Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Tani, starszy samochód - proszę o rady

31 Oct 2011 19:38 34209 300
Optex
  • #151
    jendrula60
    Level 12  
    Poszukaj samochodu od kogoś kto jeździ codziennie (np. do pracy) Daje to minimum pewności, że auto jest sprawne - co nie znaczy, że wszystko działa. Ale podłubanie przy "nowym" aucie to też przyjemność Byle nie za głęboko bo można się przerazić.
  • Optex
  • #152
    Arutim
    Level 20  
    Trabi wrote:
    rafalrrrrr wrote:
    Ktoś wspomniał że auta na gaz szybko padają, znam gościa który bez remonty nysą z gazem zrobił 500tys.

    Jest takie powiedzenie: "Gazfobia to zło!". I coś w tym jest, bo o złej sławie LPG wypowiadają się tylko Ci którzy LPG nie używają. Sam przekulałem swoim autkiem 202 tysiące na LPG i silnik nadal ma plomby. Więc to po prostu albo zazdrość tych co nie mają LPG (właściciele diesli?) albo ich nie stać na wyłożenie za jednym razem kilku patyków na raz. Innego wytłumaczenia nie ma.
    Jeśli chcesz tanią eksploatację, szukaj samochodu z LPG i BEZ rozbudowanej elektroniki. A jak sam umiesz jeszcze podłubać przy aucie i się tego nie boisz, to masz same zyski :) .


    Tak auta na gaz szybko padają bo są nie odpowiedni eksploatowane. Znam takich którzy:
    nie maja kompletnie pojęcia że wypadało by trochę częściej wymieniać świece/kable/filtry, oleju nie wymieniają filtru też nie itp itd. I bardzo dużo polaków w ten sposób 'oszczędza', a później kupujesz za 2k zł takiego wraka który na mineralnym przejechał 60tyś km i to jeszcze na gazie.

    Ja sam osobiście jestem przeciwnikiem montażu gazu w małych samochodach z małymi silnikami. Później wlecze się taka zawalidroga 50 poza miastem bo silnik więcej nie daje rady puntem 1.1 czy corsą 1.0 z gazem. Ten samochod ledwo na benzynie jeździ a co mówić na gazie. Gaz oczywiście ale jak masz do czego.
    Do tego samochód z gazem, przy umiarkowanym jeżdżeniu tak tanio nie wychodzi. Na przykładzie kolegi - który miał gaz sekwencyjny wiem, że na gaz samochód przełączał mu się w zimie dopiero w połowie drogi. Czyli pól drogi jechał na benzynie i pół wracał. Droższy przegląd. Obostrzenia odnośnie parkingów podziemnych. Częstsze wymiany świec / kabli zapłonowych itp itd.
    Wiec to się opłaca ale taksówkarzom.

    Ja powiem tylko jedno - najlepszym chyba samochodem do 4k zł, to nie byłyby żadne golfy III, astry F czy jakies corsidła calibry bmw fiaciny czy jakieś inne bolidy pseudosportowe. Jak chcesz wygodne ciche tanie prawie ekonomiczne ale przestronne to pozostaje Ci w tym budżecie W124 np. 2.3 w benzynie z gazem (mimo że mercedesy nie lubią gazu, jeździłem takim samochodem i w automacie dawał rade na gazie). Może nie jest to szczyt techniki ale bywała w nich klima podgrzewane siedzenia i wiele innych rzeczy których nie znajdziesz ani w punto ani w corsie.

    Odnośnie ubezpieczenia, z ciekawości wszedłem na stronę link4, i przeliczyłem skladkę na siebie jako 23 letniego gościa bez zniżek, z 2 letnią praktyką, i dla 1.4 wyszło mi coś koło 900zł z nnw (z marszu i bez kombinacji), a dla 5litrowego mercedesa 1,4k zł. Da się ? Da się!
  • Optex
  • #153
    Bródka

    Level 42  
    Arutim wrote:
    Odnośnie ubezpieczenia, z ciekawości wszedłem na stronę link4, i przeliczyłem skladkę na siebie jako 23 letniego gościa bez zniżek, z 2 letnią praktyką, i dla 1.4 wyszło mi coś koło 900zł z nnw (z marszu i bez kombinacji), a dla 5litrowego mercedesa 1,4k zł. Da się ? Da się!


    Da sie ale jak sie nie czyta to będzie problem to nie jest pełne OC w razie czego płacisz sam za uszkodzenia 20% wyceny czyli np walniesz w kogoś i wyjdzie za naprawę 8 tys to sam będziesz musiał dopłacić 1600zl
  • #155
    Bródka

    Level 42  
    To są ogólne warunki, zadzwoń to się dowiesz że dla ciebie jako młodego kierowcy bez zniżek dotyczą inne, wiem bo sam takie ubezpieczenie brałem w zależności od tego ile jeździsz, ile masz lat, jakie auto itd. jest to od 10% do 20%

    Tak samo np robi PZU, w razie szkody płacisz 10% kwoty odszkodowania no chyba ze zapłacisz większą składkę
  • #156
    Trabi
    Level 36  
    Arutim wrote:
    Tak auta na gaz szybko padają bo są nie odpowiedni eksploatowane.

    No wiesz, tego nie biorę pod uwagę, bo wiadomo że jak chce się mieć LPG, to trzeba się oczytać jak o to dbać. Jak ktoś myśli że tak jak na nPb, to niech rower kupi a nie samochód. Na kretynów antymotoryzacyjnych nie ma silnych: każdy samochód zarżną.
    Arutim wrote:
    wlecze się taka zawalidroga 50 poza miastem bo silnik więcej nie daje rady...

    Ale to już nie zależy od LPG tylko od właściciela. Ja mam 1.3, instalacja II-gen. (wolnossąca) i na LPG idzie jak burza. Nie jestem zawalidrogą; swoje potrafi samochód wycisnąć. Będąc przy tym oszczędny :) . Na dziadków i niedzielnych kierowców trafisz nawet w nowych Mercach i bez LPG. Twój argument upada.

    Założyciel tematu pisze "Tani, starszy samochód - proszę o rady". Jeśli ma być tani i starszy to:
    - tylko min. 10 lat, bo te są mało skomplikowane i tanie w częściach (już). Patrzeć trzeba tylko na rudąa właściwie na jej brak; im mniej tym lepiej.
    - Do tego jak dojdzie marka mało "szukana przez złodziei" (VW tu odpadają) to już jest tanio.
    - Do tego z małym silnikiem - niskie opłaty.
    - Do tego z LPG za ~2,80/litr i znów taniej.
    - A to że przegląd jest o 70zł wyższy 1x/rok, to i tak sobie odbijesz w miesiąc albo dwa kupując i jeżdżąc na gazie zamiast na nPb czy ON.
    Nie każdy chce przestronny i wygodny samochód który ma klimę (może się zepsuć a do tego coroczne "odrobaczanie" śmierdziela), elektryczne szyby (mogą się zepsuć prędzej niż korbka), wspomaganie (och, jak lubią nawalać) czy inne podgrzewane lusterka (tak ciężko użyć skrobaczkę?) albo z silnikiem 2.4 (opłaty i zużycie paliwa!). Każde "doposażenie" to gwarancja awarii która nie nastąpi w prostszych konstrukcjach. Zawsze można też poszukać samochodu z błędem w komputerze (a taki jest :) ) i dzięki temu nie ma z nim problemów bo jest "nie-prze-programowywalny" (co za długie słowo) i wolny od przypadkowych padów :) .
    Nie chcę nikogo namawiać na konkretny model, ale kupiec sam musi sobie odpowiedzieć co mu potrzeba a czego nie musi mieć w aucie. Jak się ograniczy, to będzie mieć porządny samochód za 2000zł z gazem i kupą tysięcy km przed sobą :)
  • #157
    Angry_Us3r
    Level 16  
    Hmm. Że ktoś się wlecze 50 to raczej nie wina gazu, a kierowcy...
    Dobrze założona instalacja to czasem nawet delikatny wzrost mocy, wide Punto 75 na II gen.
    Mercedes 190 to dobry samochód, ale jak już to 1.8 benzyna w gaz. Za 4 tys. może, MOŻE byś coś zdatnego znalazł...
    Sąsiad naprzeciw ma takiego naprawdę zmęczonego życiem i kula się już nie pierwsze 100 tys. w swojej karierze na gazie.

    Zresztą, nie używajcie argumentu, że jakieś auto z 1.1 -1.2 nie jedzie, bo jedzie. Jak Śmigasz 2.4 silnikiem to masz prawo czuć różnicę, ale nie mów, że 12-13 do setki to jest auto, które nie jedzie. Chcesz auto, które jedzie? Seat Ibiza kwadraciak 1,5 Porsche System wolnossący, 7,5 sek. do setki. Do dostania za 2500 w rozsądnym stanie.
  • #158
    tzok
    Moderator of Cars
    Silniki FIRE z FIATa zdecydowanie lepiej znoszą gaz, zwłaszcza jeśli chodzi o instalacje podciśnieniowe (II generacji). To w Lanosach jest problem z LPG, ze względu na system VGIS - zmiennej długości kanałów dolotowych (praktyczne uniemożliwia zestrojenie instalacji LPG II generacji - gazownicy zazwyczaj blokowali działanie tego systemu).
  • #159
    STax
    Level 10  
    Angry_Us3r wrote:
    Chcesz auto, które jedzie? Seat Ibiza kwadraciak 1,5 Porsche System wolnossący, 7,5 sek. do setki. Do dostania za 2500 w rozsądnym stanie.

    Oj, teraz to cię poniosło, że hej ;)
    Ta ibiza do setki to ma nie 7,5 tylko raczej 12s ;) To jest zwykłe 1.5 o mocy coś koło 100KM, zero szału. Cały "system porsche" polegał na skrzyni i mechanizmie wtrysku opracowanym we współpracy z porsche i tyle. A dostępność części zerowa.

    Wzrost mocy na LPG? Tak, ale tylko wtedy kiedy coś na benzynie szwankuje ;)
  • #160
    tzok
    Moderator of Cars
    Na LPG I/II generacji można przesunąć odcięcie nieco wyżej (ECU nie odcina zapłonu tylko sterowanie wtrysków). Poza tym mikser w dolocie w mniejszym lub większym stopniu pogorszy osiągi silnika na benzynie, więc wypadkowo na dobrze zestrojonym LPG będzie chodził nieco lepiej niż na benzynie.
  • #161
    STax
    Level 10  
    tzok wrote:
    Na LPG I/II generacji można przesunąć odcięcie nieco wyżej (ECU nie odcina zapłonu tylko sterowanie wtrysków

    Tak, tylko odcięcie przeważnie i tak jest już przy obrotach powyżej osiąganej max mocy.

    tzok wrote:
    więc wypadkowo na dobrze zestrojonym LPG będzie chodził nieco lepiej niż na benzynie.

    Tylko dowodów z hamowni na to brak ;)
  • #162
    Angry_Us3r
    Level 16  
    Rozmawiamy o autach do 4tys. czy o słuszności stosowania gazu, bo już się gubię?
  • #164
    User removed account
    User removed account  
  • #165
    STax
    Level 10  
    degename wrote:
    Niestety nie specjalnie podoba mi się Punto, a za 2000 zł nie kupię takiego. A ładnego Lanosa za 4000 zł kupię.

    Ale piszesz trochę bez sensu. Punto nie kupisz za 2000 ale Lanosa za 4000 tak. Pomijasz jakoś fakt, że odwrotnie jest to samo, tzn lanos za 2000 to kiepska inwestycja a punto za 4000 w dobrym stanie da się znaleźć ;)

    No ale jak ci się nie podoba to to już jest jakiś argument, bo auto musi się podobać właścicielowi
  • #166
    User removed account
    User removed account  
  • #167
    STax
    Level 10  
    Troszkę dziwny układ no ale nie moja sprawa.
    To w sumie temat nie ma sensu, bo i tak kupisz to na co dostaniesz kasę.
  • #168
    User removed account
    User removed account  
  • #169
    STax
    Level 10  
    degename wrote:
    jeśli ktoś chciałby proponować mi konkretne samochody.
    ;)
  • #170
    User removed account
    User removed account  
  • #171
    wojtass18
    Level 10  
    Fakt dziwny układ, po kupnie i tak powinno się wymienić filtry, olej, rozrząd (szczególnie jak jest na pasku), świece. Dobrego używanego raczej nikt Ci nie sprzeda, zawsze będzie coś na początku do zrobienia.
  • #172
    User removed account
    User removed account  
  • #173
    marek-zarzycki
    Level 27  
    degename wrote:
    Ale mam tylko 2000 zł. Lanos jest na liście samochodów które podobają się ojcu więc jakbym znalazł ładnego Lanosa to mi dołoży do 2000 zł. A na ładne Punto za 4000 zł nie dołoży mi.


    To trochę nie fair z jego strony. To będzie twój samochód a nie jego. Czy 2000 zł są zarobione przez ciebie? Czy on pożycza ci swoje 2000 zł? Bo jeżeli tak, to moim zdaniem jeżeli pożycza ci pieniądze to nie powinien dyktować czym masz jeździć. Ważne co tobie będzie odpowiadało.

    Inna sprawa jeżeli w całości finansuje ci samochód. Wówczas ma prawo decydować czym będziesz jeździł bo to on płaci za ten samochód.

    Moja opinia jest taka. Kup sobie co tam uważasz za własne pieniądze. Zarób trochę kasy i kup lepsze. Bo w takiej sytuacji jak teraz to masz sfinansowane auto przez ojca który w dodatku daje sobie prawo decydowania czym będziesz jeździł a 4000 zł na samochód to super auta nie będzie. Efekt będzie taki, że za jakiś niedługi czas samochód i tak będziesz musiał zmienić. Nie lepiej zmienić więc wtedy, jeżeli teraz kupiłbyś za własne pieniądze rzęcha i zmienił na lepszy również za własne pieniądze?

    Nie czarujmy się, to nie Anglia. Jeżeli chcesz kupić w Polsce dobry używany samochód aby pojeździć nim kilka lat, trzeba zapłacić około 10 000 zł. Przy polskich zarobkach to bardzo dużo moim zdaniem na de facto przyrząd do przemieszczania się, bo tym właśnie jest samochód. Można mówić, że jest synonimem niezależności, luksusu i wygody, ale w rzeczywistości samochód jest narzędziem które ma do czegoś służyć. Jeżeli to narzędzie będzie przynosić straty, to po co je w ogóle mieć? Samochód dla samego samochodu? To bez sensu.

    Dla przykładu ja nie mam samochodu bo dojeżdżanie do pracy bardziej mi się opłaca komunikacją miejską lub rowerem. Wszędzie mogę dojechać. To prawda, że za miasto sobie nie pojadę i "zimnego łokcia" w niedzielę nie wystawię. Ale jak sobie policzę, że auto byłoby dla mojego budżetu obciążeniem 25% to mi przechodzą sentymenty.
    Ale gdybym miał pracę do której musiałbym dojeżdżać samochodem bo np. autobus tam nie dojeżdża lub dojazd trwałby bardzo długo to bym ten samochód na pewno kupił.

    Znam wiele osób które miały samochód wcześniej i go po prostu sprzedały z powodu kosztów. Zwyczajnie w mieście się to przestaje opłacać. Wszystko oczywiście zależy od konkretnego przypadku.
  • #174
    User removed account
    User removed account  
  • #175
    nickoo
    Level 10  
    degename wrote:
    Do małego auta niestety nie przełożę swojej instalacji z Poloneza, moje opony zimowe mogą nie pasować i kolejne wydatki będą się szykować.

    ja mam alu z poloneza z oponami założone w punto i śmigam bez żadnych przeróbek ;)
  • #176
    Bródka

    Level 42  
    nickoo wrote:
    degename wrote:
    Do małego auta niestety nie przełożę swojej instalacji z Poloneza, moje opony zimowe mogą nie pasować i kolejne wydatki będą się szykować.

    ja mam alu z poloneza z oponami założone w punto i śmigam bez żadnych przeróbek ;)


    To rozmiar jest ten sam bo jak nie to ci licznik będzie przekłamywał
  • #177
    marek-zarzycki
    Level 27  
    Arutim wrote:
    to pozostaje Ci w tym budżecie W124 np. 2.3 w benzynie z gazem


    O to prawda. Ja bym dodał, że takiego 2.0 diesla też byłoby ok. Jest tylko problem.... Kup taki samochód teraz.

    W dobrym stanie, przyzwoicie utrzymany. Trzeba mieć dużo szczęścia. Auta są bardzo wygodne, bardzo mało awaryjne, tylko w cenie kilku tysięcy będzie ciężko. Widziałem ostatnio taką 124'ke w wersji opancerzonej, sprowadzona z Niemiec, stan idealny. Ciemny granat, full opcja, rok 1994. Krążownik. Cena 17.000 zł. Samochód silnik 3 litry V8. Kto kupi taki samochód za tyle pieniędzy, który pali ponad 15 litrów na 100 km bo to przecież waży ze 2 tony.

    Jakby autor wątku dorwał 124 w dobrym stanie to brać bez zastanowienia, nawet się zapożyczając bo auto posłuży wiele lat i jest tanie w utrzymaniu.
  • #178
    Angry_Us3r
    Level 16  
    Jak pisałem wcześniej, sąsiad ma 3 lata taką 190-tkę, kupił za 1500 zł i się kula. ;) To auto nie ma prawa się sypać, jeśli nie jest składakiem, bądź skrajnie zapuszczonym gratem.
    Dostaniesz za 2000 coś zdatnego. I nie będziesz prosił się ojca o kasę.
    Ja spiąłem się w te wakacje i zapracowałem na samochód, gdyż irytowało mnie proszenie się o podwózki, obu rodziców. Mieszkam na wsi i mam fatalny dojazd, jeden bus kursuje, śmierć na kołach bez hamulców.
    3 lata pojeździsz nawet lekko pognitym autem, oczywiście elementy nośne muszą być sprawne. Zwróć uwagę tylko na silnik, zawieszenie i ukł. hamulcowy i tyle. Rudą zaprawisz. Ale nie będziesz się prosił o pieniądze.
    Za 2000 to proponuję albo Poloneza, jak pisał STax, Seata Ibizę 021b [1sza generacja] albo szukaj szczęścia, może trafisz na zdatnego 190. Ostatnia propozycja to FORD ESCORT MK3. Z silnikiem 1.6D. Auto palące 4-5l ropy, więcej nie ma opcji żeby spalił. Dziadek jeździł takim od 1997 do 2006. Gdybym był wtedy starszy, na pewno bym go przejął i dzisiaj nim jeździł. Polecam, na pewno nie trafisz takiego bez korozji, ale na pewno można znaleźć takiego, który się trzyma w szyku.
  • #179
    gruby68
    Level 16  
    Polecam Fiata Brava ale tylko z silnikami 16V (1,2 80KM lub 1,6 100KM). Części tanie, silniki żywotne. Brava (Bravo I) z silnikiem 1,4 12V dobrze działa z LPG II generacji, ale sam silnik jest nieciekawy, dość awaryjny i drogi osprzęt.
    Jeżeli chodzi o Lanosy, to jestem do nich nastawiony pozytywnie - mam kilku znajomych co sobie chwalą...
  • #180
    nickoo
    Level 10  
    Bródka wrote:
    nickoo wrote:
    degename wrote:
    Do małego auta niestety nie przełożę swojej instalacji z Poloneza, moje opony zimowe mogą nie pasować i kolejne wydatki będą się szykować.

    ja mam alu z poloneza z oponami założone w punto i śmigam bez żadnych przeróbek ;)


    To rozmiar jest ten sam bo jak nie to ci licznik będzie przekłamywał

    wszystko to samo tylko ciut szersze 175/70/13