Witam,
Szukałem tematu i znalazłem podobny na forum, ale i tak ciężko rozwiązać problem z moją hienką.
Otóż posiadam Fiata Siene 1.6 16v 98 rok z LPG (emulator wtrysków pitagora a.e.b. 160). Problem pojawia się rano (zwłaszcza teraz gdy spadła temperatura). Silnik odpala na na dotyk PB lecz odrazu gaśnie. Gdy lekko z gazem go odpale to pochodzi dopóki nie puszcze pedału. gwałtowne dodanie gazu powoduje strzał w dolot, podczas jazdy szarpie oczywiście to wszystko na PB. Na LPG wszystko działa jak w zegarku nic nie szarpie.
Po podpięciu ECU pokazuje błędy sondy i wtryskiwaczy oraz coś w stylu samoregulacji (nie pamiętam dokładnie jak to było sformułowane). po takiej dłuższej jeździe (kilkanaście dni-jak nałapie już dużo błedów) zaczynają "szaleć" obroty od 1-2,5 tys. Dolot szczelny przewody i świece wymienione, sonda, silnik krokowy, rozrząd również. Podpięcie pod ecu i kasacja błędów + adaptacja przywraca wszystko do normy na jakiś czas a potem znowu to samo. Na początku myślałem że to układ zapłonowy ale wiadomo że LPG jest "bardziej wymagające" pod tym względem niż PB więc odpada.
Doradźcie coś bo osiwieje przez to autko bo trochę już mi sie daje we znaki zwłaszcza teraz jak idzie zima....
Szukałem tematu i znalazłem podobny na forum, ale i tak ciężko rozwiązać problem z moją hienką.
Otóż posiadam Fiata Siene 1.6 16v 98 rok z LPG (emulator wtrysków pitagora a.e.b. 160). Problem pojawia się rano (zwłaszcza teraz gdy spadła temperatura). Silnik odpala na na dotyk PB lecz odrazu gaśnie. Gdy lekko z gazem go odpale to pochodzi dopóki nie puszcze pedału. gwałtowne dodanie gazu powoduje strzał w dolot, podczas jazdy szarpie oczywiście to wszystko na PB. Na LPG wszystko działa jak w zegarku nic nie szarpie.
Po podpięciu ECU pokazuje błędy sondy i wtryskiwaczy oraz coś w stylu samoregulacji (nie pamiętam dokładnie jak to było sformułowane). po takiej dłuższej jeździe (kilkanaście dni-jak nałapie już dużo błedów) zaczynają "szaleć" obroty od 1-2,5 tys. Dolot szczelny przewody i świece wymienione, sonda, silnik krokowy, rozrząd również. Podpięcie pod ecu i kasacja błędów + adaptacja przywraca wszystko do normy na jakiś czas a potem znowu to samo. Na początku myślałem że to układ zapłonowy ale wiadomo że LPG jest "bardziej wymagające" pod tym względem niż PB więc odpada.
Doradźcie coś bo osiwieje przez to autko bo trochę już mi sie daje we znaki zwłaszcza teraz jak idzie zima....