Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Toyota Carina E kombi '97 tylna wycieraczka

zbirek27 25 Oct 2011 18:26 2813 13
  • #1
    zbirek27
    Level 10  
    Witam !
    Szukałem, ale albo mój szukaj nie działa prawidłowo, albo te które znalazłem nie dały mi odpowiedzi. Ktoś pomoże ?
    Mam taki problem - zatarła mi się tylna wycieraczka w mojej toyotce - jak zwykle "sworzeń" napędzający wycieraczkę. Wybiłem sworzeń, przeczyściłem, nasmarowałem i wycieraczka dalej kręci się jak wściekła. No właśnie - jak wściekła. Gdy włączam na okresowe przecieranie to chodzi cały czas a na dodatek po wyłączeniu (obojętnie czy z pozycji pracy ciągłej czy okresowej) to wycieraczka nie wraca do pozycji -nazwijmy to - zerowej, tylko zatrzymuje się w tym miejscu, w którym ją wyłączyłem. Przednie działają bez zarzutu. Nie wiem czy ten sam układ obsługuje ich działanie. Podpowie ktoś w którym miejscu szukać przyczyny i ew. jak to naprawić ?
    Z góry dzięki za pomoc.
  • #2
    decybel91
    Level 42  
    Sam silnik wycieraczek się skonczył, nie ma co kombinowac.
  • #3
    zbirek27
    Level 10  
    Przepraszam, ale w jakim sensie się skończył ? Silnik kręci, wycieraczka chodzi, tyle że nie zatrzymuje się tam gdzie powinna. W samym silniku (rozbierałem inną) nie znalazłem żadnego układu sterującego. Do całości dochodzą tylko kabelki i nic więcej, więc nie bardzo rozumiem stwierdzeni "silnik się skończył". Jakieś rozwinięcie ?
  • #4
    decybel91
    Level 42  
    Źle się wyraziłem całość jako urządzenia o nazwie wycieraczka się skończyła.
    Jeśli się zatrzymuje gdzie chce to silnik elektryczny nie pracuje lub mechanizm nie zatrzymuje się tam gdzie powinnien - zużycie.
  • Helpful post
    #5
    kortyleski
    Level 43  
    Gucio prawda. Jak macha wycierakiem to silniki mechanika działa. Padł zespół styków na kole napędu wycieraczki. oczywiście wewnatrz przekładni
  • #6
    JamJestElektronik
    Level 18  
    Cały silnik razem z przekładnią do wymiany, gdyż i ona i silnik się zużyły, za pewne wytarte i obluzowane zębatki oraz już zużyte łożyska silniczka.
  • #7
    bandi21
    Level 30  
    We wnętrzu pokrywy jest takie niebieskie pudełeczko,problem może być też w nim.
  • Helpful post
    #8
    Aleksander_01
    Level 42  
    Ale to forum "schodzi na psy".
    Kiedyś można było czegoś się nauczyć, dowiedzieć, poznać.
    Teraz odpowiadający na najprostsze pytania to lamerzy do potęgi. Widać od razu że nie mają najmniejszego pojęcia o tym jak działa owo cudo.

    Do silniczka dochodzą 3 przewody - masa, stały plus, plus sterujący.
    Pod przekładnią są zrobione specjalne zestyki, które zapewniają że po krótkim impulsie silniczek kręci nadal, aż do powrotu ramienia w swoje początkowe położenie. Pewny stop silniczka zapewnia zwarcie jego wyprowadzeń do masy.

    W opisywanym przypadku albo nie ma plusa po stacyjce albo zestyki padły.

    Co do masy - gdyby jej nie było rozpędzony silnik hamujący wybiegiem może "przeskoczyć" swoje położenie zerowe i zacząć znowu pracować.

    Wot i cała zasada działania.
  • #9
    bandi21
    Level 30  
    Pięknie to opisałeś.Jest tam jeszcze przekaźnik czasowy który często padał jak zatarł się silniczek.Jak sobie przypominam był niebieski.
  • #10
    zbirek27
    Level 10  
    bandi21 wrote:
    Pięknie to opisałeś.Jest tam jeszcze przekaźnik czasowy który często padał jak zatarł się silniczek.Jak sobie przypominam był niebieski.

    A tak dokładniej to gdzie jest ten przekaźnik, bo przy silniczku takowego nie ma.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Aleksander_01 wrote:
    Pod przekładnią są zrobione specjalne zestyki, które zapewniają że po krótkim impulsie silniczek kręci nadal, aż do powrotu ramienia w swoje początkowe położenie

    Czy jesteś w stanie dokładniej określić w którym miejscu są te zestyki ? Być może problem leży w tym, że wcześniej był tam smar który wyglądem przypominał wazelinę techniczną, a ja napchałem towotu. Czy to może być przyczyną ? Z tego co gdzieś mi się obiło o uszy to towot przewodzi prąd i może daje cały czas zwarcie na tych zestykach.
  • #11
    Pawel wawa
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Zasilania na kostce sprawdzisz żarówką, pewnie brakuje stałego po stacyjce bo przewody w klapie połamane.
  • #12
    zbirek27
    Level 10  
    Może się nie znam, ale czy gdyby nie było "stałego na stacyjce" to silnik wogóle by pracował ? Poza tym kable w klapie są w doskonałym stanie.
  • #13
    bandi21
    Level 30  
    Powinien być stały plus i po stacyjce, czyli przy wyłączonym kluczyku ma być jeden a po przekręceniu kluczyka dwa.Moduł czasowy wycieraczki jest w osobnym pudełeczku wielkości pudełka od zapałek pod osłoną pokrywy bagażnika.
  • #14
    zbirek27
    Level 10  
    Zwycięzcami quizu są Aleksander_01 i kortyleski. Faktycznie problemem były zestyki pod zębatką. Jedna z blaszek była odgięta i nie było na niej styku. Po podgięciu jej na właściwe miejsce wszystko chodzi jak złoto. Dziękuję bardzo za pomoc.
    A gdyby ktoś kiedyś potrzebował rozruszać taką wycieraczkę, to wystarczy odkręcić pokrywę mechanizmu, podważyć i przesunąć w bok blaszkę dociskającą zębatkę ze sworzniem na którym pracuje wycieraczka (jest to jeden całościowy element), następnie nakręcić nakrętkę mocującą wycieraczkę i młotkiem wybić sworzeń (od strony wycieraczki). Od strony wycieraczki są jeszcze 2 podkładki zasłaniające uszczelkę. Można je delikatnie śrubokrętem zsunąć, ale można ich nie ruszać, i później nasunąć je na zwoje miejsce np. przy pomocy oczkowego klucza 10. Po wybiciu sworznia, przeszlifować go papierem ściernym, nasmarować, wsunąć z powrotem na miejsce, zamknąć pokrywę mechanizmu i voila :)
    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję wszystkim, a zwłaszcza Aleksandrowi i kortyleskiemu za pomoc.