Witam,
Mój Passat jakiś miesiąc temu po prostu nie odpalił.Przyjechałam nim do pracy, a z powrotem już musiałam jechać tramwajem.Myślałam, że to wina akumulatora i kupiłam nowy.Rzeczywiście wszystko było ok aż do wczoraj.Mianowicie zaczęły mi wariować kierunkowskazy(włączały się i wyłączały) i radio (raz grało raz nie).A dzisiaj rano bardzo ładnie odpalił, ale po 10 min. jazdy zaczęło nim szarpać jakby zaraz miał zgasnąć, aż w końcu zgasł,świecą wszystkie lampki i już nie mogłam go uruchomić.Poradźcie, proszę, co to może być.
pozdrawiam
Mój Passat jakiś miesiąc temu po prostu nie odpalił.Przyjechałam nim do pracy, a z powrotem już musiałam jechać tramwajem.Myślałam, że to wina akumulatora i kupiłam nowy.Rzeczywiście wszystko było ok aż do wczoraj.Mianowicie zaczęły mi wariować kierunkowskazy(włączały się i wyłączały) i radio (raz grało raz nie).A dzisiaj rano bardzo ładnie odpalił, ale po 10 min. jazdy zaczęło nim szarpać jakby zaraz miał zgasnąć, aż w końcu zgasł,świecą wszystkie lampki i już nie mogłam go uruchomić.Poradźcie, proszę, co to może być.
pozdrawiam