W sienie zepsuł się alternator, wizyta u mechanika i ... " naprawimy za 270 zł, bo jest pęknięty" , wizyta w drugim warsztacie i.... " naprawimy - do wymiany mostek prostowniczy, , wymiana panewek , szczotek, i wirnika , koszt 190zł" . teraz dylemat co jest zepsute i kto naciąga, bo co mogło zostać uszkodzone w wirniku??
Czy mogę sam wymienić ww. mostek prostowniczy? zaznaczam że alternator nie jest tym " pękającym".
Sławek
Czy mogę sam wymienić ww. mostek prostowniczy? zaznaczam że alternator nie jest tym " pękającym".
Sławek