Witam
Mój problem przedstawiłem już kiedyś na forum i nie uzyskałem rozwiązania chodziło wtedy o to, że fiesta muliła mi się na rozgrzanym silniku. Mój znajomy powiedział, że temu zaradzi i zabrał się za regulację ciśnienia na wtrysku. Wykonał może 4-5 obrotów w prawo i ku mojemu zdziwieniu auto nabrało mocy a dławienie znikło, dodam jeszcze, że nie posiadał do tego żadnego przyrządu tzn. manometru. Zaobserwowałem,że przy wysokich obrotach pluje na czarno, ale nie to mnie martwi z moich wyliczeń wyszło, że na trasę około 50 km auto spaliło około 5 litrów paliwa co mnie zmartwiło. Moje pytanie brzmi co on właściwie zrobił tą regulacją zwiększył czy zmniejszył dawkę paliwa? Jak to zrobić żeby auto się nie muliło z powrotem, a i żeby zarazem paliło mniej? Dodam, że nie chodzi mi o 1 litr więcej, ale obecnie wychodzi mi na trasę około 4 litrów więcej co mnie martwi.
Proszę o odpowiedź
Pozdrawiam
Mój problem przedstawiłem już kiedyś na forum i nie uzyskałem rozwiązania chodziło wtedy o to, że fiesta muliła mi się na rozgrzanym silniku. Mój znajomy powiedział, że temu zaradzi i zabrał się za regulację ciśnienia na wtrysku. Wykonał może 4-5 obrotów w prawo i ku mojemu zdziwieniu auto nabrało mocy a dławienie znikło, dodam jeszcze, że nie posiadał do tego żadnego przyrządu tzn. manometru. Zaobserwowałem,że przy wysokich obrotach pluje na czarno, ale nie to mnie martwi z moich wyliczeń wyszło, że na trasę około 50 km auto spaliło około 5 litrów paliwa co mnie zmartwiło. Moje pytanie brzmi co on właściwie zrobił tą regulacją zwiększył czy zmniejszył dawkę paliwa? Jak to zrobić żeby auto się nie muliło z powrotem, a i żeby zarazem paliło mniej? Dodam, że nie chodzi mi o 1 litr więcej, ale obecnie wychodzi mi na trasę około 4 litrów więcej co mnie martwi.
Proszę o odpowiedź
Pozdrawiam