Witam wszystkich? mam problem z moim autem, mianowicie z jego odpalaniem, jakjest zimny to ok, silnik benzynowy, na ciepłym podczas krecenia napiecie na aku spada ponizej 10V i zozlacza zaplon, musze tak probowac kilka razy az zaskoczy. bylem na diagnostyce, wszystkie podzespoly ok, cisnienie na wszystkich tlokach takie samo sprawdzalem na zimnym i cieplym, moc rozruchowa aku jest wedle zalecej producenta. Ciekawostka, pchne auto 3metry i odpala. A wiec dorzucilem pod maske maly aku 6Ah (z motoru) aby zasilal mi podzespoły silnika podczas rozruchu, zas duzy aku zostal wykorzystany do krecenia rozrusznikiem, podczas rozruchu dwa aku sa rozłaczane zas po powrocie kluczyke z pozycji START do ON przekaznik łączy je ponownie by podczas pracy silnika odbywalo sie ladowanie na dwoch. nurtuje mnie jedna rzecz, czy maly aku sie nie zagotuje, czy mozna wstawic mu jakis opornik ladowania? dodam jeszcze ze z problemem bujam sie juz od 4lat i nie moge dojsc do tego co tam sie zle dzieje to zaden problem mechaniczny bo na krotko czy tez z powyrzszym opisem rozrusznik kreci super, probowac nie chce czy sie zagotuje bo to zbyt ryzykowne wole teoretycznie do tego dojs, alternator 70Ah NISSAN MAXIMA 3.0 24V 1995 benzyna... prosze o posty z gory dzieki i pozdrawiam