Witam
Ostro zawziąłem się ze pierwszy alarm założę sam wiec proszę was o zrozumienie i pomoc.
Problem polega na tym ze chcąc odciąć rozrusznik poprzez przekaźnik w swojej Mazdzie 626 podłączyłem wszystko tak jak w instrukcji pisało czyli:
-pomarańczowy z centralki podłączyłem do 85 na przekaźniku
-w centralce do żółtego doprowadziłem +12 po stacyjce jak również podłączyłem go do 86 na przekaźniku
-znalazłem przewód od rozrusznika i go przeciąłem i podłączyłem do 30 i 87a(dodam ze na pewno jest to właściwy przewód bo przy odłączonym alarmie rozrusznik nie kreci)
Siedząc w samochodzie i aktywując alarm wkładam kluczyk do stacyjki i po przekręceniu zapłonu alarm zaczyna wyć lecz nie odcina on rozrusznika, można odpalić auto, nasłuchując przekaźnik tez nie słychać aby się rozłączał obwód( dodam ze przekaźnik sprawdzony i działa)
Co według was jest źle podłączone albo co to za przyczyna???
Drogi problem to z ultradźwiękami, krotko mówiąc raz one działają a raz nie, tzn raz jak załączę alarm i przez szybę ruszam rękoma to aktywuje syrenę, a nie raz jest tak ze ruszam rękoma ale nie aktywuje to alarmu pomimo iz dioda w czujniku przy każdym moim ruch zapala się tak jakby oznaczało to prawidłowe działanie czujnika to mimo to nie aktywuje sie alarm. Co może być tego przyczyna (dodam ze czujnik jest ustawiony na maxa i nieraz nie zdążę przełożyć rak a już wyje a kolejnym razem mogę wejść cały i nie aktywuje się mimo iż dioda sygnalizuje ruch)
Ostro zawziąłem się ze pierwszy alarm założę sam wiec proszę was o zrozumienie i pomoc.
Problem polega na tym ze chcąc odciąć rozrusznik poprzez przekaźnik w swojej Mazdzie 626 podłączyłem wszystko tak jak w instrukcji pisało czyli:
-pomarańczowy z centralki podłączyłem do 85 na przekaźniku
-w centralce do żółtego doprowadziłem +12 po stacyjce jak również podłączyłem go do 86 na przekaźniku
-znalazłem przewód od rozrusznika i go przeciąłem i podłączyłem do 30 i 87a(dodam ze na pewno jest to właściwy przewód bo przy odłączonym alarmie rozrusznik nie kreci)
Siedząc w samochodzie i aktywując alarm wkładam kluczyk do stacyjki i po przekręceniu zapłonu alarm zaczyna wyć lecz nie odcina on rozrusznika, można odpalić auto, nasłuchując przekaźnik tez nie słychać aby się rozłączał obwód( dodam ze przekaźnik sprawdzony i działa)
Co według was jest źle podłączone albo co to za przyczyna???
Drogi problem to z ultradźwiękami, krotko mówiąc raz one działają a raz nie, tzn raz jak załączę alarm i przez szybę ruszam rękoma to aktywuje syrenę, a nie raz jest tak ze ruszam rękoma ale nie aktywuje to alarmu pomimo iz dioda w czujniku przy każdym moim ruch zapala się tak jakby oznaczało to prawidłowe działanie czujnika to mimo to nie aktywuje sie alarm. Co może być tego przyczyna (dodam ze czujnik jest ustawiony na maxa i nieraz nie zdążę przełożyć rak a już wyje a kolejnym razem mogę wejść cały i nie aktywuje się mimo iż dioda sygnalizuje ruch)