witam wszystkich.
jestem nowy na forum i mam nadzieje że wybralem dobry dział na umieszczenie tego tematu
a wiec tak jakies 3 tyg temu kupilem forda focusa mk1 1,8 lpg+gaz problem jedyny jaki byl to skaczace obroty przy zatrzymywaniu sie, po prostu podnosily sie do 2000 po czym po chwili spadaly do 900, po podlaczeniu pod komputer wyskakiwal blad w katalizatorze,
udalem sie do mechanika, ktory stwierdzil ze przyczyna moze byc silniczek krokowy badz przepustnica, no i wykonalem standardowo wymiane rozrzadu, wymiana oleju itp. wiec zostal przeczyszczony silniczek krokowy i przepustnica
i teraz tak problem zaczal sie poniewaz ma on problemy z odpaleniem (wczesniej odpalal od razu i nie dlawil sie) po czym zaczyna sie dlawic, jesli nie doda sie gazu nie ma szans na odpalenie, a pozniej jak sie zatrzymuje dalej zaczyna sie dlawic, sytuacja taka utrzymuje sie przez ok 10 minut a pozniej juz zaczyna jezdzic jak nalezy, obroty nie skacza i przyznam ze dostal znacznie lepszego kopa.
ale co po tym jak sa takie problemy z odpaleniem dodatkowo cos zaczelo syczec slychac to w lewym gornym rogu maski a wczesniej tego nie bylo- mechanik sie upiera ze moze to byc kolektor,
i teraz moje pytanie czy przyczyna moze byc zle wymieniony rozrzad?? czy wina moze lezec gdzie indziej ?? bardzo prosze o pomoc!!
jestem nowy na forum i mam nadzieje że wybralem dobry dział na umieszczenie tego tematu
a wiec tak jakies 3 tyg temu kupilem forda focusa mk1 1,8 lpg+gaz problem jedyny jaki byl to skaczace obroty przy zatrzymywaniu sie, po prostu podnosily sie do 2000 po czym po chwili spadaly do 900, po podlaczeniu pod komputer wyskakiwal blad w katalizatorze,
udalem sie do mechanika, ktory stwierdzil ze przyczyna moze byc silniczek krokowy badz przepustnica, no i wykonalem standardowo wymiane rozrzadu, wymiana oleju itp. wiec zostal przeczyszczony silniczek krokowy i przepustnica
i teraz tak problem zaczal sie poniewaz ma on problemy z odpaleniem (wczesniej odpalal od razu i nie dlawil sie) po czym zaczyna sie dlawic, jesli nie doda sie gazu nie ma szans na odpalenie, a pozniej jak sie zatrzymuje dalej zaczyna sie dlawic, sytuacja taka utrzymuje sie przez ok 10 minut a pozniej juz zaczyna jezdzic jak nalezy, obroty nie skacza i przyznam ze dostal znacznie lepszego kopa.
ale co po tym jak sa takie problemy z odpaleniem dodatkowo cos zaczelo syczec slychac to w lewym gornym rogu maski a wczesniej tego nie bylo- mechanik sie upiera ze moze to byc kolektor,
i teraz moje pytanie czy przyczyna moze byc zle wymieniony rozrzad?? czy wina moze lezec gdzie indziej ?? bardzo prosze o pomoc!!