:
    Cytat:
    Jeśli Państwo mielibyście jakieś pytania czy wątpliwości prosimy o kontakt. Z przyjemnością odpowiemy na każde pytanie.

    Hehehe dobre! Ja tu na elektordzie widze, ze kolega _jta_ za cholere nie moze sie doczekac odpowiedzi na swoje pytania i odpowiedzi juz od kilku miesiecy :? mimo ze Jonizator dostaje odpowiedzi chyba na kazde pytanie i zadanie :? Zaczyna to przypominac troche reklamy Mango/TVShop :D
  • #202
    jonizator
    Poziom 14  
    Przypomnij mi na które, bo rzeczywiście już zapomniałem. Udzieliłem odpowiedzi, może nie w pełni, bo nie miałem czasu. Kolega _jta_ pracuje na uniwersytecie. Tam ma dużo czasu. Ja go nie mam, muszę wybierać, gdyż inaczej splajtuję. To twarda rzeczywistość i nikt mi z uczestników forum pieniędzy nie zwróci. Nie tylko moim zdaniem, ale i innych kolega _jta_ mówi często niedorzeczności. Przykład? To, że elektron nie może przyciągnąć żadnej cząstki wody. Mam pytanie do _jta_ . Ile wynosi energia wiązania dipola przez elektron. Pokusiłem się na przybliżone wyliczenia i wyszło mi ok 5eV. Ile podaje literatura? Może ktoś znajdzie? Ile natomiast wynosi energia termiczna cząstek wody w kropli? Można wyliczyć, że dla 300K około kT=26meV. Już z samych tych danych wynika, że coś z wyliczeniami _jta_ nie tak. A przecież jeszcze trzeba wiedzieć, że z kropelki wody nie tylko cząsteczki odparowują ale i doprarowują, bo w powietrzu jest dużo wolnych cząsteczek lub związanych w małe grupy (to częściej). Jeśli energia termiczna wynosi tylko 26meV a energia wiązania jest większa 200 razy i wynosi 5 eV, to jak myślisz _jta_ czy więcej cząsteczek doparuje czy odparuje? Czy kropla będzie się zwiększać czy zmniejszać? Chyba zwiększać, prawda?
    Oddając sprawiedliwość _jta_ jestem mu wdzięczny za poprawki do wzoru na kryterium stabilności kropli. Ale z siebie jestem dumny . Wyprowadziłem wzór w sensie merytorycznym bliskim poprawności (robiłem to przy dużym zmęczeniu) i przyda mi się to do dalszych wywodów. Jeszcze ja sam zauważyłem swój błąd ( _jta_ tego nie zauważył). Ja staram się nie grzeszyć grzechem pychy (być może to zdanie sprowokuje tego czy owego). Źle napisałem w mojej wypowiedzi 02 Cze 2005 15:25- nie promień maksymalny (maksymalny jest w nieskończoności :-)) ) , ale promień minimalny przy danym ładunku w równaniu stabilności. Również dla danego promienia maksymalny ładunek w kryterium stabilności. Co do tego rozwiązania zadania, które mi przytoczyłeś. Nawet nie analizowałem go przede wszystkim z braku czasu, ale również z prostej analizy przytoczonej powyżej ( doprarowanie i odparowanie, odpowiednie poziomy energii). Nie ma co analizować dalej jak są robione grube błędy na początku rozpatrywania zagadnienia.
    Można bardzo prosto wykazać, że jeśli kropla na granicy stabilności rozpada się na dwie kropelki, to te dwie kropelki są już stabilne. Nie trzeba do tego zbyt wysokiej matematyki- rozwiązanie jest elegancko proste w kilki linijkach. Rozwiązanie stabilności kropli w zbiorze zadań przytoczonych przez _jta_ też pokazuje, że problem jest realny dla kropli z ładunkiem na powierzchni i w tym zadaniu tych cząsteczek jest wyraźnie więcej niż 1 -:)). Nawet bez ładunku kropla się nie rozpada, bo działa tu oddziaływanie dipol-dipol , przecież inaczej nie było by kropli w pokojowej temperaturze :-)). Ale oddziaływanie ładunek-dipol jest dużo silniejsze, r razy silniejsze (r to promień), więc ładunek tym mocniej spaja dipole wody, pod warunkiem oczywiście, że nie ma tu ładunku krytycznego dla danego promienia.
  • #203
    JacekWro
    Poziom 15  
    Nemo07
    W moim doświadczeniu natężenie oscyluje wokół 30-35 kV/cm. To jest natężenie pola na powierzchni katody, trochę tu też zależy od kształtów geometrycznych katody i anody. Stosuję katodę-walec o średnicy 1 mm (długość nie ma znaczenia, pomijając fakt, że zwiększa powierzchnię emisyjną). Przy nap. rzędu 2 kV anodę (np. płaską) można zbliżyć na niewielką odległość do katody (do 1 mm) zanim zaczną się przeskoki strimerów. Pole ciemni jest też widać przy przeskokach, ale za duże natężęnie powoduje już bombardowanie katody. Najlepiej to będzie zobaczyć w ruchu, ale na razie padła mi kamera mikroskopu:(
    Linków bezpośrednio związanych z takim doświadczeniem szukałem, ale nie znalazłem... W każdym bądź razie, doświadczenie jest trudne ze względu na to, że musi być oglądane pod mikroskopem, a krótkie ogniskowe obiektywów komplikują warunki, bo powietrze między źródłem a obiektywem bardzo się nagrzewa (żródło ok. 1000 C). Na razie nie odzywam się, bo ważne zajęcia kompletnie nie pozostawiają mi czasu. Jak tylko będę mógł, napiszę więcej na temat całych szczegółów. Obszar powolnych elektronów poza promieniem katody istnieje w powietrzu nawet bez tego pola, co udało mi się uwidocznić (!)
    _jta_ napisał:
    wracając do fizyki: dlaczego akurat termoemisja ma tworzyć ciężkie jony?
    Jak znajdę czas, napiszę wreszcie, dlaczego uważam, że sprzyja to tworzeniu się ciężkich jonów jako zjawisko kumulatywnej jonizacji - do zderzeń w ujęciu statystycznym jest jeszcze daleko.
  • #204
    jonizator
    Poziom 14  
    Kolego Sanjuro trochę kultury. Nie tylko treść , ale i forma. Kilku moich znajomych, których cenię radziło mi już bym zrezygnował z tego forum, chociażby ze względu na złośliwość i złe zamiary niektórych. Czy chodzi Ci aby mnie wyśmiać, czy problemy rozwiązywać. Osobiście szanuję nawet głupców jako ludzi i ich wysłuchuję, by się chociażby dowiedzieć dlaczego tak głupio gadają. Co innego jak są podstępni, namolni, złośliwi, bezczelni, czy ironiczni. Wtedy zmieniają się reguły gry.
    Mówiłem przecież, że nie mam czasu, że mam poważne problemy do rozwiązania. Staram się nie robić niczego co nie daje efektów i zrezygnuję z tego forum jeśli dalej tak będzie. Naprawdę, jeśli stwierdzę, że uczestnictwo na forum nic mi nie daje i jest to tylko strata czasu, to zrezygnuje.
    Co do działania jonizatora. Kupili jonizator lekarze. Są pozytywne rezultaty i to takie, że nikt nie zarzuci działania placebo. Sami chorujący lekarze stwierdzili poprawę swego zdrowia. Jonizatorem są zainteresowani lekarze o znaczącej pozycji. Nie muszę i nie chcę się dalej tłumaczyć i udowadniać często nie wiadomo nawet komu.
    A może trzeba takiej sytuacji, że któryś ze sceptyków zachoruje i jonizator mu pomoże. Takie sytuacje już miałem, naprawdę :-)). Ale nie myślcie- nie życzę nikomu choroby.
    Pozdrawiam wszystkich, nawet tych pełnych ironii. :-))
  • #205
    Sanjuro
    Poziom 18  
    Jonizator przepraszam za swoja wczesniejsza wypowiedz, ale to poprostu moj punk widzenia.
    Wg mnie Twoj produkt niestety przypomina produkty z telezakupow:
    - jest kilka razy drozszy niz inne rynkowe produkty
    - procz podstawowych atestow dopuszczajacych produkt do sprzedazy (chyba ze sie cos zminilo w tej kwestii) i zapewnien konstruktora (i jego klientow) to tak naprawde nie wiadomo nic o produkcie.

    Szanuje Twoja wiedze i naklad pracy wlozony w jonizator, niestety raczej sobie nie pozwole na taki wydatek jak zapewne duza czesc polskiego spoleczenstwa, ktora przy naszym ukochanym rzadzie moze tylko mazyc o drozszych zakupach. Sadze ze Powinienes jeszcze raz rozpatrzyc kwestie ceny urzadzenia. Jak chcesz kontynuowac dalszy rozwoj technologiczny i wdrozyc do masowej produkcji to powinienes raczej poszukac sobie sponsora niz kombinowac kase na kupujacych. Jezeli urzadzenie faktycznie jest takie doskonale to sponsor jakis napewno sie znajdzie.

    Kolejna sprawa radze usunac link do aukcji na allegro (patrz Regulamin punkt 2), zeby znowu nie mial pan pretensji ze sie wszyscy uwzieli na pana :|
  • #206
    jonizator
    Poziom 14  
    _jta_ napisał:
    -> c_04: a ja tak z przekory - co do leków uniwersalnych - napiszę, że czosnek
    pomaga na ból zęba (próbowałem - działał super), na przeziębienia, a nawet
    poważniejsze choroby zakaźne, na zakażenia, przyśpiesza gojenie się ran,
    pomaga nawet na robaki w przewodzie pokarmowym; przypuszczam, że
    może również pomagać i na zatwardzenie, i na rozwolnienie (lekarz mógłby
    podać kilka razy dłuższą listę) - wszystko przez to, że zawiera aminokwas
    alliicynę, lekko trujący (głównie działanie drażniące), i silnie bakteriobójczy
    (porównywalny z typowym antybiotykiem), mała dawka może zniszczyć bakterie
    powodujące rozwolnienie, duża (mocno szkodliwa) może przeczyścić;
    raczej nie jest stosowany w medycynie, bo ma za silne działanie uboczne
    - na przykład działanie drażniące może uszkodzić przewód pokarmowy.

    _jta_ zastanów się, powtarzasz się, ile można ciągle to samo i to samo. To staje się naprawdę nudne, nie wiem czy również dla innych uczstników forum :-). Przeanalizuj lepiej pod względem merytorycznym co Tobie wyraźnie zarzuciłem. Moje zarzuty naprawdę nie są nudne i pojawiają się po raz pierwszy.
  • #207
    nemo07
    Poziom 36  
    Sanjuro! Twoje obiekcje są pretensjonalne i nieuzasadnione.
    Sanjuro napisał:

    Wg mnie Twoj produkt niestety przypomina produkty z telezakupow:
    - jest kilka razy drozszy niz inne rynkowe produkty
    - procz podstawowych atestow dopuszczajacych produkt do sprzedazy (chyba ze się cos zminilo w tej kwestii) i zapewnien konstruktora (i jego klientow) to tak naprawde nie wiadomo nic o produkcie.
    To porównanie jest chybione i manipulatywne. Wiadomo jest, że ten jonizator pracuje z niskim napięciem jonizacji i gdybyś poczytał temat, wiedziałbyś. Jeśli wiesz, a nie rozumiesz tego aspektu, to nieładnie robić z tego zarzut pod adresem innych; celowo byłoby zapytać. "Zaśmiecasz" temat. :P
    Sanjuro napisał:
    ... niestety raczej sobie nie pozwole na taki wydatek jak zapewne duza czesc polskiego spoleczenstwa, ktora przy naszym ukochanym rzadzie moze tylko mazyc o drozszych zakupach. Sadze ze Powinienes jeszcze raz rozpatrzyc kwestie ceny urzadzenia. Jak chcesz kontynuowac dalszy rozwoj technologiczny i wdrozyc do masowej produkcji to powinienes raczej poszukac sobie sponsora niz kombinowac kase na kupujacych. Jezeli urzadzenie faktycznie jest takie doskonale to sponsor jakis napewno się znajdzie.
    Ja widzę, że duża część polskiego społeczeństwa jeździ samochodami o cenach równoważnych rocznej do kilkuletniej średniej płacy. Co niby miałoby z tego wynikać? Masz naiwne wyobrażenia. Urządzenia medyczne są drogie. Gdyby na takim jonizatorze pojawiła się marka znanego producenta, kosztowałby on ca. EUR 2500 - 5000. Byłbyś wtedy szczęśliwym klientem chętnym do zakupu?
    Nie rozumiesz zasad rynku. Będziesz płacił tyle, ile wynosi cena. Nie masz przymusu, aby cokolwiek kupować. Nie jesteś w pozycji udzielać rad producentom, czy handlarzom, ani w kwestii sposobu produkcji, ani cen. Te kwestie regulują zasady zawarte w przepisach prawnych.
    Link do aukcji nie koliduje z regulaminem. Pozdro
  • #208
    jonizator
    Poziom 14  
    _jta_ czego usuałeś swoją wypowiedź:
    <<<

    PostWysłany: 09 Sie 2005 17:58 Temat postu: Re: jonizator cząsteczek wody
    _jta_ napisał:
    -> c_04: a ja tak z przekory - co do leków uniwersalnych - napiszę, że czosnek
    pomaga na ból zęba (próbowałem - działał super), na przeziębienia, a nawet
    poważniejsze choroby zakaźne, na zakażenia, przyśpiesza gojenie się ran,
    pomaga nawet na robaki w przewodzie pokarmowym; przypuszczam, że
    może również pomagać i na zatwardzenie, i na rozwolnienie (lekarz mógłby
    podać kilka razy dłuższą listę) - wszystko przez to, że zawiera aminokwas
    alliicynę, lekko trujący (głównie działanie drażniące), i silnie bakteriobójczy
    (porównywalny z typowym antybiotykiem), mała dawka może zniszczyć bakterie
    powodujące rozwolnienie, duża (mocno szkodliwa) może przeczyścić;
    raczej nie jest stosowany w medycynie, bo ma za silne działanie uboczne
    - na przykład działanie drażniące może uszkodzić przewód pokarmowy.
    >>>
    Czy Ty usunąłeś swoją wypowiedź czy administrator?
  • #209
    JacekWro
    Poziom 15  
    jonizator napisał:
    _jta_ czego usuałeś swoją wypowiedź:
    <<<

    PostWysłany: 09 się 2005 17:58 Temat postu: Re: jonizator cząsteczek wody
    _jta_ napisał:
    -> c_04: a ja tak z przekory - co do leków uniwersalnych - napiszę, że czosnek
    pomaga na ból zęba (próbowałem - działał super), na przeziębienia, a nawet
    poważniejsze choroby zakaźne, na zakażenia, przyśpiesza gojenie się ran,
    pomaga nawet na robaki w przewodzie pokarmowym; przypuszczam, że
    może również pomagać i na zatwardzenie, i na rozwolnienie (lekarz mógłby
    podać kilka razy dłuższą listę) - wszystko przez to, że zawiera aminokwas
    alliicynę, lekko trujący (głównie działanie drażniące), i silnie bakteriobójczy
    (porównywalny z typowym antybiotykiem), mała dawka może zniszczyć bakterie
    powodujące rozwolnienie, duża (mocno szkodliwa) może przeczyścić;
    raczej nie jest stosowany w medycynie, bo ma za silne działanie uboczne
    - na przykład działanie drażniące może uszkodzić przewód pokarmowy.
    >>>
    Czy Ty usunąłeś swoją wypowiedź czy administrator?
    Mirku, coś ci się pomyliło. _jta_ nie usuwał żadnego postu!

    Napisałeś, że została usunięta jakaś wypowiedż _jta_ z dnia 09 sier 2005 17:58.

    Przytaczasz tutaj datę i godzinę SWOJEGO wcześniejszego postu zawierającego cytat z wypowiedzi _jta_!!! Sam zobacz.

    Ta orginalna wypowiedż _jta_ z której cytowałeś, nigdy nie nie była usuwana, i cały czas jest na 3 stronie forum, pod datą 24 Maj 2005 23:34 (na samym dole tej strony).
    Coś mi się zdaje, że chcąc sprawdzić, co nowego na forum, jakimś sposobem niechcąco otworzyłeś str. 3 forum, gdzie jako ostatnia jest ta właśnie wypowiedź. Pewnie tego nie zauważyłeś, i myśląc że to ostatnia strona forum (czyli 7) potraktowałeś to jako najnowszą wypowiedż _jta_.
    Proponuję wrócić do tematu.
    Pozdr.
  • #210
    jonizator
    Poziom 14  
    Zgoda. Coś mi się pomyliło, przepraszam. Wziąłem innym post. :-)