Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sony Vaio VGN-FW41E - brak obrazu

08 Paź 2011 20:50 4384 10
  • Poziom 22  
    Laptop Sony Vaio VGN-FW41E:
    - Procesor T6400
    - Karta graficzna HD4650
    - Windows 7 32 Upgrade zainstalowany na czysto
    - RAM Elpida 2x2GB
    - monitor 1600x900

    Problem jest następujący, albo brak obrazu (najczęściej) lub szybkie jego migotanie.
    Gdy włączam komputer obraz jest prawidłowy do momentu gdy w Win 7 po ekranie ZAPRASZAMY ma ukazać się pulpit. Pulpit widać na ułamek sekundy po czym obraz znika. Na Linuks Live Slax widać ekran początkowy wyboru opcji uruchamiania, wiele linijek tekstu i gdy na koniec pojawia się na ułamek sekundy ekran "Uruchamianie usług systemowych" obraz zanika.
    Na monitorze nic nie widać ale da się rozpoznać, że jest podłączony. Jest lekko szary.
    Gdy brak obrazu a poruszam klapą lapka obraz szybko migocze ale nie można klapy ustawić w pozycji w której byłby cały czas. Jednak, gdy poruszam klapą lapka w czasie gdy pokazują się ekrany startowe - tak w Win 7 jak i w Linuksie obraz nie migocze.
    Na zewnętrznym monitorze, podłączonym do gniazda VGA, za który robi telewizor Samsung, obraz jest w porządku.
    Dzieje się tak i na sterownikach karty graficznej od Sony, od AMD i bez sterowników.
    Lapkowi niestety kilka dni temu minęła gwarancja.
    Czy na podstawie powyższego opisu można pokusić się o określenie przyczyny takiego zachowania się lapka?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 36  
    Albo uszkodzony układ graficzny, albo uszkodzona taśma od matrycy, sądząc z reakcji na poruszanie klapą stawiałbym na taśmę.
  • Poziom 22  
    Nic już nie kumam, ale eksperymentuję.
    Podłączyłem telewizor Samsunga pod HDMI jako ekrany rozszerzone. Stan faktyczny taki, że na ekranie telewizora mam goły pulpit, ekran laptopa czarny(szary).
    Wciskam Windows+F i na ekranie monitora laptopa pojawia się pulpit, pojawiają się ikonki na pulpicie , pasek zadań i oczywiście okienko wyszukiwania. I teraz najdziwniejsza jak dla mnie sprawa. Gdy chwycę okienko wyszukiwania i przeciągnę do lewej krawędzi tak by np.w połowie się schowało obraz znika. Tak samo się dzieje gdy przeciągam okienko do prawej i dolnej krawędzi. Gdy przeciągnę do górnej ekran na chwilkę zgaśnie ale zaraz obraz powraca a okienko oczywiście zmaksymalizowane. Gdy zamykam okienko wyszukiwania ekran gaśnie. Podobnie z okienkami innych programów. Gdy są centralnie na środku ekranu obraz jest (i poruszanie klapą matrycy nie przeszkadza), gdy do boków przeciągnę obraz zanika.
    Ki diabeł. Chyba przeinstaluję system.
  • Poziom 36  
    Czy przy tym poprawnym obrazie ruszanie klapą matrycy powoduje jakieś efekty?
  • Poziom 22  
    bmserwis napisał:
    Czy przy tym poprawnym obrazie ruszanie klapą matrycy powoduje jakieś efekty?


    Chyba trudno tu o jakąkolwiek regułę, zależy jak się trafi. Ale jednak nawet gdy obraz jest prawidłowy to poruszanie klapą matrycy (zamykanie i otwieranie) powoduje migotanie obrazu. Raz prawie żadne ale innym razem intensywne. Gdy brak obrazu to praktycznie każde dotknięcie klapy powoduje oczopląs. Czy to gdy zamykam i otwieram, czy to gdy boki klapy do wewnątrz naciskam, czy też klapę z góry dociskam.
    Zauważyłem też, że na ekranie widoczne są są defekty, delikatne, pojawiające się i znikające wąziutkie paski, linie w poprzek ekranu.
  • Poziom 36  
    Czyli w takim razie wskazywałoby to ewidentnie nie tyle na uszkodzenie samej taśmy co matrycy (połączenia w matrycy zatopione są w szkle usterka nie do usunięcia w inny sposób niż wymiana matrycy).
  • Poziom 22  
    Doprowadziłem lapka - z duszą na ramieniu - do stanu jak na poniższej fotce:

    Sony Vaio VGN-FW41E - brak obrazu

    Ku mojemu zdumieniu - ale też i zadowoleniu - nie mogę doprowadzić lapka do stanu poprzedniego. Obraz jest cały czas; naciskam matrycę z lewej, z prawej, z obu boków naraz, z góry ( czyli jak uprzednio gdy obraz migał z duża częstotliwością) i żadnych zmian. Obraz jest cały czas. Na ekranie nie widać żadnych skaz.
    Macam taśmę, złącza taśmy, wyginam delikatnie kabelki a obraz ani drgnie.
    Gdzie mogę jeszcze "palca włożyć", póki mam wszystko na wierzchu, aby sprawdzić co to mogło być? Składać go już?
    Może jakieś złącze podczas rozbierania ułożyło się prawidłowo?

    Dodano po 1 [godziny] 50 [minuty]:

    Podczas składania dostrzegłem taki oto feler:

    Sony Vaio VGN-FW41E - brak obrazu

    To przetarty kabelek od przycisku włączającego komputer. Pociągnąłem lekko z dwóch stron to mi się całkiem przerwał. Może to on sprawiał problemy? Biegnie przy zawiasie i może poruszanie nim powodowało opisane wyżej efekty?
  • Poziom 22  
    Złożyłem lapka do kupy i chodzi jak pszczółka. Oczywiście nie wiem dlaczego obraz był felerny i oczywiście nie wiem co mu pomogło.
    Pozdr.
  • Poziom 36  
    Jeśli w najbliższym czasie usterka powtórzy się wtedy będziemy szukać dalej, w chwili obecnej skoro wszystko działa nie ma sensu dalsze grzebanie. Mam nadzieję, iż przewód zaizolowałeś.
  • Poziom 22  
    bmserwis napisał:
    Mam nadzieję, iż przewód zaizolowałeś.


    Oczywiście. Dosztukowałem też ok. 1 cm kabelka, jest teraz luźniej ułożony.
    Pozdr.
  • Poziom 22  
    bmserwis napisał:
    Jeśli w najbliższym czasie usterka powtórzy się wtedy będziemy szukać dalej, w chwili obecnej skoro wszystko działa nie ma sensu dalsze grzebanie.



    Wracam do tematu bo niestety jest to samo. Te kabelki poprzecierane z poprzednich postów to były od anteny WiFi co chyba nie ma wpływu na pracę ekranu.

    Problemy dokładnie takie same jak wcześniej opisałem, rozebrałem lapka, przeglądnąłem i nic nowego nie dostrzegłem.

    Pisałem, że jest tak samo i na Windows i na Slax ale jest tak też, że na Linuksie ma migotanie a uruchamiając Windowsa wszystko jest ok. i nie ma sposobu aby do migotania go "zmusić". Tak jest teraz, Windows pracuje normalnie, kilka razy przełączałem z Linuxa na Windowsa i jak na tą chwilę jest to reguła. Bywa tez odwrotnie. Dodam, że na Linuksie jest stabilny od momentu gdy klikam "wyłącz", gdy ekran przyciemnia się podczas wyświetlania się menu. Wtedy ekranowi nic nie szkodzi, godzinami ani drgnie. Podobna sytuacja jest na Windowsie, gdy klikam Ctr+Alt+Del; matrycy nic nie zmusi do migotania podczas wyświetla się menu wyboru opcji, jest stabilny obraz, żadne macanie ekranu mu nie szkodzi.

    Drobne artefakty tak wyglądają, na zrzucie ekranu ich nie widać, to zdjęcie zrobiłem aparatem:

    Sony Vaio VGN-FW41E - brak obrazu

    Od czego zacząć dalsze kroki? W swej niewiedzy byłbym wdzięczny za sugestie doświadczonych elektrodowiczów.