logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Niekompetencja i korupcja na stacjach kontroli pojadów

ociz 04 Paź 2011 12:59 3903 38
REKLAMA
  • #1 9991869
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Nie denerwuje was niekompetencja, korupcja i debilizm wśród pracowników SKP?
    To co dzisiaj widziałem to już lekkie przegięcie. Golf 2 niecały miesiąc po przeglądzie, właścicielka marudzi że coś jej tam stuka, no to zajrzałem. Końcówki kierownicze tak luźne to chyba tylko w żuku wcześniej widziałem, a łożyska kół w takim stanie że nawet jadąc na pierwszym biegu je słychać...
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 9991953
    Saper 18
    Poziom 18  
    Na większości Stacji SKP płacisz za samom pieczątkę w dowodzie a nie za ocenę techniczną pojazdu. Jeśli w Polsce skrupulatnie by badano auta to połowa z nich nie była by dopuszczona do ruchu ze względu na stan techniczny. Ale to nadal Polska, liczą się pieniądze a nie zdrowie czy życie ludzkie.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 9992000
    vorlog
    Poziom 40  
    Wczoraj mój Golf II (właśnie) zaliczył kontrolę techniczną, mimo wieku i niespecjalnego wyglądu. Zostałem zaproszony do kanału i paluchem pokazano mi elementy, które mimo, że jeszcze sprawne, w niedalekiej przyszłości kwalifikują się do wymiany. Taką stację poleciłbym każdemu- jeżdżę tam od lat ze swoimi autami, wiem, że nikt mnie nie będzie restrykcyjnie traktował, tylko zaliczę konkretne badania, trwające nieco dłużej niż 15 min.
    Ważniejsze jest bezpieczeństwo użytkownika niż pieczątka w dowodzie.
    Nawiasem mówiąc, tę stację traktuję jako rzeczywisty punkt diagnostyczny, nie tylko przymusowy, coroczny powód do wydatku stówki od auta - wysokiej klasy fachowcy, którym się chce wniknąć w różne niuanse.
    Fakt, że przez sporą liczbę moich znajomków uważani za złośliwych, bo nie podbiją pieczątki z powodu "głupich pęknięć na szkłach lamp" :P
    V.
  • Pomocny post
    #4 9992227
    emeryt2
    Poziom 42  
    Masz racje Ociz , zdarzają się takie przypadki , ale to ze względu na "wolna konkurencję".
    W mojej mieścinie kiedyś / przed trzecią wojną/ były dwie SKP , teraz 8 , w tym 6 nowych , a diagnostów "pożyczamy" do sąsiednich miast za 1500 zł miesięcznie. W sytuacji ,że badanie możesz zrobić w dowolnej SKP w Polsce / brak regionalizacji/ , SKP ,która z tego żyje lub jeszcze ze sprzedaży żarówek i drobnych akcesoriów samochodowych , na siłę ściąga klientów właśnie ze szkodą na rzecz rzetelności kontroli technicznej pojazdu. Sam i moja rodzina odwiedzamy jedną , gdzie podobnie jak Vorlog , rzeczowo i sumiennie podchodzą to tej czynności.
  • Pomocny post
    #5 9992567
    jonas
    Poziom 19  
    Te stacje "za flaszkę" prowadzą krótkowzroczni idioci, bo kiedy okaże się, że ktoś został okaleczony lub zginął z powodu niesprawnego technicznie samochodu, prokurator nie będzie pytał uczynnego pana Zdzisia o motywy, tylko przyjdzie z nakazem aresztowania i zamknie jego oraz jego "byznes" na trzy spusty. Inni idioci to ci, którzy zgadzają się na przegląd wirtualny i jeszcze za to płacą.

    Ja jeżdżę na stację prowadzoną przez LOK, ustawienie świateł jest w cenie przeglądu. Sam przegląd bez zastrzeżeń.
  • REKLAMA
  • #6 9992716
    Saper 18
    Poziom 18  
    Tylko Pan Zdzisio musi zostać złapany na gorącym uczynku czyli przy badaniu, bo w przeciwnym razie grozi mu tylko grzywna w wysokości 5tys. zł w najgorszym przypadku straci uprawienia. Co ciekawe miała wejść ustawa że na Okręgowych SKP dodatkowa auta sprowadzanie i powypadkowe miał badać Rzeczoznawca Samochodowy, ale na razie cisza. Sam się zastanawiałem czy nie szkolić się na diagnostę, ale mam za małe znajomości żeby pracować później w tym fachu. Kasa z tego jest tylko jak sobie poradzi z sumieniem gdy odpowiadam za życie ludzi.
  • #7 9993355
    chojinka
    Poziom 29  
    Saper 18 napisał:
    Tylko Pan Zdzisio musi zostać złapany na gorącym uczynku czyli przy badaniu, bo w przeciwnym razie grozi mu tylko grzywna w wysokości 5tys. zł w najgorszym przypadku straci uprawienia. Co ciekawe miała wejść ustawa że na Okręgowych SKP dodatkowa auta sprowadzanie i powypadkowe miał badać Rzeczoznawca Samochodowy, ale na razie cisza. Sam się zastanawiałem czy nie szkolić się na diagnostę, ale mam za małe znajomości żeby pracować później w tym fachu. Kasa z tego jest tylko jak sobie poradzi z sumieniem gdy odpowiadam za życie ludzi.

    sama szkoła nie wystarczy bo znaleźć pracę w okręgu wrocławia jako diagnosta jest nie możliwe bo każdy wciska swoich synów itd. jak masz jaja to bierz kredyt i otwieraj swoją ciepłą miłą stację diagnostyczną, inaczej się nie da a 5 lat straconych - chyba że da się szybciej w jakieś wieczorówce.
  • #8 9993418
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Właśnie się dowiedziałem gdzie był ten Golf na przeglądzie i trochę się zawiodłem bo miałem wcześniej dobrą opinię o tym miejscu. Napiszę tylko że to nie typowa SKP a ASO jednej marki.
  • #9 9993472
    carot
    Poziom 26  
    Czyżby był w Volkswagenie? Wcale bym się nie zdziwił :D Tam nie pracują diagności, a recepcjonistki z doktoratem n/t bicia pieczątek.
  • #10 9993490
    Saper 18
    Poziom 18  
    chojinka napisał:

    sama szkoła nie wystarczy bo znaleźć pracę w okręgu wrocławia jako diagnosta jest nie możliwe bo każdy wciska swoich synów itd. jak masz jaja to bierz kredyt i otwieraj swoją ciepłą miłą stację diagnostyczną, inaczej się nie da a 5 lat straconych - chyba że da się szybciej w jakieś wieczorówce.



    Otworzyć stację to nieproblem, poblem polega na tym że by zdobyć kwalifikacje ,zakończyć szkolenie musisz mieć praktykę na stacji SKP. A nikt obcy Ci nie zezwoli na odbycie takowej bo wie że będzie miał później konkurencję.
  • #11 9994498
    jonas
    Poziom 19  
    Saper 18 napisał:
    Tylko Pan Zdzisio musi zostać złapany na gorącym uczynku czyli przy badaniu, bo w przeciwnym razie grozi mu tylko grzywna w wysokości 5tys. zł w najgorszym przypadku straci uprawienia.

    Nawet nie wiedziałem, że mamy w tym zakresie tak żałosne prawo. W mojej poprzedniej pracy kierownik działu, którego podwładny stracił dwa palce z powodu własnej (!) nieuwagi, dostał dwa lata w zawieszeniu na trzy - sąd uznał, że jako kierownik powinien był właściwie poinstruować ludzi w jaki sposób mają bezpiecznie wykonywać pracę.

    A tu dopuszczający do ruchu śmiertelnie niebezpieczne narzędzia może dostać najwyżej 5 tysięcy, czyli mniej niż zarobi w miesiąc. To jakieś jaja z pogrzebu, przecież psiarnia wszystkich jeżdżących zwłok nie wyłapie przy kontrolach. Zresztą nie ma wydzielonej sekcji ITD od osobówek, o ile wiem, bo jak już zatrzymują, to ciężarówki i autobusy.
  • #12 9994519
    vorlog
    Poziom 40  
    A jak potraktować SKP, z której kilka GODZIN wcześniej wyjechał "sprawny" autobus, podstawiony pod szkołę, wynajęty dzieciom na wycieczkę, z CAŁKOWICIE niesprawnymi hamulcami w kołach przednich, układem wydechowym dmuchającym do wnętrza, drzwiami tylnymi "zamkniętymi" kawałkiem drutu?
    Autobus nie pojechał z dziećmi, bo nauczyciele, opiekunowie grupy, zobaczyli co się dzieje i wezwali ekipę z policji, by sprawdziła "sprzęt"...
    Zajście znane niemal z autopsji (moja żona, jako nauczycielka, była jedną z opiekunek tej grupy).
    V.
  • #13 9994648
    jonas
    Poziom 19  
    Istnieje pojęcia stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym oraz rozmyślnego narażenia zdrowia i życia innych ludzi, sądzę że średnio rozgarnięty prokurator poradziłby sobie z postawieniem oskarżenia choćby na tej podstawie. No ale jak na tym procederze dużo ludzi zarabia niezłe pieniądze, to raczej marne są szanse na jego ukrócenie.
  • #14 9995761
    chojinka
    Poziom 29  
    Saper 18 napisał:
    chojinka napisał:

    sama szkoła nie wystarczy bo znaleźć pracę w okręgu wrocławia jako diagnosta jest nie możliwe bo każdy wciska swoich synów itd. jak masz jaja to bierz kredyt i otwieraj swoją ciepłą miłą stację diagnostyczną, inaczej się nie da a 5 lat straconych - chyba że da się szybciej w jakieś wieczorówce.



    Otworzyć stację to nieproblem, poblem polega na tym że by zdobyć kwalifikacje ,zakończyć szkolenie musisz mieć praktykę na stacji SKP. A nikt obcy Ci nie zezwoli na odbycie takowej bo wie że będzie miał później konkurencję.

    5 lat technikum o profilu diagnosta pojazdów silnikowych - w tych pięciu latach zdobędziesz doswiadczenie i praktyke oraz papier - później pozostaje niewykolnalna część czyli znaleść pracę.
  • REKLAMA
  • #15 9995938
    Saper 18
    Poziom 18  
    chojinka napisał:

    5 lat technikum o profilu diagnosta pojazdów silnikowych - w tych pięciu latach zdobędziesz doswiadczenie i praktyke oraz papier - później pozostaje niewykolnalna część czyli znaleść pracę.

    Ja się dowiadywałem rok temu na swojej politechnice, szkolenie płatne w trybie zaocznym kończy się egzaminem państwowym ale bez praktyki ani rusz. Nie zamierzam cofać się w edukacji tracąc 5 lat na technikum dzienne, kiedy tytuł technika mam już oddawana.
  • #16 9997265
    balonika3
    Poziom 42  
    Saper 18 napisał:
    Ja się dowiadywałem rok temu na swojej politechnice

    Saper 18 napisał:
    płacisz za samom pieczątkę
    Saper 18 napisał:
    na Okręgowych SKP dodatkowa auta sprowadzanie i powypadkowe miał badać Rzeczoznawca Samochodowy

    Saper 18 napisał:
    jak sobie poradzi z sumieniem gdy odpowiadam za życie ludzi.
    Saper 18 napisał:
    Nie zamierzam cofać się w edukacji tracąc 5 lat na technikum dzienne, kiedy tytuł technika mam już oddawana.
    A teraz przeczytaj to jeszcze raz i zastanów się, co robisz na tej politechnice.
  • #18 9998109
    Saper 18
    Poziom 18  
    balonika3 napisał:
    A teraz przeczytaj to jeszcze raz i zastanów się, co robisz na tej politechnice.


    Na pewno nie kształcę się w kierunku Diagnosty. Każdy może to interpretować na swój sposób. Teoria od praktyki zawsze odbiega a szara rzeczywistości jest codzienną rzeczywistością.
  • #19 9998820
    PCcepuk
    Poziom 19  
    ot Polsza :)

    chcesz być diagnostą to:
    technikum mech + 4lata praktyki po skończeniu szkoły..
    studia kierunkowe mech. + 2 lata praktyki,
    technikum NIE kierunkowe + 8lat praktyki
    studia NIE kierunkowe + 4lata....

    czyli technik cukiernik po 8 latach pracy moze być diagnosta i wtedy mamy takie paradoksy ja mój znajomy, który ma warsztat wraz z okręgówka, warsztat od jakiś 25lat, a NIE moze byc diagnosta bo skończył tylko zawodówke wtedy :)
    jego syn ma uprawnienia ale tato musiał mu wystawić potwierdzenie ze zdobył przez okres 2lat po skończeniu politechniki doświadczenie zawodowe :):)
    człowiek doświadczony, obyty nie moze przeprowadzac badania, ale wystawić papier potwierdzajacy praktykę już może -ale tylko taką praktykę, bo praktykantów tez nie mógł zatrudniac celem przyuczenia do zawodu, choć teraz już może na syna :)
  • #20 9999522
    balonika3
    Poziom 42  
    Saper 18 napisał:
    Na pewno nie kształcę się w kierunku Diagnosty.
    Mnie o polszczyznę chodzi...
  • #21 10000719
    Saper 18
    Poziom 18  
    balonika3 napisał:
    'Mnie o polszczyznę chodzi...'

    Tu mnie masz, z Języka Polskiego zawsze miałem tylko 2+ ;( . Na szczęście na polibudzie nie ma J. Polskiego chociaż z drugiej strony może i szkoda.
    Przepraszam za swoją polszczę.
  • #22 10031537
    Wacuś
    Poziom 10  
    Ja niedawno temu byłem na przeglądzie i zostały mi nie sprawdzone 2 rzeczy:
    -emisja spalin
    -głośność wydechu (podejrzewam, że jak bym przyjechał z "puzonem" to by została sprawdzona)
    Ale moim zdaniem te 2 rzeczy nie wypływają na bezpieczeństwo, cała reszta hamulce, szarpaki, amortyzatory itd zostały sprawdzone.
  • #23 10031648
    vorlog
    Poziom 40  
    To ja podrzucę takie śmieszne pytanie do kolegów, mających hak na zadku auta- ile razy mieliście robiony test sprawności gniazda przyłączowego oświetlenia przyczepki? :P
    V.
  • #24 10031719
    carot
    Poziom 26  
    vorlog napisał:

    To ja podrzucę takie śmieszne pytanie do kolegów, mających hak na zadku auta- ile razy mieliście robiony test sprawności gniazda przyłączowego oświetlenia przyczepki? :P

    Na stacji ani razu :D U siebie w aucie prywatnie robię z dołączoną przyczepą, zależy jaką ciągnę, a w autach które robię testerem samoróbką.
  • #25 10031822
    jonas
    Poziom 19  
    Na razie autem z hakiem byłem tylko raz, złącza nie sprawdzili. Hak wbity w dowód oczywiście jest, fabryczny, demontowalny za pomocą takiego małego kluczyka.

    Prawa jazdy na E i tak nie mam, więc niczego nie ciągam, ale zauważyłem że miłośnicy siadywania na zderzaku trzymają większy dystans, więc jeżdżę z hakiem.
  • #26 10031839
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    A zdajesz sobie sprawę z tego że jak ktoś Ci w ten hak wjedzie to szkody będziesz miał znacznie większe niż bez niego?
  • #28 10031899
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Bo zderzaki wtedy w ogóle nie spełniają swojego zadania i cała siła uderzenia gnie budę. Ni o zderzaki, chłodnicę itp trzeba się martwić tylko o to czego nie można wymienić.
  • #29 10031901
    jonas
    Poziom 19  
    Ciekawe, muszę dokładnie przyjrzeć się w jaki sposób to jest mocowane.
  • #30 10031905
    balonika3
    Poziom 42  
    ociz napisał:

    Bo zderzaki wtedy w ogóle nie spełniają swojego zadania
    Nie przesadzaj. Jakie jest zadanie zderzaka wykonanego ze skorupy od jajka, bez żadnych wzmocnień, poza ozdobą?
REKLAMA