Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dietrich MCR II 24T - jak nim sterować bez regulatora?

17 Paź 2011 12:48 3799 4
  • Poziom 21  
    Witam.
    No sezon na grzanie rozpoczęty.Pierwszy sezon ,a ja mam już tuzin pytań.
    Dom nowy jakieś 110m², ocieplony, kocioł to Dietrich MCRII 24T + zasobnik 150 litrów.Grzejniki przewymiarowane pod potrzeby pieca.
    Zasialnie pieca to 55°C
    Piec przy temperaturach jak na zewnatrz spala 10m³ gazu.Trochę dużo.A gdzie zima?
    Regulatorem jest jakiś Euroster 2006 (wiem ,że to nieporozumienie) i sterowanie żadne.
    Steruje piecem tak ,ze załączy go i dąży do osiagnięcia tych zadanych 21°C.
    W tym czasie piec działa chyba na maxa. Gdy zagrzeje ,wszystko się studzi i stygnie (i to chyba jest problem).
    Chciałbym wywalic ten regulator i spróbować sterować piecem tak ,by sam sobie mierzył wodę na zasilaniu i powrocie i na podstawie tego włączał się na trochę z mniejszą mocą, co jakiś czas i nie pozwolił wychłodzić układu (tak jak robi to prosty Euroster).

    Jak wypinam Eurostera ,piec nie startuje wogóle.
    Jak założe zworkę piec grzeje ale cały czas. Nie zwraca uwagi na temp wody.
    Czy trzeba mu coś przestawiać w ustawieniach ?
  • Poziom 30  
    Kolego jak już zamontowałeś Eurostera to go pozostaw. Termostat jest jak każdy inny, możesz zastosować dedykowany regulator z DE Dietrich ale jest drogi. Proponuję ci regulację temperatury zasilania kotła ręcznie w zależności od temperatury zewnętrznej.
  • Poziom 21  
    Cześć.
    No właśnie sęk w tym ,że ustawiam np. 45 stopni na zasilaniu (P1) i on osbie grzeje.
    Domniemam ,że im niższe P1 tym niżej moduluje.

    No i on sobie grzeje do tych 45°C (powrót odpowiednio zimniejszy ma 35°C), Euroster podaje mu cały czas ,że ma grzać (zwarty styk) i tak grzeje i grzeje aż wyłączy go Euroster.
    Nie zdarzyło się tak żeby się wyłączył na podstawie odczytu temperatury zasilania (czujnik w piecu).
    Porąbane to.
    Nie można mu tak zrobić ,żeby sobie oscylował przy temperaturze wody w układzie powiedzmy 45 °C (+/- 5°C) ?
    On po prostu grzeje aż euroster każe przestać a potem woda (CO) się wychładza do powiedzmy 25°C ,w domu w tym czasie ciepło (ale to dom sobie sam trzyma ciepło)

    Przez to wychłodzenie wody w (CO) on potem bierze więcej gazu by to wszystko rozbujać znowu.

    Wczoraj zrobiłem mu taki myk.
    Ustawiłem P1 na 45 °C, podniosłem temperaturę w Eurosterze do 25 °C i regulator uruchomił piec.Gdy t1 była około 33 °C przestawiłem w piecu P1 na 25°C i piec się wyłączył i pokazał na wyswietlaczu "5" .Tego "5" nie ma w instrukcji nawet co to oznacza. Reugulator podawał mu cały czas że ma grzać.Piec nic.
    Nie chciał się włączyć wcale.Dopiero przestawiłem Eurostera by nie dawał sygnału do grzania ,podniosłem P1 w piecu do 45°C i zasterowałem piec Eurosterem no i zaczął grzać.

    Tam w ustawieniach instalatorskich bodajrze jest parametr P27 (punkt odniesienia - temperatura zasilania) ,ustawiona fabrycznie na 20°C.
    Może trzeba to przestawić na 40°C by wokół tego oscylował.

    Lipa Panowie, poradźcie coś bo bez tej modulacji to pójdę z torbami.
    Chcę by piec nie wychładzał tak wody i by jednak miał ze 3 starty w ciągu godziny na podstawie pomiaru wody.

    Proszę o pomoc
  • Poziom 30  
    Jeżeli ta ekonomiczna praca kotła nie odpowiada proszę włączyć P1 na 70 stopni i wtedy kocioł będzie się wyłączał. Jaka jest ekonomiczna jazda samochodem gaz do dechy czy łagodna jazda na delikatnym gazie
  • Poziom 21  
    Chodzi mi generalnie o to ,że on się nigdy nie wyłączy.
    Czy przy zasilaniu P1 na 45°C czy przy 70°C

    Zgodnie z założeniami programu w kolte, o których czytałem gdzieś na innym forum, piec zasterowany (nawet prostym eurosterem) dąży do tego by tak zagrzać wodę w CO, by przy tych np 45 °C na zasilaniu CO ,na powrocie też woda zbliżyła się do 45°C (wtedy powinien się wyłączyć) i przejść do stanu czuwania.Chyba ,że wczesniej rozłączy go Euroster.Potem w zależności co mu "każe" Euroster woda krążąca zaczyna się ochładzać i piec powinien nie dopuścić do tego i delikatnie oscylować wokół nastawionej temp. tej wody.

    I właśnie tej funkcji mi brakuje w tym piecu.

    Nawet jak temperatury t1 i t2 jakimś cudem się zaczną zrównywać, pytam gdzie wtedy upragniona kondensacja? która jakby nie patrzeć zachodzi właśnie dzięki tej różnicy (chyba ,że o czymś nie wiem i kondensacja po prostu zachodzi przy niskiej temperaturze zasilania ,niezależnie od temperatury powracającej wody)

    Tyle tylko ,że u mnie (jak i pewnie w większości układów CO) woda powracająca nie osiągnie chyba nigdy temperatury zbliżonej do zasilającej.
    U mnie powracająca woda jest (9-10)°C niższa, prawie zawsze.

    I tak w kółko Macieju.

    Wczoraj wpadłem na pomysł prostego termostatu który siedział by w pobliżu pieca na rurce powracającej z rozdzielaczy i równolegle z Eurosterem sterował by piecem.
    Termostat na rurze pilnuje temp. wody a Euroster temp. powietrza.

    Generalnie przy zasilaniu 45°C Dietrich zjarał mniej ,z 10 kubików na dobę zszedłem do 6,2 ale piec włączał się tylko 2 razy na rozgrzanie CO i chyba ze 4 razy na grzanie CWU.

    Czy jest ktoś na forum ,kto użytkuje taki piec i mógłby sie podzielić ustawieniami i spostrzeżeniami?

    Pozdrawiam.