Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Najbardziej niezawodny bezprzewodowy hamulec rowerowy świata

exti 13 Paź 2011 22:22 6739 34
  • Najbardziej niezawodny bezprzewodowy hamulec rowerowy świataInformatycy z niemieckiego uniwersytetu Saarland zaprezentowali bezprzewodowo wyzwalany hamulec rowerowy, który działa w 99,999999999997% przypadków. Inaczej mówiąc, na bilion naciśnięć średnio zawiedzie trzykrotnie. Z matematycznego punktu widzenia nie jest więc idealny, lecz z praktycznego bardzo temu bliski.

    Hamulec nie jest wyzwalany tradycyjną dźwignią montowaną przy chwycie kierownicy, bo nie ma tu linki, którą trzeba napinać. Zamiast tego, aby zahamować, rowerzysta ściska po prostu chwyt, w którym zostały zamontowane czujniki ciśnienia. Im mocniejszy nacisk zostanie przyłożony do chwytów, tym mocniej zacisną się szczęki hamulca tarczowego. Czujniki ciśnienia są przyłączone do nadajnika wielkości paczki papierosów zamontowanego na kierownicy, natomiast odbiornik jest przypięty na końcu przedniego widelca i przekazuje sygnały do siłownika zaciskającego szczęki hamulca.

    Pomysł wydaje się dosyć banalny, aczkolwiek to tylko fundament do bardziej zaawansowanych technologii bezprzewodowych, które mogłyby być stosowane na kolejach lub w odrzutowcach pasażerskich. Tam niezawodność liczy się szczególnie. Podczas gdy niezadziałanie hamulca w rowerze może być nieco niebezpieczne, to w samolocie czy pociągu może doprowadzić do katastrofy.

    Źródło:
    http://www.popsci.com/technology/article/2011-10/worlds-most-failsafe-wireless-bicycle-brake-could-seed-variety-super-safe-technologies

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    exti
    Poziom 32  
    Offline 
    exti napisał 2390 postów o ocenie 101, pomógł 5 razy. Mieszka w mieście Gliwice. Jest z nami od 2008 roku.
  • Relpol przekaźniki
  • #2
    rozales
    Poziom 24  
    W moich hamulcach rowerowych też nie ma linki.
    Nie ma też żadnej elektroniki, która mogłaby zawieść mnie na ostrym zjeździe.
    Waży niewiele.
    Kosztuje kilkaset złotych.
    Zgadnij jaki to hamulec?
  • #3
    opamp
    Użytkownik obserwowany
    A ile razy zawiódł zwykły hamulec?
  • #4
    bbiidduull
    Poziom 28  
    rozales napisał:
    W moich hamulcach rowerowych też nie ma linki.
    Nie ma też żadnej elektroniki, która mogłaby zawieść mnie na ostrym zjeździe.
    Waży niewiele.
    Kosztuje kilkaset złotych.
    Zgadnij jaki to hamulec?


    Hydrauliczny? Ewentualnie ten z Wigry 3. ;)
  • Relpol przekaźniki
  • #5
    szulat
    Poziom 23  
    exti napisał:
    natomiast odbiornik jest przypięty na końcu przedniego widelca i przekazuje sygnały do siłownika zaciskającego szczęki hamulca

    ach, gdyby to sie upowszechniło... wystarczyłby "piracki" nadajnik i możesz na ulicach miast oglądać popisy akrobatyczne na życzenie ;)
  • #6
    sweter_007
    Poziom 13  
    Stawiam na flinstona i konkretnego trepa(but)
  • #7
    rozales
    Poziom 24  
    W Wigry3 faktycznie najlepiej się hamowało butem :)
    Bidul - wygrałeś zegarek.
    Szulat- to na pewno sygnał ze zmiennym kodem, więc nie tak łatwo....
    Pozdrawiam wszystkich pedałujących i nie tylko :)))
  • #8
    lemgo
    Poziom 12  
    exti napisał:
    działa w 99,999999999997 procenta przypadków. Inaczej mówiąc, na miliard naciśnięć średnio zawiedzie trzykrotnie. Z matematycznego punktu widzenia ...


    Tyle procent oznacza: trzy razy na sto bilionów. Różnica jest tak na oko sto tysięcy razy. Drobiazg.
    Trzy razy na miliard to jest 99.9999993%

    Tłumaczenie też od czapy: w oryginale było trzy razy na trylion, anglosaski trylion to 10^12, czyli tyle, co po naszemu bilion.
  • #9
    Pocieszny
    Poziom 38  
    A jak się wyczerpie bateria to też jest taka sama skuteczność?
  • #10
    Deepone
    Poziom 22  
    @zenobeusz - baterie to niekoniecznie problem- zawsze można zastosować dynamo, które będzie ładowało te baterie. Jeżeli byłoby to ukryte w piaście to fajne by to było, jednak przy długich wycieczkach teoretycznie najmniej zawodną wersją jest linka. Najprostsza i najtańsza w naprawie a części do naprawy można mieć ze sobą przy długich wyprawach ponieważ nie zajmują dużo miejsca i są lekkie (zapasowa linka + pancerz ewentualnie i końcówki + jakieś narzędzia które zawsze należało by mieć ze sobą).
  • #11
    exti
    Poziom 32  
    lemgo napisał:
    exti napisał:
    działa w 99,999999999997 procenta przypadków. Inaczej mówiąc, na miliard naciśnięć średnio zawiedzie trzykrotnie. Z matematycznego punktu widzenia ...


    Tyle procent oznacza: trzy razy na sto bilionów. Różnica jest tak na oko sto tysięcy razy. Drobiazg.
    Trzy razy na miliard to jest 99.9999993%

    Tłumaczenie też od czapy: w oryginale było trzy razy na trylion, anglosaski trylion to 10^12, czyli tyle, co po naszemu bilion.


    Z tym drugim masz rację, moja pomyłka, miało być "bilion".
    Z pierwszym też, ale to już błąd autora oryginalnego artykułu.
  • #12
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #13
    arturjakis
    Poziom 17  
    Cytat:
    Hamulec nie jest wyzwalany tradycyjną dźwignią montowaną przy chwycie kierownicy, bo nie ma tu linki, którą trzeba napinać. Zamiast tego, aby zahamować, rowerzysta ściska po prostu chwyt, w którym zostały zamontowane czujniki ciśnienia. Im mocniejszy nacisk zostanie przyłożony do chwytów, tym mocniej zacisną się szczęki hamulca tarczowego.

    Coś nie jestem do końca przekonany do tego rozwiązania. Często jeżdżę po lasach i górach i tam muszę mocno trzymać kierownicę na zjazdach i niekoniecznie wówczas chcę hamować.
  • #14
    Maticool
    Poziom 20  
    Czy mi się wydaje, czy ktoś aby zlikwidować jedynie linkę, wsadził do roweru dwa dodatkowe urządzenia? Nie dość że duże, to jeszcze elektroniczne, wymagające zasilania etc. Rozumiem postęp ale nie za cenę praktyczności!
  • #15
    Krzysiek16
    Poziom 24  
    Za rok wymyślą elektroniczne kubki do kawy :/
  • #16
    Stiepanowna
    Poziom 12  
    Dla przykładu powinni podać jaka jest niezawodność zwykłego, dobrego V-brake'a...
  • #18
    bbiidduull
    Poziom 28  
    Czy ja wiem czy mają przewagę. Używam w trialu szczękowych Magura z klamką Echo TR i padami Echo pad i nie narzekam na siłę hamowania.
  • #19
    lukas1121
    Poziom 18  
    Od 3 lat mój hamulec rowerowy potrzebuje okolo 30m do zatrzymania roweru z prędkości 30km/h dziennie robię 20km przez ten okres czasu miałem jeden wypadek nie z mojej winy żadnej wywrotki, żadnego wpadnięcia na przeszkoda, po prostu jak wiem że nie mam dobrego hamulca jeżdżę ostrożniej. Najprostrzę zapewnienie bezpieczeństwa to jednak moja przekora.
  • #20
    Krzysiek16
    Poziom 24  
    Ciekawe, żeby udowodnić taką niezawodność na piechotę testy powinny trwać jakieś 35 tys. lat. Ciekawe, skąd wzięli ten swój wynik :P
  • #21
    exti
    Poziom 32  
    Krzysiek16 napisał:
    Ciekawe, żeby udowodnić taką niezawodność na piechotę testy powinny trwać jakieś 35 tys. lat. Ciekawe, skąd wzięli ten swój wynik :P

    To coś podobnego, jak podawanie trwałości płyt CD/DVD czy atramentu na 100 lat ;).
  • #22
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #23
    rozales
    Poziom 24  
    Poruszanie tematu bezpieczeństwa nigdy nie jest bezsensowne.
    Nawet tutaj.
  • #24
    MCB
    Poziom 27  
    Przerost formy nad treścią. Największy nacisk w opisie położono na określenie bezprzewodowy, jakby to właśnie przewody były najbardziej zawodnym elementem wszelkich urządzeń.
    Artykuł mający na celu wyłącznie promocję "wynalazku" wątpliwej przydatności.


    pozdrawiam
  • #25
    Kamis47
    Poziom 13  
    Cytat:
    jakby to właśnie przewody były najbardziej zawodnym elementem wszelkich urządzeń.


    Niestety, ale ostatnio doszedłem do wniosku, że tak jest. Oszczędność na miedzi na każdym kroku robi swoje. Myszkę do komputera mam już 3lata i działa a jedyne co musiałem wymienić to kabel.. 3 razy.
  • #26
    MCB
    Poziom 27  
    Zapomniałem dodać, że informatycy raczej nie powinni zajmować się konstruowaniem hamulców, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie.......
    Z racji tego, iż jest to zagadnienie sprzętowe.


    pozdrawiam
  • #27
    Pocieszny
    Poziom 38  
    Chyba konstruktorzy nie pomyśleli, że układy scalone są bardziej awaryjne od kawałka linki :)
  • #28
    lukas1121
    Poziom 18  
    MCB jestem technikiem informatykiem i co? naprawiam samochody, wiatrówki, składam co się da, i co się komu zepsuje, czy to znaczy że robię to bez pojęcia bo jestem informatykiem?
  • #29
    MCB
    Poziom 27  
    lukas1121 napisał:
    MCB jestem technikiem informatykiem i co? naprawiam samochody, wiatrówki, składam co się da, i co się komu zepsuje, czy to znaczy że robię to bez pojęcia bo jestem informatykiem?


    Nie wspomniałeś nic o konstruowaniu czegokolwiek, więc...... nie wpędzaj się w kompleksy... :)
    "Rasowi" informatycy nie brukają się problemami sprzętowymi.... :)


    Bez urazy....
    pozdrawiam
  • #30
    exti
    Poziom 32  
    Jak tak czytam powyższe komentarze to mam wrażenie, że co niektórzy nie przyjęli do wiadomości ostatniego akapitu mojego pierwszego postu. Hamulec do roweru nie jest celem samym w sobie (choć były już rozmowy z producentami i plany wdrożenia). Przytaczam w oryginale z innego źródła:
    Cytat:
    But the wireless bicycle brake represents much more than just an academic gadget to the scientists. Professor Holger Hermanns, who holds the chair of Dependable Systems and Software, and who developed the wireless bicycle brake together with his group, explains: “Wireless networks are never a fail-safe method. That’s a fact that’s based on a technological background.” Nonetheless, the trend is to set up wireless systems that, like a simple bicycle brake, have to function all the time.

    http://www.research-in-germany.de/78978/2011-...ching-99-percent-safty,sourcePageId=8240.html