Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz rozruchowy ZRS-400- zawyżone napięcie wyjściowe.

remot 17 Paź 2011 08:17 2931 7
  • #1 17 Paź 2011 08:17
    remot
    Poziom 30  

    Jestem na etapie przywracania do stanu używalności maszyny jak w temacie. Czy ktoś z szanownych kolegów ma to w jakiś sposób " obmierzone"?
    Mam w sumie dwa problemy.
    1. wartość napięcia zmiennego na wszystkich 4 sekcjach obydwu transformatorów
    dla 24V - ok. 28V - prawidłowa
    dla 12V - ok. 17V - za dużo
    2. na wyjściu po tyrystorach - za wysokie - pod obciążeniem na akumulatorach - odpowiednio ok 32V i ok 20V

    Układ sterujący ( w sumie nie ma za dużo do tego - załącza przekaźnikem tyrystory) jest na pewno sprawny - przetestowałem przy pomocy zewnętrznego zasilacza.
    Maszyna nie wygląda na to aby były w niej jakieś przeróbki.

    0 7
  • #2 06 Lis 2011 19:25
    bestler
    Admin DIY, Automatyka

    Być może problem tkwi w zasilaniu sieciowym. To urządzenie jest przystosowane do napięcia 380V a tym czasem już od kilku lat mamy 400V w sieci a niektórych znam takie przypadki, że jest np 415V międzyfazowego.

    0
  • #3 06 Lis 2011 19:33
    remot
    Poziom 30  

    Nie byłoby aż tak wielkiej różnicy raczej. Zresztą chyba raz tylko widziałem u mnie międzyfazowe przekraczające 400V.

    0
  • #4 03 Lut 2012 17:00
    adammc

    Poziom 26  

    Witam, czy udało się coś zdziałać z powyższym zestawem?
    Właśnie mi przywieźli taki i jak troszkę odtaje to zabieram się do sprawdzania.
    Przydała by się chociaż jakaś instrukcja obsługi {lepiej dtr}
    Ponieważ nie mam prawie żadnych czytelnych napisów na czołówce a urządzenia nie znam.

    0
  • #5 03 Lut 2012 18:10
    elektromechanik
    Poziom 27  

    adammc napisał:
    Witam, czy udało się coś zdziałać z powyższym zestawem?
    Właśnie mi przywieźli taki i jak troszkę odtaje to zabieram się do sprawdzania.
    Przydała by się chociaż jakaś instrukcja obsługi {lepiej dtr}
    Ponieważ nie mam prawie żadnych czytelnych napisów na czołówce a urządzenia nie znam.



    A to oglądałeś?

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1020935.html

    0
  • #6 03 Lut 2012 23:27
    adammc

    Poziom 26  

    Dziwne :/
    Szukałem i nie było albo mój komp szwankuje albo actanci atakują.
    Mimo wszystko dziękuję.
    Patrząc po schemacie to jest proste urządzenie inie powinno być problemów z jego uruchomieniem.
    Pozdrawiam.

    0
  • #7 14 Lut 2012 19:40
    remot
    Poziom 30  

    Przeszedłem nad maszyną do tzw. porządku dziennego. To znaczy - uczuliłem kilku ludzi na sposób jej użytkowania. Jak na razie - sprawdza się. Odpalają we dwóch. Jeden w szoferce zaczyna kręcić rozrusznikiem - drugi daje "kopa" z zasilacza. Problem w tym, że w maszynie nawet po załączeniu bez akumulatora ( jest taka możliwość ) od razu zapala się kontrolka przekroczenia napięcia gazowania akumulatora. I dla 12V i dla 24V. Część układu odpowiadająca za to wskazanie działa prawidłowo oczywiście. Sprawdzałem po podłączeniu zewnętrznego, regulowanego zasilacza.
    Bez kręcenia rozrusznikiem na akumulatorze pokazuje się jakieś 32V ( w trakcie kręcenia - oczywiście spada ). Przy starych samochodach to nie byłby problem. Przy nowych, napchanych elektroniką - trochę strach.
    Nawet zastanawiałem się nad odwinięciem uzwojeń ale różnica między 24 i 12 jest niejednoznaczna - dałem sobie spokój. Nie miałem czasu na dodatkowe dochodzenia.
    Mechaniki :D i tak się cieszą.
    I jeszcze jedno. Od strony zasilania sieciowego - zabezpieczenie od 32A C (zwłoczny ) w górę. Na mniejszym nie ma szans.

    0
  • #8 23 Lut 2012 20:26
    adammc

    Poziom 26  

    Mnie to wcale nie dziwi, te napięcia wcale nie są zawyżone, po prostu jak się je mierzy w stanie jałowym to takie ma się wyniki bo taki pomiar to o dudę rozbić, oczywiście również niepoważnym jest odpalać to urządzenie z akumulatorem bez pracującego rozrusznika.

    W urządzeniu są dwa trafa z osobnych faz i zsumowane za prostownikami, nic nie stoi na przeszkodzie by do mniejszych aut wykręcić jeden bezpiecznik i startować na jednym trafie.

    Oczywiście gdyby urządzenie było moje to dorobiłbym do prostownika sterownik fazowy i dodatkowo byłaby regulacja a korzyści z tego wielkie.

    Ja troszkę poprawiłem fabrykę i dorobiłem na 5-cio metrowym przewodzie taki włącznik chwilowy, lub inaczej pilot jak kto woli, w lewej ręce pilot a w prawej kluczyk w stacyjce i można odpalać urządzenie samemu bez asekuracji.

    Na marginesie mój kolega odpala Trzydziestkę przy pomocy spawarki, która daje 50V AC!, bez akumulatora oczywiście.

    0