Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Niekompetencja i korupcja na stacjach kontroli pojadów

ociz 04 Paź 2011 12:59 3459 38
  • #1 04 Paź 2011 12:59
    ociz
    Moderator Samochody

    Nie denerwuje was niekompetencja, korupcja i debilizm wśród pracowników SKP?
    To co dzisiaj widziałem to już lekkie przegięcie. Golf 2 niecały miesiąc po przeglądzie, właścicielka marudzi że coś jej tam stuka, no to zajrzałem. Końcówki kierownicze tak luźne to chyba tylko w żuku wcześniej widziałem, a łożyska kół w takim stanie że nawet jadąc na pierwszym biegu je słychać...

    0 29
  • Pomocny post
    #2 04 Paź 2011 13:30
    Saper 18
    Poziom 18  

    Na większości Stacji SKP płacisz za samom pieczątkę w dowodzie a nie za ocenę techniczną pojazdu. Jeśli w Polsce skrupulatnie by badano auta to połowa z nich nie była by dopuszczona do ruchu ze względu na stan techniczny. Ale to nadal Polska, liczą się pieniądze a nie zdrowie czy życie ludzkie.

    0
  • Pomocny post
    #3 04 Paź 2011 13:46
    vorlog
    Poziom 33  

    Wczoraj mój Golf II (właśnie) zaliczył kontrolę techniczną, mimo wieku i niespecjalnego wyglądu. Zostałem zaproszony do kanału i paluchem pokazano mi elementy, które mimo, że jeszcze sprawne, w niedalekiej przyszłości kwalifikują się do wymiany. Taką stację poleciłbym każdemu- jeżdżę tam od lat ze swoimi autami, wiem, że nikt mnie nie będzie restrykcyjnie traktował, tylko zaliczę konkretne badania, trwające nieco dłużej niż 15 min.
    Ważniejsze jest bezpieczeństwo użytkownika niż pieczątka w dowodzie.
    Nawiasem mówiąc, tę stację traktuję jako rzeczywisty punkt diagnostyczny, nie tylko przymusowy, coroczny powód do wydatku stówki od auta - wysokiej klasy fachowcy, którym się chce wniknąć w różne niuanse.
    Fakt, że przez sporą liczbę moich znajomków uważani za złośliwych, bo nie podbiją pieczątki z powodu "głupich pęknięć na szkłach lamp" :P
    V.

    0
  • Pomocny post
    #4 04 Paź 2011 15:04
    emeryt2
    Poziom 42  

    Masz racje Ociz , zdarzają się takie przypadki , ale to ze względu na "wolna konkurencję".
    W mojej mieścinie kiedyś / przed trzecią wojną/ były dwie SKP , teraz 8 , w tym 6 nowych , a diagnostów "pożyczamy" do sąsiednich miast za 1500 zł miesięcznie. W sytuacji ,że badanie możesz zrobić w dowolnej SKP w Polsce / brak regionalizacji/ , SKP ,która z tego żyje lub jeszcze ze sprzedaży żarówek i drobnych akcesoriów samochodowych , na siłę ściąga klientów właśnie ze szkodą na rzecz rzetelności kontroli technicznej pojazdu. Sam i moja rodzina odwiedzamy jedną , gdzie podobnie jak Vorlog , rzeczowo i sumiennie podchodzą to tej czynności.

    0
  • Pomocny post
    #5 04 Paź 2011 17:05
    jonas
    Poziom 19  

    Te stacje "za flaszkę" prowadzą krótkowzroczni idioci, bo kiedy okaże się, że ktoś został okaleczony lub zginął z powodu niesprawnego technicznie samochodu, prokurator nie będzie pytał uczynnego pana Zdzisia o motywy, tylko przyjdzie z nakazem aresztowania i zamknie jego oraz jego "byznes" na trzy spusty. Inni idioci to ci, którzy zgadzają się na przegląd wirtualny i jeszcze za to płacą.

    Ja jeżdżę na stację prowadzoną przez LOK, ustawienie świateł jest w cenie przeglądu. Sam przegląd bez zastrzeżeń.

    0
  • #6 04 Paź 2011 17:52
    Saper 18
    Poziom 18  

    Tylko Pan Zdzisio musi zostać złapany na gorącym uczynku czyli przy badaniu, bo w przeciwnym razie grozi mu tylko grzywna w wysokości 5tys. zł w najgorszym przypadku straci uprawienia. Co ciekawe miała wejść ustawa że na Okręgowych SKP dodatkowa auta sprowadzanie i powypadkowe miał badać Rzeczoznawca Samochodowy, ale na razie cisza. Sam się zastanawiałem czy nie szkolić się na diagnostę, ale mam za małe znajomości żeby pracować później w tym fachu. Kasa z tego jest tylko jak sobie poradzi z sumieniem gdy odpowiadam za życie ludzi.

    0
  • #7 04 Paź 2011 20:29
    chojinka
    Poziom 27  

    Saper 18 napisał:
    Tylko Pan Zdzisio musi zostać złapany na gorącym uczynku czyli przy badaniu, bo w przeciwnym razie grozi mu tylko grzywna w wysokości 5tys. zł w najgorszym przypadku straci uprawienia. Co ciekawe miała wejść ustawa że na Okręgowych SKP dodatkowa auta sprowadzanie i powypadkowe miał badać Rzeczoznawca Samochodowy, ale na razie cisza. Sam się zastanawiałem czy nie szkolić się na diagnostę, ale mam za małe znajomości żeby pracować później w tym fachu. Kasa z tego jest tylko jak sobie poradzi z sumieniem gdy odpowiadam za życie ludzi.

    sama szkoła nie wystarczy bo znaleźć pracę w okręgu wrocławia jako diagnosta jest nie możliwe bo każdy wciska swoich synów itd. jak masz jaja to bierz kredyt i otwieraj swoją ciepłą miłą stację diagnostyczną, inaczej się nie da a 5 lat straconych - chyba że da się szybciej w jakieś wieczorówce.

    0
  • #8 04 Paź 2011 20:43
    ociz
    Moderator Samochody

    Właśnie się dowiedziałem gdzie był ten Golf na przeglądzie i trochę się zawiodłem bo miałem wcześniej dobrą opinię o tym miejscu. Napiszę tylko że to nie typowa SKP a ASO jednej marki.

    0
  • #9 04 Paź 2011 20:52
    carot
    Poziom 26  

    Czyżby był w Volkswagenie? Wcale bym się nie zdziwił :D Tam nie pracują diagności, a recepcjonistki z doktoratem n/t bicia pieczątek.

    0
  • #10 04 Paź 2011 20:56
    Saper 18
    Poziom 18  

    chojinka napisał:

    sama szkoła nie wystarczy bo znaleźć pracę w okręgu wrocławia jako diagnosta jest nie możliwe bo każdy wciska swoich synów itd. jak masz jaja to bierz kredyt i otwieraj swoją ciepłą miłą stację diagnostyczną, inaczej się nie da a 5 lat straconych - chyba że da się szybciej w jakieś wieczorówce.



    Otworzyć stację to nieproblem, poblem polega na tym że by zdobyć kwalifikacje ,zakończyć szkolenie musisz mieć praktykę na stacji SKP. A nikt obcy Ci nie zezwoli na odbycie takowej bo wie że będzie miał później konkurencję.

    0
  • #11 05 Paź 2011 07:59
    jonas
    Poziom 19  

    Saper 18 napisał:
    Tylko Pan Zdzisio musi zostać złapany na gorącym uczynku czyli przy badaniu, bo w przeciwnym razie grozi mu tylko grzywna w wysokości 5tys. zł w najgorszym przypadku straci uprawienia.

    Nawet nie wiedziałem, że mamy w tym zakresie tak żałosne prawo. W mojej poprzedniej pracy kierownik działu, którego podwładny stracił dwa palce z powodu własnej (!) nieuwagi, dostał dwa lata w zawieszeniu na trzy - sąd uznał, że jako kierownik powinien był właściwie poinstruować ludzi w jaki sposób mają bezpiecznie wykonywać pracę.

    A tu dopuszczający do ruchu śmiertelnie niebezpieczne narzędzia może dostać najwyżej 5 tysięcy, czyli mniej niż zarobi w miesiąc. To jakieś jaja z pogrzebu, przecież psiarnia wszystkich jeżdżących zwłok nie wyłapie przy kontrolach. Zresztą nie ma wydzielonej sekcji ITD od osobówek, o ile wiem, bo jak już zatrzymują, to ciężarówki i autobusy.

    0
  • #12 05 Paź 2011 08:20
    vorlog
    Poziom 33  

    A jak potraktować SKP, z której kilka GODZIN wcześniej wyjechał "sprawny" autobus, podstawiony pod szkołę, wynajęty dzieciom na wycieczkę, z CAŁKOWICIE niesprawnymi hamulcami w kołach przednich, układem wydechowym dmuchającym do wnętrza, drzwiami tylnymi "zamkniętymi" kawałkiem drutu?
    Autobus nie pojechał z dziećmi, bo nauczyciele, opiekunowie grupy, zobaczyli co się dzieje i wezwali ekipę z policji, by sprawdziła "sprzęt"...
    Zajście znane niemal z autopsji (moja żona, jako nauczycielka, była jedną z opiekunek tej grupy).
    V.

    0
  • #13 05 Paź 2011 09:32
    jonas
    Poziom 19  

    Istnieje pojęcia stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym oraz rozmyślnego narażenia zdrowia i życia innych ludzi, sądzę że średnio rozgarnięty prokurator poradziłby sobie z postawieniem oskarżenia choćby na tej podstawie. No ale jak na tym procederze dużo ludzi zarabia niezłe pieniądze, to raczej marne są szanse na jego ukrócenie.

    0
  • #14 05 Paź 2011 16:47
    chojinka
    Poziom 27  

    Saper 18 napisał:
    chojinka napisał:

    sama szkoła nie wystarczy bo znaleźć pracę w okręgu wrocławia jako diagnosta jest nie możliwe bo każdy wciska swoich synów itd. jak masz jaja to bierz kredyt i otwieraj swoją ciepłą miłą stację diagnostyczną, inaczej się nie da a 5 lat straconych - chyba że da się szybciej w jakieś wieczorówce.



    Otworzyć stację to nieproblem, poblem polega na tym że by zdobyć kwalifikacje ,zakończyć szkolenie musisz mieć praktykę na stacji SKP. A nikt obcy Ci nie zezwoli na odbycie takowej bo wie że będzie miał później konkurencję.

    5 lat technikum o profilu diagnosta pojazdów silnikowych - w tych pięciu latach zdobędziesz doswiadczenie i praktyke oraz papier - później pozostaje niewykolnalna część czyli znaleść pracę.

    0
  • #15 05 Paź 2011 17:45
    Saper 18
    Poziom 18  

    chojinka napisał:

    5 lat technikum o profilu diagnosta pojazdów silnikowych - w tych pięciu latach zdobędziesz doswiadczenie i praktyke oraz papier - później pozostaje niewykolnalna część czyli znaleść pracę.

    Ja się dowiadywałem rok temu na swojej politechnice, szkolenie płatne w trybie zaocznym kończy się egzaminem państwowym ale bez praktyki ani rusz. Nie zamierzam cofać się w edukacji tracąc 5 lat na technikum dzienne, kiedy tytuł technika mam już oddawana.

    0
  • #16 05 Paź 2011 23:06
    balonika3
    Poziom 36  

    Saper 18 napisał:
    Ja się dowiadywałem rok temu na swojej politechnice

    Saper 18 napisał:
    płacisz za samom pieczątkę
    Saper 18 napisał:
    na Okręgowych SKP dodatkowa auta sprowadzanie i powypadkowe miał badać Rzeczoznawca Samochodowy

    Saper 18 napisał:
    jak sobie poradzi z sumieniem gdy odpowiadam za życie ludzi.
    Saper 18 napisał:
    Nie zamierzam cofać się w edukacji tracąc 5 lat na technikum dzienne, kiedy tytuł technika mam już oddawana.
    A teraz przeczytaj to jeszcze raz i zastanów się, co robisz na tej politechnice.

    0
  • #17 05 Paź 2011 23:17
    robokop
    Moderator Samochody

    Zbyt dociekliwy diagnosta - źle, zbyt liberalny ( obojętnie czym by ten liberalizm nie był spowodowany) - źle. Ludzie, jak Wam dogodzić?
    Dodatkowo: http://www.abc.com.pl/serwis/du/1999/0919.htm , bo widzę że co niektórych ułańska fantazja ponosi.

    0
  • #18 06 Paź 2011 11:06
    Saper 18
    Poziom 18  

    balonika3 napisał:
    A teraz przeczytaj to jeszcze raz i zastanów się, co robisz na tej politechnice.


    Na pewno nie kształcę się w kierunku Diagnosty. Każdy może to interpretować na swój sposób. Teoria od praktyki zawsze odbiega a szara rzeczywistości jest codzienną rzeczywistością.

    0
  • #19 06 Paź 2011 15:47
    PCcepuk
    Poziom 19  

    ot Polsza :)

    chcesz być diagnostą to:
    technikum mech + 4lata praktyki po skończeniu szkoły..
    studia kierunkowe mech. + 2 lata praktyki,
    technikum NIE kierunkowe + 8lat praktyki
    studia NIE kierunkowe + 4lata....

    czyli technik cukiernik po 8 latach pracy moze być diagnosta i wtedy mamy takie paradoksy ja mój znajomy, który ma warsztat wraz z okręgówka, warsztat od jakiś 25lat, a NIE moze byc diagnosta bo skończył tylko zawodówke wtedy :)
    jego syn ma uprawnienia ale tato musiał mu wystawić potwierdzenie ze zdobył przez okres 2lat po skończeniu politechniki doświadczenie zawodowe :):)
    człowiek doświadczony, obyty nie moze przeprowadzac badania, ale wystawić papier potwierdzajacy praktykę już może -ale tylko taką praktykę, bo praktykantów tez nie mógł zatrudniac celem przyuczenia do zawodu, choć teraz już może na syna :)

    0
  • #20 06 Paź 2011 19:19
    balonika3
    Poziom 36  

    Saper 18 napisał:
    Na pewno nie kształcę się w kierunku Diagnosty.
    Mnie o polszczyznę chodzi...

    0
  • #21 06 Paź 2011 23:47
    Saper 18
    Poziom 18  

    balonika3 napisał:
    'Mnie o polszczyznę chodzi...'

    Tu mnie masz, z Języka Polskiego zawsze miałem tylko 2+ ;( . Na szczęście na polibudzie nie ma J. Polskiego chociaż z drugiej strony może i szkoda.
    Przepraszam za swoją polszczę.

    0
  • #22 15 Paź 2011 22:16
    Wacuś
    Poziom 9  

    Ja niedawno temu byłem na przeglądzie i zostały mi nie sprawdzone 2 rzeczy:
    -emisja spalin
    -głośność wydechu (podejrzewam, że jak bym przyjechał z "puzonem" to by została sprawdzona)
    Ale moim zdaniem te 2 rzeczy nie wypływają na bezpieczeństwo, cała reszta hamulce, szarpaki, amortyzatory itd zostały sprawdzone.

    0
  • #23 15 Paź 2011 22:45
    vorlog
    Poziom 33  

    To ja podrzucę takie śmieszne pytanie do kolegów, mających hak na zadku auta- ile razy mieliście robiony test sprawności gniazda przyłączowego oświetlenia przyczepki? :P
    V.

    0
  • #24 15 Paź 2011 23:02
    carot
    Poziom 26  

    vorlog napisał:

    To ja podrzucę takie śmieszne pytanie do kolegów, mających hak na zadku auta- ile razy mieliście robiony test sprawności gniazda przyłączowego oświetlenia przyczepki? :P

    Na stacji ani razu :D U siebie w aucie prywatnie robię z dołączoną przyczepą, zależy jaką ciągnę, a w autach które robię testerem samoróbką.

    0
  • #25 15 Paź 2011 23:27
    jonas
    Poziom 19  

    Na razie autem z hakiem byłem tylko raz, złącza nie sprawdzili. Hak wbity w dowód oczywiście jest, fabryczny, demontowalny za pomocą takiego małego kluczyka.

    Prawa jazdy na E i tak nie mam, więc niczego nie ciągam, ale zauważyłem że miłośnicy siadywania na zderzaku trzymają większy dystans, więc jeżdżę z hakiem.

    0
  • #26 15 Paź 2011 23:33
    ociz
    Moderator Samochody

    A zdajesz sobie sprawę z tego że jak ktoś Ci w ten hak wjedzie to szkody będziesz miał znacznie większe niż bez niego?

    0
  • #28 15 Paź 2011 23:54
    ociz
    Moderator Samochody

    Bo zderzaki wtedy w ogóle nie spełniają swojego zadania i cała siła uderzenia gnie budę. Ni o zderzaki, chłodnicę itp trzeba się martwić tylko o to czego nie można wymienić.

    0
  • #29 15 Paź 2011 23:55
    jonas
    Poziom 19  

    Ciekawe, muszę dokładnie przyjrzeć się w jaki sposób to jest mocowane.

    0
  • #30 15 Paź 2011 23:56
    balonika3
    Poziom 36  

    ociz napisał:

    Bo zderzaki wtedy w ogóle nie spełniają swojego zadania
    Nie przesadzaj. Jakie jest zadanie zderzaka wykonanego ze skorupy od jajka, bez żadnych wzmocnień, poza ozdobą?

    0