Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wspomaganie systemu solarnego w zimie kablem od sąsiada

30 Wrz 2011 15:52 3165 18
  • Poziom 10  
    Witam.
    Mam dom zasilany energią wiatrową i słoneczną. Idzie zima i znów będę miał niedobór mocy. Mam 1kW PV, 1kW wiatr i 2 kW agregat. Do tego 9kWh w akumulatorach, 2,5kW przetwornicę sinus oraz prostownik 24V 100A do agregatu. Żeby nie palić już benzyny chciałbym puścić 700m kabla od sąsiada żeby zasilić prostownik zapewniając stały dopływ mocy do akumulatorów. Kombinuję tak że 250-300W stałego dopływu energii powinno mi wystarczyć. Dlatego żeby nie pójść z torbami planuję kupić przewód YDYp 2x1,5mm 750V. Do tego u sąsiada licznik i bezpiecznik nadprądowy. Myślę że ten przekrój na taką moc powinien wystarczyć. Nie wiem jednak czy nie istnieją inne problemy techniczne o których nie wiem. Czy potrzebne jeszcze będzie np zabezpieczenie przepięciowe? Przewód ma leżeć luźno w trawie. Na łączeniach 100m odcinków chciałbym zamocować lampy led z włącznikami zmierzchowymi do oświetlenia drogi do mojego domu. Dobrze byłoby w lecie puszczać energię w drugą stronę, gdy będę miał nadmiar, ale to już inny temat.
  • AdexAdex
  • Poziom 10  
    10% spadku napięcia przy stałym obciążeniu to za dużo? Planowałem bezpiecznik topnikowy 1,5A. Myślisz że taki prąd nie popłynie w tym obwodzie?
  • AdexAdex
  • Poziom 20  
    Lepiej zapomnij o takim rozwiązaniu - bo to tak naprawdę żadne rozwiązanie !
  • Moderator sekcji Technicznej
    Przenoszę temat do bardziej odpowiedniego działu, bo realizacja takich porad, jakie tu były, mogłaby się bardzo źle skończyć.
  • Poziom 28  
    Przy 700m 1,5mm^2 to za mało.
    Przewód YDYp stosuje się wewnątrz budynków, nie nadaje się on na zewnątrz, a tym bardziej ułożony luźno na trawie [żadnego przewodu nie powinno się tak układać].
    Bezpiecznik powinieneś dać jeden u sąsiada, żeby zabezpieczyć jego instalację przed zwarciem na kablu, natomiast drugi powinien być u Ciebie.
  • Poziom 22  
    Kwestii technicznych tego przedsięwzięcia jest bardzo dużo począwszy od tego przez ile działek ma przebiegać ten przewód (nie mylić z kablem który powinien w takiej sytuacji być ułożony nie na trawie tylko w ziemi) i czy jest na to zgoda w ogóle. 700m to kosmiczna odległość jak dla takiego przekroju i chcąc zastosować odpowiedni kabel dobrany do odpowiedniego spadku napięcia, który będzie spełniał założenia SWZ to będzie spory koszt (lepiej palić chyba Pb95 :) )
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 12  
    a tak od strony technicznej. Będziesz musiał zakupić przewód"z metra" w jakiejś dobrej hurtowni, ponieważ w tych mniejszych masz tylko krążki po 100mb. Zamiast YDY bardziej odpowiedni byłby OMY. Poza tym należałoby przemyśleć sprawę zabezpieczenia przewodu przed uszkodzeniami. Podwieszenia, na całej długości albo ewentualnie dodatkowo umieszczenie w Arocie. Idzie zima i zajączki, sarenki i inne zwierzątka mogą pogryźć to i owo :)
    Należałby również u sąsiada zamontować podlicznik, aby uczciwie później się z nim rozliczyć.
  • Poziom 34  
    Przewód OMY nie nadaje się do zastosowań zewnętrznych kolego lobik.
    Pomijając już aspekty formalno-prawne tego głupiego co nieco pomysłu to logiczne by było to zakopać i wtedy kabel YKY w jakiejś osłonowej rurce.

    "Przewód ma leżeć luźno w trawie." tego to już nawet szkoda komentować jednakże znając realia proponuje sprawdzić przed zakupem czegokolwiek jaki wpływ mają na izolację promienie UV.
  • Moderator sekcji Technicznej
    revolt napisał:

    "Przewód ma leżeć luźno w trawie." tego to już nawet szkoda komentować j


    Nie tylko komentować. Za takie coś można posiedzieć.
  • Poziom 10  
    Dziękuję za rady. Co byście powiedzieli na kabel ziemny 3x2,5mm 1kV i puszczenie zasilania z dwóch faz? Proszę nie piszcie o aspektach prawnych interesują mnie tylko techniczne. Rozwiązanie ma być tymczasowe 2-3 lata. Moja działka graniczy bezpośrednio z sąsiadem, a pomysł wynika z desperacji, której nigdy nie doświadczy odbiorca energii z sieci.
  • Poziom 13  
    Ja bym ci radził kupić YKY 3x4mm2
  • Moderator sekcji Technicznej
    grzesiek_ke napisał:
    Dziękuję za rady. Co byście powiedzieli na kabel ziemny 3x2,5mm 1kV i puszczenie zasilania z dwóch faz? Proszę nie piszcie o aspektach prawnych interesują mnie tylko techniczne. Rozwiązanie ma być tymczasowe 2-3 lata. Moja działka graniczy bezpośrednio z sąsiadem, a pomysł wynika z desperacji, której nigdy nie doświadczy odbiorca energii z sieci.


    O jakiej desperacji mówisz? Kup agregat prądotwórczy. I problem rozwiązany.
    Twoje pomysły nie nadają się do realizacji.

    fanatic93 napisał:
    Ja bym ci radził kupić YKY 3x4mm2


    Na dwie fazy? I na 300 watów?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Szanowny Bronku. Dziękuję Ci za pomoc. Zapewniam Cię że 3 kW na gospodarstwo domowe w zupełności wystarczy. Trzeba tylko zrezygnować z grzałek dużej mocy i nie włączać zmywarki w tym samym czasie z pralką. Czy to takie wariactwo? Pewnie dla niektórych tak. Ja tak mieszkam 5 lat i nie licząc zimy, bardzo sobie chwalę. Używam wszystkich potrzebnych mi maszyn na prąd. Zresztą to temat rzeka i nie na tą grupę. Jak napisałem brakuje mi 300W w zimie, kiedy to, jak wszyscy wiedzą dzień jest krótki i dużo jest dni pochmurnych. Żeby uzyskać te brakujące 300W ze słońca musiałbym dołożyć PV o mocy 1,5kW, aby w pochmurny dzień płyną jakiś konkretny prąd. Na tą chwilę 1,5 kW fotowoltaiki to bardzo duży wydatek- jednak rocznie ceny spadają o 5-10%. W wiatr już nie inwestuję bo wieje u mnie nierówno i słabo. Kabel od sąsiada daje mi dwie rzeczy- brakującą moc i oświetloną drogę. Kto mieszka w górach ten wie że w nocy jest tu ciemno jak w dupie.
    Zatem 3x2,5mm YKY wystarczy. Czytając wasze porady zacząłem myśleć nad zakopaniem tego kabla (co oczywiście zwiększy koszty). Ale czy to naprawdę takie ważne? Moim zdaniem mechanicznie będzie on bezpieczniejszy na ziemi niż pod nią (grunt gliniasty i kamienisty). Trawa jest wysoka a po jednym sezonie doskonale porośnie kabel (odpada UV). W razie potrzeby łatwo będzie kiedyś kabel wyciągnąć.
    Jeszcze w temacie moich realiów: prąd z agregatu jest 10x droższy od sieciowego, warunki przyłączenia od Taurona mam wyliczone na 100 000zł (na własny koszt mam wybudować 850m linię napowietrzną 20kV i transformator na swojej działce).
  • Poziom 28  
    Kabel MUSI być w ziemi. Zgodnie ze sztuką powinien być wykopany rów bodajże 70cm, następnie zasypany piaskiem, na to kabel, znowu warstwa piasku i na to niebieska folia bo to kabel niskiego napięcia.
    Jeśli boisz się o mechaniczne uszkodzenia kabla, możesz go ułożyć w arocie.
    Jeśli już masz zamiar robić coś takiego, rób to bezpiecznie - dla sprzętu, ludzi i zwierząt :D
  • Specjalista - Instalacje Elektryczne
    750m to dużo, jak na linię kablową 0,4kV o tak małym przekroju.
    Czy teren, po którym ewentualnie miałby być prowadzony kabel jest Twój, czy któregoś z sąsiadów?

    Jeśli już wydawać pieniądze, to przemyślanie i z głową. Pomyśl o zastosowaniu kabla aluminiowego YAKY o wyższym przekroju 25 lub 35mm2 i 4 żyłach. Wydatek na 750m to jakieś 1000PLN, no i obowiązkowo ułożenie kabla w ziemi, lub, jak wolisz to linia napowietrzna na przewodzie ASXSN, do tego słupy drewniane i masz prąd jak normalny człowiek. Za słup w sezonie [zima] trzeba dać ok. 150pln. Nawet, jakby 4000kosztowało, to i tak lepiej wydać 4 jak 100....
    Do tego odpowiednie zabezpieczenie, podlicznik i powinno grać, chyba, że sprzeciw wyrazi właściciel terenu, po którym ma iść linia lub dostawca energii....

    Pozdrawiam.
    Miwhoo.
  • Poziom 29  
    W górach kopanie jest zakichane, ale lepiej takie wykonać , bo to co ty chcesz zrobić to wg.prawa zabronione (VAT,przepisy ZE, itd..).Postaw sobie linie napowietrzną ,to ty i sąsiad możesz mieś przekichane. A jeszcze jak piorun cię ozłoci... Zrób jak pisali wkop porządny kabel, zabezpieczenia,podlicznik,montaż przez fachowca i po cichu. Dobrze by było by wszystko odbyło się sprawnie i nikt nie ucierpiał, w przeciwnym wypadku lepiej iść w fotovoltaikę niż mieć problemy z prokusiem i papugą.