Witam, jakieś 3 tyg temu musiałem naprawiać układ wycieraczek, bo się trochę pozacierał, wpuszczenie rożnego rodzaju smarowideł pomogło i wycieraczki pracowały bez problemu.
Natomiast od 2 dni dzieją się cuda, wycieraczki pracują skokami, nie robią pełnego cyklu, dochodzą do połowy i stają, potem wracają, albo i nie wracają ... potem nagle zrobią pełny cykl ale z trzema postojami po drodze ... każdy (poprzerywany) cykl wygląda inaczej, ustawienie dźwigni sterowania nie ma wpływu na to co się z nimi dzieje - czy próbuję je załączyć przy pomocy spryskiwacza, czy czasówki, czy wolno/szybko to efekt jest taki sam.
Po sposobie ich poruszania się widać, że chyba nie mają problemu z zatartym mechanizmem. Poprzednio jak były zatarte to silnik był tak przeciążony, że na postoju w momencie pracy silnika wycieraczek nawet lekko oświetlenie wnętrza przygasało. Teraz tego objawu nie ma, więc wnioskuję, że chodzą bez dodatkowych oporów.
Jest mi w stanie ktoś podpowiedzieć, od czego ruszyć ten problem ?
Pozdrawiam Marcin
Natomiast od 2 dni dzieją się cuda, wycieraczki pracują skokami, nie robią pełnego cyklu, dochodzą do połowy i stają, potem wracają, albo i nie wracają ... potem nagle zrobią pełny cykl ale z trzema postojami po drodze ... każdy (poprzerywany) cykl wygląda inaczej, ustawienie dźwigni sterowania nie ma wpływu na to co się z nimi dzieje - czy próbuję je załączyć przy pomocy spryskiwacza, czy czasówki, czy wolno/szybko to efekt jest taki sam.
Po sposobie ich poruszania się widać, że chyba nie mają problemu z zatartym mechanizmem. Poprzednio jak były zatarte to silnik był tak przeciążony, że na postoju w momencie pracy silnika wycieraczek nawet lekko oświetlenie wnętrza przygasało. Teraz tego objawu nie ma, więc wnioskuję, że chodzą bez dodatkowych oporów.
Jest mi w stanie ktoś podpowiedzieć, od czego ruszyć ten problem ?
Pozdrawiam Marcin