Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Napęd hydrauliczny przyczepy

06 Paź 2011 22:28 8742 18
  • Poziom 8  
    Witam,
    Czy jest możliwe zastosowanie napędu hydraulicznego w przyczepie w której mam most od żuka?
    Chciałbym połączyć silnik hydrauliczny z dyfrem od żuka. Mam ciągnik T25 i nie chciałbym bym łączyć napędu przez wałek WOM gdyż trzeba dobierać obroty stosować reduktor i można jeździć tylko na jednym biegu.

    Mój pomysł jest taki by przy wykorzystaniu hydrauliki z ciągnika (wyjście na kiper) podłączyć przewodami silnik hydrauliczny a ten z kolei z dyfrem od żuka.
    Czy dobrze kombinuję? Jaki silnik hydrauliczny proponowalibyście oraz jakie macie uwagi do całego układu?
    Czy to w ogóle będzie działać?

    Pozdrawiam
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 31  
    Kilkadziesiąt lat temu w jakieś gazecie /chyba Motor/ czytałem artykuł i oglądałem zdjęcie ciągnika siodłowego z naczepą cysterną, na którą przekazywany był napęd.
    Rozwiązanie - nie pamiętam szczegółów- było całkowicie mechaniczne. W artykule wspominano o braku możliwości zastosowania hydrauliki, ale nie pamiętam. Dodam, że zdjęcie przedstawiało cały zestaw - ciągnik z naczepą- jadący po łuku pod górę na tle jakiejś żwirowni - może ktoś "stary " pamięta.
    Co do hydrauliki, to coś mi się zdaje, że mocy by ci zabrakło, ale ja na hydro nie za bardzo sie znam, więc posłuchaj kogoś kumatego, ale zwróć uwagę dlaczego już kiedyś zastosowano w pełni mechaniczny napęd.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    Nie wiemy o jaką przyczepę chodzi. Ale jeśli chodzi o transport drogowy to nie wiem gdzie ma być korzyść. Mocy w ciągniku nie przybędzie a uciąg dla takich potrzeb wystarczający. Generalnie rozwiązanie możliwe do realizacji, ale kosztowne i raczej mało korzyści. Można zastosować silnik hydrauliczny o stałej pojemności i regulować wydajność zaworami. Ponieważ mowa o mocy rzędu 10/15 KM to niezbyt wile filozofii.
    I jeszcze warto by wspomnieć o prawie ruchu drogowego. Przyczepa nie może mieć napędu na koła.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 8  
    Witam,
    Chodzi mi tylko o pomoc w lesie przy pokonywaniu podjazdów. Nie potrzebuje jeździć tym po drogach publicznych.
    Tak zainteresowałem się tym tematem widząc jak radzą sobie na przykład takie pojazdy:
    http://www.youtube.com/watch?v=28gNW63gqQE&feature=related

    http://www.youtube.com/watch?v=aO29kiRkGOk&feature=related

    Tak zastanawiałem się czy w naszych warunkach jest możliwość stworzenia takiego napędu.

    https://obrazki.elektroda.pl/2547192700_1317974204.html

    Pozdrawiam
  • Poziom 18  
    Niektóre ciągniki np C330 posiadają wałek który można przełączyć na obroty zależne od włączonego biegu i mogą współpracować z przyczepami (najczęściej z dwukołowymi ) z napędem . W praktyce wygląda to tak że pomiędzy wałkiem w ciągniku a mostem w przyczepie montuje się reduktor o odpowiednio obliczonym przełożeniu . Napędu w przyczepie żywa się tylko gdy ciągnik nie daje rady (następuje poślizg na kołach) ,wtem czas włączając wałek na ZN można spokojnie wyjechać .
    Sąsiad zbudował dwukołówkę na moście od Stara i do tego mały reduktor i naprawdę daje rade w terenie ale ma dwie wady takie rozwiązanie
    - przyczepa ma większe opory ruchu
    - jak ciągnik i przyczepa złapie przyczepność na twardym terenie potrafi wałek w ciągniku ukręcić (potrzebny wałek ze sprzęgłem przeciążeniowym)
  • Poziom 2  
    Witam sam zastanawiałem sie nad takim rozwiązaniem jednak okazuje sie ze to nie takie proste midzu dyfrem a silnikiem jest potrzebne jeszcze jakieś sprzęgło do rozłączania napędu do jazdy na utwardzonej drodze. Zamieszczam link ktory opisuje dzialanie takiego systemu w naczepach http://www.obrum.gliwice.pl/UserFiles/SPG_08_Nawrocki.pdf
  • Poziom 31  
    toku74 napisał:
    Co do hydrauliki, to coś mi się zdaje, że mocy by ci zabrakło
    Przykładowo silniczek tłoczkowy, zdolny przekazać na wałek 250kW waży ~25kg. Są maszyny (nawet zwykłe kombajny zbożowe), gdzie moc do kół jezdnych płynie przecież tylko wężami. Problemu z przekazaniem mocy przez hydraulikę nie ma.
    Problemu nie ma, ale skąd wziąć z T25 tą moc na hydraulikę w przyczepie.
  • Poziom 15  
    Nie jest tak źle. pamiętaj że wydajność hydrauliki wpływa także na moc hydromotoru . Wszystko ma sens jeżeli potakujesz to jako chwilowe wspomaganie ciągu z prostą regulacją za pomocą rozdzielacza, bo wtedy nawet przy małej mocy kolejnej osi napędowa zaopatrzona mocą rzędu 3-4kW sprawi bardzo wiele w trudnym terenie . Mechaniczny napęd dość potoczny jest w sprzętach rolniczych pochodzenia szwajcarskiego-górskiego
  • Poziom 35  
    Załóż pompe hydrauliczną na WOM. I jakiś dyfer z blokadą w przyczepie. A na wejściu dyfra silnik hydrauliczny , włączając WOM włączasz napęd.
  • Poziom 15  
    kidu22 napisał:
    Załóż pompe hydrauliczną na WOM. I jakiś dyfer z blokadą w przyczepie. A na wejściu dyfra silnik hydrauliczny , włączając WOM włączasz napęd.
    A co z dopasowaniem prędkości w stosunku do ciągnika.
  • Poziom 35  
    smoczek9 napisał:
    kidu22 napisał:
    Załóż pompe hydrauliczną na WOM. I jakiś dyfer z blokadą w przyczepie. A na wejściu dyfra silnik hydrauliczny , włączając WOM włączasz napęd.
    A co z dopasowaniem prędkości w stosunku do ciągnika.


    Sorry ale jak kolega sobie dopasuje bieg na którym ciągnie , wysokość kół przyczepki, chłonność silnika , to i pompe dobierze.
    Nikt tego za niego nie policzy.
  • Poziom 15  
    kidu22 napisał:

    Sorry ale jak kolega sobie dopasuje bieg na którym ciągnie , wysokość kół przyczepki, chłonność silnika , to i pompe dobierze.
    Nikt tego za niego nie policzy.
    Zapomniałeś tylko że t25 ma kilka biegów i dodatkowo do nich rewers .
    1. Pompa daje stały wydatek hydrolu i stałą prędkość na napędzie , przy wywózce drewna nie używa się tylko jednego biegu do przodu .
    2. Dość często taki zestaw trzeba cofnąć trzeba wyłączyć przekaźnik żeby wyłączyć napęd. Ciągnik T25 ma sprzęgło jednostopniowe a to wiesz chyba co oznacza problem .
    3. Napęd z własnej hydrauliki jest może mniej wydajny ale sterowanie jest bardziej precyzyjne i łatwiej dobrać prędkości nie napędzi zestawu a tyko da mu wspomaganie w napędzie .

    Hydrauliczny napęd na pewno coś pomoże, ale nie licz na zbyt wiele, musisz precyzyjnie dobrać hydromotor najlepiej z reduktorem. Ale ja bym udał się w kierunku napędu mechanicznego .Do odważnych świat należy . :robot:
  • Poziom 2  
    Pamiętajcie ze trzeba odłączać silnik od mostu w czasie gdy ma nie byc napedzana przyczepa bo inaczej silnik bedze dzialal jak pompa i bedze stwarzać dodatkowe opory.
  • Poziom 2  
    :)

    Dodano po 10 [minuty]:

    panowie ja mam w c-330 przyczepe z napędem od żuka i śmigam juz 2 lata, tylko podkreślam że orginalny dyfer wyjety z żuka trzeba rozebrać i wstawić inny tryb. oczywiście trzeba miec napęd zależny w traktorku, c-328 miały juz fabryczne napedy wałka wom. w c-330 jesli nie ma to trzeba dokupić koła zębate koszt ok 120 zł i założyc do tylnego mostu w ciagniku. obroty mam zgrane bardzo dobrze ,bolec moge wyciagnąć jak jade pod górę.
  • Poziom 12  
    Proponuje poszukać kombajnu do buraków Stoll z napędem, oczywiście na części i zastosować z niego most. Napęd tego kombajnu jest mechaniczny przekazywany od WOM w moście jest wolne koło.
  • Poziom 2  
    Testował już to ktoś? trzeba mieć jakieś reduktory?
  • Poziom 12  
    Miałem taki kombajn i w miejscach gdzie było mokro po włączeniu napędu pchał jeszcze ciągnik
  • Poziom 2  
    ciekawa sprawa :-) ja mam dyfer od żuka i tez powiem że fajna sprawa.

    Dodano po 1 [minuty]:

    i tania przedewszystkim za most i wałek i koła dałem 300zł