Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
W2 Usługi badań i pomiarów
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Minipojazd elektryczny dla najmłodszych

mariusz2200 30 Wrz 2011 19:25 52432 108
  • #61
    elektronik999
    Poziom 26  
    Dorób lepsze sterowanie na jakimś procku z pożądanym driverem tranzystorów, jak kolega wyżej pisał, z detekcją przeciążenia, jazda przód tył, na procesorze łatwo ograniczysz prędkość (dla dzieci, a przy użyciu jakiegoś "klucza" odblokujesz prędkość dla siebie :D ) dorobić do tego wyświetlanie aktualnej prędkości i np przejechane metry :D wskaźnik naładowania baterii i przewidywany zasięg no i zabezpieczenie aku przed rozładowaniem. Ewentualnie zdalnie sterowane wyłączenie silnika, lub jeśli wyjedzie z zasięgu nadajnika to się automatycznie wyłączy.

    "grzybek" odcinający zasilanie to dobry pomysł (i tani)
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • W2 Usługi badań i pomiarów
  • #62
    mateusz2920
    Poziom 20  
    Witam.
    A czy mógłbyś udostępnić zdjęcia z budowy tego cudeńka. Moja mała zachorowała na taki pojazd. I wstępny kosztorys ile co Cię wyniosło. Pozdrawiam

    Dodano po 2 [godziny] 47 [minuty]:

    No w przeliczeniu wychodzi drożej, ale ta satysfakcja, że zrobiłeś to sam.
  • #63
    cefaloid
    Poziom 31  
    A wracając do pomiaru prędkości.
    Za kilkanaście zł można kupić czujnik ABS jakiś najtańszy. Koło z ząbkami już na osi jest bo przekazywanie napędu jest przecież łańcuchem. Wodoodporne i niedrogie rozwiązanie. Kwestia przymocowania czujnika ABS i przetworzenia jego sygnału.
  • W2 Usługi badań i pomiarów
  • #64
    dgolf
    Poziom 15  
    Jak dziecko jest ciamajda albo odwrotnie do grzechotką sobie krzywdę zrobi. Dobre szkolenie to podstawa :) Sam taki projekcik wykonam na drugi rok, bo sklepowe autko jest za słabe.
  • #65
    mariusz2200
    Poziom 11  
    Witam,
    Miałem chwilkę to podliczyłem koszty:
    2 akumulatory 12V 17Ah = 220zł
    silnik 500W 36V = 140zł
    koła 2xpocket łańcuch + 2 najtańsze = 180 + 50= 230zł
    kolumna od malucha = 10zł
    stal =?
    wykonanie osi i zwrotnic = 50zł
    fotelik rowerowy = ~100zł
    kierownica PC używana = ~50zł
    elektronika sterownika= ? (z szuflady)
    alarm samochodowy do odcięcia zasilania = ? (z szuflady)
    Razem=~800zł
    Wyszło sporo... Nawet się nie spodziewałem, bo większość części już miałem wcześniej.
    Czy ktoś z was się orientuje, jak zbudowany jest czujnik prędkości w rowerze?
    Interesuje mnie czy jest tam cewka, czy kontaktron. Jeśli kontaktron, to bardzo łatwo byłoby go podpiąć pod AVR.
    Jeśli chodzi o układ kierowniczy, to posłucham się kolegi "mossa125125" i nie będę nawet próbować montażu przekładni od malucha. Myślałem o przekładni od szlifierki kątowej, ale sądzę że jest za delikatna do tak odpowiedzialnej funkcji.
    Zasadniczo w gokartach wyczynowych układ kierowniczy działa na tej samej zasadzie, więc może nie ma sensu nic zmieniać, bo wada ujawnia się tylko przy szybkiej jeździe po równej powierzchni, a dzieciaki jeżdżą tylko po działce i prywatnej drodze nieutwardzonej. Na trawie to zjawisko jest zupełnie niewyczuwalne.
    Jeśli chodzi o PWM, to faktycznie jego częstotliwość jest zbyt niska, jednak bałem się ją podnosić w obawie, że 555 bez drivera nie wysteruje mosfetów.
    Dźwięk w rzeczywistości wcale nie jest uciążliwy, a dzięki niemu dzieciaki pamiętają o wyłączeniu zasilania :) (nawet przy puszczonym gazie 555 generuje minimalne, ale słyszalne wypełnienie PWM). Dodatkowo akumulatory zabezpieczyłem sporą baterią kondensatorów.
  • #66
    elektronik999
    Poziom 26  
    Taki licznik działa na kontaktronie. Mierzy liczbę obrotów w danej jednostce czasu. Kilka prostych obliczeń zmienią to na prędkość.
  • #67
    mariusz2200
    Poziom 11  
    elektronik999 napisał:
    Taki licznik działa na kontaktronie. Mierzy liczbę obrotów w danej jednostce czasu. Kilka prostych obliczeń zmienią to na prędkość.

    Super, bo myślałem wcześniej o kontaktronie, ale miałem obawy co do jego żywotności, ale skoro jest standardowo stosowany w licznikach rowerowych, to na pewno się sprawdzi :)
    Sterownik do którego się przymierzam, spełniać będzie następujące funkcje:
    -Pomiar prędkości
    -stan naładowania akumulatorów
    -kilka programowalnych trybów jazdy
    -profile definiowane na podstawie 2 parametrów: maksymalna prędkość i maksymalne wypełnienie PWM (dzięki temu w profilu możemy ustawić różne ograniczenia prędkości i dynamiki w zależności od oporów ruchu) oraz możliwość włączenia softstartu
    -wykrycie spalenia mosfetów - do rozwiązania coś pewnie jak pisał kolega "coberr"
    -możliwość zmiany profili tylko po włożeniu specjalnego klucza, po jego wyjęciu pojazd może jeździć, ale nie można zmienić profilu jazdy.
  • #68
    cefaloid
    Poziom 31  
    scooba napisał:
    Właściwa pozycja za kierownica !!! BRAK
    Kask!!! BRAK
    Zdalne wyłączanie !!! Mam nadzieje ze jest


    A nie zadziwia Cię jak to możliwe że całe generacje dzieciaków w jej wieku jeździły setki lat na rowerze:
    - wyjeżdżały na drogę
    - rozpędzały się do większych prędkości
    I gatunek ludzki nie wymarł.

    Na pewno to co ja bym dobrze sprawdził to czy układ nie jest zaprojektowany tak że w razie spalenia się MOSFET "na zwarcie" silniki nie dostaną pełnej mocy a dziecko paniki. Czyli pedał gazu w pozycji "noga zdjęta z gazu powinien odcinać zasilanie niezależnie od spalenia się lub nie MOSFETów. Albo by nie było podobnej historii w razie zawieszenia się przyszłego oprogramowania. No i kask, ale autor pisał że będzie.
  • #69
    mariusz2200
    Poziom 11  
    cefaloid napisał:
    Na pewno to co ja bym dobrze sprawdził to czy układ nie jest zaprojektowany tak że w razie spalenia się MOSFET "na zwarcie" silniki nie dostaną pełnej mocy a dziecko paniki. Czyli pedał gazu w pozycji "noga zdjęta z gazu powinien odcinać zasilanie niezależnie od spalenia się lub nie MOSFETów. Albo by nie było podobnej historii w razie zawieszenia się przyszłego oprogramowania.

    Świetny pomysł z tym zestykiem w pedale, dzięki.
    Obwód sterowałby niezależnie od kontrolera dużym przekaźnikiem włączonym w szereg z silnikiem. Wykorzystam to rozwiązanie przy montażu nowego sterownika.

    Jeśli chodzi o dotychczasowy sterownik, testowałem go w ekstremalnych warunkach. Napięcie 36V (aktualnie 24V) oraz w pełnym zakresie PWM (aktualnie max to 60%). Jeździłem nim gdzie się dało do tego stopnia, że silnik aż parzył :)
    Z elektroniki grzały się tylko diody (były 2szt równolegle - dołożyłem jeszcze 3szt.) . Radiator i mosfety były letnie. Teraz gdy jeżdżą dzieciaki, grzeje się w zasadzie tylko silnik, ale wiadomo zabezpieczeń nigdy za wiele, a pomysł z zestykiem w pedale wydaje mi się super.
  • #70
    djarecki
    Poziom 14  
    A mam pytanko czy ta kierownica komputerowa nie jest zbyt elastyczna i delikatna bo z tego co wiem wykonana jest w całości z plastiku i czy nie będzie problemu ukręcenia się jej przy drążku kierowniczym??
  • #71
    Brutus_gsm
    Poziom 25  
    Nie wiem, czy ktoś już podsuwał ten pomysł, ale zamiast kontraktonu można zastosować hallotron a w kole zamontować mały, w miarę "silny" magnes. Nie będzie słychać przełączania styków.
  • #72
    mariusz2200
    Poziom 11  
    djarecki napisał:
    A mam pytanko czy ta kierownica komputerowa nie jest zbyt elastyczna i delikatna bo z tego co wiem wykonana jest w całości z plastiku i czy nie będzie problemu ukręcenia się jej przy drążku kierowniczym??

    Też miałem wątpliwości, ale trafiła mi się stara i całkiem porządna kierownica.
    Jej przystosowanie polegało na wstawieniu wewnątrz jej wielowypustu wyciętego ze starej kierownicy od 125p i wklejeniu go poprzez zalanie żywicą.
  • #73
    djarecki
    Poziom 14  
    To wporządku bo szkoda by było gdyby maluchy straciły kontrolę podczas jazdy. A ja osobiście zastanawiałem się nie byłoby dobrym rozwiązaniem poza odcięciem mechanicznym silnika zdejmując nogę z gazu zrealizować coś takiego tyle ze przy wciśniętym pedale hamulca do oporu.
  • #74
    Colina2
    Poziom 16  
    Brutus_gsm napisał:
    Nie wiem, czy ktoś już podsuwał ten pomysł, ale zamiast kontraktonu można zastosować hallotron a w kole zamontować mały, w miarę "silny" magnes. Nie będzie słychać przełączania styków.


    Przecież to nie jest huk. Dźwięk stykania kontaktronu zagłuszy: silnik, przekładnia, łożyska, opony czy chociażby krzyk zadowolonego dziecka, a o ile się dobrze orientuję kontaktrony są znacznie łatwiej dostępne. Jeśli chcieć się tak bawić to można przecież zamontować profesjonalny enkoder, tylko po co?
  • #75
    Ficu
    Poziom 31  
    Hamowanie również w łatwy sposób można zrobić odcinając zasilanie silnika i łącząc plus z minusem silnika - nie wiem czy silnik to lubi ale wiem że to działa.

    Troszeczkę odbiegnę od tematu ale potrzebuje sam zrobić sterowniki do 2 silników z PWM i zmianą obrotów + hamowanie silników przez złączenie + i - aby nie popalić wszystkiego.
    Silniki to typowe z hulajnogi elektrycznej 250W@24V ale będą napędzać około 30kg (czasami 80kg jak ja usiądę na maszynkę) więc mocy wystarczy.
    Już trochę z tym walczyłem ale po spaleniu całej elektroniki odstawiłem projekt na strych, planowałem też użyć oryginalnych sterowników z hulajnogi ale nie wiem czy nie lepiej samemu zrobić taki sterownik. Teraz zobaczyłem ten projekt i widzę szanse że swój w końcu też ukończę.
  • #76
    nelik1987

    Poziom 31  
    Ficu napisał:
    Hamowanie również w łatwy sposób można zrobić odcinając zasilanie silnika i łącząc plus z minusem silnika - nie wiem czy silnik to lubi ale wiem że to działa.

    Troszeczkę odbiegnę od tematu ale potrzebuje sam zrobić sterowniki do 2 silników z PWM i zmianą obrotów + hamowanie silników przez złączenie + i - aby nie popalić wszystkiego.
    Silniki to typowe z hulajnogi elektrycznej 250W@24V ale będą napędzać około 30kg (czasami 80kg jak ja usiądę na maszynkę) więc mocy wystarczy.
    Już trochę z tym walczyłem ale po spaleniu całej elektroniki odstawiłem projekt na strych, planowałem też użyć oryginalnych sterowników z hulajnogi ale nie wiem czy nie lepiej samemu zrobić taki sterownik. Teraz zobaczyłem ten projekt i widzę szanse że swój w końcu też ukończę.


    Zwieranie zacisków silnika by go zahamować to nie zbyt dobry pomysł. To prawda aplikacje takie stosuje się ale w małych silnikach. Zwarcie zacisków silnika w czasie gdy wał jest rozpędzony spowoduje przepływ ogromnego prądu przez uzwojenia tego silnika a co za tym idzie rozgrzanie uzwojenia i w najlepszym przypadku szybsze starzenie się izolacji uzwojeń, a w najgorszym ich przepalenia.

    Sprawę hamowania można rozwiązać na kilka sposobów:

    - załączanie rezystora hamującego pomiędzy zaciski silnika który wytraci energię

    - załączanie przez PWM rezystora hamującego co pozwoli na płynna regulację siły hamowania (regulowane obciążenie)

    - rewers czyli zmiana polaryzacji napięcia zasilającego silnik, ale uwaga w tym przypadku należy kontrolować prąd w uzwojeniach silnika
  • #77
    Kosa1337
    Poziom 26  
    Ten pojazd posiada zabezpieczenie przed całkowitym rozładowaniem akumulatorów?
  • #78
    matrix0606
    Poziom 14  
    Jak dla mnie to świetna zabawka. Wyszło naprawdę super, ale bezpieczeństwo przede wszystkim, więc jak koledzy pisali, kask, może klatka, przerzucić sterowanie na procek co da dużo więcej możliwości. Jakbyś miał fotki relacjonujące cały przebieg prac to chętnie obejrzę.
  • #79
    tkow
    Poziom 2  
    Napisałem całość kosztów z linkami do silników, sterowników, manetek ... to mi wykasowali ... generalnie to jest nieopłacalne ... bo wszystko na lepszych częściach z lepszymi oponami, hamulcami + 3x17mA z prędkością max 20km/h
    można już kupić za 800 pln. Poszukajcie na allegro "elektryczny 500W".
    Przy SAMie ... jest satysfakcja ... tylko czy ma być dla taty ... czy dziecka ? :)
  • #80
    KRISFAN
    Poziom 9  
    super pojazd ,silniki silniki mogły by te mocniejsze jeden warunek ,to wydłużenie podwozia ,tak aby środek ciężkości był bardziej obciążony przez osobę siedząca ,w tym wypadku przód nie jest praktycznie obciążony.
  • #81
    ^ToM^
    Poziom 34  
    KRISFAN napisał:
    super pojazd ,silniki silniki mogły by te mocniejsze jeden warunek ,to wydłużenie podwozia ,tak aby środek ciężkości był bardziej obciążony przez osobę siedząca ,w tym wypadku przód nie jest praktycznie obciążony.


    Tu się nie zgodzę. Silniki są kilkakrotnie za mocne. To jest głównie zabawka dla dzieci i nie ma to jeździć szybko. W mojej ocenie starczyłby spokojnie 1 silnik 250W - jak w rowerze.
  • #82
    tkow
    Poziom 2  
    Takie zabawki markowych firm potrafią kosztować nawet 4k pln, Ja bym kupił
    takiego gotowca za 800 pln i ewentualnie pobawił się w podrasowanie takiego urządzenia ... a z takiego silniczka 500W po dodaniu chłodzenia można wydusić więcej ... potencjalnie pobawił się w realizację quasi skrzyni biegów, czy pseudo-ABS.
  • #83
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Brutus_gsm napisał:
    Nie wiem, czy ktoś już podsuwał ten pomysł, ale zamiast kontraktonu można zastosować hallotron a w kole zamontować mały, w miarę "silny" magnes. Nie będzie słychać przełączania styków.


    Colina2 napisał:
    Przecież to nie jest huk. Dźwięk stykania kontaktronu zagłuszy: silnik, przekładnia, łożyska, opony czy chociażby krzyk zadowolonego dziecka, a o ile się dobrze orientuję kontaktrony są znacznie łatwiej dostępne. Jeśli chcieć się tak bawić to można przecież zamontować profesjonalny enkoder, tylko po co?


    Bez przesady z tym enkoderem.
    Ja już stosowałem czujniki Halla, np. TLE4905L, są tanie i łatwo dostępne, np. w TME, Micros, podobne w Maritex.
    Uważam, że lepiej zastosować czujnik w postaci elementu elektronicznego, niż mechaniczny kontrakton.
    Hallotron daje na wyjściu sygnał cyfrowy, który można bezpośrednio podać na wejście procka i zapewnia właściwą histerezę. Kontaktronów nie stosowałem.
    Wybór należy do konstruktora.
  • #84
    Gerri
    Spec od Mercedesów
    Ludzie - bez wariacji....
    To ma być tani, nie osiągający wielkich prędkości pojazd dla dziecka.
    Pwm tak - ale jakieś cuda na mikroprocesorach, jakieś wyszukane układy kierownicze, klatki NIE - przeczytałem całość, ale wiele z tych "dodatków" mi się nie podoba. Jak ograniczymy prędkość to się okaże, że nawet układ kierowniczy nie jest zbyt czuły. Myślę o czymś takim dla wnuka i nawet zacząłem coś tam gromadzić - pracuję przy nowoczesnych samochodach i w zasadzie sporo podzespołów jest gotowych do wykorzystania: np. silniki wentylatora o mocy 400- 600 wat sterowane PWM i pedały gazu również dające taki sygnał. Ale przedstawiony projekt BARDZO mi się podoba. Nie doprowadź tylko do "przerostu formy nad treścią" - bo to ma być pojazd rekreacyjny a nie wysublimowany pojazd wyczynowy!
    Jedna rzecz się w wypowiedziach nie pojawiła - wsadziłbym prosty jakiś sterownik/alarm chiński żeby rodzic miał możliwość zdalnego zatrzymania wozidełka pilotem w razie niebezpieczeństwa.
  • #85
    Mark II
    Poziom 20  
    Jest odcięcie zasilania na pilota. Autor napisał o tym bodajże w czwartym ze swoich postów.
  • #86
    Gerri
    Spec od Mercedesów
    mariusz2200 napisał:
    dodatkowo zamontowałem odcięcie zasilania silnika na pilota.


    Masz rację - wydawało mi się, że czytałem dokładnie :|
    Pzdr. :D
  • #87
    ^ToM^
    Poziom 34  
    Gerri napisał:
    np. silniki wentylatora o mocy 400- 600 wat sterowane PWM i pedały gazu również dające taki sygnał.


    Z czego mógłbyś nam polecić silniki, coś bardziej konkretnie. Jaki model z jakiego pojazdu czy urządzenia?
    Pozdrawiam
  • #88
    tkow
    Poziom 2  
    Poszukaj na allegro sklepu Magma ... tam mają mnóstwo silników, sterowników, etc
    Pozdr.
  • #89
    drylo_gorilo
    Poziom 2  
    Witam wszystkich.

    Robiłem kiedyś z bratem w wakacje takie cuda, więc się wypowiem conieco.

    Zaczynaliśmy od silniczków od wycieraczek i plastikowych kółek od śmietnika, później było coraz więcej unowocześnień, masa pojazdu rosła. ostatnia wersja miała już mechanizm różnicowy, maglownicę od malucha, silnik 125 cm^3 od WSKi i kierownicę od PC. To jest przerost formy nad treścią. Przestaliśmy sie tym bawić, bo najlepszą frajdę sprawiał taki układ kierowania jak u kolegi i mały silnik od komara z napędem na lewe koło i hamulcem na prawe. Maglownica od kaszlaka spowodowała tylko tyle ze sie trzebabyło nakręcić i niepotrzebnie zwiększyła masę. brat miał 10 lat gdy pierwszy raz tym jeżdził, ja byłem kilka lat starszy. żyjemy do dziś, pomimo, że nie mieliśmy kasków, łancuch był na wierzchu, nie mieliśmy odcięcia zdalnego ani miejscowego. im prosciej tym lepiej, a licznik miałem po prostu rowerowy, musi miec tylko mozliwość wprowadzania obwodu koła, niektóre maja na stałe 2m wpisane. Nikt na ten licznik i tak nie patrzał:)
  • #90
    ^ToM^
    Poziom 34  
    mateusz2920 napisał:
    A jakiej mocy byście mi polecili silnik do roweru. Jeżdżę bardzo dużo czasami nawet po 60km dziennie, no ale przydałoby się trochę "po odpoczywać" na rowerze. Z początku myślałem o silniku 350W 24V.


    Człowiek trwale produkuje około 100W. Zatem silnik 250-350W spokojnie starcza do napędu roweru z uwzględnieniem dodatkowych strat mechanicznych jakie powstają w rowerze. Korzystnie jest wybrać silnik o możliwie dużym napięciu, bo wtedy mniejsze straty są w przewodach.