expert2000 napisał: Witam.
Zmodyfikowałem ten schemat w sposób następujący....
.......
Niestety po wykonaniu owego schematu sterowanie nie działa..
Zazwyczaj drobne modyfikacje gotowego projektu są dopuszczalne i nie pogarszają funkcjonalności gotowego produktu. W twoim przypadku są to zasadnicze zmiany i powinny być poparte dokłaniejszymi obliczeniami, których nie widać.
Przeanalizujmy to po kolei:
Tranzystor Q1 załącza cztery diody" D1, D4, D7 i D10 (rozumiem że są to diody R), które z rezystorami ograniczającymi dają obciążenie ok. 600mA każda. Podłączone równolegle do tranzystora tworza teoretyczne obciążenie 2.4 A dla przypadku pracy ciągłej. Poniewąż zasilasz to sygnałem PWM to średnie obciążenie będzie zależało od wypełnienia. Zakładając dalej, że wypełnienie jest w granicach 20 do 80% to i tak ze średnim obciążeniem dla tego tranzystora nie zejdziesz poniżej 1.2A. Więc z biedą mieścisz sie w dopuszczalnch parametrach (max 1.5A), a tak na dobrą sprawę: w obwodach przełączających winno się przyjmować tylko połowę dopuszczalnych parametrów.
Dla takiego uśredngo obciążenia prąd bazy (przyjmując najgorszy współczynnik wzmocnienia H(fe) = 25) wyniesie: Ib = Ic/H(fe); Ib= 48 mA aby tranzystor w pełni załączył twoje obciążenie. Wyjście processora możesz maxymalnie obciążyć do 20 mA co nie daje nawet połowy wymaganego prądu bazy.
Popatrzmy jak to jest u ciebie:
Sterujesz bazę tranzystora bezpośrednio z wyjścia uC gdzie prąd bazy tranzystora masz na poziomie 5 mA. Przy takich parametrach wchodzisz w obszar charakterystyki wzmocnienia trazystora, a ty potrzebujesz pracować w stanie pełnego nasycenia (dokładniej pomiędzy stanem odcięcia (0) a stanem nasycenia czyli załączenia) 'switching mode' z pominięciem obszaru wzmocnienia.
Pozostałe dwa tranzystory są w troche lepszej sytuacj , ale daleko od akceptu.
Przyjżyjmy sie dalej jak wygląda drugi "koniec" obwodu.
Każdy z tych 3 kanałów (RGB) zasilasz przez stabilizator 5V (prawdopodobnie 7805 - 500mA). Jakie tu mamy obciążenie(?):
Nie wiemy czy kanały PWM mają jakąś synchronizacje, więc należyałoby spodziewać się że w stylu random może wystąpić pełne obciążenie jednocześnie we wszystkich kanałach, które możę być na poziomie:
Prąd diody: D1 (R)=600mA; D2 (G) = 160 mA; D3 (B) = 170 mA. (te prądy są wynikiem z twoich założęń).
Co w sumie daje ponad 900 mA., co jest o wiele za dużo jak na pół-amperowy stabilizator. Owszem, jest tam wbudowany thermal shut-down, zabezpieczający ten układ przed spaleniem, więc go wyłączy i cały układ lub jego część nie pracuje.
Nie pytam już o radiatory dla tranzystorów i stabilizatorów.
O wiele lepszym i prostszym w realizacji rozwiązaniem, tak jak już wcześniej ktoś podpowiadał, jest sterowanie napięciowe zamiast prądowe. Potrzebujesz trzy tanie tranzystory mocy typu MOSFET.
e marcus