Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Simson - silnik pracuje tylko przy bardzo przyspieszonym zapłonie (50 stopni)

Syzyf123 05 Paź 2011 19:47 43264 52
  • #1 05 Paź 2011 19:47
    Syzyf123
    Poziom 12  

    Witam. :)
    Od kilkunastu dni mam problem z Simsonem S51.
    Silnik pracuje w miarę poprawnie tylko przy ustawieniu kąta wyprzedzenia zapłonu wynoszącym co najmniej 9,5mm przed GMP (górnym martwym punkcie tłoka) zamiast przepisowych 1,4mm (pojemność 70cc, zapłon platynkowy).
    W stopniach: zamiast 20 kąt musi być ustawiony na co najmniej 50 stopni.
    Wiem, że wygląda to cokolwiek niedorzecznie, bo nie powinien nawet pyrknąć przy takim ustawieniu.
    Przy zmniejszeniu kąta do przepisowych 1,4mm (20 stopni) silnik nie zapali w ogóle a co kilka "kopnięć" słychać "pufff" z tłumika a czasem nawet głośny strzał, jak przy zbyt opóźnionym zapłonie.
    Sprawdziłem dzisiaj po raz kolejny, drobiazgowo i dokładnie, ile rzeczywiście wynosi ten kąt.
    Wydrukowałem sobie szablon z podziałką w stopniach, którą przykleiłem do karteru. Ustawiłem tłok w GMP i przykleiłem szablon w punktem 0 stopni naprzeciwko kreski na magnecie.
    Podłączyłem miernik do styków przerywacza i stwierdziłem, że rozwarcie styków następuje dokładnie w punkcie 50 stopni przed GMP.
    Odpaliłem silnik i sprawdziłem położenie punktu na magnecie lampą stroboskopową: stał stabilnie dokładnie naprzeciw kreski 50 stopni na skali.

    Simson - silnik pracuje tylko przy bardzo przyspieszonym zapłonie (50 stopni)

    Mam co prawda obecnie podłączony moduł zapłonowy tranzystorowy (wg opisu z nr 9/2011 EdW) ale to samo jest po przełączeniu na oryginalny zapłon platynkowy. Silnik trochę gorzej odpala na nim, bo jest słabsza iskra ale pracuje.
    Myślałem, że może układ elektroniczny wprowadza jakieś opóźnienie podczas pracy silnika ale wskazanie lampy stroboskopowej wykluczyło taką możliwość, bo nie widać przesunięcia momentu zapłonu do przodu.

    Mogę kąt wyprzedzenia jeszcze trochę przyśpieszyć (do 60 stopni) ale wtedy na zimnym silniku słychać przez kilka pierwszych sekund pracy spalanie stukowe.
    Przy 50 stopniach silnik jest w miarę żwawy ale mam wrażenie, że trochę się przegrzewa przy dłuższej jeździe.
    Przy chłodnym silniku rozpędzę się do 70km/h (wg licznika) a przy nagrzanym osiągi spadają do 60-65km/h. Silnik staje się trochę mniej żwawy. Być może powoduje to zbyt wczesny zapłon.

    Co zrobiłem do tej pory?
    Szukałem w internecie ale nie znalazłem podobnego przypadku.
    Sprawdziłem stan klina pod magnetem i próbowałem na nowym. Wyczyściłem gaźnik (16N3-4), regulowałem go na różne sposoby (położenie iglicy, skład mieszanki, zmiana dysz - teraz mam 72), ustawiłem poziom paliwa. Wyczyściłem filtr powietrza, próbowałem bez filtru. Wymieniłem oba simmeringi na wale, zmieniłem olej w skrzyni. Odkręciłem głowicę (była drobna nieszczelność) i założyłem podkładkę z blaszki aluminiowej 0,2mm grubości. Bez uszczelki jest to samo.
    Sprawdzałem na różnych świecach (Isolator, NGK).
    Paliwo tankowane na BP, olej Mobil Extra 2T w proporcji 1:40 bo ma przejechane ok. 700km od remontu silnika.
    Usterka ujawniła się w trakcie spokojnej ok. 15km przejażdżki - zgasiłem silnik i potem miałem już problemy z zapłonem. Poprzednio zapłon ustawiony był na 1,4mm przed GMP i wszystko działało OK.

    Być może ktoś spotkał się z taką nietypową usterką albo ma pomysł, co jeszcze można by sprawdzić?
    Albo nawet od strony teoretycznej: jaki czynnik może powodować to, że silnik "chce" pracować przy tak niedorzecznym ustawieniu kąta wyprzedzenia?
    Sam zrobiłem remont silnika i ogólnie NIE jestem zielony, jeśli chodzi o Simsona ale problem mnie przerasta. :|

    0 29
  • Sklep HeluKabel
  • #2 05 Paź 2011 22:28
    BANANvanDYK
    Poziom 38  

    To nie jest normalne aby silnik pracował normalnie przy wyprzedzeniu zapłonu 50°. Tak duży kąt powinieneś odczuwać przy kopaniu, a mianowicie mocne odbijanie.
    Zapłon sprawdzałeś stroboskopem, tzn. zabawką z Allegro na 555?

    1
  • Sklep HeluKabel
  • #3 05 Paź 2011 22:34
    wojtekryba
    Poziom 32  

    Coś jest "nie halo" z wałem albo się skręcił ( zdarzało się} albo z innego modelu.

    0
  • #4 06 Paź 2011 09:21
    kidu22
    Poziom 35  

    Syzyf123 napisał:
    Od kilkunastu dni mam problem z Simsonem S51: silnik pracuje w miarę poprawnie


    To pracuje poprawnie czy nie ?

    0
  • #5 06 Paź 2011 09:39
    bartek_j
    Poziom 35  

    Ścięty klin na wale -> przestawione magneto względem wału.

    -1
  • #6 06 Paź 2011 10:08
    kidu22
    Poziom 35  

    Syzyf123 napisał:
    Ustawiłem tłok w GMP i przykleiłem szablon w punktem 0 stopni naprzeciwko kreski na magnecie. Podłączyłem miernik do styków przerywacza i stwierdziłem, że rozwarcie styków następuje dokładnie w punkcie 50 stopni przed GMP

    A co ma ściety klin czy skręcony wał skoro gość ustawia sobie 0 względem tłoka w najwyższym położeniu?

    0
  • #7 06 Paź 2011 10:10
    Syzyf123
    Poziom 12  

    BANANvanDYK - "zabawkę stroboskopową" zrobiłem sobie sam na podstawie tego opisu. Oczywiście można nie mieć zaufania do takiego przyrządu i sam podchodzę do niego z dystansem. Cały sekret jego poprawnej pracy polega na tym, że nie należy anteny owijać wokół kabla WN, lecz tylko zbliżyć go do niego. Wtedy LED "wyświetla" najmocniejszy sygnał z iskry i na magnecie widać tylko jeden znak a nie kilka. Podczas tego badania oświetliłem magneto w zasięgu 90 stopni od spodziewanego miejsca pojawienia się kreski i była ona widoczna tylko w jednym miejscu: dokładnie naprzeciw kreski na szablonie oznaczającej 50 stopni. To przecież nie jest przypadek ani autosugestia. Dawniej używałem także tej "lampy" i pokazywała mi ona poprawnie ustawienie zapłonu na 1,4mm przed GMP.
    Wydaje mi się więc, że trudno ten odczyt uznać za przypadkowy i nierzetelny.

    Wojtekryba - rozumiem, że "skręcenie wału" polega na tym, że korby przemieszczą się względem osi wału. Taka ewentualność odpada, ponieważ mój odczyt kąta był robiony w oparciu o rzeczywiste położenie tłoka. Ustawiłem tłok w GMP i sprawdziłem na ile wcześniej otwierają się styki przerywacza. Gdyby korby (albo magneto) były przesunięte na wale, to odczyt powinien być w granicach 20 stopni a nie 50.

    bartek_j - klin jest OK (sprawdziłem, wymieniłem na nowy chociaż był dobry). Zresztą badanie robiłem w oparciu o rzeczywiste położenie tłoka w cylindrze a nie o tzw. "znaki" zrobione przez producenta na magnecie i karterze.

    Kidu22: dokładnie o to mi chodziło :)

    Obecnie jedynymi objawami, że coś jest nie tak, są trudności z uruchomieniem zimnego silnika (na ciepłym pali bez problemów) oraz słabnięciem po nagrzaniu. Gdybym nie zrobił tych pomiarów, to może nawet przeszedłbym nad tym do porządku dziennego :)
    Tym niemniej całe zjawisko jest pozbawione sensu i być może robię jakiś błąd podczas pomiarów. Opiszę więc, jak ustaliłem te 50 stopni - może w tym rozumowaniu tkwi jakiś błąd:

    1. Ustawiłem stator wg przepisowego 1,4mm przed GMP: silnika nie dało się uruchomić.
    2. Obracałem stator w lewo, krokami po 5mm, do momentu aż silnik odpalił i stabilnie pracował na wolnych obrotach.
    3. Na magnecie przykleiłem cienki pasek białej taśmy samoprzylepnej
    4. Wykręciłem świecę i włożyłem do cylindra samorobny czujnik zegarowy ;) aby wyznaczyć GMP.
    5. Naprzeciwko paska na magnecie przykleiłem do kartera wydrukowaną skalę (foto wyżej) z podziałką w stopniach: 0 stopni na skali naprzeciw paska na magnecie (GMP)
    6. Obracając magneto w prawo (zgodnie z obrotem wału), przy pomocy miernika (pipczy przy zwarciu) ustaliłem moment rozwarcia styków przerywacza
    7. Okazało się, że rozwarcie styków nastąpiło, gdy pasek taśmy na magnecie był naprzeciw kąta 50 na papierowej skali.
    8. Dodatkowo oznakowałem kreskę na magnecie i uruchomiłem silnik. Oświetlając magneto LED-em stroboskopu poszukałem znaku na magnecie. Był wyraźnie widoczny tylko w jednym miejscu: dokładnie naprzeciw kąta 50 stopni na papierowej skali

    0
  • #8 06 Paź 2011 12:36
    bartek_j
    Poziom 35  

    kidu22 napisał:
    Syzyf123 napisał:
    Ustawiłem tłok w GMP i przykleiłem szablon w punktem 0 stopni naprzeciwko kreski na magnecie. Podłączyłem miernik do styków przerywacza i stwierdziłem, że rozwarcie styków następuje dokładnie w punkcie 50 stopni przed GMP

    A co ma ściety klin czy skręcony wał skoro gość ustawia sobie 0 względem tłoka w najwyższym położeniu?


    Racja. Nie doczytałem.

    0
  • #9 06 Paź 2011 12:42
    kidu22
    Poziom 35  

    Ja też tak miałem, i simson został sprzedany.
    Jak sie rozgrzał to słabł ale normalnie rakieta jest.

    Tez miał dziwnie wcześnie ustawiony zapłon.
    Jak dojdziesz to opisz co sie to porobiło.

    1
  • #10 06 Paź 2011 13:11
    jack63
    Poziom 42  

    Dziwne. Bardzo dziwne zjawisko..
    Twoje metody pomiarowe są bez zarzutu, więc trzeba szukać w "otoczeniu". Napisz coś na temat samego silnika. Jego historii, przeróbek, remontów.
    Simsony z silnikiem 70 ccm były rzadkością. Większość z jeżdżących 70'tek to lepsze lub gorsze (z naciskiem na gorsze) przeróbki.
    Napisz jaki masz cylinder, tłok i wał i głowicę (producent? oryginał?).
    Czy słychać jakieś stuki? Czy zdejmowałeś cylinder aby sprawdzić sytuację?
    Czy przypadkiem tuleja cylindra nie "wjechała" do aluminiowego korpusu?

    0
  • #11 06 Paź 2011 16:14
    Syzyf123
    Poziom 12  

    Sprzedaż Simsona, jako sposób pozbycia się usterki, to niezły pomysł ;) ale za dużo pracy w niego włożyłem.
    Silnik oryginalnie miał 50cm3. Zrobiłem remont kapitalny: wymieniłem wszystkie łożyska (SKF), cylinder (Almot), tłok (MZA), wał do S70 z wypełniaczami (MZA), głowica do 70cc (części kupowane u p. Kniazia). Otwór w karterach na tuleję został powiększony w firmie frezerskiej wyposażonej w maszyny CNC. Gaźnik został stary (16N3-4) tylko dyszę główną zmieniłem na 72, czyli jak w oryginalnym S70. Skrzynię biegów zmieniłem z 3 na 4 biegową. Kosz sprzęgłowy został na razie stary od 50cc. Silnik był składany "na ciepło" tzn. z podgrzewaniem w kuchence i chłodzeniem w zamrażalniku - nie używałem siły i młotka ;) przy składaniu.
    Po remoncie chodził poprawnie i jest dopiero po dotarciu - ma przejechane ok. 700km.
    Z "przygód" miałem drobną kolizję z samochodem ciężarowym, który zajechał mi drogę przy prędkości 10km/h i uderzył mnie bokiem budy. Motor dostał się z boku pomiędzy osie ale nic specjalnego się nie stało poza otarciami i wygiętej dźwigni zmiany biegów. Silnik nie był uszkodzony - zaraz potem dojechałem nim do domu.
    Pierwsze objawy usterki pojawiły się w trakcie spokojnej, relaksacyjnej przejażdżki ze średnią prędkością 50 km/h. Po przejechaniu 15km zrobiłem sobie przerwę i potem miałem problem z uruchomieniem silnika: pojawiło się "pufff" w tłumik. Po wymianie świecy uruchomiłem silnik. Trochę szarpał podczas jazdy i okresowo słabł ale jakoś dojechałem do domu. Potem udało się odpalić tylko przy tym przyśpieszonym zapłonie. Normalnie nie da się tak bardzo obrócić statora w lewo i musiałem z niego usunąć taką wystającą blaszkę, która ograniczała ruch. To jednak nie ma żadnego wpływu na cokolwiek.
    Nie słychać żadnych stuków z silnika - tylko przy maksymalnej prędkości zaczyna czasem dzwonić - taki typowy odgłos Simsonowego silnika. Na starym też tak było.

    Ściągałem tylko głowicę i od góry wszystko wyglądało dobrze, gładź tulei wydaje się w porządku.
    Spróbuję jutro zdemontować cylinder i zobaczyć, czy wszystko jest OK.
    Może nawet spróbuję założyć na próbę stary zestaw: tłok, cylinder i głowicę od 50cc. Wał co prawda jest od 70cc ale na chwilę chyba nic się nie stanie.

    0
  • #12 06 Paź 2011 17:30
    BANANvanDYK
    Poziom 38  

    Mam jedną sugestię, spróbuj sprawdzić zapłon porządną warsztatową lampą stroboskopową.
    Układ na 555 może wykrywać impulsy napięciowe a nie prądowe (przepływ prądu przy wyładowaniu na świecy). Możliwe że w instalacji WN masz gdzieś problem.

    Na mojej samoróbce stroboskopie, ale czujniku indukcyjnym zawsze było widać opóźnienie zapłonu wywoływane np. uszkodzoną świecą. Raz tylko sprawdzałem platyniarza na stroboskopie, który z niewiadomych przyczyn opóźniał znacznie zapłon na wysokich obrotach, nawet podpięcie osobnego kondensatora nie pomagało. Z resztą nie chciało mi się robić tego posztukowanego z dwóch iskrowników zapłonu, od dawna miałem dość platyniarzy. Poza tym była to chyba SRka z pogiętą, pociętą, pospawaną i poszpachlowaną ramą, więc nawet lepiej że to nie jeździło po drodze.

    0
  • #13 07 Paź 2011 14:13
    jack63
    Poziom 42  

    Jednak nie sprawdziłeś mojej sugestii i "wjechaniu" tulei do korpusu. Po zdjęciu głowicy widać to dokładnie. Daj zdjęcie góry cylindra pod kątem ok 45o do osi tulei.
    Nie mogę doczytać jaki masz układ zapłonowy a w szczególności w jakim stanie jest (o ile jest) przerywacz.
    Czy próbowałeś na nowym przerywaczu?
    Co z kondensatorem?
    Jak wygląda krzywka podnosząca przerywacz?
    Jakie jest bicie końcówki wału w okolicach gwintu M10x1 ?
    A tak nawiasem mówiąc, podstawę iskrownika można założyć w dowolnym położeniu. Jedynym ograniczeniem są kable.

    0
  • #14 07 Paź 2011 16:17
    Syzyf123
    Poziom 12  

    BANANvanDYK - zrobiłem, jak radziłeś i poszukałem mechanika posiadającego lampę stroboskopową. Okazało się, że nie jest to przyrząd powszechnie używany i dopiero trzeci takową miał (nawet ASO Renault nie posiadał ;) ). Nie wiem, jakiej firmy ale była podłączana pod akumulator a przewód sygnałowy był zakończony klipsem zamykanym na kablu WN.
    "Niestety" wskazanie było identyczne z moim: kreska była widoczna w punkcie odpowiadającym kątowi 50 stopni.

    Jack63 - pośrednio odpowiedziałem na pytanie dotyczące "wjechania" tulei do korpusu cylindra, bo napisałem że ściągałem głowicę i oprócz nieszczelności nie widziałem nic dziwnego. Tuleja lekko wystawała z korpusu - tak jak powinno być.
    Potem przykręciłem głowicę - odpalał nadal na przyśpieszonym. Potem założyłem uszczelkę wyciętą z aluminiowej blaszki o grubości 0,2mm - też nic to nie dało.
    Fotki z nieszczelnoscią oraz uszczelką są poniżej:

    Simson - silnik pracuje tylko przy bardzo przyspieszonym zapłonie (50 stopni) Simson - silnik pracuje tylko przy bardzo przyspieszonym zapłonie (50 stopni)

    W pierwszym zdaniu tego tematu podałem, że mam zapłon platynkowy. Obecnie do platynek jest podłączony moduł tranzystorowy, czyli jest to na dobrą sprawę zapłon bateryjny zasilany z akumulatora 12V. Platynki wymieniłem na nowe kilka dni temu (prod. MZA). Wymieniłem też kabel WN oraz fajkę świecy (metalowa prod. BERU).
    Ten układ elektroniczny zapłonowy jest tak podłączony, że bez problemu mogę się przełączyć na oryginalny zapłon platynkowy zasilany z cewki iskrownika i silnik także odpala tylko przy przyśpieszonym zapłonie. Kondensator przy zapłonie z cewki jest z Malucha i znajduje się w schowku a nie na podstawie iskrownika (na fotce poniżej jest tylko otwór po nim).
    Krzywka podnosząca przerywacz wygląda normalnie i trzyma się mocno na 6 nitach (potem wstawię fotkę).
    Nie patrzyłem na bicie końcówki wału ale nie rzuciło mi się w oczy - sprawdzę to jeszcze (wał był nowy 700km temu).
    Podstawę iskrownika przy platynkach nie można obrócić dowolnie, bo blokuje to wystająca blaszka, którą musiałem usnunąć.
    Widać ją na fotce zrobionej kiedyś:

    Simson - silnik pracuje tylko przy bardzo przyspieszonym zapłonie (50 stopni)

    Mam nadzieję, że dzisiaj wieczorem wreszcie będę mógł ściągnąć cylinder - zrobię fotki.

    1
  • #15 08 Paź 2011 15:19
    Syzyf123
    Poziom 12  

    Piszę posta pod postem, bo mam kilka nowych informacji.
    Zdemontowałem cylinder i tłok. Oględziny nie przyniosły żadnych rewelacji i wszystko wygląda chyba normalnie (nie jestem mechanikiem). Pierścienie całe, bolce w zamkach na miejscu, tuleja o powierzchni lustrzanej z bardzo delikatnymi pionowymi kreskami/przebarwieniami ale nie są to rysy, które dało by się wyczuć palcem. Jedynie w przedniej części tłoka, między denkiem a pierwszym pierścieniem jest kilka pionowych rys (być może powstały przy zakladaniu cylindra). Tłok ma ciemne przebarwienia, co widać na fotkach. Uszczelka pod cylindrem cała. Poruszając tłokiem na korbowodzie góra/dół nie dało się wyczuć luzu.
    Świeca nie okopcona, w kolorze ciemnego brązu.
    Jedyne co mnie zdziwiło, to tak szybkie nagromadzenie się nagaru w komorze spalania. Niedawno ściągałem głowicę i czyściłem ją z nagaru, co widać na fotce wcześniej (z aluminiową uszczelką). Olej porządny, mieszanka 1:40, więc to trochę dziwne dla mnie.

    Simson - silnik pracuje tylko przy bardzo przyspieszonym zapłonie (50 stopni) Simson - silnik pracuje tylko przy bardzo przyspieszonym zapłonie (50 stopni) Simson - silnik pracuje tylko przy bardzo przyspieszonym zapłonie (50 stopni)

    Simson - silnik pracuje tylko przy bardzo przyspieszonym zapłonie (50 stopni) Simson - silnik pracuje tylko przy bardzo przyspieszonym zapłonie (50 stopni)

    Dodatkowo zamontowałem stary zestaw 50cm3: tłok, cylinder i głowicę. Okazało się, że silnik także pracuje tylko na przyśpieszonym zapłonie i opóżnienie go do prawidłowego 1,8mm przed GMP uniemożliwia jego uruchomienie. Po przestawieniu na zbyt wczesny odpalił od razu.
    Po raz kolejny zmieniłem świecę oraz sprawdziłem wyznaczenie znaku na magnecie w stosunku do GMP tłoka - jest jak było.
    Kupiłem też trochę świeżego paliwa (95) i zrobiłem mieszankę 1:50. Wypaliłem stare paliwo z gaźnika i za pomocą "kroplówki" zasiliłem gaźnik.
    Nie przyniosło to żadnej zmiany.
    Na tym cylindrze 50cm3 dużo wyraźniej czuć podczas jazdy, że coś jest nie tak. Silnik nie ma mocy i na 4 biegu ledwo ciągnie do 50km/h. Na postoju pracuje dobrze, nie gaśnie, reaguje na dodanie gazu.

    Edit: rozkręciłem jeszcze raz gaźnik, sprawdziłem drożność wszystkich kanałów wewnętrznych, dysz. Zamoczyłem go na noc w czystej benzynie.

    Zagadka nadal nie rozwiązana...

    0
  • #16 09 Paź 2011 16:01
    BANANvanDYK
    Poziom 38  

    Zmień olej. To chyba mixol a nie olej. Pierścienie przegrzane. Tłok cały w sadzy. Mój cylinder wygląda lepiej, a ma już przejechane 23000 km.

    0
  • #17 09 Paź 2011 16:35
    Syzyf123
    Poziom 12  

    Napisałem to już 2 razy, więc mogę napisać po raz trzeci ;) : od początku remontu używam jednego oleju i jest to Mobil Extra 2T.
    Nie używałem i nie używam Mixolu, więc diagnoza o przyczynie powstania nagaru jest błędna.
    Gratuluję lepszego wyglądu cylindra ale nie wyjaśnia to przyczyny powstania nagaru u mnie. Być może ma to jakiś związek z opóźnionym zapłonem.

    0
  • Pomocny post
    #18 09 Paź 2011 16:47
    gromleon
    Poziom 32  

    Może masz za bogatą mieszankę i to znacznie i ta mieszanka nie jest się w stanie zapalić przy normalnym wyprzedzeniu, a zapala się tylko przy ustawieniu zapłonu 50 stopni?
    A przy normalnym ustawieniu po prostu zalewa świecę i od samej iskry po sprężeniu nie jest chętna do zapłonu. Stąd ten nagar ze zbyt bogatej mieszanki za wczesnego zapłonu itd. Spróbuj zmienić gaźnik na inny lub wkręć ponownie mniejsze dysze plus regulacja poziomu paliwa itd.
    Tak sobie gdybam, bo mechanicznie wszystko wygląda ok.

    0
  • #19 09 Paź 2011 18:44
    BANANvanDYK
    Poziom 38  

    To że używasz drogiego i markowego oleju, nie musi jednocześnie oznaczać, że olej ten jest lepszy. W serwisie w którym pracowałem był sprzedawany olej Agip Flash 2T po 30 zł/litr, a szef klientom wciskał stary kit "Agip to najlepszy olej na świecie, cały świat na tym jeździ". Olej klasą API TC jest na równi z semisyntetykiem, a kopcenie na poziomie mixolu w proporcji 1:20. Taki sam olej można więc kupić za dwukrotnie mniejszą cenę.
    Co do Mobila, poczytaj w internecie na temat podrabianych olejów.

    0
  • #20 09 Paź 2011 19:10
    gromleon
    Poziom 32  

    BANANvanDYK napisał:
    To że używasz drogiego i markowego oleju, nie musi jednocześnie oznaczać, że olej ten jest lepszy. W serwisie w którym pracowałem był sprzedawany olej Agip Flash 2T po 30 zł/litr, a szef klientom wciskał stary kit "Agip to najlepszy olej na świecie, cały świat na tym jeździ". Olej klasą API TC jest na równi z semisyntetykiem, a kopcenie na poziomie mixolu w proporcji 1:20. Taki sam olej można więc kupić za dwukrotnie mniejszą cenę.
    Co do Mobila, poczytaj w internecie na temat podrabianych olejów.

    No to na jakim oleju jeździć dwusuwem i jak rozpoznać oryginał? Jeżdżę na tym orlenowskim lub mobil już kilkadziesiąt tysięcy km olej jak olej ale komora spalania czysta. Wszystko zależy od ustawienia gaźnika, zapłonu stanu silnika itp itd. Na dzisiejszym mixolu zapewne także gorzej nie będzie. Kiedyś się jeździło to i dziś będzie. Nie przesadzajmy bo jeszcze trochę to jedynie słuszną benzyną będzie ta ze słowem "power" w nazwie i oczywiście efekt placebo sugerowany przez marketingowców.
    Co prawda spotkałem się z olejem podrabianym i skutek był tego dość szybko widoczny-zatarty silnik.
    Nie siejmy paniki dwusów i na oleju silnikowym pojedzie zmieszanym z benzyną oczywiście i wcale nie musi mocniej dymić, nie szukał bym przyczyny zachowania się tak tego silnika w oleju, no chyba że przeraźliwie mocno dymi.

    0
  • #21 09 Paź 2011 19:35
    kidu22
    Poziom 35  

    Stosunek olej /benzyna nie ma nic do tych 50' . Nie rozwodzimy się kto co miesza i czy kopci.

    0
  • #22 09 Paź 2011 19:59
    excray
    Poziom 39  

    Co jest z tym zdjęciem krzywki podnoszącej przerywacz? Miałeś wrzucić. Patrzyłeś czy w ustawieniu opóźnienia na 0* i w pozycji GMP rzeczywiście ta krzywka jest prawidłowo ustawiona? Bo moim zdaniem masz przekręconą o te 30* krzywkę albo cały wał z krzywką i stąd te dziwy.

    0
  • #23 09 Paź 2011 20:19
    kidu22
    Poziom 35  

    excray napisał:
    Co jest z tym zdjęciem krzywki podnoszącej przerywacz? Miałeś wrzucić. Patrzyłeś czy w ustawieniu opóźnienia na 0* i w pozycji GMP rzeczywiście ta krzywka jest prawidłowo ustawiona? Bo moim zdaniem masz przekręconą o te 30* krzywkę albo cały wał z krzywką i stąd te dziwy.


    Ustawiając na GMP na tłoku może sobie nawet obrócić magneto do góry kołami i wywalić klin byle by iskra była w dobrym momencie.
    W simsonie klin jest ustalający i nie przenosi momentu na magneto.

    0
  • #24 09 Paź 2011 20:22
    excray
    Poziom 39  

    kidu22 napisał:
    Ustawiając na GMP na tłoku może sobie nawet obrócic nagnego do góry kołami i wywalic klin byle by iskra była w dobrym momencie

    Właśnie, właśnie. A od czego zależy żeby iskra byłą w tym właściwym momencie?

    0
  • #25 09 Paź 2011 20:27
    kidu22
    Poziom 35  

    To zależy od chwili rozwarcia przerywacza.

    I ma byc 20 stopni kątowych przed rzeczywista chwilą uzyskania GMP przez tłok.

    Mozna to sprawdzić strobolampą generująca błysk w chwili wyzwolenia iskry.

    2
  • #26 09 Paź 2011 21:13
    excray
    Poziom 39  

    kidu22 napisał:
    To zależy od chwili rozwarcia przerywacza.

    A chwila rozwarcia przerywacza zależy od ustawienia krzywki.

    0
  • #27 09 Paź 2011 22:01
    kidu22
    Poziom 35  

    excray napisał:
    A chwila rozwarcia przerywacza zależy od ustawienia krzywki.


    I co z tego?

    0
  • #28 09 Paź 2011 22:11
    Syzyf123
    Poziom 12  

    Zdjęcia krzywki magneta nie wstawiłem, bo zabrakło mi czasu - musiałbym specjalnie na potrzeby tej fotki ściągać magneto. Ja tą krzywkę oglądałem wcześniej i nie ma takiej możliwości aby ona się przesunęła. Jest to odzielny element zamocowany do magneta 6 nitami (jak koło samochodowe szpilkami do piasty) i nie może się przekręcić, obrócić na osi. Albo się trzyma albo jest urwana. U mnie się trzyma.
    Zresztą - jak wyjaśnił już kidu22 - kąt wyprzedzenia był mierzony względem GMP tłoka. Ani magneto ani wał nie są obrócone/przekrzywione - to jest zły trop.

    Olej Mobil nie kupuję u siąsiada w stodole na wiadra ;) , tylko w sklepie motoryzacyjnym w opakowaniu o pojemności 1 litra. Nie potrafię rozpoznać podróbki i zakładam, że jest OK.
    Nie widać aby silnik dymił. Jeśli przyjrzeć się wylotowi z tłumika, to zaraz przy nim można zauważyć spaliny ale podczas dodawania gazu nie widać chmury dymu itp.

    Skoro twierdzicie, że komora spalania nawet po kilkuset (tysiącach) kilometrach powinna być czysta, bez nagaru, to u mnie coś jest nie tak.

    Po tym co stwierdziłem w poprzednich postach wynika, że:
    - układ zapłonowy działa poprawnie, tzn. iskra jest w momencie rozwarcia styków przerywacza i na pewno jest to prawdziwe 50 stopni
    - od strony mechanicznej cylinder, tłok itp. są w porządku (pomijając nagar)
    Jedyne co pozostaje w kręgu podejrzeń to gaźnik. Mój kierunek myślenia jest zbieżny z tym, co napisał gromleon: skład mieszanki jest na tyle nieprawidłowy, że można ją zapalić tylko przy kącie 50' lub większym.

    gromleon napisał:
    Może masz za bogatą mieszankę i to znacznie i ta mieszanka nie jest się w stanie zapalić przy normalnym wyprzedzeniu, a zapala się tylko przy ustawieniu zapłonu 50 stopni?
    A przy normalnym ustawieniu po prostu zalewa świecę i od samej iskry po sprężeniu nie jest chętna do zapłonu. Stąd ten nagar ze zbyt bogatej mieszanki za wczesnego zapłonu itd.

    To wydaje się logiczne, choć też nie wiem, czy jest możliwe aby zbyt bogata mieszanka była w stanie się zapalić już przy kącie 50'.

    Poszperałem trochę w książkach i okazuje się, że np. mieszanka zbyt uboga (w paliwo) spala się dłużej.
    Kombinowałem tak: zbyt uboga mieszanka pali się dłużej, więc przyśpieszony zapłon zapali ją wcześniej ale szczyt ciśnienia wypadnie za GMP i dlatego nie ma spalania stukowego.
    Jednak uboga mieszanka chyba nie spowoduje powstawania nagaru na głowicy. Raczej to wskazuje na mieszankę zbyt bogatą - przy takiej występuje ciemny nalot i okopcenie na świecy.
    Moja świeca też jest lekko pokryta nagarem i wygląda tak:

    Simson - silnik pracuje tylko przy bardzo przyspieszonym zapłonie (50 stopni)

    Po zastanowieniu przypomniałem sobie, że początkowo gdy zacząłem grzebać przy silniku, wydawało mi się, że świeca jest zalewana (była intensywnie mokra). Przy prawidłowym zapłonie silnik czasem udawało się odpalić NA CHWILĘ, jeśli wcześniej wykręciłem świecę i ją osuszyłem.
    Ale co kilka kopnięć pojawiało się puff w tłumik (albo strzał) i stąd moje podejrzenie o zbyt późnym zapłonie i przestawianie go aż do kąta 50 stopni.
    Może rzeczywiście dałem się wpuścić w maliny tym zapłonem i mieszanka jest zbyt bogata. Być może "strzał" w tłumik był spowodowany obecnością nie spalonego paliwa w wydechu a nie za wczesnym zapłonem.

    Jedyne co nie pasuje do tej koncepcji, to:
    - regulowałem gaźnik śrubą składu mieszanki i zmieniałem położenie iglicy
    - gdy na zimnym silniku używa się ssania przy zamkniętej przepustnicy, to elementy gaźnika odpowiadające za skład mieszanki są omijane. Czyli nie ma możliwości ustawienia składu mieszanki na ssaniu - zawsze jest tak samo bogata/uboga i silnik powinien odpalić (nie odpalał)

    Postaram się jutro to dokładne sprawdzić i zdam relację. Na razie rozebrałem gaźnik, potraktowałem środkiem Cyclo do czyszczenia gaźników i zostawiłem go na noc zamoczonego w czystej benzynie.

    0
  • #29 09 Paź 2011 23:02
    gruby1
    Poziom 29  

    Pierwsza sprawa to odepnij wydech i zobacz co się zmieni. Dalej ustaw zapłon wg książki na GMP, wkręć świecę (to ważne), drugą w fajkę i zobacz jak wygląda iskra i ewentualnie strobolampą jej moment. Jeśli ok to tak zostaw. Następnie przydałoby się sprawdzić czy faktycznie wszystko jest ok z ilością paliwa i czy nie ciągnie oleju z karterów.

    0
  • #30 10 Paź 2011 07:34
    gromleon
    Poziom 32  

    Na ssaniu elementy gaźnika nie są omijane i tak np jeśli masz ustawione wolne obroty śrubą regulacyjną przepustnicy to ona jest otwarta minimalnie ale jest do tego chyba zapomniałeś o dyszy wolnych obrotów ona ma swoje kanały i zamknięcie przepustnicy i włączenie ssania wcale nie wyłącza jej pracy. Najlepszym rozwiązaniem była by podmiana całego gaźnika, lub w twoim wypadku powrót do oryginalnych wymiarów dysz na próbę.
    gruby1 po wkręcać świecę w głowicę a potem sprawdzać iskrę na innej w czym twi sekret rozwiń myśl.

    0