Zacznę od tego, że szukałem sporo na elektroda.pl i na www.fordescort.or.
Mój problem jest następujący:
- najpierw przestały działać kierunkowskazy (nie ma żadnego skutku ich włączenia). Następnego dnia już działały, ale tylko przez około 10 minut jazdy. Potem już przestały działać aż do dziś. Nadmienię, że AWARYJNE działają.
- Postanowiłem sprawdzić bezpieczniki. Nie mając rozpiski, który za co odpowiada, sprawdziłem wszystkie, próbując śrubokrętem poszorować po stykach, by usunąć "śniedź".
-Poruszałem kabelki odchodzące od przełącznika zespolonego.
- Okazało się, że nie działają teraz dodatkowo wycieraczki i nadmuch (może padły w tym samym momencie, co kierunkowskazy, ale spostrzegłem to dopiero teraz).
- Pojechałem na szrot kupić przełącznik zespolony, ale dwa modele również nie działały (więc nie wiem, czy też były walnięte, czy problem jest gdzie indziej).
- Rozmontowałem przełącznik. Tam okazało się, że WSZYSTKIE przewody obsługujące światła są ze zniszczoną izolacją (i tam się stykają). Zakleiłem je taśmą izolacyjną, wyczyściłem przełącznik. Nie wiedziałem, co zrobić z tą zadrukowaną płytką (taką jak w filmiku), bo na niej był jakby smar (tam, gdzie po niej jeżdżą malutkie metalowe rolki od "wajch"). Zdecydowałem po prostu ją wyczyścić i żadnego smaru nie nakładać.
- Po zamontowaniu nic się nie zmieniło.
- Po znalezieniu rozpiski bezpieczników wymieniłem na nowe związane z kierunkowskazami, wycieraczkami i wentylatorem, ale to nie pomogło.
- Spuściłem skrzynkę z bezpiecznikami, ale tam niczego podejrzanego nie zobaczyłem.
Gdzie mogę upatrywać problemu? Żeby tak wszytko na raz walnęło???
Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
Mój problem jest następujący:
- najpierw przestały działać kierunkowskazy (nie ma żadnego skutku ich włączenia). Następnego dnia już działały, ale tylko przez około 10 minut jazdy. Potem już przestały działać aż do dziś. Nadmienię, że AWARYJNE działają.
- Postanowiłem sprawdzić bezpieczniki. Nie mając rozpiski, który za co odpowiada, sprawdziłem wszystkie, próbując śrubokrętem poszorować po stykach, by usunąć "śniedź".
-Poruszałem kabelki odchodzące od przełącznika zespolonego.
- Okazało się, że nie działają teraz dodatkowo wycieraczki i nadmuch (może padły w tym samym momencie, co kierunkowskazy, ale spostrzegłem to dopiero teraz).
- Pojechałem na szrot kupić przełącznik zespolony, ale dwa modele również nie działały (więc nie wiem, czy też były walnięte, czy problem jest gdzie indziej).
- Rozmontowałem przełącznik. Tam okazało się, że WSZYSTKIE przewody obsługujące światła są ze zniszczoną izolacją (i tam się stykają). Zakleiłem je taśmą izolacyjną, wyczyściłem przełącznik. Nie wiedziałem, co zrobić z tą zadrukowaną płytką (taką jak w filmiku), bo na niej był jakby smar (tam, gdzie po niej jeżdżą malutkie metalowe rolki od "wajch"). Zdecydowałem po prostu ją wyczyścić i żadnego smaru nie nakładać.
- Po zamontowaniu nic się nie zmieniło.
- Po znalezieniu rozpiski bezpieczników wymieniłem na nowe związane z kierunkowskazami, wycieraczkami i wentylatorem, ale to nie pomogło.
- Spuściłem skrzynkę z bezpiecznikami, ale tam niczego podejrzanego nie zobaczyłem.
Gdzie mogę upatrywać problemu? Żeby tak wszytko na raz walnęło???
Z góry dziękuję za wszelką pomoc.