Wczoraj zauwazyłem, ze moja Kia 1,5 CRDI wyraźnie straciła na mocy. Przestraszyłem się, że padła turbina, ale okazało się , że znikneło kilka cm gumowego węża podciśnieniowego idącego do turbiny. Na pozostałych odcinkach były slady zębów, najpradwopodobniej myszy. Po wymianie wężyka samochód odzyskał moc
Jednak chcę się ustrzec przed nastepnymi tego typu niespodziankami i chciałbym kupic jakis odstraszacz gryzoni typu myszy czy kuny. Na Allegro i w sklepach internetowych znalazłem kilka typów od 30 kilku zł do ok. 120 (ultradźwiękowe) do ponad 190 zł (ultradźwięki + wysokie napięcie). I teraz zastanawiam sie jaki kupić. Podobno w Niemczech popularne są właśnie te z WN, ale trochę drogo. Z kolei niektórzy reklamuja te ultradźwiękowe jako mikroprocesorowe, ze zmienną częstotliwościa, bo wiadomo że odstraszacze emitujący regularny dźwiek przestaja po jakims czasie odstraszać. W necie sa oferowane odstraszacze głownie pewnej
niemieckiej firmy (pewnie robione w Chinach) oraz jakas polska konstrukcja
Macie jakieś doswiadczenia z tymi odstraszaczami?
Jednak chcę się ustrzec przed nastepnymi tego typu niespodziankami i chciałbym kupic jakis odstraszacz gryzoni typu myszy czy kuny. Na Allegro i w sklepach internetowych znalazłem kilka typów od 30 kilku zł do ok. 120 (ultradźwiękowe) do ponad 190 zł (ultradźwięki + wysokie napięcie). I teraz zastanawiam sie jaki kupić. Podobno w Niemczech popularne są właśnie te z WN, ale trochę drogo. Z kolei niektórzy reklamuja te ultradźwiękowe jako mikroprocesorowe, ze zmienną częstotliwościa, bo wiadomo że odstraszacze emitujący regularny dźwiek przestaja po jakims czasie odstraszać. W necie sa oferowane odstraszacze głownie pewnej
niemieckiej firmy (pewnie robione w Chinach) oraz jakas polska konstrukcja
Macie jakieś doswiadczenia z tymi odstraszaczami?