Witam.
Ze względu na to, że buduję układ zasilany bateryjnie (oparty na ATTiny13) chcę zminimalizować pobór prądu przez mikrokontroler. Wystarczy mi, żeby układ wybudził się co kilka minut, dokonał pomiaru, i następnie znów zasnął. Pomyślałem, że najkorzystniejsze będzie połączenie powerdown z watchdogiem, ale z tego co widzę w taki sposób najdłuższe cykle to 2048 ms. Dobrze myślę?
Z tego co widzę mam do dyspozycji:
- IDLE
- POWERDOWN
- STANDBY
- ADCNOISE
- POWERSAVE
z których powerdown wydaje się najkorzystniejsze.
Zadanie wykonywane po wybudzeniu do wystawianie na pin PB1 VCC oraz pomiar na ADC1 (dzielnik: napięcie PB1 -> Rezystor_1 -> Rezystor_2 -> GND). ADC1 mierzy napięcie jakie pojawi się na dzielnieku Rezystor_1 -> Rezystor_2.
Nie wiem czy zastosować POWERDOWN i niestety wybudzać się co 2s czy też skorzystać z jakiegoś innego sposobu / trybu?
Ze względu na to, że buduję układ zasilany bateryjnie (oparty na ATTiny13) chcę zminimalizować pobór prądu przez mikrokontroler. Wystarczy mi, żeby układ wybudził się co kilka minut, dokonał pomiaru, i następnie znów zasnął. Pomyślałem, że najkorzystniejsze będzie połączenie powerdown z watchdogiem, ale z tego co widzę w taki sposób najdłuższe cykle to 2048 ms. Dobrze myślę?
Z tego co widzę mam do dyspozycji:
- IDLE
- POWERDOWN
- STANDBY
- ADCNOISE
- POWERSAVE
z których powerdown wydaje się najkorzystniejsze.
Zadanie wykonywane po wybudzeniu do wystawianie na pin PB1 VCC oraz pomiar na ADC1 (dzielnik: napięcie PB1 -> Rezystor_1 -> Rezystor_2 -> GND). ADC1 mierzy napięcie jakie pojawi się na dzielnieku Rezystor_1 -> Rezystor_2.
Nie wiem czy zastosować POWERDOWN i niestety wybudzać się co 2s czy też skorzystać z jakiegoś innego sposobu / trybu?
