Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Trzecie oko dla kierowcy, czyli dodatkowy system bezpieczeństwa w samochodzie

fanatykstaroci 17 Paź 2011 15:31 3177 11
  • Nowy system Mobileye C2-270 oparty został o chipsety wizyjne EyeQ2. Ma on dbać oto, by kierowca pod wpływem czynników rozpraszających jego uwagę nie spowodował kolizji na drodze nie tylko z innym samochodem, ale także z rowerzystami, pieszymi czy też przeszkodami nieruchomymi, jak słupy, bramki, itp. Wiadomo bowiem, że nawet doświadczonego kierowcę, płaczące z tyłu dziecko jest w stanie skutecznie rozproszyć, a to może wpłynąć negatywnie na bezpieczeństwo jazdy.

    Zasada działania jest stosunkowo prosta. Kamera umieszczona jest tuż za przednią szybą tak, by nie przeszkadzać kierowcy. Monitoruje ona nieustannie sytuację na drodze. Połączona ona jest z deską rozdzielczą. Po zidentyfikowaniu zagrożenia zapalają się jasne lampki kontrolne i wygenerowany jest wyraźnie słyszalny dźwięk informujący o niebezpieczeństwie. Alarm jest generowany na 2,7 sekundy przed możliwym uderzeniem.

    System rozróżnia przeszkody na drodze od gałęzi, słupków, aż po rowerzystów i motocyklistów. Może być on montowany w pojazdach BMW, GM, Volvo i modelach Nissana, produkowanych po 2007 roku.

    Link - Źródło

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    fanatykstaroci
    Poziom 12  
    Offline 
    fanatykstaroci napisał 119 postów o ocenie 25, pomógł 1 razy. Mieszka w mieście kwidzyn. Jest z nami od 2011 roku.
  • #2
    wiceq
    Poziom 13  
    A kierowców przestanie się uczyć (już przestało) przewidywania. Zastąpią ich komputery, które będą mu migały diodami, żeby rozproszyć jego uwagę od ewentualnej drogi ucieczki.

    Im więcej systemów w samochodzie tym człowiek podświadomie wydaje się sobie bardziej niezniszczalny. Dzięki bezpieczeństwu zyskujemy większą brawurę na drodze.

    Jak to wyczytałem na pewnym forum:
    Szybka i agresywna jazda nie pomoże na twoje problemy między nogami.
  • #3
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników
    Fakt, w następnej wersji oprogramowania urządzenie będzie dodatkowo prowadziło statystykę przejechanych i potrąconych z podziałem na: rowerzystów, chłopów, staruszki, niepełnosprawnych, psy, koty i inne.

    Czy ktoś od producenta zastanowił się, że takie urządzenie może spowodować, że kierowca przestanie uważać na drodze, bo będzie myślał, że urządzenie uważa za niego.

    A jak urządzenie coś przeoczy (coś czego programista nie uwzględnił), to może dojść do nieszczęścia.

    Poza tym taka sygnalizacja włączająca się zbyt często może dać efekt jak system TAWS, w Smoleńsku - system wył ostrzegawczo wieszcząc nieszczęście, a pilot pewny swego ignorował ostrzeżenia.
    W przypadku tego systemu też może nastąpić "uodpornienie" kierowcy na komunikaty (fałszywych alarmów nie da się wyeliminować i w pewnym momencie klient przestanie reagować jednakowo czujnie na wszystkie alarmy).
  • #4
    timo66
    Poziom 23  
    Paweł Es. napisał:
    Fakt, w następnej wersji oprogramowania urządzenie będzie dodatkowo prowadziło statystykę przejechanych i potrąconych z podziałem na: rowerzystów, chłopów, staruszki, niepełnosprawnych, psy, koty i inne.

    A co , kogoś potrąciłeś i uciekłeś z miejsca zdarzenia? CZy oco chodzi ??


    Paweł Es. napisał:
    Poza tym taka sygnalizacja włączająca się zbyt często może dać efekt jak system TAWS, w Smoleńsku - system wył ostrzegawczo wieszcząc nieszczęście, a pilot pewny swego ignorował ostrzeżenia.
    W przypadku tego systemu też może nastąpić "uodpornienie" kierowcy na komunikaty (fałszywych alarmów nie da się wyeliminować i w pewnym momencie klient przestanie reagować jednakowo czujnie na wszystkie alarmy).



    to co za różnica czy tam będzie czy nie ?? Nikt Ci tego nie wciska, tym bardziej nie karze za to płacić. Swoją drogą są auta co piskają jak pasy się nie zapnie, w odpowiedzi na to sprzedają "pasy atrapy" tak jak by nie można było zapiąć pasa. twój post jest dokładnie w tym stylu pisany .
  • #5
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników
    timo66 napisał:
    Paweł Es. napisał:
    Fakt, w następnej wersji oprogramowania urządzenie będzie dodatkowo prowadziło statystykę przejechanych i potrąconych z podziałem na: rowerzystów, chłopów, staruszki, niepełnosprawnych, psy, koty i inne.


    A co , kogoś potrąciłeś i uciekłeś z miejsca zdarzenia? CZy oco chodzi ??


    Ja nie, bo nie używam urządzeń zastępujących myślenie ale jakoś mam dziwne przeświadczenie, że to rozwiązanie będzie miało podobne skutki jak nadmierna wiara we wskazania GPS-ów (już było parę przypadków, że kierowca skończył jazdę w dziwnym miejscu, bynajmniej nie planowanym ;))

    Niestety, nawet najbardziej przewidująca wyobraźnia konstruktora nie przewidzi tego co może zrobić z jego wyrobem użytkownik i stąd moje obiekcje (co innego urządzenia sygnalizujące jakieś awarie czy stany niebezpieczne a co innego urządzenia pracujące z tak złożonym sygnałem jak sygnał wizyjny i to dość szybko zmienny).


    Paweł Es. napisał:
    Poza tym taka sygnalizacja włączająca się zbyt często może dać efekt jak system TAWS, w Smoleńsku - system wył ostrzegawczo wieszcząc nieszczęście, a pilot pewny swego ignorował ostrzeżenia.
    W przypadku tego systemu też może nastąpić "uodpornienie" kierowcy na komunikaty (fałszywych alarmów nie da się wyeliminować i w pewnym momencie klient przestanie reagować jednakowo czujnie na wszystkie alarmy).


    to co za różnica czy tam będzie czy nie ?? Nikt Ci tego nie wciska, tym bardziej nie karze za to płacić. Swoją drogą są auta co piskają jak pasy się nie zapnie, w odpowiedzi na to sprzedają "pasy atrapy" tak jak by nie można było zapiąć pasa. twój post jest dokładnie w tym stylu pisany .[/quote]

    Mnie nie wciska, ale wciska różnym takim co jeszcze się nie nauczyli dobrze myśleć na drodze, a już się im oferuje urządzenia, które im zastąpią to myślenie, a wolałbym nie spotkać takiego na drodze.

    Sprzedawanie takich wynalazków obchodzących środki bezpieczeństwa, to jest właśnie taki przykład braku pomyślunku i u tego co je sprzedaje (taaak, wiem on nikogo nie zmusza do kupowania i użytkowania - producenci broni też tak mówią, po kolejnej masakrze ;))) ), i u tego co je kupuje i używa ... tyle, że przeważnie cierpią osoby trzecie, które ani nie były zamieszane w takie biznesy z żadnej strony.

    Cóż czarnowidzem jestem ;)) szczególnie od czasu jak zobaczyłem w środku moduł ABS wykonany przez firmę kojarzącą się z jednym malarzem niderlandzkim o imieniu Hieronim co zniechęciło mnie do wyrobów tej firmy a także tych, które montowały to badziewie w środku swoich samochodów.

    Swoją drogą, to jestem ciekaw jak oni rozróżniają te wszystkie obrazy, w końcu nie da się przewidzieć wszelkich możliwych rodzajów tła, a poza tym jak rozwiązano problem:

    - zabrudzeń szyby (kamera jest w środku),
    - strug wody spływających po szybie w czasie deszczu,
    - ostrych opadów śniegu,
    - spadających liści z drzew lgnących do szyby
    - detekcji pijaka snującego się torem stochastycznym w ubraniu w kolorze
    otoczenia na nieoświetlonym odcinku drogi ;))

    ciekawe czy urządzenie wtedy sygnalizuje, że przestało spełniać swoją funkcję.

    Poza tym, ten przykład z płaczącym dzieckiem to chyba nie trafiony, bo nagły dźwięk sygnalizujacy przeszkodę może przepełnić stopień podkurzenia kierowcy płaczem dziecka i nie wiem czy się kierowca w 2.7 sekundy opamięta.
    A jeszcze jak kierowca (np. kobieta) odwraca się co i rusz by to dziecko uspokajać ...

    To trochę taka sytuacja jak z wleczącym się komputerem jak się człowiek spieszy, poddenerwowanie rośnie, a potem nagle jeszcze dostajemy "w twarz" "radosny" dźwięk z Windowsów, odmowy wykonania czegoś (swoją drogą ten co dobrał, ten dźwięk, to chyba złośliwy był ;)) i nerwy mogą puścić (dobrze jak tylko w postaci siarczystego "życzenia zdrowia" dla programistów ;))
  • #6
    timo66
    Poziom 23  
    Troche więcej niż trochę masz racji w tym co piszesz , ale ja bym się bardziej obawiał jadącego za takim "piskaczem" który nagle zahamuje z niewiadomego powodu. Ja jak jadę autem to staram sie patrzeć nawet 3-5 aut przed siebie tak, że jak trzeba hamować [ ostro hamować] to jeszcze nigdy nie byłem w takiej sytuacji co by napinacze w pasach mi zadziałały , a tu bęc bo jakiś ciołek zahamował bo mu zapiszczało ;[
  • #7
    koczis_ws
    Poziom 26  
    Przydało by się sprawdzić jak wprowadzenie pasów bezpieczeństwa, poduszek powietrznych ABS i Autocasco wpłynęło na ilość kolizji.
    Oczywiście wpłynęły na zmniejszenie skutków wypadków, ale jak człowiek się poczuł bezpieczniejszy to zaczął szaleć.
  • #8
    viki
    Poziom 16  
    Paweł Es. najwyraźniej masz bardzo stary samochód.
    Nie masz wycieraczek, wspomagania, ABS, ESP, poduszek, nawigacji.
    Nie mówiąc o tempomacie czy różnego rodzaju asystentach.
  • #9
    koczis_ws
    Poziom 26  
    Paweł Es. napisał:

    ....

    Mnie nie wciska, ale wciska różnym takim co jeszcze się nie nauczyli dobrze myśleć na drodze, a już się im oferuje urządzenia, które im zastąpią to myślenie, a wolałbym nie spotkać takiego na drodze.

    ....


    Z ust mi to wyjąłeś :)
  • #10
    hubiwit
    Poziom 25  
    Cytat:
    Cóż czarnowidzem jestem Wink) szczególnie od czasu jak zobaczyłem w środku moduł ABS wykonany przez firmę kojarzącą się z jednym malarzem niderlandzkim o imieniu Hieronim co zniechęciło mnie do wyrobów tej firmy a także tych, które montowały to badziewie w środku swoich samochodów.


    Popatrz dokładnie w swoim aucie bo najprawdopodobniej masz dużo podzespołów produkcji tego malarza :D A mógłbyś napisać w czym ci "to badziewie" przeszkadza?
  • #11
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #12
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników
    I czytamy z tego linku, to co pisałem wcześniej:

    Cytat:
    "Kiedy pierwszy samochód został zatrzymany za przekroczenie prędkości, pozostałe 3 od razu otrzymały ostrzeżenie i kierowcy mogli zwolnić."


    I zupełnie pomija się fakt, że ci trzej kierowcy przekraczali dozwoloną prędkość (w przeciwnym wypadku nie musieli by zwalniać z lęku przed radarem) czyli jest to kolejne urządzenie techniczne niejako promujące tych co jeszcze nie zaczęli MYŚLEĆ NA DRODZE ;)

    Ale żebym nie wyszedł na zupełnego malkontenta, to ta aplikacja jest niegłupia:

    Cytat:
    "Inną aplikacją, znajdującą się obecnie w fazie testów beta, jest rozwiązanie dla diabetyków. Aplikacja wykorzystująca moduł rozpoznawania głosu (Nuance) i usługę kontrolowania stanu zdrowia (WellDoc) ma za zadanie monitorować wyniki poziomu cukru we krwi i podpowiadać, kiedy wykonać następny test lub zjeść posiłek. Jeśli pojawi się konieczność uzupełnienia cukrów, na podstawie wbudowanego GPS’a, system podpowie gdzie znaleźć najbliższą restaurację lub sklep."


    A ta aplikacja to chyba by zdurniała u nas na ulicach, gdzie problemem jest połączenie świateł w jakiś rozsądny system zapewniający płynność jazdy:

    Cytat:
    "W przypadku wypadku na drodze, system wybierze inną drogę, by uniknąć korków."


    Jeszcze się taki nie urodził co by przechytrzył naszych dzielnych drogowców :))