Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy to spalony wirnik czy wina łożyska?

25 Wrz 2011 13:54 4640 14
  • Poziom 17  
    Witam was serdecznie.
    Mam problem otóż rozebrałem silnik (od odkurzacza) który iskrzył i śmierdziało charakterystyczną spalenizną.
    Pierwsze oględziny wykazały że to uwalony wirnik, (nie ma na nim żadnych oznak nadpalenia uzwojeń) lecz na komutatorze pomiędzy poszczególnymi "częściami" miedzianymi we wszystkich przypadkach było przejście między sąsiednimi "częściami komutatora oprócz jednej części. Po wyczyszczeniu papierem ściernym komutatora problem ten znikł, lecz nie do końca pomiędzy sąsiednimi częściami komutatora miernik wykazywał przejście, opór około 2 ohm, lecz na tej jednej części komutatora opór wynosił 6 ohm.
    Przykładając omomierz na szczotki kręcąc wirnikiem we wszystkich przypadkach jest przejście około 3 ohm, lecz gdy szczotka najedzie na tę jedną część komutatora opór wykazuje między szczotkami jakieś 70-80 ohm.

    Dalej idąc dziś rozebrałem cały wirnik i wyszło na to że górne łożysko było tak strasznie zjechane że się walało na boki,( stąd mogło iskrzyć i śmierdzieć)

    Łożysko mogę wymienić jednakże czy mój trud się opłaci czy czasem wirnik nie jest również spalony??
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 25  
    Niestety wirnik do wymiany, a przy okazji warto wymienić obydwa łożyska i ewentualnie szczotki.
  • Sklep HeluKabel
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 25  
    Na krótki okres i niezbyt fachowo możesz delikatnie dobić młoteczkiem chorągiewki komutatora. Przywraca to zazwyczaj prawidłowe połączenie pomiędzy wyprowadzeniem uzwojenia i komutatorem. Jest to naprawa doraźna. Prawidłowo powinno się użyć zgrzewarki. Jeśli oczekujesz od odkurzacza długiej i bezawaryjnej pracy to polecam wymianę elementów o których pisałem w poście powyżej.
  • Poziom 17  
    Ok, spróbuję to dobić lekko młoteczkiem.
    Najprawdopodobniej poszło najpierw łożysko a potem opiłki dokończyły wirnik :D

    Między wszystkimi sąsiednimi lamelkami komutatora jest zwarcie. Zwarcia nie ma jedynie (jeśli byśmy ułożyli wirnik prostopadle do podłożą i popatrzyli z góry na cały komutator) jak gdyby na końcach średnicy komutatora, czyli jak gdyby równolegle leżących lamelkach ;D

    1.Czy mógłby ktoś napisać jak można właśnie miernikiem sprawdzić wirnik, operując miernikiem na komutatorze?

    2.No i czy można by zrobić taki myk i np. ten dobry stojan zamocować z wirnikiem w szlifierce (oczywiście jeśli w szlifierce występuje podobny stojan)
    Czy musi być to specjalnie nawinięty stojan do odpowiedniego wirnika?
  • Poziom 25  
    Nie mogłeś użyć szukajki? Jest na Elektrodzie sporo materiału w tym temacie. Tu masz opisany podobny problem: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.ph...+wirnika&sid=f734e782d92d172f869a03d9c32b35d6
    Ad. 1) Oczywiście możesz sprawdzić, jednak musisz użyć dodatkowo np. prostownika, akumulatora6V lub ostatecznie bateryjki 4,5V. Podłączasz powyższe do komutatora do przeciwległych działek komutatora, tak jak byłyby to szczotki i miernikiem sprawdzasz kolejno sąsiadujące ze sobą działki komutatora. W przypadku przerwy w połączeniu przyrząd wskaże Ci to miejsce bezbłędnie. Sprawdzanie omomierzem jest mało miarodajne.
    Ad. 2) Musiałbyś się w czepku urodzić, aby taki numer udałoby Ci się wywinąć. Pomijając już sprawy gabarytów to jeszcze wchodzą w grę parametry nawojowe. Wytwarzany przez stojan strumień magnetyczny jest zaprojektowany pod konkretne dane nawojowe wirnika.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 25  
    Można jak najbardziej o ile magneśnice masz pod ręką. Nikt Ci nie każe mierzyć prądu omomierzem. Od tego są inne funkcje miernika, a jakiś prąd zawsze płynie. Chyba że masz "uziemionych" kilka kolejnych działek komutatora, zazwyczaj przerwa występuje na jednej. W razie potrzeby mogę Ci odsprzedać komplecik do sprawdzania wirników i stojanów.
  • Poziom 17  
    1.Zrobiłem tak jak kolega doradził, dobiłem leciutko młoteczkiem chorągiewkę komutatora, wcześniej sprawdziłem na jednej działce wadliwej i jednej dobrej opór około 40 ohm, a przykładając kabel miernika koło chorągiewki bezpośrednio do drutu opór był prawidłowy jak na wszystkich, 5 ohm.
    A więc dobiłem leciutko chorągiewkę i wszystko wygląda na to że jest teraz w porządku.

    2.Jednakże nie mogę sprawdzić czy silnik działa należycie bo na wirniku została jeszcze po "zjechanym" łożysku tulejka. Dwoiłem się i troiłem żeby ją zdjąć i w imadło wsadziłem chciałem jakby odkręcić tą tulejkę z wirnika ale nawet nie drgnęło jedynie rękę sobie zdarłem.
    Podgrzewać próbowałem na gazie, ale za bardzo nie mogę podgrzać bo milimetr za tulejką jest plastik.
    Jakieś pomysły oprócz kupowania ściągacza do łożysk?

    3. Na uzwojeniu wirnika zauważyłem drobne przetarcia w dwóch miejscach, najprawdopodobniej opiłki łożyska to zrobiły, w jednym miejscu draśnięty jest tylko jeden drut, w drugim miejscu draśnięte są dwa druty ale chyba z tego samego nawoju. Czy jeśli są zwarte to wirnik na śmieci czy wystarczy polakierować np. lakierem do paznokci?
  • Poziom 10  
    Witam, mój odkurzacz to jupiter 4000, 8 lat służył i zaczął głośno pracować i przerywać, no to rozebrałem zauważyłem że łożysko tarło i zmieniło kolor na ciemny wiadomo temperatura wymieniłem wyczyściłem komutator i szczotki papierem wodnym silnik ładnie pracuję ale iskrzą szczotki wiem że stary odkurzacz ale chciałbym na nim jeszcze trochę pojeździć :lol:
  • Poziom 17  
    Czy sprawdzałeś komutator? Wartość oporu między sąsiednimi blaszkami komutatora, między równoległymi blaszkami (tak jak szczotki), itp. Spróbuj odnaleźć jakieś odchyłki od powtarzających się wartości.
  • Specjalista AGD
    piotreq999 napisał:
    Witam, mój odkurzacz to jupiter 4000, 8 lat służył i zaczął głośno pracować i przerywać, no to rozebrałem zauważyłem że łożysko tarło i zmieniło kolor na ciemny wiadomo temperatura wymieniłem wyczyściłem komutator i szczotki papierem wodnym silnik ładnie pracuję ale iskrzą szczotki wiem że stary odkurzacz ale chciałbym na nim jeszcze trochę pojeździć :lol:


    Pumeksem naturalnym czyści się komutator i najlepiej na niższych obrotach (ja mam trafo 120VA 30+30VAC (60VAC) + prostownik + kondensator 220µ/385V -co daje około 82-85VDC. Jest to bezpieczniejsze niż mieć silnik podłączony pod sieć i który ma >10krpm) .
    Także samo skręcenie silnika może mieć znaczenie. Krzywo coś weszło, wkrętami dociągnąłeś i też będzie iskrzyło. Czasem podczas dociągania trzeba obstukać delikatnie gumowym młotkiem, by ładnie weszło na swoje miejsce.
  • Specjalista AGD
    piotreq999 napisał:
    wyczyściłem komutator i szczotki papierem wodnym


    Zwykle to jest powodem kłopotów. Teraz trzeba dotrzeć szczotki i wyczyścić komutator pumeksem. Zamiast pumeksu ja używam odłamka osełki do noży :) Opi znajdziesz na elektrodzie. Całość należy robić powoli i dokładnie żeby nie dobić silnika zupełnie.
  • Poziom 10  
    Panowie filmik co nagrałem to był prawie na pełnej mocy jak zmniejszę do 25% to jest ok i taka moc wystarczy, za bardzo nie mam jak dostać się pumeksem podczas pracy natomiast czy łożysko przy komutatorze ma się grzać? ogólnie po złożeniu odkurzacza do kupy silnik pracuję ciszej niż kiedykolwiek, wydaje mi się że niepotrzebnie czyściłem komutator i szczotki wystarczyło pewnie wymienić łożysko i ustawić szczotki tak jak były ale polak mądry po szkodzie :cry: .
  • Specjalista AGD
    piotreq999 napisał:
    za bardzo nie mam jak dostać się pumeksem podczas pracy


    Przecież nie całym pumeksem ... Odłupujesz kawałek, wkładasz w koszulkę termokurczliwą, z drugiej strony koszulki jaki patyk z izolatora i takim "urządzeniem" się dostaniesz.

    piotreq999 napisał:
    czy łożysko przy komutatorze ma się grzać?


    Może się grzać... pewnie wirnik się grzeje a łożysko jako metal trochę odbiera.