Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sekret stosowania szeregowych rezystorów bazy

23 Paź 2011 07:43 1373 2
  • Poziom 9  
    Ogólnie dodanie do bazy tranzystora szeregowej rezystancji zwiększa jego rezystancję wejściową i przez to poprawia stosunek napięć sterujących do zmian napięcia na samej bazie spowodowanej wzrostem jej prądu sterowania i poprzez korzystny stosunek napięć liniowość sterowania się zwiększa, mimo takiego samego przyrostu napięcia na bazie, czyli tranzystor bardziej prawdziwie steruje się i prądowo i równocześnie w jakimś stopniu napięciowo. W szczególnie niekorzystnym przypadku duże zniekształcenia powstają jeśli źródło sterowania tranzystora ma bardzo małą rezystancję i sterowany tranzystor nie ma szeregowego rezystora bazy i rezystora w emiterze. Dla poparcia tego kiedyś w książce wyczytałem że tranzystory sterują się liniowo tylko jeśli steruje się je w mieszany sposób tzn. napięciowo i prądowo. Takie sterowanie zapewnia rezystor szeregowy bazy i rezystor w emiterze i pod tym względem działają podobnie. Rezystor emitera zwiększa rezystancję wejściową tranzystora o współczynnik wzmocnienia tranzystora, czyli dodatkowo skuteczniej. Rezystory emitera w wzmacniaczach mocy są małych wartości, aby nie zwiększały rezystancji dynamicznej samego tr.mocy i aby sprawność na ich sterowanie była lepsza. Ponadto szeregowy rezystor bazy zapewnia(podobnie jak rezystor w emiterze) mniejsze zniekształcenia skrośne i zabezpiecza tranzystor przed dużym wzrostem prądu bazy, czyli zabezpiecza przed jego uszkodzeniem. Dodatkowo rezystor szeregowy bazy w łatwy sposób pasuje dowolny punkt pracy tranzystora i separuje-luźno sprzęga ze sobą stopnie wzmocnienia i przez to zmniejsza zniekształcenia intermodulacje i poprawia stabilność na wzbudzenia oscylacyjne. Tranzystory mocy zaczynają prądowo wzmacniać od rezystancji dynamicznej mniejszej od Rcd=10R i tak na prawdę to są najlepsze od rezystancji mniejszej od Rcd=2R i mają wtedy dużą dynamikę liniowego wzmocnienia prądowego, ale i małą moc i taki wzmacniacz ma mniejszą rezystancję wyjściową. Tranzystory MOSFET mogą mieć trochę większe rezystancje dynamiczne, ale ich prądy początkowe są nieliniowe. Dlatego tr.MOSFET można wykorzystać w wzmacniaczu w stopniu napięciowym kl.A do bezpośredniego sterowania tranzystorów mocy, co upraszcza wzmacniacz. Tranzystor sterujący tr.mocy ma ograniczenia i dla liniowego prądu kolektora daje prąd tylko 10--20mAp i nie zależy to od jego mocy a jedynie ile takich tranzystorów pracuje równolegle, czyli dwa tr.sterujące sterują tr.mocy prądem tylko Idc=20--40mAp i główna część tego prądu steruje bazę tr.mocy. Dlaczego nie stosuje się rezystorów szeregowych bazy, mimo że w książkach o takim sterowaniu się tranzystorów można wyczytać tylko jedno zdanie. Widocznie kto sam szuka i sprawdza i myśli to ma do takich rzeczy drogę otwartą.
    Jedną z tych dróg jest konstrukcja czystych wzmacniaczy, które można zaprojektować dla małych mocy i dla rezystancji obciążenia Ro=4R są możliwe, w łatwy sposób, moce P=8--12W4R, a dla rezystancji Ro=0.25R moc P=64W025R i jeśli zastosować 16sztuk głośników samochodowych ETP7112 to moc akustyczna wzrasta o +12dB, czyli odpowiada to jakby wzmacniaczowi P=200W i to dysponując równomiernym nagłośnieniem dźwięku, co jest dobre dla dużych sal tańca lub dyskotek. Można stosować automatyczną stabilizację prądów spoczynkowych, z racji większych prądów spoczynkowych w wyniku równoległego łączenia tr.mocy. Jest to dział ogólny i gdyby nie to podałbym przykłady, schematy wzmacniaczy. Takie schematy na niektórych forach elektronicznych są dyskryminowane i nawet w dziale Kosz nie są wyświetlane.
  • Poziom 25  
    A co z przeładowaniem pojemności złącza? (istotne dla układów o dużej szybkości).
  • Poziom 9  
    Ja tak robię że wszystkie stopnie wzmocnienia pracują na nie dużych rezystancjach dynamicznych i ich wyższa częstotliwość pracy jest czysta, tym bardziej że na szeregowych rezystorach bazy można przyśpieszać tranzystory i podobnie jak w oscyloskopowym wzmacniaczu. Układy się nie wzbudzają i mogą szybciej pracować. Ciekawe bo ta technika stosowania szeregowych rezystorów baz pozwala w łatwy sposób na bardziej precyzyjne sterowanie tranzystorów w ich stabilnych i dowolnych punktach pracy a przez to można myśleć jak dokładnie sterować tr.sterujące tr.mocy i można bawić się w konstrukcje czystych wzmacniaczy. Jeśli wybrać rezystancję dynamiczną tr.sterujących tr.mocy o wartości Rd=240R i nie większą to wzmacniacz ma moc P=4--6W/2R i wtedy koniecznością jest zastosować tr.mocy o wzmocnieniu b=125 -innej możliwości nie ma. Na dodatek tr.sterujące muszą być typu BC313/211 i mieć prąd spoczynkowy Io=4.5mA a ich całkowity dynamiczny prąd pracy nie powinien przekraczać Id=20mAp. Drugą możliwością jest stosować rezystancję dynamiczną tr.sterujących Rd=700R i więcej i podobnie tr.sterujące są typu BC313/211 i też mają prąd spoczynkowy Io=4.5mA i też ich dynamiczny prąd pracy nie może przekraczać Id=20mAp. Dla takich założeń wzmocnienie tr.mocy musi być b=240 min, daje to wzmacniacz o mocy P=8--12W/4R i innych prostych wzmacniaczy nie ma. Są i inne czyste wzmacniacze tego typu o małym obciążeniu i większej mocy i o większych prądach kolektora co utrudnia ich zasilanie. Nie wiem czy ludzie coś zrozumią i nie ważne czy to pisze wielki ekspert czy ktoś co pobadał tranzystory i to samo wie, a może nawet ekspert nie może prawidłowo mierzyć tranzystory -taki jest świat. Można sobie szukać układów Hybryd i scalonych co spełniają te warunki i najłatwiej jest znaleźć scalony wzmacniacz o rezystancji dynamicznej tr.sterujących większej od Rd=700R i wtedy taki układ scalony musi mieć tr.mocy o wzmocnieniu większym jak b=240 lub szukać hybryd o dokładnym wzmocnieniu tr.mocy b=125 i obciążyć go rezystancją Ro=2R. Takie układy czysto zasilone i z czystymi węzłowymi połączeniami też są dobre.