Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przełącznik 250-300A. Przełącznik akumulatorów na jacht.

30 Lis 2004 19:07 2323 10
  • Poziom 17  
    Potrzebuje przełącznik akumulatorów na jacht. Miałby on przełączać zasilanie z jednego akumulatora na drugi (powinien mieć również moliwość załączenia zasilania z obu akumulatorów). Musi wytrzymać prąd rozruchowy rzędu 250A, nie powinien też podczas przełączania mieć położenia w którym żaden akumulator nie byłby podłączony. Szukam informacji o firmie która wykonałaby coś takiego - mile widziany stopień ochrony IP65 i więcej
  • Poziom 39  
    Najlepiej zastosować dwa niezalezne załączniki. I po co te IP65 - na pewno nie dla bezpieczeństwa przeciwporazeniowego dla którego jes toa klasyfikacja IP ( przy 12V ???!!!) chyba dla odporności samego wyłącznika na warunki bryzgów słonej wody. Ale to nie norma dla IPxx.
    Pozdr.J.
  • Poziom 30  
    adamjur1
    Jak sie nie znasz to nie zabieraj głosu i nie wprowadzaj autora w błąd.
    IP to jest system odporności obudowy na wpływu atmosferyczne i ochrona przed dotknięciem częsci będących pod napięiem.
    Johny_Szczecin
    Spróbuj skontaktować się z firmą Apator Toruń (oni robią wszelkiego rodzaju łączniki ręczne na różne prądy).

    Pozdrawiam wszystkich

    jjanek
  • Poziom 39  
    Jiwaniuk oświeć mnie- jkaie jest napięcie bezpieczne na jachcie wg przepisów i zasada prawa energetyvcznego i zasad ochrony p- porażeniowej bezpieczniejsze od 12V jest chyba tylko brak napięcia.
    Pozdr.J.
  • Poziom 24  
    adamjur1 => zanim zaczniesz się kłócić, poczytaj Polską Normę, co mówi o IP.

    Tu nie chodzi o ochronę przed porażeniem, a o szczelność instalacji. Potrzebną np. po to, aby styki i gołe części kabli nie skorodowały po zalaniu wodą.
    IP65 (obudowa hermetyczna) przed czymś takim zabezpiecza.
  • Poziom 29  
    gwoli ścisłosci- ip65 nie jest hermetyczna tylko pyłoszczelna i odporna na spienioną wodę
    co do wyłączników -prezentowane propozycje łaczników instalacyjnych duzej mocy są moim zdaniem niewłaściwe (te aparaty sa przystosowane do pracy z napięciem zmiennym, gdzie występują naturalne warunki do zgaśnięcia łuku -w przypadku napięcia stałego ich trwałosć i zdolność łączeniowa będzie zdecydowanie mniejsza)
    przed dalszymi poszukiwaniami proponuję określić grupę łączeniową DC-xx
  • Poziom 16  
    Johny_Szczecin napisał:
    Potrzebuje przełącznik akumulatorów na jacht. Miałby on przełączać zasilanie z jednego akumulatora na drugi (powinien mieć również moliwość załączenia zasilania z obu akumulatorów). Musi wytrzymać prąd rozruchowy rzędu 250A, nie powinien też podczas przełączania mieć położenia w którym żaden akumulator nie byłby podłączony. Szukam informacji o firmie która wykonałaby coś takiego - mile widziany stopień ochrony IP65 i więcej


    Jeśli chodzi o przełącznik - zapewne chodzi o rozłącznik, bo przecież nikt nie będzie rozłączał prądu rozruchowego, więc nie będzie aż taki duży.

    Teraz mała uwaga co do połączenia obu akumulatorów:
    jeśli równolegle - to tylko przez diody, ponieważ przy niewielkiej nawet różnicy w naładowaniu popłynie między nimi znacznych wartości prąd wyrównawczy. Warto się zastanowić, czy potrzebna będzie opcja z pracą równoległą.

    Johny - czy mógłbyś wytłumaczyć w jakim celu przełącza się te akumulatory ? Jeśli by zastosować diody, może w ogóle nie byłby potrzebny przełącznik ?
  • Poziom 24  
    stasiekm => dziękuję za uściślenie.
    Co do wyłączników: nie bałbym się zbytnio problemów z gaszeniem łuku.
    Bo: po 1 nikt nie będzie (raczej) przełączał podczas początku rozruchu; a jeżeli to zdarzy się to sporadycznie; po 2 12VDC to trochę za mało, aby podtrzymać łuk. On sam zgaśnie...

    _Tomaszz => a ja bym starał się unikać diod. Bo:
    - przy zasilaniu 12V spadek napięcia na diodzie wyniesie prawie 10% Un, co boleśnie odczują wszelkie żarówki; poza tym prawie 10% energii pójdzie na grzanie diod;
    - trzeba będzie myśleć o jakichś dodatkowych obwodach do ładowania akumulatorów (prąd przez diodę "pod górę" nie popłynie...)
  • Poziom 16  
    Zwróciłem po prostu uwagę na problem połączenia dwóch akumulatorów równolegle. Zgadzam się, że dioda - to straty (0.7 V x prąd) zwłaszcza przy rozruchu, dlatego poprosiłem o wyjaśnienie celowości stosowania takiego podłączenia.
    Być może chodzi o to, aby można było jeden akumulator przynieść i podłączyć, a drugi odłączyć i odnieść bez prerwy w zasilaniu.
    Jednak w tym przypadku pojawi się wspomniany prąd pomiędzy akumulatorami w czasie podłączenia obu, stąd pomysł z diodami.

    Jako prosty przełącznik tego typu proponuję użycie dwóch wyłączników "akumulatorowych" samochodowych: od ciężarówki albo ciągnika.
    dwa takie wyłączniki dają kombinację 4 położeń styków.
  • Poziom 17  
    Idea jest taka, że na łodzi jest jeden akumulator rozruchowy i drugi stosowany prawie tylko do oświetlenia (po prostu ma swoje lata i mniejsza już niestety pojemność). swiatła żrą niestety trochę prądu, jest jeszcze elektronika, czasami szperacz - 55W chodzi kilka godzin. Oba akumulatoru mają pojemność znamionową 120Ah. Przełączanie jst po to, że odpalasz silnik z rozruchowego, potem załączasz oba i nie zważając na to, że jeden ładuje się mocniej drugi słabiej ładujesz trochę oba, potem ładujesz tylko rozruchowy, możesz bez problemu przełączać ładowanie - chodzi również o to żeby alternator nie umarł w czasie przełączania. Potem wyłączsz silnik i przełączasz się na akumulator oid oświetlenia, czsami zdarza się tak, że oświetleniowy jest mocniej naładowany niż rozruchowy, wtedy łączysz oba ze sobą - trochę czekasz, potem przełączasz na rozruchowy i masz szansę odpalić maszynę, a czasami trzeba nawet z dwóch naraz próbować. Właśnie po to jest ten przełącznik - oczywiście prądów rozruchowych nikt nie będzie przełączał - no chyba, ze jakaś awaryjna sytuacja.