Witam, kolejny problem z moją astra. A mianowicie mam problemy z odpalaniem auta na zimnym silniku. Już nie chce myśleć co byłoby w zimie.
Musze go ostro pogiełdać żeby odpalił tak 2 razy po 5 sekund. Dłużej go nie trzymam bo wiadomo rozrusznik itd. Myślicie, że to może być wina świec żarowych?
Zawsze gdy nagrzewały się było słychać w prawym słupku auta taki cpyk... Teraz nic nie słychać i auto stanowczo gorzej odpala. Wymieniłem żółtą kostkę w prawym słupku, nic nie pomogło. Proszę o rady, pozdrawiam i dziękuje.
Musze go ostro pogiełdać żeby odpalił tak 2 razy po 5 sekund. Dłużej go nie trzymam bo wiadomo rozrusznik itd. Myślicie, że to może być wina świec żarowych?
Zawsze gdy nagrzewały się było słychać w prawym słupku auta taki cpyk... Teraz nic nie słychać i auto stanowczo gorzej odpala. Wymieniłem żółtą kostkę w prawym słupku, nic nie pomogło. Proszę o rady, pozdrawiam i dziękuje.