Witam serdecznie forumowiczów.
Mam mały problem z silnikiem po remoncie głowicy,ale po kolei...
Autko to Toyota Carina rok.94 z silnikiem benzynowym 1.6 16V GLI 107KM, problem pojawił się po wymianie uszczelki pod głowicą i wymianie rozrządu. Głowica została oddana do planowania i sprawdzenia szczelności,warsztat który to wykonał poinformował że głowica była w ogólnie dobrym stanie ,tylko delikatnie "lizneli" jej spód po starej uszczelce oraz sprawdzili szczelność, mechanik który to potem składał wymienił też uszczelniacze na zaworach i założył nową uszczelkę pod głowicę ( ERLING),przy okazji też wymienił rozrząd.
Wszystko ok, ale...
Po odpaleniu auto przez chwilę chodzi normalnie po czym zaczyna stukać jak Diesel , luzy na zaworach sprawdzone (w normie) , olej nowy 10W40, zdjęte były paski z pompy wodnej,alernatora i wspomagania by weliminować ewentualnie stukanie z tych części i bez tych rzeczy dalej stuka.
Sprawdzany był już rozrząd czy przypadkiem przy składaniu wałki nie zostały przesunięte o jeden ząbek i też jest dobrze wszystko na punktach, rolka od rozrządu nowa.
Ma ktoś jakieś sugestie do ewentualnej przyczyny tego stukania,proszę o pomoc.
EDIT BY togy:
Dziś zauważyłem dodatkowo że uszczelka pod głowicą puszcza olej od strony aparatu zapłonowego, na początku myślałem że to z pod aparatu jednak wychodzi na to że to na 100 % spod uszczelki, dodam że wymieniana była na nową jakieś trzy tygodnie temu plus cał25U2010TAKG zabiegi opisane wyżeju. I teraz kolejne pytanie:
Czy możliwe jest że mechanik założył złą uszczelkę pod głowice stąd te stukanie i ten wyciek, może w sklepie dali mu uszczelkę do toyoty carina ale inny model silnika, on nie porównał uszczelek, założył niewłaściwą przez co jeden z kanałów olejewych jest przyblokowany, nie ma odpowiedniego smarowania na rozrządzie przez co słychać stukanie a do tego ciśnienie oleju z silnika niemając prawidłwego przepływy uchodzi pod uszczelką? Czy to możliwe??
Mam mały problem z silnikiem po remoncie głowicy,ale po kolei...
Autko to Toyota Carina rok.94 z silnikiem benzynowym 1.6 16V GLI 107KM, problem pojawił się po wymianie uszczelki pod głowicą i wymianie rozrządu. Głowica została oddana do planowania i sprawdzenia szczelności,warsztat który to wykonał poinformował że głowica była w ogólnie dobrym stanie ,tylko delikatnie "lizneli" jej spód po starej uszczelce oraz sprawdzili szczelność, mechanik który to potem składał wymienił też uszczelniacze na zaworach i założył nową uszczelkę pod głowicę ( ERLING),przy okazji też wymienił rozrząd.
Wszystko ok, ale...
Po odpaleniu auto przez chwilę chodzi normalnie po czym zaczyna stukać jak Diesel , luzy na zaworach sprawdzone (w normie) , olej nowy 10W40, zdjęte były paski z pompy wodnej,alernatora i wspomagania by weliminować ewentualnie stukanie z tych części i bez tych rzeczy dalej stuka.
Sprawdzany był już rozrząd czy przypadkiem przy składaniu wałki nie zostały przesunięte o jeden ząbek i też jest dobrze wszystko na punktach, rolka od rozrządu nowa.
Ma ktoś jakieś sugestie do ewentualnej przyczyny tego stukania,proszę o pomoc.
EDIT BY togy:
Dziś zauważyłem dodatkowo że uszczelka pod głowicą puszcza olej od strony aparatu zapłonowego, na początku myślałem że to z pod aparatu jednak wychodzi na to że to na 100 % spod uszczelki, dodam że wymieniana była na nową jakieś trzy tygodnie temu plus cał25U2010TAKG zabiegi opisane wyżeju. I teraz kolejne pytanie:
Czy możliwe jest że mechanik założył złą uszczelkę pod głowice stąd te stukanie i ten wyciek, może w sklepie dali mu uszczelkę do toyoty carina ale inny model silnika, on nie porównał uszczelek, założył niewłaściwą przez co jeden z kanałów olejewych jest przyblokowany, nie ma odpowiedniego smarowania na rozrządzie przez co słychać stukanie a do tego ciśnienie oleju z silnika niemając prawidłwego przepływy uchodzi pod uszczelką? Czy to możliwe??