Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak lutować gniazda z plastikowymi elementami

24 Paź 2011 19:47 2999 19
  • Poziom 9  
    Witam,

    Jestem początkowym serwisantem GSM. Mam pytanie. Jak wylutować złącze ładowania w nokii 2600 Classic? Tak ono wyglada:

    Link»

    Ma dość sporo styków z każdej strony. Próbowałem hot air, ale jak za malą temperature ustawie to nie topi cyny a jak za duzą to topi plastikowy element i inne elementy wokol. Ta nokia to tylko przyrząd do cwiczen, dlatego pytam jak to robić profesjonalnie? Nie moge nigdzie znalesc o tym informacji.

    Pozdrawiam i dziekuje za pomoc!
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 18  
    Trzeba mieć dobrą stację lutowniczą, rozgrzewasz ją w ręce, szybko przykładasz rozgrzaną do lutowanego elementu, cyna zdąży się roztopić, plastik-nie.
  • Poziom 40  
    Lutownicą kolbową z wiarę cienkim grotem.
    Pocynować sobie złącze, pola posmarować fluxem, troszkę cyny i śmiało :-)
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 9  
    Jak pocynowac? Ja chce to odlutowac a nie przylutowac. Poza tym nie wiem czy sie da tak kolbowa...przeciez jak jedno rozlutouje to zanim rozlutuje drugie to pierwsze zastygnie i juz nie odczepie. Nie mowiac juz o reszcie...
  • Poziom 18  
    Istnieje coś takiego jak odsysacz cyny, drogi kolego ;)
  • Poziom 9  
    JamJestElektronik napisał:
    Istnieje coś takiego jak odsysacz cyny, drogi kolego ;)


    Wiem, nawet mam coś takiego.;) Tyle, że ona jest taka zwykła, duża. Z dużą końcówką. Próbowałem już kiedyś nie raz, ale zwykle nie zbiera calej cyny i troche zostanie i to trzyma. :(
  • Poziom 18  
    No fakt, kup malutki a nie będzie takich problemów :D
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Na allegro są same te duże, albo plecionki (warto kupic?), albo też odsysacze elektryczne, ale tej samej wielkości co mój.
  • Poziom 33  
    kraZZeman napisał:
    albo plecionki (warto kupic?)

    Warto, warto.

    Kolego zawsze możesz spróbować wyrwac to gniazdo :) A tak poważnie oddaj komuś kto ma ha lub większą wprawę w lutowaniu.
  • Poziom 18  
    Plecionka to też dobry pomysł, małe odsysacze też są do nabycia, na allegro może ich nie ma, ale zapewniam że kupić je można, kolega chyba sam tego nie odlutuje, w ogóle po co kolega chce to odlutowywać?
  • Poziom 9  
    tele_sim napisał:
    kraZZeman napisał:
    albo plecionki (warto kupic?)

    Warto, warto.

    Kolego zawsze możesz spróbować wyrwac to gniazdo :) A tak poważnie oddaj komuś kto ma ha lub większą wprawę w lutowaniu.


    Juz zamowilem ta plecionke. Oddac komus innemu? To moze poprostu ją wyrzuce? :)
    Drogi kolego, nie wiem czy czytałeś mojuego pierwszego posta, ale ja chce się nauczyc sam lutować jak trzeba.;) Dzieki za radę! :)

    Dodano po 7 [minuty]:

    JamJestElektronik napisał:
    Plecionka to też dobry pomysł, małe odsysacze też są do nabycia, na allegro może ich nie ma, ale zapewniam że kupić je można, kolega chyba sam tego nie odlutuje, w ogóle po co kolega chce to odlutowywać?


    Tak jak już wspomniałem w ramach ćwiczeń. To tylko niepotrzebna płytka, ale jak się naucze na niej, to będę umiał lutować coś co będę naprawiał w pszyszłości.
  • Poziom 18  
    Dodam od siebie, że Hot-Air za tani nie jest, a i trzeba wiedzieć jaki kupić, bo pierwszy lepszy Chiński badziew nie spełni swojego zadania.
  • Poziom 9  
    JamJestElektronik napisał:
    Dodam od siebie, że Hot-Air za tani nie jest, a i trzeba wiedzieć jaki kupić, bo pierwszy lepszy Chiński badziew nie spełni swojego zadania.


    :) Ja właśnie kupiłem ten chiński badziew za 150 zł. Zrobiłem to w celu nauczenia się lutowania, żeby potem przesiąść się na porządny sprzęt za okolo 1000 złotych. Powiedz mi teraz czy dobrze zrobiłem? Czy można się nauczyć na takim czymś dobrze lutować? Tzn. czy jest dobry do nauki, czy od razu trzeba kupić coś porządnego?
  • Poziom 18  
    Do nauki jest dobry, o ile jest na gwarancji ;)
  • Poziom 9  
    HOT-AIR nie pomoze Ci ani plecionka wazna jest umiejetnosc lutowania i znajomosc specyfiki lutu najlepiej sprubuj zmieszac cyne z olowiowka a wtedy nie trzeba wysokich temperator i nie spelisz gniazd
  • Poziom 20  
    Potwierdzam, też często mieszam cyny bezołowiowe, które są stosowane w telefonach ze zwykłą. Temperatura topnienia obniża się o dobre 50C
  • Poziom 16  
    po pierwsze kupujesz piwo w puszce ( piwo pijesz, puszke zostawiasz) z tej allu blaszki wycinasz sobie takie blaszki aby ci osłoniły inne układy przed przegrzaniem a plastiki przed stopieniem, bierzesz hotaira i grzejesz całe złącze tak aby pensetką je dzwignąć i ściągnąć z płyty, potem dajesz fluksa i smarujesz pola pocynowane na płycie, plecionką odsysasz cynę z tych pól, ustawiasz nowe gniazdo na płycie i lutujesz cieniutkim grotem najlepiej mod mikroskopem możesz pod jakąś lupą,( na ogół to piwo z puszki pomaga, bo czasem człowieka trzęsie po mikroskopem :) ) Jeszcze jak są złącza takie jak w samsungu, których uchwyty przechodzą przez całą płytę to proponuje najpierw podgrzeć grotem takim płaskim te piny mocujące a potem hotair i lecisz po koleji, moje pierwsze złącze zeszło mi lutować 2,5 h więc nie spiesz sie.

    Powodzenia

  • Poziom 37  
    Jest kilka standartowych tricków przy wylutowywaniu:
    - grzejemy i mamy w d*pie to że topi się plastik - złącze wyrzucamy - lutujemy na jego miejsce nowe.
    - jeśli chcemy oszczędzic plastik bo zamierzamy wykorzystać to złącze ponownie to trzeba się postarać aby skrócic czas ekspozycji wysokiej temperatury na plastik (ma chwilową odporność na temperaturę).
    - więc nanosimy lutowie ołowiowe na pola lutownicze - obniżamy nieco temp topnienia punktów.
    - stosujemy dobry topnik, dzięki temu temperatura przenosi sie równomiernie na pola lutownicze.
    - stosujemy blaszane osłonki plastików - ja zwykle używałem blaszanych ekranów z tychże płyt
    - wstepnie nagrzewamy określony obszar (lub całą płyte - bo czasem laminat lubi być bananem :D) - wtedy wylutowanie hotem trwa krócej i plastik zwykle się nie nadtopi lub nadtopi minimalnie.
    - czasami znaczną część grzania mozna wykonać z drugiej strony płyty (lub całość) - a dokończyć z właściwej strony.
    - jeśli w pobliżu nie ma innych elementów to zsuwać złącza na bok nie ciągnąć w górę
    - ciągnąć w górę tylko jak nie ma możliwości zsuniącia na bok - i nawet wtedy upewnić się że złącze luźno da sie poruszyc na boki - wtedy podnosić - zapobiegnie to częstym urywaniom pól lutowniczych
    - nawet jak jakies pole odstanie to nie przejmować się zawczasu - najłatwiej odstają tylko te przyklejone (czyli NC) - przelotki w głab płyty odrywają się gorzej - jest szansa że urwane pole było polem pustym.
    - Nie wszystkie laminaty są szklano-epoksydowe i można je grzać - te oparte na żywicach fenolowych i jakiś wariantach papieru/tkanin generalnie się zwęglają - takich płyt nie ma sensu grzać hotem - rzadko kiedy uda się wylutować coś skomplikowanego.
    - nawet laminaty szklano epoksydowe - jak są kiepskiej jakości potrafią się rozwarstwić (warstwy tkaniny szklanej odstają od siebie) pod wpływem temperatury - bez sensu jest ich grzanie wtedy.
  • Poziom 21  
    Dorzucę stary jak lutowanie myk w przypadku wymiany na nowy element - odcinamy wszystkie "nóżki" starego i rozlutowujemy pojedynczo :D

    Do osłaniania czasami używam masek ze zwilżonego grubszego papieru. Gdy zaczyna się zwęglać - mówi mi, że operuję zbyt długo :D