logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Rower z bajeranckim oświetleniem

dondu 26 Wrz 2011 02:49 18544 26
  • Rower z bajeranckim oświetleniem

    Czytając dzisiaj CNN, znalazłem ciekawą informację o projekcie nietypowego oświetlenia do roweru.





    Konstrukcja całości jest bardzo prosta - dwie obręcze z diodami LED i elektroniką przymocowywane za pomocą klipsów. Na osiach kół zamontowane są dwa akumulatory po 1000mAh każdy. Pobór prądu dla kół przednich 250mA pozwala na około 4h jazdy, dla koła tylnego trochę więcej.

    Na widełkach zamocowany jest magnes, dzięki któremu elektronika "wie", z jaką prędkością rower jedzie oraz które diody trzeba zaświecić. Żadna filozofia, ale pomysł REWELACYJNY!

    Rower z bajeranckim oświetleniem

    Na stronie projektu jest sporo informacji dot. zasady działania, choć ze względu na to, iż projekt jest typowo komercyjny (już opatentowany w USA), nie ma tam wszelkich istotnych informacji technicznych. Oglądając jednak inne projekty autora, można zobaczyć, że wykorzystuje Atmegę.

    Rower z bajeranckim oświetleniem Rower z bajeranckim oświetleniem

    Źródła:
    CNN: Artykuł
    strona autora: http://www.kentfrankovich.com/
    strona projektu: http://revolights.com/
    tak zdobywają fundusze: http://www.kickstarter.com/projects/revolights/revolights-join-the-revolution

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    dondu
    Moderator na urlopie...
    Offline 
    dondu napisał 13906 postów o ocenie 802, pomógł 1291 razy. Jest z nami od 2008 roku.
  • #2 9964870
    krru
    Poziom 33  
    Ja mam oponę szerszą niż obręcz, więc dokładnie z tyłu i z przodu nie było by widać świateł. Na zdjęciach też widać taki efekt - dokładnie w linii roweru jest cień.
  • #3 9964877
    dondu
    Moderator na urlopie...
    krru napisał:
    Ja mam oponę szerszą niż obręcz, więc dokładnie z tyłu i z przodu nie było by widać świateł.

    Tak jest chyba w każdym rowerze?
    W linkach powyżej jest zdjęcie w jaki sposób ten problem rozwiązano (tutaj widać obręcz, felgę i oponę):

    Rower z bajeranckim oświetleniem

    krru napisał:
    Na zdjęciach też widać taki efekt - dokładnie w linii roweru jest cień.

    Cień na zdjęciach jest bardzo mały i tylko z bliskiej odległości. Przy większej już nie występuje, bo promienie z diod zachodzą na siebie.
  • #4 9964958
    780810
    Poziom 17  
    Dość ciekawie to wygląda ale przednie światło jest tylko pozycyjne, raczej właściciel w ciemności nie widzi gdzie jedzie, co gorsze w dużej ciemności oślepia to przednie koło kierującego, warto by było przeprogramować aby diody świeciły od tylnej strony przedniej obręczy, dodatkowym plusem byłby większy kąt oświetlenia w przód i na boki co przełożyło by się na widoczność. Co do zasilania mógł pokombinować z dynamem w piaście.
  • #5 9964978
    dondu
    Moderator na urlopie...
    780810 napisał:
    Dość ciekawie to wygląda ale przednie światło jest tylko pozycyjne, raczej właściciel w ciemności nie widzi gdzie jedzie, co gorsze w dużej ciemności oślepia to przednie koło kierującego, warto by było przeprogramować aby diody świeciły od tylnej strony przedniej obręczy, dodatkowym plusem byłby większy kąt oświetlenia w przód i na boki co przełożyło by się na widoczność.

    Oślepianie samego siebie jest bardzo istotne.
    To czy i jak daleko światło oświetla drogę w sposób widoczny dla rowerzysty (obserwacja nawierzchni) nie jest jednoznacznie pokazane i wyjaśnione.

    Ale CNN zwrócił uwagę na fakt wykorzystania tego oświetlenia raczej jako funkcji ochrony rowerzysty (jego widoczność) podczas używania w miastach (gdzie jest oświetlenie uliczne):

    CNN napisał:
    Riding a bicycle around the city at night can be a perilous pastime with traditional bike lights providing a rather dim reminder of a cyclist's presence on the roads.
    But a new prototype light system called Revolights could soon make life in the cycle lane a good deal safer and leave bike enthusiasts beaming.


    Dlatego też na filmiku widać rower przede wszystkim z boku, gdzie tradycyjne oświetlenie ma niewielką emisję światła.

    Sądzę, że właśnie to "przyświeca" autorom projektu - zwiększenie widoczności rowerzysty w nocy.


    780810 napisał:
    Co do zasilania mógł pokombinować z dynamem w piaście.

    Autorom zapewne chodzi o to, by można było to montować na wszystkich rowerach, bez ingerencji w sam rower, podobnie jak innych zestawów oświetleniowych. Nie wyklucza to jednak możliwości powstania w przyszłości całych kół z dynamem.
  • #7 9965133
    780810
    Poziom 17  
    Piasty z dynamem już od dawna są na rynku, mnie bardziej chodziło o np, stałym magnesie na ramie i o mikrocewkach na szprychach, w końcu LED ma niski poziom poboru energii ale to tylko takie moje widzimisię, bardziej czekałem na komentarz oświetlenia przedniej obręczy odtylnie czyli przeciwlegle do obecnego bo to dość sensowne moim skromnym zdaniem.
  • #8 9965162
    dondu
    Moderator na urlopie...
    Co do mikro cewek, itp. wszystko przed nimi - może mają to w notatniku jako następny punkt do zrobienia?

    780810 napisał:
    ...bardziej czekałem na komentarz oświetlenia przedniej obręczy odtylnie czyli przeciwlegle do obecnego bo to dość sensowne moim skromnym zdaniem.

    Pierwsza myśl także była taka jak Twoja. Ale później pojawiła się inna:

    Na filmie widać, że świecący fragment koła jest dość "gruby" czyli nie widzimy tylko świecącej diody, ale jakąś powierzchnię, która odbija to światło w bok. Tą powierzchnią są zamontowane dodatkowe obręcze, felga i po części opona, co widać na zdjęciu w pierwszym poście.

    Świecenie diodami z większej odległości na obręcz, felgę i oponę nie spowoduje tak jasnego efektu świecenia na bok, jak jest w tym przypadku. Innymi słowy mniej światła będzie odbijanych na bok. A skoro autorzy idą w kierunku zwiększenia widzialności rowerzysty, a nie oświetlenia mu drogi, stąd diody rozmieszczone są prawidłowo.
  • #9 9965169
    Mad Bekon
    Poziom 23  
    Też się własnie zacząłem zastanawiać, jakby zrealizować ładowanie w akumulatora będącego w kole przy użyciu takiej piasty.

    A może piastą, zasilać cewkę będącą na ramie, a na szprychach zamontować drugą przyczepioną do piasty. Co prawda to trochę bez sensu, ale prostsze w realizacji, niż poskładać piastę działającą na odwrotnej zasadzie niż te kupne. (no chyba, że to nie takie trudne, a brak mi doświadczenia konstruktorskiego)
  • #10 9965883
    oskar777

    Poziom 26  
    Mam pytanie szanownych forumowiczów, wie ktoś jak zrobić taką aluminiową obręcz, lub gdzie takie coś kupić?
  • #12 9966671
    encore
    Poziom 19  
    Panowie ,a nikt z was nie widzi jaki to jest fajny sposób na zarabianie niezłej kasy z elektroniki!!!!!!!

    Pełno jest w dużych miastach gadzeciaży, oni to łykną jak nic, będą się cieszyć jak chińczyk z miski ryżu.
    To jest na prawde fajny pomysł na mikrobiznes. Milionów na tym się nie zarobi, ale na wakacje da się uzbierać dobrą sumkę. Lepiej pracować głową niż zbierać chyłkiem truskawki na polu.
  • #13 9967768
    Damian_Max
    Poziom 17  
    Witam,

    kiedyś robiłem zegar widmowy i zasilanie wymyśliłem znacznie lepsze. Dwie pastylki magnesy neodymowego (16x16x5 mm) jedna skierowana biegunem N druga S, gdzieś na widełkach. Na szprychach umocować 4 może 6 cewek przekaźnikowych (5v lub 12V) np:

    http://abjelektronik.com/images/products/large/ff055288f02a7103e6a67f0b58d7840d.jpg

    Plus układ prostowniczy i stabilizacyjny.

    Pozdrawiam.
  • #14 9969123
    karol99661
    Poziom 10  
    Bardzo ciekawy i ładny projekt. Zastanawia mnie tylko to, na jakiej podstawie decyduje o tym, które diody mają się zapalić podczas jazdy.
  • #15 9969155
    dondu
    Moderator na urlopie...
    karol99661 napisał:
    Zastanawia mnie tylko to, na jakiej podstawie decyduje o tym, które diody mają się zapalić podczas jazdy.

    Na widelcu koła jest magnes. Na obręczy jest czujnik Halla oraz mikrokontroler.
    Czujnik pozwala rozwiązać dwa problemy:
    1. liczyć prędkość obracania koła
    2. ustalać jego położenie
    To wystarcza by określić prościutkim algorytmem, które diody należy włączyć.
  • #16 9969251
    karol99661
    Poziom 10  
    Mógłbyś rozwinąć, ponieważ dalej nie mam pomysłu jak to rozwiązać, a tworzę coś podobnego. Czujnik z magnesem spotykają się zawsze w jednym miejscu i daje on sygnał 1 lub 0, prawda ?
  • #17 9969276
    dondu
    Moderator na urlopie...
    Tak. Zamiast czujnika Halla może to być zwykły kontaktron, choć wtedy trzeba zadbać o eliminację drgań styków: http://mikrokontrolery.blogspot.com/2011/04/przycisk-drgania-stykow-debouncing.html

    Mikrokontroler realizuje dwa zadania jednocześnie:
    1. oblicza bieżącą prędkość obrotu koła,
    2. wyznacza moment zapalania odpowiednich diod.

    Ad. 1. To bardzo proste zadanie, polega na zliczaniu czasu pomiędzy kolejnymi impulsami z czujnika. W ten sposób znamy czas obrotu o 360°.

    Ad. 2. Skoro znamy prędkość (czas obrotu) to z dużą dokładnością możemy wyliczyć gdzie w danej chwili jest każda z diod (jej kąt położenia).
    Skoro znamy jej aktualny kąt (położenie) możemy stwierdzić prostym warunkiem, czy powinna się świecić czy nie.
  • #18 9969299
    karol99661
    Poziom 10  
    Rozumiem - Dziękuje Serdecznie ;) Ciekawi mnie jeszcze jak połączone są diody z zasilaniem.
  • #20 9979664
    Matelekt
    Poziom 10  
    Fajnie by było gdyby byłby do tego jakiś schemat:)
  • #21 9979884
    nanab
    Poziom 27  
    Moim zdaniem rozwiązanie mocno przekombinowane- uc? Niepotrzebny. Akumulator w kole? Też. Na tych dwóch obręczach można by zrobić odpowiednio ułożone ścieżki, a na widelcu zamontować listwę z odpowiednio ustawionymi szczotkami. W ten sposób mamy komutator, który doprowadzi zasilanie tylko do tych diod, które mają się w danej chwili świecić, niezależnie od prędkości-tak jak w silniku szczotkowym.
  • #22 9979904
    dondu
    Moderator na urlopie...
    nanab napisał:
    Moim zdaniem rozwiązanie mocno przekombinowane- uc? Niepotrzebny. Akumulator w kole? Też. Na tych dwóch obręczach można by zrobić odpowiednio ułożone ścieżki, a na widelcu zamontować listwę z odpowiednio ustawionymi szczotkami. W ten sposób mamy komutator, który doprowadzi zasilanie tylko do tych diod, które mają się w danej chwili świecić, niezależnie od prędkości-tak jak w silniku szczotkowym.


    I wracamy do 1878 r. :)
    a później czyścimy z błota i rdzy.

    Proponuję zastanów się jak byś to dokładnie rozwiązał, zrób schemat, a później go tutaj załącz. Bardzo mnie ciekawi, w jaki sposób zrobisz wybieranie właściwych diod.
    Naprawdę chciałbym to zobaczyć :)
  • #23 10000740
    nanab
    Poziom 27  
    dondu napisał:
    Bardzo mnie ciekawi, w jaki sposób zrobisz wybieranie właściwych diod.

    Mechanicznie, za pomocą komutatora. Nie piszę, że to na 100% lepsze rozwiązanie, ale że da się uzyskać taki sam efekt w dużo prostszy sposób.

    Migającą diodę można zrobić na STM32 albo na sieci neuronowej, ale na dwóch tranzystorach i paru RC będzie działać tak samo.
  • #24 10000753
    dondu
    Moderator na urlopie...
    nanab napisał:
    Mechanicznie, za pomocą komutatora. Nie piszę, że to na 100% lepsze rozwiązanie, ale że da się uzyskać taki sam efekt w dużo prostszy sposób.

    Migającą diodę można zrobić na STM32 albo na sieci neuronowej, ale na dwóch tranzystorach i paru RC będzie działać tak samo.

    Próbujesz udowodnić, że komutator i jego styki + rdza + błoto + drgania, to mniej cyt. "przekombinowane" rozwiązanie niż jeden czujnik Halla + magnes.
    To mniej więcej tak jakbyś chciał ABS w samochodzie oprzeć o komutator - także można, ale czy kupiłbyś takie auto?

    Więc ponawiam prośbę: Pokaż jak byś to zrobił i wtedy szanowni forumowicze, sami ocenią, czy jest mniej przekombinowane, mniej zawodne, tańsze, łatwiejsze w montażu przez rowerzystę, itp.

    A jeżeli tak, to patentuj i zarabiaj - będę pierwszym klientem :)
  • #25 10042545
    danthe
    Poziom 30  
    Ja bym zapytał inaczej, Atmega + kontaktron + magnesik to będzie ok. 10 zł max. A ile zakosztuje komutator? Ale nie taki z odzysku, tylko zrobiony pod konkretne zastosowanie?
  • #26 10042766
    dondu
    Moderator na urlopie...
    danthe napisał:
    Ja bym zapytał inaczej, Atmega + kontaktron + magnesik to będzie ok. 10 zł max.

    ATmega to za dużo, spokojnie starczy ATtiny lub mały i tani PIC,
    Kontaktron jest 2,5-3x droższy od czujnika Halla zastosowanego przez autorów projektu. Dodatkowo Hall jest mniejszy i mniej zawodny niż kontaktron. To ważne aspekty dla produkcji seryjnej, a o takim projekcie tutaj mówimy.

    Ale oczywiście w warunkach domowych spokojnie kontaktron można użyć, choć różnie to może być, ze względu na drgania roweru :)
  • #27 10045426
    danthe
    Poziom 30  
    Miałem na myśli że rozwiązanie starsze - komutator wcale nie musi być tańsze ani mniej zawodne, szczególnie gdy mikrokontrolery kosztują teraz dosłownie grosze i na pewno łatwiej je wykorzystać niż bawić się w uszczelnianie komutatora. Inna sprawa że te diody to często będzie trzeba czyścić.
REKLAMA