Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

podłączenie wzmacniacza MV2 i 3 par głośników łamigłówka

ionika 19 Paź 2011 18:11 3288 8
  • #1 19 Paź 2011 18:11
    ionika
    Poziom 2  

    Bardzo proszę o pomoc w połączeniu zestawu 3 par głośników z lampowym wzmacniaczem monofonicznym. Wiem, że dla niektórych jest to trywialna kwestia - dla mnie niestety stanowi problem. Pytanie jest takie, jak połączyć ze sobą wszystkie głośniki, żeby uzyskać maksimum głośności tego zestawu podłączając go do lampowego wzmacniacza monofonicznego wykorzystując jak najmniejszą ilość kabli?

    Aktualnie zestaw trzech par głośników jest podpięty równolegle poprzez rozdzielacz do tranzystorowego wzmacniacza stereo. Chciałbym wykorzystać w miarę możliwości ów rozdzielacz - na okoliczność zminimalizowania ilości połączeń pomiędzy głośnikami w opcji podpięcia ich do lampowego wzmacniacza mono. Oczywiście wcale się przy nim nie upieram. Istotnym jest aby móc przy minimalnej ilości przepinanych kabli powrócić do pierwotnego równoległego podpięcia głośników do wzmacniacza stereo. Pojawi się tu zapewne pytanie jaka jest więc idea całego tego przepinania - ano mianowicie taka, że mój lampowy wzmacniacz mono - przy całym swoim ogromnym uroku brzmienia - generuje niestety znikomą moc i po prostu w porównaniu ze wzmacniaczem tranzystorowym wypada, siłą rzeczy, zdecydowanie ciszej. Jedynym rozwiązaniem jakie metodą prób i błędów znalazłem jest szeregowe podpięcie głośników - co powoduje zwiększenie głośności całości zestawu. Nie jestem jednak przekonany, co do poprawności takiego łączenia głośników...

    Dlatego zwracam się z ogromną prośbą do bardziej doświadczonych użytkowników o pomoc w teoretycznie jak najlepszym podpięciu całego tego zestawu - chciałbym zaznaczyć, że priorytet dla mnie stanowi w tym przypadku głośność!

    Poniżej zamieszczam schemat całości:

    a.) Lampowy wzmacniacz monofoniczny Ionika MV2
    b.) Rozdzielacz stereo łączący ze sobą głośniki równolegle (widok z tyłu i z przodu)
    c1. + c2.) Para głośników 8 Ohm
    d1. + d2.) Para głośników 4 Ohm
    e1. + e2.) Para głośników 6 Ohm


    podłączenie wzmacniacza MV2 i 3 par głośników łamigłówka

    Będę zobowiązany za wszelkie rady i sugestie co do sposobu połączenia tego zestawu głośników ze wzmacniaczem. Czy najlepszym rozwiązaniem jest szeregowe połączenie głośników, czy może jakieś szeregowo-równoległe rozwiązanie jest odpowiedniejsze? Zakładając, że celem jest uzyskanie jak największej głośności przy zachowaniu minimum zakłóceń. Zwracam się raz jeszcze do osób z doświadczeniem i odpowiednią wiedzą o pomoc w znalezieniu najgłośniejszego rozwiązania.

    0 8
  • Pomocny post
    #2 19 Paź 2011 18:58
    AnTech
    Poziom 31  

    Masz dwie możliwości połączenia głośników:
    1. Połączyć 3 "lewe" głośniki równolegle co da wypadkową impedancję ok. 1,85Ω.
    To samo zrobić z głośnikami "prawymi" - wypadkowa impedancja 1,85Ω.
    Następnie połączyć głośniki "lewe" i "prawe" szeregowo uzykując wypadkową
    impedanję sześciu kolumn równą 3,7Ω.

    2. Połączyć 3 "lewe" głośniki szeregowo uzyskując impedancję 18Ω.
    To samo zrobić z głośnikami "prawymi" - wypakowa impedancja 18Ω.
    Następnie połaczyć "lewe" i "prawe" głośniki równolegle uzyskując wypadkową
    impedację równą 9Ω.

    W obu przypadkach nie wykorzystasz znamionowej mocy wzmacniacza, którego o ile mnie pamięć nie myli nominalne obciążenie wynosi 6Ω. Poza tym rozdział mocy na poszczególne pary kolumn będzie nierównomierny. Z dwojga złego lepiej zastosować konfigurację nr 2.

    Podłączając wszystkie kolumny równolegle doprowadziłeś niemal do zwarcia wyjścia głośnikowego, stąd wzmacniacz grał tak cicho.

    Tak wogóle po co takie kombinacje stosujesz?

    0
  • #3 19 Paź 2011 20:17
    ionika
    Poziom 2  

    Bardzo dziękuję za pomoc - w praktyce mam wrażenie, że pierwsza z opisanych możliwości połączenia daje najlepszy efekt.. Oczywiście twierdze tak tylko i wyłącznie na podstawie odsłuchu - a przyznam się szczerze, że niezwykle trudno jest stwierdzić w której konfiguracji gra to tak naprawdę najlepiej.

    Wzmacniacz ten gra cicho nawet przy podłączeniu tylko jednego głośnika. Nie wiem, może potrzebuje jakich specjalnych przetworników, żeby wydobyć z niego brzmienie na przyzwoitym poziomie.. :) Dotychczas absolutnie najlepiej zagrał przy połączeniu do niego 4 Ohm-owej kolumny estradowej z 15" głośnikiem i przy żadnym innym głośniku nie udało się już uzyskać takiego poziomu głośności.

    A owe kombinacje uskuteczniam, ponieważ chciałbym wykorzystać ten wzmacniacz podczas codziennego słuchania muzyki - w praktyce stoi tylko dla dekoracji - całe nagłośnienie hula wykorzystując współczesne wzmacniacze i końcówki mocy. To takie moje małe ambicje - skoro posiadam takie zabytkowe cudeńko i to na chodzie - chciałbym, żeby opierała się na nim chociaż część mojego prywatnego "sound-systemu". A skoro miałby taki fragment stanowić musi chociaż w najmniejszej części spełniać moje oczekiwania dotyczące mocy/głośności w porównaniu do całości. A te postanowiłem osiągnąć za wszelką cenę.. :) pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję za zainteresowanie

    0
  • Pomocny post
    #4 20 Paź 2011 08:35
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Wzmacniacz lampowy gra najlepiej z dedykowanym obciążeniem. Daje to najmniejsze zniekształcenia i najlepszy komfort pracy lamp mocy. MV2 to estradówka a nie wzmacniacz do słuchania muzyki. Lepiej pod to podpinać gitarę czy mikrofon niż CD. Cudu z tego nie będzie, a może się okazać ze spalisz trafo wyjściowe.

    0
  • Pomocny post
    #5 20 Paź 2011 09:50
    Tomek Janiszewski
    Poziom 31  

    Wzmacniacze lampowe niestety już tak miały, że ich moc była zwykle znacznie mniejsza od współczesnych wzmacniaczy tranzystorowych. Jakiż to dziś problem osiągnąć ponad 50W - nawet na parze archaicznych 2N3055? W wersji lampowej porzeba było do tego dwóch "profesjonalnych" EL34 oraz skomplikowanego i ciężkiego transformatora wyjściowego. Tu natomiast mamy dwie pospolite w tamtych czasach EL84, spotykane najczęściej w domowych radioodbiornikach. Dawało się z tego wycisnąć w najlepszym razie 17,5W - śmiech na sali, oczywiście wg współczesnych kryteriów.
    Toteż w tamtych latach do tak słabych wzmacniaczy stosowało się zupełnie inne zespoły głośnikowe niż dziś. Nie były to powszechnie znane zespoły compact, z głośnikami przypominającymi szambopompy z membranami małej średnicy i dużym skoku, które pozwalają bardzo dobrze odtwarzać basy mimo miniaturowych wręcz rozmiarów - ale niestety za cenę bardzo niskiej efektywności. Stosowało się natomiast duże, przynajmniej 30-centymetrowe głośniki, wyposażone w wielki magnes, i stosukowo twardo zawieszoną membranę, a montowano je zwykle w obudowach z otworem a nawet krótkotubowych, pozwalajacych wykorzstać ciśnienie akustyczne wytwarzane przez obie strony membrany a nie tylko przez jedną, tak jak to jest w zespołach "Compact". Mimo umiarkowanej mocy (np. polski GD30/15) grały one zaskakująco głośno: dzięki efektywności przewyższającej te współczesne o blisko 10dB. Oznacza to że powyższy głośnik o mocy wszystkiego 15W ale efektywności 96dB grał tak samo głośno jak współczesny miniaturowy zespół samochodowy lub "komputerowy" o mocy aż 150W ale efektywności tylko 86dB. Gdy do tego ostatniego doprowadzi się sygnał z kilkunastowatowego wzmacniacza lampowego doskonale funkcjonującego ze starymi wysokosprawnymi głośnikami - efekt będzie marny. Lepiej zatem używać tego wzmacniacza a choćby i z kolumnami estradowymi; same głośniki o dobrej sprawności też można kupić i to nawet w sporym wyborze, po czym zbudować podobny zespół samodzielnie.

    0
  • Pomocny post
    #6 23 Sty 2012 09:33
    Zolt-An
    Poziom 13  

    Nie kombinuj, Bracie, z jakimiś chińskimi pierdziawkami - to dobre do bumboksów albo maluchów - ale odżałuj ze stówę, czy nieco więcej, na porządny i dedykowany do MV2, MV3 oryginalny głośnik RFT L3060PB albo L3501 lub jakiś polski GDs30/10 - byle z twardym, najlepiej papierowymi wytłoczonym w membranie (a nie doklejonym do niej) górnym zawieszeniem.
    Żadne, broń Panie Boże pianki, żadne gumki - czy Alphardy!!!

    Sporo wciąż tego na Allegro się pokazuje.

    Skoro stać Cię na rasową krowę to kup jej porządny łańcuch a nie uwiązuj na papierowym sznurku..., zresztą, odsyłam do swojego opisu:
    www.trioda.com/galeria/mv2_va1/mv2.htm

    Acha, powtarzam za kolegami: to wzmacniacz do uprawiania - a nie słuchania- muzyki :!: :!: :!:


    Pzdr. Zoltan

    0
  • Pomocny post
    #7 23 Sty 2012 14:17
    Tomek Janiszewski
    Poziom 31  

    GDS30/10 to jeszcze czasy Gomułki pamięta :D Stosunkowo niedawno natomiast można było kupić jego następcę: GDS30/30. Ma on również papierowe zawieszenie, tylko kosz jest blaszany a nie odlewany, magnes zaś ferrytowy zamiast odlewanego ze stopu Alnico. Jest on nieco twardszy od wspomnianego wcześniej GD30/15: częstotliwość rezonansu wynosi 70Hz a nie 50Hz.
    Gąbek a zapewnie i gumek kupować nie warto z prozaicznej przyczyny: ich żywotność jest ściśle limitowana, nawet jeśli głośniki nie są używane, i po kilku latach samoistnie rozsypują się w pył, ku uciesze naprawiaczy, wstawiających oczywiście nowe gąbki. Najlepsze są zawieszenia zrobione z karbowanej szmaty. Były one kiedyś powszechnie stosowane w głośnikach COMPACT, dziś spotyka się je w głośnikach gitarowych/estradowych.

    0
  • #8 23 Sty 2012 19:55
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    :arrow: Zolt-An
    :arrow: Tomek Janiszewski
    Jaki ma to związek z tematyką wątku, tj. podłączenie trzech par głośników do MV3?

    0
  • Pomocny post
    #9 23 Sty 2012 22:29
    Zolt-An
    Poziom 13  

    Witam.

    Na wstępie, żeby uniknąć niedomówień: odpowiedź jest OT - więc nie związana z tematem "Podłączenie wzmacniacza MV2 i 3 par głośników łamigłówka", jednak ściśle nawiązująca do zapytania Moderatora.

    Właściwie powinienem rzec: skoro uważasz się, Mości Moderatorze za znawcę tematu - i elektroakustyki retro jako takiej - to może sam sobie odpowiesz na to pytanie?!

    Niemniej, odpowiem tak:

    1/ wyszczególniłem typy głośników szczególnie zalecane do wzmacniaczy MV2 / MV3 co pozwala przypuszczać, że nie powinno się przyłączać do tego rodzaju wzmacniaczy jednocześnie kilku zestawów głośnikowych - w dodatku złożonych z wielu przetworników o różnych impedancjach i z jakimiś "rozdzielaczami",

    2/ podkreśliłem fakt przeznaczenia wzmacniacza do uprawiania muzyki (czyli nagłaśniania instrumentów) a nie jej słuchania (czyli odtwarzania już nagranej),

    3/ załączyłem link do mojego własnego autorstwa - i jak na razie jedynego tak szczegółowego w całej światowej sieci (tak, tak !) - technicznego opisu wzmacniacza MV2.

    Zarazem bardzo przepraszam kolegę Tomka Janiszewskiego za sprowokowanie Go do uczestniczenia w tej idiotycznej - jak widać - i niczemu nie służącej (wszak przecież mamy..., e, wstrzymam się od kontynuacji) dyspucie!

    Wiecej wykroczeń zdecydowanie nie popełniłem...

    Zoltan

    Moderowany przez Futrzaczek:

    Bardzo miło, że ulęgło się coś ciekawego. Szkoda tylko, że w złym miejscu i czasie. Zamykam.

    1