Witam szanowne grono.
Zbudowałem wentylator do odciągu mokrych trocin z tartaku.
Wymiary dobrane zgodnie z podręcznikiem o projektowaniu wentylatorów wydanym po 2000 roku.
Średnica wlotu 400 mm, średnica wirnika 750 mm, 8 prostych łopat których najwyższy punkt to 150 mm i opadających do krawędzi wirnika do 100mm.
w ofercie wielu firm zajmujących się sprzedażą wentylatorów transportowych jest dostępna taka konfiguracja jak wyżej podałem czyli wlot 400 i silnik 15 kw 2800 obr/min.
Mój problem polega na tym iż właściciel tartaku dostarczał silnik od "fachowca" który to ten silnik przewijał. Sprawa jest o tyle ciekawa, że bez sprawdzenia podał mi że wymiar ośki jest 42mm i pod to zrobiłem wirnik, jednak w dniu odbioru okazało się że oś ma 41 mm i "fachowiec" na szybkości podmienił wirnik który gdzieś tam odkopał z innego silnika, twierdząc że jest taki sam.
teraz wszyscy twierdzą że młody źle zaprojektował wentylator bo po włączeniu gwiazdy silnik rozkręca się bardzo mozolnie dochodząc w ciągu 5-6 sekund do około połowy obrotów po czym po przełączeniu na trójkąt rozkręca się do maxa i nawet na zamkniętym wlocie po kilku sekundach wywala 63A termik a prąd mierzony cęgami na pojedynczej żyle przekracza 100A
Na biegu jałowym tj. bez wirnika pobiera 11,7A.
Nie wiem już co o tym wszystkim myśleć, nie mają drugiego silnika żeby sprawdzić, szukają kozła ofiarnego a ja nie chcę zmieniać geometrii wirnika zanim nie będę pewien. O fachowcu przewijaczu krąży zła opinia i wielu osobom już spiepszył robotę.
Pozdrawiam i proszę o poradę za co z góry uprzejmie dziękuję.
Zbudowałem wentylator do odciągu mokrych trocin z tartaku.
Wymiary dobrane zgodnie z podręcznikiem o projektowaniu wentylatorów wydanym po 2000 roku.
Średnica wlotu 400 mm, średnica wirnika 750 mm, 8 prostych łopat których najwyższy punkt to 150 mm i opadających do krawędzi wirnika do 100mm.
w ofercie wielu firm zajmujących się sprzedażą wentylatorów transportowych jest dostępna taka konfiguracja jak wyżej podałem czyli wlot 400 i silnik 15 kw 2800 obr/min.
Mój problem polega na tym iż właściciel tartaku dostarczał silnik od "fachowca" który to ten silnik przewijał. Sprawa jest o tyle ciekawa, że bez sprawdzenia podał mi że wymiar ośki jest 42mm i pod to zrobiłem wirnik, jednak w dniu odbioru okazało się że oś ma 41 mm i "fachowiec" na szybkości podmienił wirnik który gdzieś tam odkopał z innego silnika, twierdząc że jest taki sam.
teraz wszyscy twierdzą że młody źle zaprojektował wentylator bo po włączeniu gwiazdy silnik rozkręca się bardzo mozolnie dochodząc w ciągu 5-6 sekund do około połowy obrotów po czym po przełączeniu na trójkąt rozkręca się do maxa i nawet na zamkniętym wlocie po kilku sekundach wywala 63A termik a prąd mierzony cęgami na pojedynczej żyle przekracza 100A
Na biegu jałowym tj. bez wirnika pobiera 11,7A.
Nie wiem już co o tym wszystkim myśleć, nie mają drugiego silnika żeby sprawdzić, szukają kozła ofiarnego a ja nie chcę zmieniać geometrii wirnika zanim nie będę pewien. O fachowcu przewijaczu krąży zła opinia i wielu osobom już spiepszył robotę.
Pozdrawiam i proszę o poradę za co z góry uprzejmie dziękuję.