Witam.
Wiem, że temat braku mocy był poruszany wiele razy, aczkolwiek nie znalazłem wystarczającej odpowiedzi dla mojego przypadku.
Od pewnego czasu (zeszłoroczne wakacje i kolejne wakacje wstecz) jest problem z mocą. Podczas tamtych wakacji (jednorazowo na "sezon") podczas jazdy w trasie wyprzedzając samochód tracił moc i nic nie przyspieszał - wręcz zwalniał. Ponowne uruchomienie silnika "naprawiało" ten stan. Myśleliśmy że to dwumas - jednak diagnoza wykazała że i dwumas i turbina są 100% sprawne. Dopiero po roku (tegoroczne wakacje) problem znowu się pojawił, ale nie jeden raz tylko nonstop.
Przypadek wygląda następująco: rozpędzając się (czy to na zimnym silniku - dopiero odpalony, czy na rozgrzanym już) dochodząc do prędkości 110-120km/h czuje się odcięcie mocy - odroty wchodzą (jak na 5. bieg i prędkość ok 120) do 2500 i nie idzie dalej. Gdy prędkość spadnie rozbujanie się chociażby do tych 120 to koszmar. Po zatrzymaniu (światła etc) czuć kompletny brak mocy (jakby bez turbo) na każdym biegu. Dopiero po zgaszeniu silnika i ponownym uruchomieniu moc wraca, ale znowu dochodząc do tych "magicznych" 120km/h - jest odcięcie turbo.
Podpiąłem się z kolegą do komputera - wskazał błąd N75 (czujnik zaworu od turbiny) i przy "magicznej prędkości" ładowanie turbo spada do "spoczynkowej" wartości - czyli nie ładuje.
Zamieniliśmy zawór z EGR - są identyczne więc można było zaryzykować. Samochód działał jak nowy - nic nie odcinało, Vmax osiągnięty.
Po około miesiącu takiej jazdy znowu zaczął się problem. Pojechałem do serwisu na diagnoze - N75. Okazało się, że nie sam zawór od turbo jest zły (a został wymieniony na nowy kilka dni wcześniej) a wtyczka. Wymienili, auto jeździło bez zarzutów przez 2 dni - i znowu to samo. Znajomy mówił, że miałtak samo i dopiero po wymianie zaworu, wtyczki i na końcu wszystkich wężyków - działa prawidłowo.
Czytając inne wpisy znajduję powiązania, natomiast jeżeli dwumas, turbo i zawory są 100% sprawne a przy magicznej prędkości 120km/h odcina doładowanie - to coś jest nei tak. a wydawać 700zł (jak ten znajomy) na wymianę wężyków nie jest dla mnie dobrą wizją.
Bardzo proszę o pomoc, bo już nie wiem czy to te wężyki czy może coś jeszcze.
Wiem, że temat braku mocy był poruszany wiele razy, aczkolwiek nie znalazłem wystarczającej odpowiedzi dla mojego przypadku.
Od pewnego czasu (zeszłoroczne wakacje i kolejne wakacje wstecz) jest problem z mocą. Podczas tamtych wakacji (jednorazowo na "sezon") podczas jazdy w trasie wyprzedzając samochód tracił moc i nic nie przyspieszał - wręcz zwalniał. Ponowne uruchomienie silnika "naprawiało" ten stan. Myśleliśmy że to dwumas - jednak diagnoza wykazała że i dwumas i turbina są 100% sprawne. Dopiero po roku (tegoroczne wakacje) problem znowu się pojawił, ale nie jeden raz tylko nonstop.
Przypadek wygląda następująco: rozpędzając się (czy to na zimnym silniku - dopiero odpalony, czy na rozgrzanym już) dochodząc do prędkości 110-120km/h czuje się odcięcie mocy - odroty wchodzą (jak na 5. bieg i prędkość ok 120) do 2500 i nie idzie dalej. Gdy prędkość spadnie rozbujanie się chociażby do tych 120 to koszmar. Po zatrzymaniu (światła etc) czuć kompletny brak mocy (jakby bez turbo) na każdym biegu. Dopiero po zgaszeniu silnika i ponownym uruchomieniu moc wraca, ale znowu dochodząc do tych "magicznych" 120km/h - jest odcięcie turbo.
Podpiąłem się z kolegą do komputera - wskazał błąd N75 (czujnik zaworu od turbiny) i przy "magicznej prędkości" ładowanie turbo spada do "spoczynkowej" wartości - czyli nie ładuje.
Zamieniliśmy zawór z EGR - są identyczne więc można było zaryzykować. Samochód działał jak nowy - nic nie odcinało, Vmax osiągnięty.
Po około miesiącu takiej jazdy znowu zaczął się problem. Pojechałem do serwisu na diagnoze - N75. Okazało się, że nie sam zawór od turbo jest zły (a został wymieniony na nowy kilka dni wcześniej) a wtyczka. Wymienili, auto jeździło bez zarzutów przez 2 dni - i znowu to samo. Znajomy mówił, że miałtak samo i dopiero po wymianie zaworu, wtyczki i na końcu wszystkich wężyków - działa prawidłowo.
Czytając inne wpisy znajduję powiązania, natomiast jeżeli dwumas, turbo i zawory są 100% sprawne a przy magicznej prędkości 120km/h odcina doładowanie - to coś jest nei tak. a wydawać 700zł (jak ten znajomy) na wymianę wężyków nie jest dla mnie dobrą wizją.
Bardzo proszę o pomoc, bo już nie wiem czy to te wężyki czy może coś jeszcze.
