No i fajnie, alarm został odłączony, ale czy wyjęty fizycznie z samochodu? Zawsze jest możliwość, że po odłączeniu zasilania centralka zaczęła pobierać prąd inną drogą, czy to przez awaryjne, czy przez jakiś czujnik... Tak czy siak, weź pod uwagę, że na zestaw alarmowy składa się nie tylko syrenka, ale i centralka, czujnik wstrząsowy, czujnik ultradźwiękowy... Jeżeli któryś z tych elementów nadal jest podłączony (często podłączane z oddzielnego źródła), to może rozładowywać aku, właśnie z powodu braku zasilania centrali.
Nasunie się pytanie - czemu się przeczepiłem do alarmu? No więc tak się składa, że mam poloneza 1.6GLI 95', i w nim alarm Silicon podłączony jest pod bezpiecznik od awaryjnych, a do tego samochód także rozładowuje akumulator (pobór wynosi nieco mniej, bo 90mA, choć czasem osiągał 110mA).
Jeszcze tak;
-czy działa Ci wentylator wraz zregulacją obrotów? Niby jego usterka nie powinna nic zmieniać, bo jest zasilany po przekręceniu stacyjki, ale ja kiedyś usunąłem regulator, zastępując go zwykłym włącznikiem, co skutkowało rozładowaniem akumulatora w ciągu <6 godzin... Może przypadek, może jakies zwarcie?
Założyłem kiedyś temat na elektrodzie, właśnie o zbyt wielkim poborze prądu... Odpowiedzi były różne, ale ktoś powiedział o zaolejonych kablach, że mogą mieć upływ, ktoś inny o lampce oświetlenia wnętrza... Na dziś sprawa wygląda tak, że poldek ma nowy akumulator, i może stać tydzień bez odpalania i nie rozładowuje się...
Podam Ci link do mojego tematu, może coś wyciągniesz z niego:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1304142.html
Jeszcze tylko jedno, może nie do końca wyda Ci się związane z tematem, ale... Jakie masz obroty biegu jałowego??? U mnie jest równo 1000rpm, choć według serwisówki to za wiele... Ale to jest system na komputerze, więc obrotów się nie reguluje... Z serwisówki wyczytałem także, że powodem zbyt wysokich obrotów jałowych może być zbyt wysokie napięcie ładowania.... Co z kolei powoduje niszczenie akumulatora... Coś jakby się łączyło w jedną, logiczną całość....
Sprawdź kolego, co możesz, powiedz, jakie usterki miała elektryka pojazdu, czy masz przerwaną wiązkę w bagażniku, czy nie przygasają Ci jakieś kontroli (na przykład podczas hamowania czy wrzucania wstecznego?), czy nie skaczą Ci wskaźniki poziomu paliwa i temperatury bez powodu...
Wiedz jeszcze, że nie wiem, czy ma to jakiś związek, ale kilka dni temu poldek, o którym mowa, przestawał odpalać... Kręci, pompa działa a świeci CHECK... Byhćmoże padł czujnik wału korbowego, ale może to też padł moduł zapłonowy... Może on powodował nadmierny pobór?!
Pozdrawiam.