Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
MetalWork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podłączenie Boilera do Cegiełki

29 Wrz 2011 21:10 9579 16
  • Poziom 9  
    Witam, z góry zaznaczam,że nie wiem czy dobry dział, w razie czego proszę o przeniesienie.

    Sytuacja:
    Mam w domu postawiony piec kaflowy. W tym roku przy okazji jego odnowy, została wstawiona tzw. cegiełka do ogrzewania ciepłej wody. Na strychu, nad tym piecem mam usytuowany ww. bojler (150l). Teraz mam taki problem, że nie mogę zacząć grzać w tym piecu ponieważ nie mam podłączonego bojlera, a robi się co raz zimniej. Podłączyłbym go sam ale nie wiem jak. Ma ktoś może jakiś schemat na którym pokazane albo opisane jest od A do Z jak powinno to wszystko być podłączone? Wszystko co do tej pory szukałem na temat podłączenia bojlera zaczyna się zawsze tak jakby w środku rozmowy, że ktoś ma coś i brakuje mu czegoś. A że ja sie nie znam, nie mogę dojść jak można to podłączyć.
    Oprócz tego dostawione mam do domu około 12m2 na łazienkę. Kolega coś wspominał, że najlepiej byłoby tam przenieść ten bojler to robiłby za ogrzewanie.

    Dziękuje za przeczytanie i zaznajomienie się z moim problem i Proszę o Pomoc.
  • MetalWork
  • MetalWork
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Pankiew napisał:
    Podłączyłbym go sam ale nie wiem jak. Ma ktoś może jakiś schemat na którym pokazane albo opisane jest od A do Z jak powinno to wszystko być podłączone? Wszystko co do tej pory szukałem na temat podłączenia bojlera zaczyna się zawsze tak jakby w środku rozmowy, że ktoś ma coś i brakuje mu czegoś. A że ja sie nie znam, nie mogę dojść jak można to podłączyć.
    Oprócz tego dostawione mam do domu około 12m2 na łazienkę. Kolega coś wspominał, że najlepiej byłoby tam przenieść ten bojler to robiłby za ogrzewanie.

    Dziękuje za przeczytanie i zaznajomienie się z moim problem i Proszę o Pomoc.


    Mam do wycięcia wyrostek robaczkowy. Wyciąłbym go sam, ale nie wiem jak się za to zabrać. Szukałem trochę w necie ale każdy opis zaczyna się jakby od środka, a ja nie wiem i nie mogę dojść jak się otwiera jamę brzuszną. Dziękuję za przeczytanie i zaznajomienie się z moim problemem i prosze o pomoc.
    :)
    Zauważ, że jest to tak samo absurdalna prośba jak Twoja. Nie znamy warunków żeby móc Ci doradzić tak, abys sobie lub innym nie zrobił krzywdy, a Ty nawet nie wiesz o co zapytać, dlatego proponuję: zaproś jakiegoś hydraulika niech Ci to zrobi lub wytłumaczy jak to zrobić.

    Co do rady kolegi aby umieścić bojler w łazience jest ona bardzo słuszna. Jak wygaśnie w piecu to bojler na strychu może Ci zamarznąć.
    Co do Twojej instalacji to trzeba by było wiedzieć czy układ może pracować w obiegu grawitacyjnym. Jeżeli tak to należy tak poprowadzić instalację aby pracowała grawitacyjnie. Jeżeli nie da się tego wykonać to trzeba założyć pompę.
    Nie wiemy też czy ten bojler ma wężownicę czy też nie. Jeżeli ma wężownicę to należy wykonać instalację dokładnie tak jak się podłącza normalny kocioł CO w układzie otwartym z naczyniem wyrównawczym. Jeżeli bojler nie posiada wężownicy to trzeba zamontować dobre zabezpieczenia.

    Ważne jest też to czy w Twojej instalacji wodnej jest zawór antyskażeniowy i czy ciśnienie jest stałe.
    Jeżeli nie ma tego zaworu to zgodnie z obowiązującym prawem powinieneś go założyć i przed samym bojlerem zamontować zawór zwrotny. Za tym zaworem zwrotnym MUSISZ ZAMONTOWAĆ zawór bezpieczeństwa. W przeciwnym razie możesz doprowadzić do nieszczęścia np. poparzeń, a nawet śmierci domowników lub pożaru.
    Nie będę się rozpisywał co jak i dlaczego, bo musiałbym napisać dłuższy wywód, ale uwierz mi, że jak coś spieprzysz to może być naprawdę "ostra jazda".
  • Poziom 9  
    Aha, dziękuje za odpowiedzi i za burę;p

    Bojler wężownice ma tylko starego typu, nie zaokrągloną a pod kątami prostymi. Problem będzie jednak faktycznie bo nawet nie wiem jak sprawdzić czy da się stosować obieg grawitacyjny. W hydraulice jestem kompletnie ciemny dlatego zapytałem (nic mnie to przecież nie kosztuje). Pytałem dwóch hydraulików to mówili, że problemów żadnych nie będzie przy montażu, tylko i tak nie zrobią bo nie mają czasu. Dlatego zadałem pytanie na forum aby przypadkiem nie złapał mnie mróz a ja wtedy palić nie będę mógł.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Pankiew napisał:

    Bojler wężownice ma tylko starego typu, nie zaokrągloną a pod kątami prostymi.


    Możesz przetłumaczyć na jakiś bardziej zrozumiały język? :)
    Czy chodzi Ci o to, że wężownica jest w kształcie litery U, a nie spirali?

    P.S.

    Jeżeli oczekujesz od nas pomocy to pomóż nam sobie pomóc :)
    Weź zrób jakieś rysunki, rzuty domu, narysuj gdzie stoi piec, a gdzie chciałbyś bojler. Gdzie grzejniki.
    Jakie masz wyjścia w podkowie (średnice), a jakie w bojlerze?
    Może jakieś zdjecia.
    Nie oczekuj od nas wróżenia z fusów, bo tego zapewne nie potrafimy.
  • Moderator - Na Wesoło HydePark
    Pankiew napisał:

    Bojler wężownice ma tylko starego typu, nie zaokrągloną a pod kątami prostymi.


    A skąd Kolega wie jaką bojler ma wężownice, czy bojler był robiony, czy fabryczny? Przy podkowie najskuteczniej działa bojler bez wężownicy, jeśli to samoróba to można wspawać króćce.
  • Poziom 9  
    Dobra, wiem, że węzownica jest robiona w kształt litery U. Cały bojler robił ojciec w zakładzie pracy (wtedy takie produkowali). Zrobiony jest z kwasówki. Zaraz porobię zdjęcia i rysunki u edytuje posta.

    Dobra, teraz tak:
    Bojler:
    http://i55.tinypic.com/24qso5j.jpg
    http://i54.tinypic.com/5390mc.jpg
    http://i53.tinypic.com/ae8vp3.jpg

    Rzut z kąta. Bojler na razie leży idealnie nad piecem, jednak według planów miałby wisieć w tym rogu, między zielonymi płytami KG a starą ścianą. (bardziej leżałby po długości zielonych, na jakiś podporach)
    http://i53.tinypic.com/30c7r11.jpg

    Piec: (nie patrzcie na burdel :P )
    http://i51.tinypic.com/30ij97r.jpg

    Rury, które wychodzą z cegiełki (fi 40):
    http://i51.tinypic.com/v7xqht.jpg

    Jeżeli bojler miałby wisieć w dobudowywanej części a nie na strychu nad piecem, rury skręcą w prawo nad szafkami nad zlew do rur z wodą:
    http://i54.tinypic.com/16k9yzo.jpg

    Rury wodociągu:
    http://i54.tinypic.com/66bsqr.jpg
    Biała idzie do kranu, czarna nie malowana na dwór, bojler miałby wisieć za tą właśnie ścianą.

    Róg za drzwiami w którym bojler miałby wisieć, żeby ogrzewać jeszcze dodatkowo łazienkę (o ile jest taka możliwość): http://i53.tinypic.com/vfids8.jpg
  • Pomocny post
    Specjalista - systemy grzewcze
    Bardzo ładny bojler, ale może Ci dość szybko zardzewieje w takiej formie jaka jest, jak napełnisz go wodą. Musisz dokonać pasywacji stali nierdzewnej w miejscach spawań wewnątrz zbiornika jak i na zewnątrz.
    Pasywacji dokonuje się mieszaniną mocnych kwasów w postaci żelu np. "Lot S gel" firmy Lotnik. Należy dokładnie posmarować tą pastą każdy spaw, odczekać 15-20min, a następnie spłukać. Powtarzać czynność, aż spawy staną się idealnie błyszczące i bez przebarwień po spawaniu. Kwasy te trawią te przebarwienia i rdzę oraz wytwarzają warstwę tlenków zabezpieczających powierzchnię blachy przed korozją.

    Montaż na strychu odradzam z 2 powodów:
    1. Niepotrzebne straty energii
    2. Bojler może zamarznąć jak wygaśnie w piecu.
    Lepiej daj ten bojler w łazience.

    Aby całość mogła pracować grawitacyjnie rury ponad szafkami muszą biegnąć z niewielkim skosem wznosząc się tak, aby układ samoczynnie mógł się odpowietrzać.

    Problemem jest natomiast gdzie dać naczynie wzbiorcze.
    Musi być ono powyżej bojlera. Może być na strychu, ale trzeba je dobrze ocieplić i dobrze jest wtedy jeszcze dołożyć drugi zawór bezpieczeństwa zamontowany na tej rurze wzbiorczej poniżej stropu czyli w części ogrzewanej.

    Można wykonać układ wg jednego z tych rysunków:
    Podłączenie Boilera do Cegiełki
  • Pomocny post
    Moderator - Na Wesoło HydePark
    Bojler ma 4 króćce i jeżeli dobrze widzę to dwa są od wężownicy, a dwa wchodzą do bezpośrednio do bojlera. Najlepiej będzie wykorzystać te dwa króćce( te co wchodzą bezpośrednio) i połączyć dolny króciec z dołem podkowy, a górny króciec z górą podkowy, zachowując oczywiście spadki na rurach.
  • Poziom 9  
    Dziękuje. W tą lub następną sobotę spróbuję coś zacząć robić. Jak skończę to napisze jak mi wyszło. Chyba, że coś wcześniej coś sobie przypomnę.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Duduś74 napisał:
    Bojler ma 4 króćce i jeżeli dobrze widzę to dwa są od wężownicy, a dwa wchodzą do bezpośrednio do bojlera. Najlepiej będzie wykorzystać te dwa króćce( te co wchodzą bezpośrednio) i połączyć dolny króciec z dołem podkowy, a górny króciec z górą podkowy, zachowując oczywiście spadki na rurach.


    Jest to rozwiązanie, które kiedyś się robiło.
    Dzięki temu można wyeliminować naczynie wzbiorcze oraz zawór napełniania, pozostawiając tylko zawór odcinający zimną wodę.

    Jednak jest to dość niebezpieczne rozwiązanie, które grozi:
    1. Oparzeniami gotującą się wodą, a raczej parą wodną o temperaturze stukilkudziesięciu stopni Celsjusza.
    2. W razie przerdzewienia podkowy (kostki) w piecu, kiedy to się stanie podczas nieobecności domowników potrafi zalać mieszkanie i doprowdzając do kapitalnego remontu zarówno piec jak i mieszkanie.
    3. Woda ze względu na spore rozpuszczanie żelaza z rur i podkowy raczej nie nadaje się do picia. Tylko i wyłącznie do celów kąpielowych i zmywania naczyń.
  • Moderator - Na Wesoło HydePark
    Plumpi napisał:

    Jest to rozwiązanie, które kiedyś się robiło.


    I robi się też dziś.

    Plumpi napisał:

    Jednak jest to dość niebezpieczne rozwiązanie

    Każde rozwiązanie jest potencjalnie niebezpieczne. W przypadku podłączenia podkowy tylko pod wężownicę (która patrząc na zdjęcia nie grzeszy wydajnością), można być pewnym, że szybko się wodę wygotuje. Jedyne sensowne i bezobsługowe rozwiązanie, to podpięcie podkowy bezpośrednio pod bojler. Jeśli chodzi o zbierającą się parę to można zastosować automatyczny odpowietrznik, zawór bezpieczeństwa też oczywiście musi być
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Duduś74 napisał:
    Jeśli chodzi o zbierającą się parę to można zastosować automatyczny odpowietrznik, zawór bezpieczeństwa też oczywiście musi być


    Nie chodzi o zbierającą się parę, ale o fakt, że woda w takim bojlerze może bez najmniejszego problemu osiągnąć temperaturę 120-140stC i nie wrzeć w tym bojlerze, ale podczas odkręcenia kranu wypłynie gwałtownie wrząc i parując.
    Po prostu chodzi o to, że temperatura wrzenia wody jest zależna od ciśnienia, pod którym się ona znajduje. Przy ciśnieniu 2bar temperatura wrzenia wody wynosi 120stC. Po okręceniu kranu ciśnienie tej wody spadnie do ciśnienia atmosferycznego, przy którym temperatura wrzenia wody wynosi ok. 100stC. Ponieważ jest to woda, która została wcześniej przegrzana do 120stC to wypływając rozbryzguje się, gdyż następuje gwałtowne wrzenie i natychmiast zamienia się w kłębowisko gorącej pary, która może poparzyć nie tylko ręce, ale także twarz i oczy. Para powstaje na zewnątrz poza kranem w chwili, kiedy chcemy skorzystać z ciepłej wody, a nie wewnątrz bojlera.
    W sieci wodociągowej ciśnienia wody mogą sięgać 6bar. Przy tym ciśnieniu temperatura wrzenia wody wynosi 158stC.

    W układzie z wężownicą nie ma fizycznej możliwości zagrzać wodę w bojlerze do temperatury powyżej 100stC, ponieważ zanim się nagrzeje woda w bojlerze do takiej temperatury to zacznie wrzeć woda w wężownicy i przez to się obniży sprawność wężownicy, gdyż para wodna ma mniejsze ciepło właściwe niż woda. Temperatura wody w bojlerze może osiągnąć bliską temperaturę 100stC, ale nigdy jej nie przekroczy. Podczas wypływu z kranu nie ma efektu wrzenia i co najwyżej można sobie poparzyć dłonie, ale nie twarz i oczy, bo nie ma rozbryzgu wrzącej wody, zamieniającej się natychmiast w parę wodną.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Duduś74 napisał:
    Można zastosować termiczny zawór upustowy i problem znika.


    Kiedyś jak się miało własną studnię i hydrofor to można było sobie pozwolić na taki luksus :)

    Nie wiem jak Ty, ale ja niestety płacę ok. 15zł za metr sześcienny wody (oczywiście wraz ze ściekami).
  • Moderator - Na Wesoło HydePark
    Jak podłączy podkowę tylko pod wężownicę to nie będzie miał ubytków wody? Przy takiej "skromnej" wężownicy woda szybko Mu się zagotuje i wygotuje, więc będzie musiał dopuszczać. Gdy będzie cały czas korzystał z ciepłej wody i rozsądnie palił, to nie będzie maił żadnych ubytków, poza tym układ bez wężownicy jest dużo sprawniejszy i latem ugotuje obiad i będzie miał ciepłą wodę.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Duduś74 napisał:
    Jak podłączy podkowę tylko pod wężownicę to nie będzie miał ubytków wody? Przy takiej "skromnej" wężownicy woda szybko Mu się zagotuje i wygotuje, więc będzie musiał dopuszczać. Gdy będzie cały czas korzystał z ciepłej wody i rozsądnie palił, to nie będzie maił żadnych ubytków, poza tym układ bez wężownicy jest dużo sprawniejszy i latem ugotuje obiad i będzie miał ciepłą wodę.


    Będzie miał, ale niewielkie. Jak zagotuje wodę w wężownicy to usłyszy jak zacznie dudnić w wężownicy i w podkowie, co skłoni go do przytłumienia ognia.
    Po kilku dniach już będzie wiedział jak palić, żeby nie zagotować wody.
    Co do wydajności grzania bez wężownicy to oczywiście nie ma co porównywać, bo w tym przypadku wężownica daleko pozostaje w tyle, ale stwarza jednak większe bezpieczeństwo.