Sytuacja wygląda tak:
Jest sobie taki komputer i jest w nim ciasno. Płyta ma 2 gniazda PCIex ale w dolnym będzie założona taka tacka, która będzie podtrzymywać dysk SSD. Więc to miejsce też jest zajęte. W pionie, dysk będzie zajmował miejsce 5cm dalej, niż kończy się slot PCIex.
Teraz pytanie brzmi: Jaką wmontować tam kartę graficzną, żeby się nie ugotowała.
-Obudowa nie ma miejsca na żaden nawiew, jedyna cyrkulacja to zasilacz i wywiew za procesorem - czyli system stricte podciśnieniowy. Pierwsza rzecz jaka mi przychodzi do głowy, to referenty od AMD, te z wydmuchem poza obudowę i turbiną. Tutaj jest następna ważna sprawa, wentylator nie może być na śordku karty, bo zasłoni go dysk. Czyli wszystkie "DirectCU, Cyclone, IceQ" i inne odpadają. Zostaje tylko 6850Toxic od sapphire albo referenty 6870. Bo mają wyciąg i mają turbinę na końcu karty.
Jednak, jak patrze po testach, to te karty wcale mimo teoretycznie dobrej konstrukcji chłodne nie są - osiągają nawet 90stC. Nie są też szczególnie ciche.
Jak sądzicie? Może lepiej będzie zastosować jakiś "piuropuszowy" układ? Może jakiś Accelero? HIS ostatnio dał nowość, z chłodzeniem IceQ - ale klasycznym, ze ślimakiem. Może to będzie dobrym rozwiązaniem - tylko w Polsce jeszcze nie ma.
Jakieś pomysły?
BTW, między tylną ścianką, a dyskiem HDD jest dokładnie 29cm, i muszą się zmieścić kable zasilania i kable do X-fi
Jest sobie taki komputer i jest w nim ciasno. Płyta ma 2 gniazda PCIex ale w dolnym będzie założona taka tacka, która będzie podtrzymywać dysk SSD. Więc to miejsce też jest zajęte. W pionie, dysk będzie zajmował miejsce 5cm dalej, niż kończy się slot PCIex.
Teraz pytanie brzmi: Jaką wmontować tam kartę graficzną, żeby się nie ugotowała.
-Obudowa nie ma miejsca na żaden nawiew, jedyna cyrkulacja to zasilacz i wywiew za procesorem - czyli system stricte podciśnieniowy. Pierwsza rzecz jaka mi przychodzi do głowy, to referenty od AMD, te z wydmuchem poza obudowę i turbiną. Tutaj jest następna ważna sprawa, wentylator nie może być na śordku karty, bo zasłoni go dysk. Czyli wszystkie "DirectCU, Cyclone, IceQ" i inne odpadają. Zostaje tylko 6850Toxic od sapphire albo referenty 6870. Bo mają wyciąg i mają turbinę na końcu karty.
Jednak, jak patrze po testach, to te karty wcale mimo teoretycznie dobrej konstrukcji chłodne nie są - osiągają nawet 90stC. Nie są też szczególnie ciche.
Jak sądzicie? Może lepiej będzie zastosować jakiś "piuropuszowy" układ? Może jakiś Accelero? HIS ostatnio dał nowość, z chłodzeniem IceQ - ale klasycznym, ze ślimakiem. Może to będzie dobrym rozwiązaniem - tylko w Polsce jeszcze nie ma.
Jakieś pomysły?
BTW, między tylną ścianką, a dyskiem HDD jest dokładnie 29cm, i muszą się zmieścić kable zasilania i kable do X-fi
