Witam borykam się z problemem mianowicie po nocy auto próbuje odpalić ale nie załapuje. Po kilku próbach uruchomień ledwo zaskoczy i zacznie pracować, ale ma niskie obroty i po chwili sam je podnosi do 1100 czyli jak odpali to po chwili obroty są dobre i nie zgaśnie. Tylko największy problem z odpaleniem. Wygląda na to tak jakby miał za niskie gdy próbuje odpalić. Na komputerze zero błędów parametry też w porządku, czujnik temperatury pokazuje prawdziwą temperaturę nawet jak go rozłączę to nie ma poprawy. Jak już go odpalę to będzie odpalał ale po dłuższym postoju(kilka godzin) jest podobna sytuacja jak uruchomię silnik to niskie ma ob roty ale po chwili sam je podnosi. Co zostało sprawdzone:
Ciśnienie sprężania w porządku
ciśnienie paliwa ok
świece i przewody ok
czujnik temperatury ok
regulator ciśnienia ok
komputer ok
czujnik halla, wału i kąta też ok
Jest zamontowana instalacja gazowa sekwencyjna ale rozłączyłem przewody zasilające przy wtryskiwaczach aby wykluczyć nieszczelne wtryski od gazu.
Miał ktoś z Was podobny problem bo kończą mi się powoli pomysły.
Ciśnienie sprężania w porządku
ciśnienie paliwa ok
świece i przewody ok
czujnik temperatury ok
regulator ciśnienia ok
komputer ok
czujnik halla, wału i kąta też ok
Jest zamontowana instalacja gazowa sekwencyjna ale rozłączyłem przewody zasilające przy wtryskiwaczach aby wykluczyć nieszczelne wtryski od gazu.
Miał ktoś z Was podobny problem bo kończą mi się powoli pomysły.