Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozważania o BLOS-ie, silniku krokowym

21 Paź 2011 20:55 2959 10
  • Poziom 10  
    Witam,

    czytałem trochę o Blosie, że ciekawe urządzenie do zastosowania w instalacji II gen. , z tym, że podobno nielegalne. Nielegalne bo nie ma homologacji czy nielegalne w samochodzie z wtryskiem i lambdą bo bez sterownika składu mieszanki?

    Jeśli to drugie to czy rozwiązaniem może być równoległe do blosa podłączenie rury z silnikiem krokowym o 100% zamknięciu podłączonym do zwykłego sterownika składu mieszanki, z tym, że "odwrotnie". Tłumaczę dokładnie - blos wyregulowany na bogatą mieszankę w całym zakresie, sterownik składu odczytuje z lambdy, że bogato i otwiera krokowy (normalnie zamyka ograniczając gaz) co powoduje dopływ powietrza poza blosem (i spadek podciśnienia na nim, więc dodatkowo mniej mieszanki powietrzno-gazowej) i robi się ubogo. Jak za ubogo sterownik zamyka zawór (normalnie otwiera i dodaje gazu) i wtedy znów całe podciśnienie idzie przez blosa i robi się bogato.

    Tylko czy są krokowce pracujące odwrotnie? Albo czy można to podłączyć aby uzyskać taką pracę krokowca?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Moderator Samochody
    savi32wro napisał:
    Nielegalne bo nie ma homologacji czy nielegalne w samochodzie z wtryskiem i lambdą bo bez sterownika składu mieszanki?

    To drugie.
    Można pozamieniać piny wtyczki i będzie odwrotnie chodził.
    Pomysł ciekawy ale myślę że źle by się odbiło na ruchomych elementach blosa jakby tak ciągle mialy wachlować.
  • Poziom 15  
    Hmmm....kombinacja raczej zbędna, ktoś już nad tym myślał;
    Są BLOSy dedykowane instalacjom, nazwijmy je ogólnie, II generacji. Mają zabudowany w sobie(w dolnej części) silnik krokowy realizujący elektroniczną korektę składu mieszanki. Bardzo rzadkie na rynku wtórnym. Dla mnie sztuka dla sztuki. Ale jak ktoś lubi.
    Drugie rozwiązanie to montaż BLOSa w miejsce miksera bez wywalania regulacji składu mieszanki krokowcem na dopływie gazu. Pozostaje zestrojenie całości...
    Trzecim jest własna koncepcja zamontowania silnika krokowego w obudowie BLOSa wzorem rozwiązania fabrycznego. Da się, zrobił to np. pewien użytkownik BMW. Sterowaniem w jego rozwiązaniu zajął się moduł Bingo-M.
    Kolejny pomysł, dość powszechny to zostawienie na przewodzie gazu odłączonego silnika regulacji składu mieszanki w pozycji oczywiście "max open" na "w razie przeglądu". Nie namawiam jednak takie rozwiązania są bardzo częste.

    Co do ruchomych elementów BLOSa -one są w ciągłym ruchu podczas pracy silnika, od momentu włączenia do jego zgaszenia. Po to je stworzono, oczywiście zużywają się ale nie jest szybki proces, zwłaszcza jak użytkownik dba i czyści na bieżąco BLOS.
  • Poziom 23  
    savi32wro napisał:
    ...
    Jeśli to drugie to czy rozwiązaniem może być równoległe do blosa podłączenie rury z silnikiem krokowym o 100% zamknięciu podłączonym do zwykłego sterownika składu mieszanki, z tym, że "odwrotnie". Tłumaczę dokładnie - blos wyregulowany na bogatą mieszankę w całym zakresie, sterownik składu odczytuje z lambdy, że bogato i otwiera krokowy (normalnie zamyka ograniczając gaz) co powoduje dopływ powietrza poza blosem (i spadek podciśnienia na nim, więc dodatkowo mniej mieszanki powietrzno-gazowej) i robi się ubogo. Jak za ubogo sterownik zamyka zawór (normalnie otwiera i dodaje gazu) i wtedy znów całe podciśnienie idzie przez blosa i robi się bogato.


    Pomysł do bani. Blos jest gaźnikiem o stałym podciśnieniu (no, prawie stałym), podczas gdy przepływ przez Blosa może zmieniać się w bardzo dużym zakresie. Więc przepływ przez równoległy do Blosa obieg miał by w miarę stałe wymuszenie przepływu podciśnieniem. Przy małym przepływie przez Blosa silnik krokowy musiał by być mocno zamknięty żeby cokolwiek regulować. Przy dużym przepływie musiał by być mocno otwarty i pewnie nie dał by rady czegokolwiek skutecznie regulować.
    Nie ma sensu tak kombinować. Blos wystarczająco dobrze sam dawkuje gaz. Oczywiście pod warunkiem, że parownik nadąża z podawaniem.
  • Poziom 15  
    Otóż to -skrótowo nie po to się upraszcza całość idąc w dobrze "skrojoną" mechanikę, by dowalać do tego od nowa niweczącą wstępny zamysł elektronikę....
    A ze prawo i podatki są "czasem" zbyt bezwzględne/bezmyślne to już trudno się mówi.
    Osobiście preferuję BLOS bez elektronicznych dodatków. Proste nie znaczy prymitywne wbrew pozorom.
  • Poziom 10  
    To w takim razie czy ma szanse zadziałać wersja gdy krokowiec zostaje na przewodzie gazowym zasilającym blosa? (bez żadnego obejścia)
  • Poziom 15  
    Owszem, przecież o tym pisałem. Były takie próby(niewiele, co dobrze o ludziach świadczy ;) ) i to udane. Podobno duża poprawa...po czym? Prawidłowo założony i dostrojony BLOS poprawy nie wymaga. Owszem, jakieś niuanse można doszlifować na wypadek większych odchyłek w np. jakości gazu, czy podobnie ale zestrojenie "krokowca" i BLOSa wbrew pozorom nie jest takie "pstryk w 10 minut, bo muszę małego do przedszkola odprowadzić". Ogólnie pytam -po co Ci to? Względy prawne? Praktyczne? Nuda?
  • Poziom 10  
    Chcę mieć Blosa zamiast miksera 32mm, który muli silnik lecz po pierwsze nie chcę kombinować z przekładaniem przed przeglądami a po drugie chcę mieć pewność co do poprawności mieszanki, moje auto jest wrażliwe na przegrzanie głowicy przy ubogiej mieszance.
    Domniemam, że blos jako goła mechanika może zmieniać parametry mieszanki w zależności od gazu, temperatury, ciśnienia... A elektronika, choć też toporna, być może utrzyma to w ryzach bez konieczności kręcenia śrubkami co miesiąc :)
  • Poziom 23  
    Śrubkami co miesiąc? Może na początku, żeby doregulować, albo dla sportu. Ja regulowałem swojego Blosa ostatni raz całe lata temu. Do czyszczenia zrobiłem sobie ryski pilnikiem na pokrętłach i obudowie. Rozkręcam, czyszczę, skręcam z powrotem na te same ustawienia i daję kroplę militeca na trące części. Odczyty z sondy lambda na diodowym wskaźniku praktycznie się nie zmieniają.
  • Poziom 15  
    O kurde....ktoś oprócz mnie używa militeca do tego typu elementów? Sprawdzony ten środek, że lekko wspomnę antenę elektryczną i szyberdach w w124. Do BLOSa jak najbardziej polecam. Ja musiałem jednak ruszyć kilkanaście razy regulacją w aucie...choćby na węgierskim gazie ;) .
    Również używam AFRki -choć prymitywne można się przyzwyczaić. Znając auto i mając nieco wprawy można dostroić w zasadzie idealnie jak tylko się da.
    Kręcenie śrubkami to głównie przy mikserach: jak za szeroki to można nawet codziennie z musu sięgać do regulacji.
    Zadziwiająca ta niewiara ludzi w proste rozwiązania typu BLOS. Musi być komplikacja, żeby coś działało? Młotkiem można kamienie kruszyć ale i jubilerkę robić...a też prosty ; )
    Nie widzę potrzeby komplikowania urządzenia....choć ciekawość mnie skłania do zmieszania jednak BLOSa z II gen. Dla zasady(zabawy)....
  • Poziom 23  
    Militec to dobra rzecz. Ja mam w swoim osobistym ,,archiwum" zakroplenie militeca do łożysk kulkowych w suszarce do bielizny. Suszarka była kilkuletnia i łozyska zaczęły piszczeć. Zabudowane tak, że nijak wymienić. Trzeba by zmieniać cały podzespół. Zakropliłem militec i suszarka ucichła. Pracuje po tym zabiegu już ze dwa, trzy razy dłużej niż przed i nic nie piszczy.
    Co do gazu to chyba najlepiej było by podpiąć do blosa silniczek krokowy, tak samo jak jest to zrobione w oryginalnym rozwiązaniu. Moje gazowe marzenie to z kolei mechaniczny wtrysk fazy lotnej na wzór machanicznego wtrysku benzyny. Klapa spiętrzająca regulująca wydatek i dysze wtryskujące w każdym kanale dolotowym. Fajnie tak pomarzyć! :-)
    Może jak bedę na emeryturze to coś takiego poskładam.