logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Ford Escort 1.4 Kombi '93 Najpierw padły migacze, teraz wycieraczki i nadmuch

ja_100 15 Paź 2011 19:43 3310 16
REKLAMA
  • #1 10030944
    ja_100
    Poziom 9  
    Zacznę od tego, że szukałem sporo na elektroda.pl i na www.fordescort.or.

    Mój problem jest następujący:
    - najpierw przestały działać kierunkowskazy (nie ma żadnego skutku ich włączenia). Następnego dnia już działały, ale tylko przez około 10 minut jazdy. Potem już przestały działać aż do dziś. Nadmienię, że AWARYJNE działają.
    - Postanowiłem sprawdzić bezpieczniki. Nie mając rozpiski, który za co odpowiada, sprawdziłem wszystkie, próbując śrubokrętem poszorować po stykach, by usunąć "śniedź".
    -Poruszałem kabelki odchodzące od przełącznika zespolonego.

    - Okazało się, że nie działają teraz dodatkowo wycieraczki i nadmuch (może padły w tym samym momencie, co kierunkowskazy, ale spostrzegłem to dopiero teraz).

    - Pojechałem na szrot kupić przełącznik zespolony, ale dwa modele również nie działały (więc nie wiem, czy też były walnięte, czy problem jest gdzie indziej).

    - Rozmontowałem przełącznik. Tam okazało się, że WSZYSTKIE przewody obsługujące światła są ze zniszczoną izolacją (i tam się stykają). Zakleiłem je taśmą izolacyjną, wyczyściłem przełącznik. Nie wiedziałem, co zrobić z tą zadrukowaną płytką (taką jak w filmiku), bo na niej był jakby smar (tam, gdzie po niej jeżdżą malutkie metalowe rolki od "wajch"). Zdecydowałem po prostu ją wyczyścić i żadnego smaru nie nakładać.

    - Po zamontowaniu nic się nie zmieniło.

    - Po znalezieniu rozpiski bezpieczników wymieniłem na nowe związane z kierunkowskazami, wycieraczkami i wentylatorem, ale to nie pomogło.

    - Spuściłem skrzynkę z bezpiecznikami, ale tam niczego podejrzanego nie zobaczyłem.

    Gdzie mogę upatrywać problemu? Żeby tak wszytko na raz walnęło???
    Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
  • REKLAMA
  • #2 10031132
    Hrabia322
    Poziom 16  
    Jeśli bezpieczniki ok to ja bym stawiał na masę główną zamontowaną pod deską rozdzielczą ale trzeba by było sprawdzić multimetrem na wtyczkach co jest czy masa czy + i wtedy szukać.
    dziwi mnie ta śniedź na tych bezpiecznikach czy nie dostała się tam woda?
    Co znaczy ze była wiązka ze zniszczoną izolacją- może jakieś zwarcie było i spaliła się cała wiązka?
  • REKLAMA
  • #3 10031164
    carot
    Poziom 26  
    Po pierwsze czy to topielec?
  • #4 10031242
    marcpol
    Poziom 20  
    Nie piszcie bzdur, skrzynka bezpieczników ma zimne luty, do rozebrania i przelutowania. Temat do kosza.
  • #5 10031253
    kidu22
    Poziom 35  
    ja_100 napisał:
    Zacznę od tego, że szukałem sporo na elektroda.pl i na www.fordescort.or.

    To żadna wyrocznia ...
    Przełacznik zespolony jest opisany--- wiec czego brakuje.

    Puszka bezpieczników narażona na wode z podszybia, wiecznie zgnita i skorodowana.

    No i stacyjka.
  • #6 10031257
    wojtekryba
    Poziom 32  
    marcpol napisał:
    Nie piszcie bzdur, skrzynka bezpieczników ma zimne luty, do rozebrania i przelutowania. Temat do kosza.

    Nie tyle zimne co martwe :-)

    Potwierdzam skrzynka na tapetę
  • REKLAMA
  • #7 10031323
    ja_100
    Poziom 9  
    Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi.
    Nie, to żaden topielec. A śniedź wziąłem w cudzysłów, bo nie wiedziałem, jak to nazwać. Styki nowego bezpiecznika są lśniące, a takiego długo używanego lekko zachodzą czymś, są jakby matowe. Przetarłem to, by mieć pewność, że wszystko styka.

    Cytat:
    Co znaczy ze była wiązka ze zniszczoną izolacją- może jakieś zwarcie było i spaliła się cała wiązka?


    Są tam bodajże 4 przewody, z których zeszła izolacja. Położone są tuż obok siebie i stykały się tą częścią bez izolacji. Ale to zakleiłem. Nie widać było żadnego spalenia tam.

    Puszka bezpieczników -- będę próbował.

    Dziękuję.
  • #8 10031363
    carot
    Poziom 26  
    wojtekryba napisał:
    Nie tyle zimne co martwe :)

    Jak coś jest martwe, to zazwyczaj jest zimne :D

    Dodano po 37 [sekundy]:

    kidu22 napisał:
    Puszka bezpieczników narażona na wode z podszybia, wiecznie zgnita i skorodowana.

    Dlatego pytam, czy był zalany.
  • #9 10031369
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Brak nawiewu, jeśli wykluczysz wyłącznik termiczny, to na 99% skrzynka.
    Brak kierunkowskazów i wycieraczek wskazywałby na zespolony, ale jeśli jesteś go pewien, to też pozostaje skrzynka. Sprawdź stan bezpieczników przy akumulatorze. Sprawdź też stan złączy na skrzynce. Te od nawiewu potrafią się wytopić.
    Skrzynkę trzeba rozebrać, a płytki rozmontować po obrzeżach i przelutować. Każdy, nawet lekko podejrzany lut. Najlepiej odessać starą cynę i dopiero wykonywać nowe połączenie.
    Kołki dokoła płytek rozetnij, nie baw się w ich wylutowywanie. Zastąpisz je potem drutem miedzianym właściwego przekroju.
  • #10 10032149
    emeryt2
    Poziom 42  
    Była "wiązka ze zniszczoną izolacja .. i przewody położone obok siebie się stykały".
    Gdybyś Kolego Ja _ 100 , napisał gdzie te przewody się przegrzały / ich lokalizacja/ .
  • #11 10033037
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Chodzi chyba o "zawartość dźwigni kierunkowskazów, będącej równocześnie wyłącznikiem świateł.
  • REKLAMA
  • #12 10033182
    tulipan 75
    Poziom 14  
    Ja stawiałbym na skrzynkę bezpiecznikową,bo jeśli było zwarcie przy przełączniku zespolonym to skrzynka też została przeciążona,a poza tym skrzynka bezpiecznikowa w tych modelach lubi padać (zimne luty,sam wymieniałem chyba dwa razy takie ze szrotu aż wreszcie oddałem do przelutowania i działało parę latek)
  • #13 10033267
    MARKSON43
    Poziom 18  
    Tak,ja już robiłem pare takich usterek i zawsze była uszkodzona skrzynka bezpieczników czyli (woda,przegrzane luty,przepalone ścieżki itp.)Po prostu nieudana konstrukcja i ciągłe zalewanie wodą z powodu nieszczelnośći nadwożia.
  • #14 10046684
    ja_100
    Poziom 9  
    Racja! To był problem ze skrzynką bezpieczników. Dziękuję bardzo za pomoc przy identyfikacji problemu. Już wszystko działa.
  • #15 10046749
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Wetnę się jeszcze przy okazji. Macie jakieś sposoby na wyczyszczenie tego przed lutowaniem? Bo ostatnio jak lutowałem to mi ciągle coś tam gazowało.
  • #16 10046863
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Najpierw odessaj starą cynę i dopiero lutuj na nowo. Nie dodawaj nowej do starej.
  • #17 10047099
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Odsysałem oczywiście starą ale i tak nigdy się nie uda całej usunąć. Jak lutowałem to jakiś gaz się wydostawał i roztopiona cyna bulgotała, więc odsysałem ponownie i tak aż przestało gazować ale trochę to upierdliwe.
REKLAMA