Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
IT SerwisIT Serwis
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki samochód produkcji Fiata kupić?

Slawexs 17 Sty 2005 22:28 18154 63
  • #31
    Jazdaaaa
    Poziom 18  
    a tym egzemplarzem byl fiat marea polecam!
  • IT SerwisIT Serwis
  • #32
    ultragraf
    Poziom 16  
    Mam Punto I z silnikiem 16V. Ma 86 koni mech. Niektórzy się mogą naśmiewać z Fiatów ale uważam,że to jest niezły samochód.
    Przyspiesza do setki troszkę ponad 10 sek. i można nim powalczyć z innymi autami podobno lepszymi. Niejednego już powaliłem na kolana
    jeżeli chodzi o przyspieszenie. Max jechałem nim 180 km/h w 4 osoby.
    Jest dobrze wyposażony łącznie z klimą a co najważniejsze jest tani w eksploatacji. Po 6 latach eksploatacji nie ma śladu rdzy.
    Jednak polecałbym Fiata z silnikiem 1,9 JTD, szczególnie Punto.
    Chip do komputera i mamy ponad 100 konie oraz wysoki moment obrotowy. Wyprzedzanie z takim silnikiem to poezja.
  • #33
    jacekzamki
    Poziom 16  
    krew czlowieka zalewa jak sie czyta takie brednie "pseudoznawców". To fakt, polak zna sie na autach, sporcie i poliyce... Kolego " pr0sty " - pier...pan gluputy ze cc nie jest ocynkowane - uno i maluch - owszem, ale od cinquecento wzwyz wszystkie modele sa ocynkowane, powie ci to kazdy blacharz samochodowy znajacy sie trowche wiecej niz na prawie nowkach z zachodu z prostowanymi podlogami. Poza tym jakos nie widzialem jeszcze zardzwialego cc albo sc. O innych fiatach nie mowie. Walnijcie się w te swoje makówki, wsiądźcie do tych swoich prawie - nowych - ganz - nówek (polecam cuuuudowne ople z kompletnie nierdzewiejąca blacha, heheh, wlasnie 4 - 5 letnie ople predzej zardzewieja niz taki cc) , wcisnije pedal w podlogę i odjedzcie stąd jak nie macie pojecia o czym mowicie...uff, chyba sie zdenerwowalem
  • #34
    gustaw1
    Poziom 2  
    nie słuchaj żadnych ;mercedesiaży; kup punto 2 i będziesz śmigsł za grosze
    moje punto gania już 4-lata, bez najmniejszych problemów
  • #35
    Pablo1964
    Moderator
    Też ewidentnie widzę po tym wątku, że na temat fiatów wypowiadają się najchętniej ci, którzy nigdy nie mieli z nimi do czynienia. Stare chińskie porzekadło mówi "mowa jest srebrem a milczenie złotem" - zwłaszcza, gdy nie mam nic do powiedzenia.
    Życzę wszystkim miłego dnia :-)
  • #36
    pejotpc
    Poziom 12  
    Fiat wiadomo nie jest najmniej awaryjny, ale czesci tanie i nie ma problemu z dostepem do nich. Co do komfortu to nie sa juz czasy 125p i to tez sie zmienilo. Ogolnie maja duzy plus -cena. Jesli dbasz o auto robisz wszystko na biezaco bedzie ok.
    Osobiscie mam 4 letniego Doblo. Auto duze, pakowne i wygodne o wiele lepsze i wieksze niz Berlingo czy Partner. Nie narzekam, choc tez juz kilka rzeczy robilem, ostatnio wydech, łaczniki stabilizatorow wahaczy i przeguby. Ale autko zrobilo juz 130tys na gazie i jest ok.
  • #37
    Koffboy
    Poziom 18  
    Ja rowniez za taka cene polece fiata np punto bo kupowac jakies stary badziew to sie nie opłaca a za taka kase bedziesz juz miał fajnego fiata z niezłym wyposazeniem. Aha sam jezdze fiatem bravo i nie narzekam, bardzo dobre autko tylko trzeba dbac ma juz 10 lat nigdy nie garazowane a rdzy jakos jeszcze nie widac.
  • #38
    tomek trot
    Poziom 2  
    jak dbasz o fiat to sie odwdzięczy, tata jeździ une-m 1.0 z 97r, przejechane 80 tyś, jedyne problemy były z hamulcami i ranty drzwi były robione
  • IT SerwisIT Serwis
  • #39
    qubek999
    Poziom 13  
    A moze tak napiszecie jakie przebiegi mają te owe super fiaciki .
    80,90 100 tyś . po 150 tyś to jest złom i tyle .
    Niestety najmocniejsze i najtrwalsze są auta japońskie i niemieckie.
    Moze niech się wypowiadają ci co przejechali autem 100 200 tyś km.
    a nie zrobiłem 30 tyś przez 4 lata i nic się nie dzieje
  • #40
    harvard1979
    Poziom 12  
    mam cieniak 700 od nowosci. ostatni wypust rok 98. blach ocynk i jezdzi do dzis. rdzy nie ma!!! garazaowany moze dlatego! za cale osiem lat za wyjatkiem przegladow co 15000 km wymienilem amortyzatorki, 1x linka gazu, 1 raz linga recznego. klocki hamulcowe - wiadomo! i kupilem komplet opon zimowych. i komplet letnich ale juz uzywanych bo tanie a cc to nie merolek. malo pali naprawde to zaleta. na trasie kiepsko sie posuwa ale za to nie stoi na warsztacie tylko jezdzi. aha kupilem jeszcze akumulator do niego bo przez 6 lat ani razu go nie ladowalem i pewnej mozcnej zimy juz nie zapali i to koniec. obecnie ma 85000 km przejchane i nic mu nie dolego. oleju nie bierze i wypastowany wyglada jak nowy.
    jednak wracajac do pytania kupilbym punto 2. szwagier ma i musze powiedziec ze to jest autko. dynamiczne zwinne. no i malo pali.
  • #41
    rafałk
    Poziom 2  
    Witam
    Fiat punto jest tanim samochodem w utrzymaniu i niedrogim w zakupie. Mankamentem tych samochodów jest słabe zawieszenie tj. czuć każdy dołek i nierówność na drodze. Przesiadłem sie z fiata uno do vectry i teraz jeździ mi sie jak w limuzynie :) więcej nie kupię fiata. A i jeszcze jedno fiaty mają z reguły kiepskie ogrzewanie. Koleżanka miała fiata pande z salonu- w zimie przednia szyba była ciągle zaparowana, dopóki się nie zrobiło ciepło w samochodzie.
  • #42
    Pawik84
    Poziom 10  
    Jak bardzo chcesz fiata to sprawdź fiaty robione na Niemcy. Jest różnica, z reguły wypasione wersje, zadbane, serwisowane, nie wytłuczone a przy tym wysoki przebieg nie powinen martwić, byle rozrząd był zrobiony. a jak silnik to 16V. mam takie punto 1995 1.6cm3 16V 103KM zero korozji, wszystko sprawne i lata jak wyścigówka
  • #43
    asterix17td
    Poziom 17  
    Witam
    Miałem cc 700 1996r, blacha oczywiście ocynk, zrobiłem 140 tys km z tego 70 tys na gazie. Przez pierwsze 5 lat stał pod chmurką, przez następne 4 garażowany. Może się zdziwią panowie "mercedesiarze" i Ci od niemieckich aut, ale zero korozji i większych problemów z silnikiem czy zawieszeniem. Potem miałem Siene 1997r - blacha super reszta też, gdyby nie wymiana paska rozrządu to nic bym nie dołożył. Obecnie mam opla astre 1,7 td z silnikiem oplowskim 1995r i Fiata Brawe 1,2 16v 2000r. Opel - silnik 350 tys przebiegu - stan super zero przedmuchów, ale niestety z blachą już są problemy, a może dopiero teraz? Tylnie błotniki zaatakowane przez rudą, a izawieszenie się kończy. Co do fiata to silnik po 120 tys też trzyma się nieżle, blacha i zawieszenie idealne. Gdybym miał się któregoś z nich pozbyć to niestety ale byłby to jakże kultowy dla niektórych opel. Co z tego że trochę mniej spali ropska jak benzynka kosztuje dokładnie tyle samo, a wiem że nie dotknę się do blachy we fiacie. Podziwiam fachowców zachwalających 20 letnie golfy, którzy jednocześnie pracując w serwisie widzieli CC bez ocynku i 3-letnie pordzewiały fiaty. Panowie tu trzeba okulary zakładać czy co? Chyba że poziom usług oferowanych przez te serwisy jest taki sam jak poziom wiedzy pracowników tam pracujących.
    Pozdrawiam.
  • #44
    kluczyk
    Poziom 13  
    mam seicento rok 99 ,seryjny motor mial najechane prawie 140 tys a byla to 900 i jezdzil by do dzis, i napewno jezdzi bo jak narazie to stoi w garazy,teraz mam wlozony silnik z punta 1,2 16v,jest fajnie pojezdzic sobie teraz.co do rdzy,to na fiacie z ocynkiem jest praktycznie niemozliwe,no chyba ze byl bity i blachy bez ocynku wstawione. tak ze ja polecam fiata,mialem wczesniej golfa II 1,8 z 88r,tragedia rudy go prawie zjadl,zawieszenie wybite,no i to tylko golf,w fiaciku jest inna kultura jazdy,nic nie trzaska nie puska nie stuka.
  • #45
    Pawel200_20
    Poziom 14  
    troszke sie zdenerwowałem na tych "mercedesiarzy". Piszą o fiatach że to gówno a nigdy takiego nie mieli. Nie powiem że jestem znawcą bo mam fiata punto II z 2002roku i jest to dopiero mój dryugi samochód ale ludzie, bez przesady. Kupiłem go dokładnie rok temu. Do tamtej pory był serwisowany w aso i miał udokumentowany przebieg 81 tys km. Pojechałem na przegląd i .... tu niespodzianka. Amortyzatory sprawne w 63%(przód) i 71%(tył) a podobno są słabe. Obecnie ma przejechane prawie 103 tys km. W czerwcu założyłem gaz przy przebiegu 86 tys km i .... to fakt że miałem troche problemów. Najpierw pompa wodna, termostat, końcówki drążków, oring pod zapłonem a teraz znowu termostat(chyba) bo się przegrzewa a jak sie wejdzie na 4-5tys obrotów to temperatura spada i brak ogrzewania. Poza tym raczej nic sie nie dzieje. Oczywiście oprócz tego co w tym modelu a właściwie w fiacie norma czyli wyciek spod pokrywy zaworów. ale jest niewielki wiec sie tym nie przejmuje..... co do rdzy to brak jakichkolwiek jej oznak tzn. nie gnije tak jak np. ople w których brakuje tylnych nadkoli(oczywiście mówie tu o starszych modelach) bo teraz jak tam z blachą jest to nie mam pojęcia. Co do właściwosci jezdnych to tu sie możecie zdziwic. Rajdowcem nie jestem ale tym co robiłem tym samochodem w zakrętach to nie jeden mercedesiarz by sie zdziwił. oczywiście nie mówie ze jeździł jak focus ale leciutko zarzucił tyłem dwa razy ale jechał tam gdzie skręciłem kierownicą. Nie jeździłem tak żadnym oplem czy mercedesem ale na pewno fiat punto II nie jednego tu bije na głowe-pod względem tzrymania sie drogi. Co to komfortu to nie jest to wygodne jak 15-letni mercedes czy starszy ale nie narzekam. I co do trwałości to też jest nieźle. Wprawdzie jest to silnik 1.2 8v i nie jest to super dynamika i jest pewien niedosyt ale jak na to jak jeżdże to trwałość(jak na razie) oceniam na 4+. Ten samochód powinien spalać w mieście jakies 6-7 litrów i tyle pałił jak jeździłem zaraz po zakupie-ekonomicznie- a teraz spala 10 litrów. W sumie to mu sie nie dziwie bo zmiana biegu nastepuje u mnie zazwyczaj po 4000 obr/min i jak na razie ten silniczek jeszcze chodzi.... jak pzrestanie to bede musiał kupić jakego starego mercedesa albo opla bez tylnych nadkoli i wtedy sie wypowiem na ich temat.
  • #46
    Fazi-1971
    Poziom 11  
    Serdecznie witam kolegę polecał bym ci prędzej Fita bravo lub bravę nie forda ani opla za bardzo gnija mam warsztat blacharski i wiem o co chodzi osobiście jeżdzę fiatem Tipo z 91r blacharka orginalna nic nie ruszane zero rdzy w tym roczniku fiat robił już blachę ocynk, silnik dynamiczny mało awaryjny mój fiacik ma przejechane 190tyś i nie bierze oleju pozdrawiam Robert
  • #47
    wzagra
    Poziom 33  
    A co szanowni koledzy sądzą o alternatorach we fiatach - kolega twierdzi, że w ciągu 6 lat wymienił 3 alternatory (oryginalesy) w Palio, bo je przeżarło i nie było co naprawiać nawet... Podobno sól polska drogowa ;))
  • #48
    directx11
    Poziom 17  
    Mam juz drugiego fiata... moze to slogan ale i prawda - aut doskonalych nie ma, kazde sie zepsuje, nawet jak milion bedzie kosztowac to moze skonczyc w warsztacie. Z tym jak ze wszystkim w zyciu - jesli trafisz szczesliwy egzemplarz to bedzie sluzyl, jak masz pecha to zadne pieniadze i marki nie pomoga. Jesli chodzi o fiata samego - Siena 1.6 16V HL - naprawde mozna kupic bardzo fajne autko za smieszne pieniadze. Dosc dynamiczny, ogromny bagaznik, jak na auto w swojej klasie, moze uroda nie grzeszy. Troche malo miejsca w srodku wiec dla duzej rodziny raczej sie nie nadaje. Nie rdzewieje (moj prawie 10-cio letni i ani grama rdzy), czesci do niego sa smiesznie tanie w porownaniu do reszty (chyba tylko Felicja go przebija). Moj egzemplarz nie ma najmniejszych problemow, choc sluzy juz kilka lat. Zalezy tez do czego to ma byc - dluzsze wypady czy raczej jazda miejska... Siene bym tak wyposrodkowal ze wskazaniem na dluzsze trasy, wiadomo lepsze spalanie etc...
  • #50
    DarekBytom
    Poziom 18  
    Powiem krótko eksploatowałem 13 fiata CC , i jeżeli chodzi o blachę to ideał zero rdzy , silnik 0,7 czyli padaka jednak przejechał 260kkm i nic go nie bolało , nawet wałek rozrządu nie wymieniany . Jedynym mankamentem autka było tylko tylne zawieszenie , które rozpadało sie po około 3 latach eksploatacji . Autko poszło do sprzedaży , teraz mam mercedesa vito 111 z 2006roku, to jest dopiero złom a nie auto , już po 3 miesiącach padł alternator i wykipial mi na nogi akumulator ( tak vito ma zwykły kwasowy akumulator pod nogami kierowcy , przynajmniej by żelówkę dali ) po 40 kkm padł tylny most rozciekł sie i zaczął wyć jak w 30 letnim jelczu z przebiegiem miliona km z przebiegiem miliona km , nie wspomne o wiecznych padach elektroniki w tym aucie .
    To takie krótkie porównanie , generalnie auta produkowane przed 2000 rokiem były jakoś solidniej robione teraz to sie produkuje na sztuki byle obniżyc koszty produkcji i walory użytkowe . Tak wiec jak widac fiat czy ford czy mercedes - zależy na co się trafi.
    PS. niedawno zauważyłem jak pan rdza zrzera mi juz powoli tylną klapę i pray próg przy wlewie paliwa .
  • #51
    Pablo1964
    Moderator
    Żona eksploatuje 10-letnią Bravę 1,4, przebieg ponad 150 tys. km. Dziennie pokonuje średnio 160 km. Zużycie paliwa ok. 7 l/100 km (jazda głównie autostradą i w miejskich korkach). Nie mam żadnych uwag do stanu pojazdu, wystąpiły jedynie drobne usterki elektryki. Kiedyś sam miałem 127-kę, bardzo dobrze go wspominam, poza blachą - ale wtedy jeszcze nie stosowano ocynku.
  • #52
    michcio1992
    Poziom 13  
    ja bym ci radził punto II lub jak nie potrzebujesz bagaznika seicento
    miałem seicento 8 lat od nowosci i smigało bez zarzutu teraz kupiłem Grande Punto z salonu i jestem zadowolony a inne 15 letnie Merce czy BMW albo VW to niech sie kryje przy Fiacie bo Fiatowi nawet do piet nie dorastaja Pozdrawiam!!!!

    Dodano po 9 [minuty]:

    Adrian123w napisał:
    I to wielka prawda fiat to jedno wielkie G..... Nie kupiłbym nawet nowego , bo one na taśmie produkcyjnej sie już sypią ..Ja juz przerobiłem fiata i nigdy więcej tego błędu nie popełnie . Od kilku lat jeżdze Mercedesem i jestem zadowolony ,i polecam to auto bo jest mocne i solidnie zbudowane , a rdza na nim to zecz niemożliwa .


    jak słysze taki komentarz to mi sie rzygac chce ze tak powiem słuzbowo mam Mercedesa MB100 2.4D i to gówno co dwa tygodnie laduje w serwisie merca w poczesnej bo nawet zamienników nie idzie dostac a jeszcze na dodatek go ruda zżera a przed mercem miałem słuzbowego Fiata Ducato 2.5D i auto mnie nigdy nie zawiodło a jestem serwisantem i robie słuzbówka miesiecznie 5000 km
  • #53
    cypherius
    Poziom 14  
    do Adriana 123 - silniki fiata z serii Fire to szajs ? wg znawców to jedne z lepszych silników, jakie produkowano.. prosta, wytrzymała konstrukcja, 1.1 1.2 czy nawet 1.0 (uno) to w zasadzie klocki Lego, widziałem cacka typu 1.2 8v turbo i to naprawdę wytrzymywało dodmuch i nie strzelało...
    inny silnik : 1372 ccm, często spotykany w Uno czy Tipo... silnik prawie nie do zdarcia... a w Punto GT w wersji T potrafi niezle namieszać.. seryjny dół wytrzymuje dodanie kilkudziesięciu koników i jest ok...

    a co do "zaj#bistosci" opla mozemy podyskutowac o strzelajacych glowicach w silnikach 2.0 np?
  • #54
    Cielbłąd
    Poziom 9  
    Jeśli masz w portfelu jakieś 10 tys. to sugeruję dwa modele. Jeden Fiatowski - Fiat Marea 1.9 jtd ( td też niezły a napewno prostszy w serwisowaniu ), naprawde trwałe maszyny jeśli tylko z rąk właściciela który nie podziwiał przez szybe koron przydrożnych drzew. W wersji kombi to auto jest naprawde pakowne. Jak to kiedyś zasłyszałem do bagażnika wchodzi teściowa i to bez ćwiartowania :) . Druga maszyna, której zgłębiam schematykę to Hyundai Lantra 1.6. Tu mniej powiem aczkolwiek słyszałem same superlatywy. Oba silniki mają powyżej 100 koni- Fiat Marea 105, Hyundai Lantra 115. I to moje typy na kieszeń średniaka do jakich się również zaliczam :)
  • #55
    adammmos
    Poziom 12  
    ja zakupiłbym golfa 3 i byłby spokój. Fakt-auto ma ponad 10 lat, ale silnik- 1,9d (bez turbo) to sama mechanika, ani drobinki elektryki, przez co naprawić go może nawet kowal :P poza tym my mieliśmy go w zwykłej wersji i palił- 7?? 8??NIE!!! palił 4-4,5 litra przy jeździe zazwyczaj mieście!! i jedyne co w nim przez 3 lata było wymieniane (3 razy) tylne łożysko, od tego, że autko dosyć dużo ciągało przyczepkę, wybiło się, a polskie/chińskie zamienniki to taki szmelc... chodzi mi o to, że to samochód do jeżdżenia, a nie do naprawy, a jak do naprawy to samemu, a nie jeżdżenia po serwisach, tak jak to jest w autach od ok. 2000 roku- silnik zabudowany plastikami, pompowtryski, cuda nniewidy, i co tu samemu można zrobić??
  • #56
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #57
    Wafer
    Poziom 20  
    Nieczytałem wszystkich postów bo juz mi się nie chce, ale widzę że bardzo duzo ludzi się wypowiada o fiacie bardzo stereotypowo, tak samo jak w naszym polskim przekonaniu jest BMW. Casy maluch i 125p juz dawno mineły ;)
    Osobiście posiadam Fiata Albea 1.2 16V z 2003r (to jest 6lat) i blacha zdrowa jak dzwon, zadnego sladu korozji, blach ocynkowana, podwozie solidnie zabezpieczone. Kto nie wierzy z chęcią pokażę swój samochodzić.
    Co do silnika, fakt demon prędkości to to nie jest i przy tym samochodzie jest on poprostu za słaby, aczkolwiek spalanie imponuje, około 6,5l\100 w cyklu mieszanym, toż to jak diesel.
    Ktoś tam pisał że VW ma zawieszenie nie do zdarcia, może niech sprecyzuje bo o ile wiem to w passatach jest aluminiowe wielowachaczowe ktore słabo się spisuje na naszych drogach. Za to (potwierdzone w testach) zawieszenie fiatowskie fakt ze dośc twarde to jedno z lepszych co chodzi o żywotnosc na naszych drogach.

    Nie mówię że Fiat jest lepszy od merca, vw, bmw czy innych, ja tylko chciał bym zwrócic uwagę tym co w zyciu fiatem nie jezdzili że maluchów już dawno nie produkuję, jeśli kupujesz auto patrząc na 'cena/jakość' fiat jest bardzo wysoko, za naprawde mała kase oferuje względnie sporo, nie jest limuzyną, nie jest demonem prędkosci ale całkiem przyjemnie się toczy ;)

    Przy okazji dodam że do mojego 6-scio letniego autka poza częsciami eksploatacyjnymi nie dołożyłem jeszcze ani 1zł, dla nie dowiarków mam dowód w garażu a nie 'bo slyszalem od wujka, bo tak mowia, bo fiat to zlo i juz' .
  • #58
    dworzan
    Poziom 11  
    Jak kupować Fiata to tylko popularny model. Taki np. jak punto II 1.2 8v wtedy naprawy będą kosztować grosze. Można kupić ale jak ktoś naprawdę dużo jeździ punto II 1.9jtd. Nie polecał bym Stilo gdyż mało jest ich na drogach u Nas - stąd części są niedostępne a jak już to w wysokiej cenie.
    Ogólnie jeżeli fiat to: popularny model i jak najnowszy
  • #59
    parafka
    Poziom 20  
    Jak Fiat się zepsuje to jest okrzyk "FIATY to G.."
    Jak Golf się zepsuje to jest westchnienie "Wszystko się kiedyś psuje"

    Jeśli chodzi o moją SIENE '2000 to rdza jest tylko na przedniej masce bo po stłuczce była wymieniona na używkę.
    Silnik 1.2_8V jest niezawodny i zapala po 1/2 obrotu wału.
    Myślę, że taki np. Golf w cenie mojej Sieny będzie zagazowany od 10lat i z ukrytym przebiegiem 300tyś_km a moje autko jest niezawodne choć brzydkie i z tym się zgadzam.
  • #60
    borussia
    Poziom 12  
    F.I.A.T. = Fehler In Allen Teilen ;)