Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AM TechnologiesAM Technologies
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Równoległa/szeregowa praca liczników energii - potrzebny schemat

25 Paź 2011 08:50 4944 19
  • Moderator Robotyka
    Witam.

    Mam pewien problem z podnajemcą energii.
    Najemca pobiera część energii i jest za to obciążany.
    Umowa jest poza ZE, z sieci wewnętrznej.

    Najemca zainstalował licznik elektroniczny, pochodzący ze Szwecji, ale jest on pozbawiony jakiegokolwiek numeru seryjnego czy nawet typu. Wygląda jak czasówka na szynę TS. I co za tym idzie nie budzi zaufania jako sprzęt pomiarowy. Nie jest też znany jego układ połączeń. Licznik jest trójfazowy.

    Co za tym idzie, nie ma za bardzo jak wykazać, jaka jest podstawa obciążenia najemcy za energię. Bo nie można na pisać na fakturze "biały licznik w skrzynce na rogu". ;)

    Najemca nie chce niestety wymienić licznika, gdyż stanowi on cześć jego instalacji (prod. szwedzka) i jego projektu, a sieć jest wewnętrzna, więc rozliczenie odbywa się poza ZE.

    Chcę więc zainstalować normalny licznik, plombowany z nr własnym, który pracowałby niezależnie od licznika najemcy.
    Niestety nie mogę znaleźć materiałów odnośnie równoległej lub szeregowej pracy liczników energii. Tak, żeby jeden licznik kontrolował pomiar drugiego.

    Na chłopski rozum, wychodzi że powinny być podłączone w szeregu - jeden za drugim.
    Mam rację, czy ktoś naprostuje mój tok myślenia?
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • Poziom 21  
    Podłącz swój licznik przed jego licznikiem - na przyłączu - na granicy własności. Jak sobie wyobrażasz prace równoległą liczników 3f z "jednym obciążeniem" w postaci projektu klienta?:)
    @up: I ten post wszystko wyjaśnia. :D
  • Moderator Robotyka
    Zapomniałem wspomnieć, że pomiar jest półpośredni.

    Napięcie bezpośrednie, prąd przez przekładniki.
    Nie ma możliwości na dodanie nowych przekładników.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    1 przekładnik(lub 3~) = 1 licznik nie da się inaczej bez dołożenia przekładników. Pomiar mocy następuje poprzez pomiar wielkości głównie prądu, napięcie zmienia się w nieznaczny sposób. Jedyne rozwiązanie to różnica pomiędzy licznikiem głównym a sumą pod liczników .
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Ten układ jest akceptowalny jednak obawiam się że potrzeba więcej danych na temat tego "nieznanego" licznika aby można było skutecznie porównywać wskazania. Dokładniej : rezystancje uzwojeń powinny być tego samego rzędu inaczej będzie źle.
  • Poziom 35  
    Są tego samego rzędu. A dokładniej to w liczniku elektronicznym nie ma uzwojeń ale to nie ma znaczenia, chodzi o to że przez oba liczniki płynie ten sam prąd.
  • Poziom 27  
    Madrik napisał:

    Napięcie bezpośrednie, prąd przez przekładniki.
    Nie ma możliwości na dodanie nowych przekładników.

    Bez zmiany przekładni przekładnika, prąd w połączeniu szeregowym będzie 2x mniejszy - dopasowanie.
  • Poziom 19  
    Wirnick napisał:
    prąd w połączeniu szeregowym będzie 2x mniejszy

    To jakaś nowa fizyka.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Dodatkowa rezystancja wpłynie na układ, jednak warunki pracy przekładników nie mówią nic o rezystancji.

    Dlatego iż zakłada się że w obwodzie wtórnym rezystancje bardzo małe tzn bliskie zeru, płynie spory prąd wtórny zazwyczaj 1A lub 5A, Aby liczniki takie pracowały szeregowo w sekcji prądowej , zaleca się aby ich rezystancje były bardzo zbliżone do siebie i były możliwie małe. W opisanym wypadku tej wiedzy nie posiadamy trudno więc potwierdzić lub zaprzeczyć czy układ zadziała dobrze.
  • Poziom 19  
    dziubek102 napisał:
    Dodatkowa rezystancja wpłynie na układ, jednak warunki pracy przekładników nie mówią nic o rezystancji.

    Czy wiesz, co to jest źródło prądowe? Przekładnik prądowy, jest źródłem prądowym.
  • Poziom 27  
    arkdom napisał:

    To jakaś nowa fizyka.

    Przekładnik prądowy ma zasadę transformacji S.E.M. Iwe*z1=Ewe, po transformacji Ewy=Ewe*z2/z1. Przekładnię określa również stosunek zawad uzwojeń.
    Zawada uzwojenia wtórnego powinna być równa zawadzie obwodu prądowego licznika - dopasowanie 100%. Przy Iwe const. to Ewy const. Ewy=Uwy. Uwy/Za=Ia.
    Obojętnie jak podłączysz obwody prądowe dwóch liczników do przekładnika - wskazania będą błędne.
    Ia - prąd w obwodzie prądowym licznika.
  • Poziom 35  
    To bardzo interesujące, wręcz rewolucja. Dowiadujemy się że jeżeli mamy dwa liczniki np. czynnej i biernej albo pobranej i oddanej to pomiar jest zawsze błędny ! To dlatego Polska jest taka biedna. Hipoteza helowa to przy tym pikuś. Ciekawe jak przez tyle lat zgadzał się bilans ?
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Dodano po 1 [minuty]:

    Wirnick napisał:
    arkdom napisał:

    To jakaś nowa fizyka.

    Przekładnik prądowy ma zasadę transformacji S.E.M. Iwe*z1=Ewe, po transformacji Ewy=Ewe*z2/z1. Przekładnię określa również stosunek zawad uzwojeń.
    Zawada uzwojenia wtórnego powinna być równa zawadzie obwodu prądowego licznika - dopasowanie 100%. Przy Iwe const. to Ewy const. Ewy=Uwy. Uwy/Za=Ia.
    Obojętnie jak podłączysz obwody prądowe dwóch liczników do przekładnika - wskazania będą błędne.
    Ia - prąd w obwodzie prądowym licznika.


    Ok no to kolega powie jeszcze jaką impedancje ma licznik elektroniczny i 5 m przewodu połączeniowego 2,5mm^2 to porozmawiamy na temat doboru licznika :D

    stomat napisał:
    To bardzo interesujące, wręcz rewolucja. Dowiadujemy się że jeżeli mamy dwa liczniki np. czynnej i biernej albo pobranej i oddanej to pomiar jest zawsze błędny ! To dlatego Polska jest taka biedna. Hipoteza helowa to przy tym pikuś. Ciekawe jak przez tyle lat zgadzał się bilans ?


    I tu kolega ma racje jedyny problem to to że te liczniki są zupełnie inne ich impedancje sa totalnie różne (moc też ok 0.125VA do 2 VA)
  • Poziom 27  
    stomat napisał:
    To bardzo interesujące, wręcz rewolucja. Dowiadujemy się że jeżeli mamy dwa liczniki np. czynnej i biernej albo pobranej i oddanej to pomiar jest zawsze błędny ! ?

    Nie wpadaj w panikę!
    Odpowiedź była dla kol. arkdom - fizyka podstawówki.
    Odczyt należy uzupełnić współczynnikiem pomiaru, uwzględnić klasę i uchyby.
    A i tak bez standaryzowanych aparatów odczyt jest niewiarygodny - bez legalizacji.
  • Poziom 27  
    Do kol. arkdom.
    Wieloznaczność zdania niebyła zamierzona!
    A dotyczyła mojej odpowiedzi #14.
    Ja jestem fizykiem po podstawówce(i nie tylko) i mam na to dowody - czasami chciałbym je ukryć i przyznam się, że nie zaliczyłem przedszkola.

    Przekładnik w rozpatrywanym obwodzie jest modułem pasywnym(biernym), chociaż w procesie produkcji nadano mu wzmocnienie k=1/przekładnia(?). Aby przekładnik był źródłem prądowym, należało by dodać moduł stabilizatora prądu(wzmacniacz magnetyczny).
  • Poziom 35  
    dziubek102 napisał:
    I tu kolega ma racje jedyny problem to to że te liczniki są zupełnie inne ich impedancje sa totalnie różne (moc też ok 0.125VA do 2 VA)

    I co to zmienia ? Czy z tego powodu popłyną przez nie różne prądy ? A jak włączymy w obwód szeregowo amperomierz "wskazówkowy" i cyfrowy to ich wskazania będą różne ? Jasne że włączenie miernika w obwód wpłynie na prąd płynący w tym obwodzie. Ale wpłynie w pomijalnej wielkości. Inaczej nie da rady zmierzyć żadnej wielkości. Podłączając woltomierz do bateryjki powodujemy spadek napięcia na zaciskach bateryjki a co zatym idzie zafałszowanie pomiaru.
  • Poziom 27  
    dziubek102 napisał:


    Ok no to kolega powie jeszcze jaką impedancje ma licznik elektroniczny i 5 m przewodu połączeniowego 2,5mm^2 to porozmawiamy na temat doboru licznika :D

    Nie potrafię powiedzieć!
    Ale podstawą jest Prawo Ohma.
    Pod wpływem różnicy potencjałów na zaciskach pomiarowych miernika, płynie prąd przez oporność wewnętrzną.
    Określić wpływ przewodów pomiarowych na błąd pomiaru ?
    Przewody pełnią rolę zewnętrznego posobnika.
    O pomiarach oporności nie wspomnę.