Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tani, starszy samochód - proszę o rady

degename 26 Paź 2011 20:17 32085 300
  • #1 26 Paź 2011 20:17
    degename
    Poziom 18  

    Witam, szukam taniego (do 2000 zł) samochodu którym zamierzam pojeździć jeszcze dwa - trzy lata. Celuję w coś co daje komfort podróży, nie musi być szczególnie urodziwe, dla mnie liczy się ciche wnętrze ponieważ bardzo nie lubię hałasu. Mam kilka obaw co do samochodów które oglądam na portalach aukcyjnych i ogłoszeniowych:

    1. Są to zwykle samochody które mają ponad 200 tys km przebiegu i więcej. Czy warto kupić auto które posiada silnik 1,5L i przejechało troszkę ponad 260 tys km? Oczywiście ciągle na benzynie.
    2. Czy wymiana, przespawanie progów to kosztowny zabieg? Większość osób zwraca mi większą uwagę że powinienem bardziej się martwić progami, nadkolami niż samym silnikiem.
    3. Ile może kosztować założenie instalacji LPG w aucie z silnikiem na wielopunktowym wtrysku? Zależy mi na najtańszej instalacji.
    4. Czy gazownik może przełożyć butlę na raz między autami i czy taki zabieg będzie legalny oraz warty zachodu? Mam butlę z homologacją do 2020 roku.

    Jeśli chodzi o mój typ to szukam Renault Clio I, Peugeota 106, Mazdy 323, 323C, Citroenów ZX. Mieszkam w mazowieckim, między Siedlcami i Wawą - w połowie drogi jeśli ktoś chciałby proponować mi konkretne samochody.

    Z góry dziękuję za odpowiedzi na moje wątpliwości.

    EDIT: Budżet wzrósł do 4000 zł pod warunkiem że nie będzie to Fiat ani Opel. 03.11.2011r.

    0 29
  • #2 26 Paź 2011 21:19
    maniek1818
    Poziom 22  

    degename napisał:
    3. Ile może kosztować założenie instalacji LPG w aucie z silnikiem na wielopunktowym wtrysku? Zależy mi na najtańszej instalacji.

    W zależności od użytych komponentów ceny zaczynają się od 1 800PLN w wersji z mikserem w filtrze powietrza (coś podobnego do instalacji II generacji).
    degename napisał:
    4. Czy gazownik może przełożyć butlę na raz między autami i czy taki zabieg będzie legalny oraz warty zachodu? Mam butlę z homologacją do 2020 roku.

    Homologacja jest na butlę, czyli jak masz na nią papier (homologację) to spokojnie zainstalujesz.

    0
  • #3 26 Paź 2011 21:28
    marjoy
    Poziom 10  

    maniek1818 napisał:
    degename napisał:
    3. Ile może kosztować założenie instalacji LPG w aucie z silnikiem na wielopunktowym wtrysku? Zależy mi na najtańszej instalacji.

    W zależności od użytych komponentów ceny zaczynają się od 1 800PLN w wersji z mikserem w filtrze powietrza (coś podobnego do instalacji II generacji).
    degename napisał:
    4. Czy gazownik może przełożyć butlę na raz między autami i czy taki zabieg będzie legalny oraz warty zachodu? Mam butlę z homologacją do 2020 roku.

    Homologacja jest na butlę, czyli jak masz na nią papier (homologację) to spokojnie zainstalujesz.

    czy ty wiesz co piszesz ?
    w Polsce nie istnieją tzw. instalacje używane, raz zamontowana butla i wpisana na homologacji nie może być z tym samym nr użyta ponownie!

    0
  • #4 26 Paź 2011 21:29
    ziordol
    Poziom 9  

    Jeśli chodzi o komfort jazdy i ekonomie to polecałbym Ci autko KIA SHUMA. Może nie jest zbyt popularne ale wersja z silnikiem 1.5 16V jest bardzo cichutka wewnątrz. Większość jest już z zainstalowanym gazem. Spalanie 10/1000.Niedrogie, ale lubi rdzewieć a jeśli chodzi o progi to jak już zaczynają gnić to już ciężko jakiekolwiek autko ratować.

    0
  • #5 26 Paź 2011 21:31
    degename
    Poziom 18  

    Bałbym się kupić auto które jeździło długo na gazie bo mój polonez znacznie odczuwa instalację LPG i niestety drugi silnik zatrzymał się i już więcej nie ruszy. A polonezy znajomych którzy nie mają LPG chodzą jak zegarki.

    Marjoy - zacytuj fragmenty mojego opisu które wg Ciebie pokazują że brak mi rozumu albo nie przeszkadzaj. Twój zły dzień nie powinien się odbijać na innych.

    0
  • #6 26 Paź 2011 21:35
    tzok
    Moderator Samochody

    degename napisał:
    1. Są to zwykle samochody które mają ponad 200 tys km przebiegu i więcej. Czy warto kupić auto które posiada silnik 1,5L i przejechało troszkę ponad 260 tys km? Oczywiście ciągle na benzynie.
    Moim zdanie - nie warto. Mało też prawdopodobne, by auto w tej cenie miało tak niewielki przebieg. Mało też prawdopodobne by o samochodzie kupionym za 2000zł z czystym sumieniem można było powiedzieć, że jest w pełni sprawne techniczne, nie wkładając w naprawy "na dzień dobry" min. drugie tyle co koszt zakupu.
    degename napisał:
    2. Czy wymiana, przespawanie progów to kosztowny zabieg? Większość osób zwraca mi większą uwagę że powinienem bardziej się martwić progami, nadkolami niż samym silnikiem.
    Zależnie od samochodu, ale jesli zlecisz to w warsztacie to licz się z wydatkiem 1000zł i więcej.
    degename napisał:
    3. Ile może kosztować założenie instalacji LPG w aucie z silnikiem na wielopunktowym wtrysku? Zależy mi na najtańszej instalacji.
    Do silników z wielopunktowym wtryskiem powinno się stosować instalacje IV generacji, koszt założenia takiej instalacji to ok 2500zł.
    degename napisał:
    4. Czy gazownik może przełożyć butlę na raz między autami i czy taki zabieg będzie legalny oraz warty zachodu? Mam butlę z homologacją do 2020 roku.
    Butla jest jedynym elementem instalacji LPG której nie można przełożyć, jest na stałe przypisana do samochodu do którego została po raz pierwszy zamontowana.

    Moim zdaniem - szukaj Lanosa...

    0
  • #7 26 Paź 2011 21:41
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    degename napisał:
    Niestety gaz znacznie pogarsza stan silnika co widziałem po moim i znajomego polonezie.
    No to miałes kiepska instalację, a poza tym gaz ma na siebie zarobic i na drugi silnik po 2 latach. Zona jeździła kiedyś eskortem ( za 10 tys), który cały zwrócił sie po 4 latach jazdy na LPG i sprzedany został za 6 tys...
    No to nie wiem po co piszesz o ew. zamontowaniu LPG? Czyżbyś chciał nowa instalację za 2,5 tys a auto za 2 tys?

    Dodano po 3 [minuty]:

    tzok napisał:
    Butla jest jedynym elementem instalacji LPG której nie można przełożyć, jest na stałe przypisana do samochodu do którego została po raz pierwszy zamontowana.

    Butla nie jest przywiązana do auta . Jeśli ma ważny kwit , to można ja montować w innym aucie i nastepny właściciel musi ten kwit od butli pokazać na przeglądzie technicznym.

    0
  • #8 26 Paź 2011 21:42
    degename
    Poziom 18  

    Chciałbym nie wydać dużo na auto, sam mam niewielką wiedzę na ten temat i nie mam się kogo poradzić dlatego napisałem tutaj swoje wątpliwości. Po prostu znalazłem ładną Mazdę 323 C z 1995 roku z takim przebiegiem, tylko na benzynie. Chciałem się po prostu dowiedzieć czy opłaca się montować gaz skoro auto ma posłużyć tylko rok, może dwa. Chyba żeby dobrze się sprawowało. Chcę po prostu uzbierać na trochę lepszy samochód przez ten czas.

    Jeśli trafiłbym na Tico w dobrym stanie to kupił bym Tico choć w środku jest trochę za głośno dla mnie. Niestety muszę szukać auta dość szybko :(

    0
  • #9 26 Paź 2011 21:55
    mleczakm
    Poziom 19  

    tzok napisał:
    Moim zdanie - nie warto. Mało też prawdopodobne, by auto w tej cenie miało tak niewielki przebieg. Mało też prawdopodobne by o samochodzie kupionym za 2000zł z czystym sumieniem można było powiedzieć, że jest w pełni sprawne techniczne, nie wkładając w naprawy "na dzień dobry" min. drugie tyle co koszt zakupu.


    Nie wiem, skąd masz te informacje, ale są przynajmniej - intrygujące. Da się znaleźć AUTO za 2 tys. spokojnie - ale nie należy szukać modelu, tylko okazji. Auta od znajomych, prywatnego sprzedawcy itd...

    Nie wiem też, skąd przeświadczenie o tym, że każdy klepie 30 tys. rocznie - żeby nie trafić na kręconego 200tys. złoma, trzeba tylko nie szukać diesla w kombi itd... - czyli poleasingowców - oraz okazji z komisu...

    Sporo propozycji aut do tej ceny znajdziesz TU - Link

    Mówi to ktoś, kto w auto za 3tys włożył od zakupu 1100zł - licząc absolutnie KAŻDĄ złotówkę, przegląd i mandat za 200 :/ przejeżdżając 16 tys. w +/- rok.

    0
  • #10 26 Paź 2011 22:04
    degename
    Poziom 18  

    W sumie stać mnie na doinwestowanie auta ale powiedzmy z dwóch czy trzech wypłat po maks 600 zł. Później muszę zacząć zbierać na coś droższego i sensowniejszego. Teraz potrzebuję auta do dojazdów do dziewczyny i pracy.

    Najbardziej mnie zastanawia sprawa tych przebiegów. Znajomi mają Renault 19 I generacji z przebiegiem 340 tys. km i dalej jeździ choć nie tak żwawo. A mi wszyscy mówią że przy 200 tys km to szrot. W sumie to nie kupię i tak samochodu który ma mniej - są okazje ale zwykle z innych względów odpadają.

    0
  • #11 26 Paź 2011 22:26
    szymon.ha
    Poziom 12  

    Poszukaj w lokalnych gazetach itp, ogłoszeniach w mieście, portalach internetowych ale lokalnych, typu fora miastowe itp.

    Allegro itp najlepiej sobie odpuścić.

    W zeszłym roku, w okresie lato/jesień, często z kumplem kupowaliśmy fiaty 126p, szukając na allegro, nie było opcji aby znaleźć nic poniżej 300zł. Raz kupiliśmy jednego za 300zł, facet zjechał z 500zł, a był tak zgnity, że koła z przodu po jakichś 100km, dosłownie się położyły, a szukając lokalnie, jak wyżej pisałem trafialiśmy na niezłe sztuki po 50/100zł, nawet z 99r, niektóre z dowodem i ubezpieczeniem.

    Napisze ci jeszcze inny przykład.

    Mam 2 kumpli co lubią autami dość często handlować, ale to właśnie takimi za 1000, maks 2000zł. Przewinęło się przez ich ręce wiele aut, od maluchów, przez golfy, voyagery, audi, najróżniejsze auta.
    Raz jeden kupił polówkę II gen z końca produkcji, za 400zł, dało się tym jeździć, przegląd przeszło, u osoby która nawet bez jednej przepalonej żarówki nikogo nie wypuści.
    Kilka dni później, 2 kumpel kupił też polo, identyczne, tyle że za 700zł. Z zewnątrz, stan b. dobry, a w środku wyglądała jakby ledwo wyjechała z salonu. Tyle że kupił ją od dziadka który zachorował i nie mógł już jeździć.

    Więc jak widzisz, szukając lokalnie można trafić, jak ktoś też pisał niezłą okazję, ja bym na allegro nie szukał.

    0
  • #12 26 Paź 2011 22:45
    gilus1
    Poziom 28  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    No to miałes kiepska instalację

    Niestety w polonezach przy przebiegu powyżej 200 000 km jest już odczuwalna różnica pomiędzy przyspieszeniem na gazie i na benzynie. Gdy przebieg jest niewielki to tej różnicy nie ma, ale później staje się coraz większa. Rodzaj instalacji ma tu niewiele do zużywania silnika.
    Co do samochodów powyżej 200 000 km to nie widzę problemu aby takiego nie kupić. Jeśli chcesz jeździć na czymkolwiek to polecam stare diesle niemieckich firm. Jedyna wada to głośna praca silnika wysokoprężnego w porównaniu z benzynowym, ale jest znacznie tańsze w eksploatacji: mniej spala, można jeździć na innych cieczach niż ON, ale aby taka jazda była legalna, należy opłacić akcyzę. Z tą akcyzą to jest trochę galimatias bo ludzie opłacali akcyzę za 60l oleju kuchennego a kilkakrotnie tankowali samochód tym paliwem, ale nie wiem jak to się teraz odbywa. Oczywiście nie namawiam do nielegalnej jazdy, tylko informuję jakie problemy występują. Jeśli znajdziesz jakiś interesujący Cię stary samochód który dobrze pali, nie gaśnie z niewyjaśnionych przyczyn i nie jest zbyt mocno skorodowany - bierz, na przebieg nie patrz bo możliwe że był cofany i to niejednokrotnie.

    0
  • #13 26 Paź 2011 22:58
    tzok
    Moderator Samochody

    szymon.ha napisał:
    Poszukaj w lokalnych gazetach itp, ogłoszeniach w mieście, portalach internetowych ale lokalnych, typu fora miastowe itp.

    Raz jeden kupił polówkę II gen z końca produkcji, za 400zł, dało się tym jeździć, przegląd przeszło, u osoby która nawet bez jednej przepalonej żarówki nikogo nie wypuści.
    Kilka dni później, 2 kumpel kupił też polo, identyczne, tyle że za 700zł. Z zewnątrz, stan b. dobry, a w środku wyglądała jakby ledwo wyjechała z salonu. Tyle że kupił ją od dziadka który zachorował i nie mógł już jeździć.

    Więc jak widzisz, szukając lokalnie można trafić, jak ktoś też pisał niezłą okazję, ja bym na allegro nie szukał.
    Niestety Allegro zabija takie okazje, bo jeśli ten "dziadek" ma wnuczka to ten albo sam mu to auto na Allegro wystawi albo chociaż powie "po ile chodzą" podobne egzemplarze. Na pewno też zależy od rejonu kraju, bo w moich okolicach (Śląsk), za 1000zł to nawet Cinquecenta na chodzie się nie kupi.

    degename napisał:
    A mi wszyscy mówią że przy 200 tys km to szrot.
    Bo jak się kupuje "igłę, nie bite od 90 letniego dziadka z Niemiec z oryginalnym przebiegiem 115 tys km" to rzeczywiście po przejechaniu tych 80-90 tys. km auto zaczyna się rozpadać, problem jednak jest taki, że to auto ma wtedy w rzeczywistości nierzadko ponad 0,5 mln. km przebiegu.

    0
  • #14 26 Paź 2011 23:11
    ziordol
    Poziom 9  

    degename napisał:
    Najbardziej mnie zastanawia sprawa tych przebiegów. Znajomi mają Renault 19 I generacji z przebiegiem 340 tys. km i dalej jeździ choć nie tak żwawo. A mi wszyscy mówią że przy 200 tys km to szrot. W sumie to nie kupię i tak samochodu który ma mniej - są okazje ale zwykle z innych względów odpadają.


    słuchaj z przebiegami to bywa różnie a starszego auta nie kupisz bez żadnych usterek. Zawsze coś nie dogra a jeśli potrzebujesz auta na 3 lata to spokojnie możesz kupować z przebiegiem poza 200tys. Znajomy miał firmową zafire 1.6 benzyna i jeździli nią młodzi, świeżo przyjęci pracownicy (czyli palenie gumy i te sprawy) i wytrzymało 500tys i dalej jeździ i pali gume, choć nie o to chodzi. A licznikom w takich samochodach nie ma co ufać bo mogą być dużo cofnięte

    0
  • #15 26 Paź 2011 23:50
    arek59
    Poziom 29  

    W czym tu problem, jestem właścicielem forda escorta 1.6/16V 1994 co ma przebieg 669000 km na jednym sprzęgle ale już na drugim silniku po gruntownym remoncie.
    W anonse prawie tylko mój ma największy przebieg.

    Jak się regularnie wymienia wahacze, amortyzatory, olej, przeguby, paski to można po prostu jeżdzić długo jak nowym. Najważniejsza jest też technika jazdy i dbanie o samochód.

    Problem w tym że już rok go sprzedaję za 1500zł (1000zł wołam obecnie) i nie mogę sprzedać a jest na chodzie w stanie dobrym i nie trzeba żadnych poprawek lakierniczych. Do wymiany w nim tylko przeguby w wahaczach i w tylnym moście). No ale jak się jeżdzi to gdzieś się pojedzie :P
    Nie wiem czemu każdy się dziwi że tyle ma przebiegu i odwraca się, cofanie licznika u mnie nie wchodzi w grę. Kolega ma VW golfa II z przebiegiem 870000km, fakt że się sypie i często go naprawia ale jeżdzi :D

    0
  • #16 27 Paź 2011 00:07
    jonas
    Poziom 19  

    degename napisał:
    A mi wszyscy mówią że przy 200 tys km to szrot.

    To jakiś mit z czasów Polonezów, Fiatów 126p i 125p, Wartburgów i czego tam jeszcze, kiedy po 80k km robiło się generalkę silnika, mostu napędowego, a krzywo złożona w fabryce karoseria błagała o złomowanie. Dobrze traktowany, nie przegrzewany silnik benzynowy powinien bezproblemowo działać jeszcze długo po przejechaniu magicznych 200 tysięcy.

    Ile będziesz rocznie przejeżdżał? Może nie ma sensu montować gazu?

    Używane auto, zwłaszcza za tak niską sumę, to skarbonka bez dna (jak zresztą każde auto, ale tutaj dno jest bardzo głęboko). Możesz nie być w stanie odłożyć na "sensowniejsze", jeśli masz niewielkie dochody. Może jakiś kompromis - nieco mniejsze i głośniejsze, ale tańsze w utrzymaniu?

    0
  • #17 27 Paź 2011 00:26
    kamoreks
    Poziom 14  

    Witam,

    co do samochodów po 200 tkm, nie są to co prawda złomy, jeżeli były dobrze serwisowane, ale oczywiście, niektóre podzespoły są liczone na 200 tkm, i się popsują tak czy inaczej. Czujniki, wtryski, alternator, pompa paliwa itd. Silnik sam w sobie nie jest najważniejszą, rzeczą bo jeśli olej był wymieniany i wogóle był :) [niektóre osły jeżdżą bez oleju, na minimalnym poziome], to on wytrzyma, ale jego osprzęt na pewno będzie trzeba wymienić, a po ilu dokładnie i czy właściciel, już to poczynił wcześniej nie wiadomo, ale nie są to aż takie dramaturgie. Problem jest taki, że samochód po 200 tysiącach to ZŁOM dlatego, że taki "ZŁOM" ma w rzeczywistości 500 tysięcy. A nówka z salonu PL, ma nie rzadko 300 tysięcy i jeździ.

    0
  • #18 27 Paź 2011 00:31
    jonas
    Poziom 19  

    To chyba oczywiste, że samochód za kwotę 2000 zł lub zbliżoną będzie miał do wymiany masę rzeczy. Choć jak sądzę zamierzeniem autora tematu jest, by przejść przegląd i przejeździć te dwa, trzy lata we względnym spokoju. Jednoznacznej odpowiedzi na "jaki wybrać model" nie ma, na pewno lepiej szukać konstrukcji prostszej i niewysilonej, bo koszty napraw będą wtedy dużo mniejsze, niż w nowocześniejszym, upstrzonym elektroniką samochodzie.

    0
  • #19 27 Paź 2011 02:48
    4064484
    Użytkownik obserwowany

    Mogę Ci zaproponowąć samochód :)
    VW polo 86c2f 1993
    1.0 AAU Przebieg - w sumie to około 260 tysięcy bedzie.
    Samochód wyposażony w instalację gazową.

    Teraz z grubsza o samochodzie:

    Jakiś miesiąc temu robiony remont silnika tj. głowica < gniazda, uszczelniacze> uszczelka głowicy, klawiatury, pasek i takie tam podstawowe rzeczy.
    Silnik śmiga jak nówka, rozpędza pojazd do prędkości ponadkatalogowej :)

    Co jest do zrobienia na gwałt:
    Opony - z przodu ładne letnie, tył do wymiany - ja bym się bał spędzić na nich zimę, tym bardziej ze nowa dębica kosztuje 100 zł.

    REGENERACJA PAROWNIKA - koszt? 55 zł części - robota zalezy kto bedzie robił.
    Wymiana pompy paliwa - nowa pompa na alledrogo 60 zł razem z wysyłką.
    I w sumie z rzeczy bardzo pilnych to tyle. Z rzeczy które mozna by wymienić, ale jeszcze da sie z nimi jeździć: końcówki drążków kierowniczych - nie zeby miały centymetrowy luz, ale osobiście bym już to zrobił. Brak ręcznego - trzeba linke za 17 zł kupić i założyć.
    Generalnie - pierdoły - jeżeli masz chociaż trochę pojecia o mechanice ( w którą strone dokręcamy, a w którą odkręcamy śróbkę) to spokojnie wszystkie usterki do zrobienia "pod blokiem:

    W aucie duzo nowych rzeczy, nie pisze o podstawach jak olej, klocki hamulcowe etc, bo jeździłem tym samochodem, to robiłem takie rzeczy zeby się nie zabic i nie stanać na drodze.

    Samochód ma wnętrze z polo genesis (fotele, obrotomierz) sprytną instalacje lpg która sama przełacza się z benzyny na gaz po przekroczeniu ustalonej liczby obrotów etc.

    Auto ma zupełnie zdrową bude, naprawde cieżko znaleść jakies skorodowane miejsce.
    Ma jednak kilka rysek tu i tam - to był mój pierwszy samochód którym jeździłem przez rok od zrobienia prawa jazdy, przez ten czas przejechał około 20 tysięcy km. Stanął na drodze 2 razy - Raz skończył mi się gaz i benzyna jednocześnie < taki psikus>, Za drugim razem swój żywot zakończył przegub ( Oczywiście wymieniony na nowy ).

    Autem w te wakacje bez problemu zwiedziłem pół polski, wrócił na kołach o własnych siłach, bez najmniejszego uszczerbku.

    Dlaczego chcę się go pozbyć? Potrzebuje dizla.

    0
  • #20 27 Paź 2011 06:33
    eurotips
    Poziom 35  

    Nie wiem co to za dyskusja, i co to za próg cenowy kiedy człowiek chce kupić samochód za cenę niższą niż jego roczne ubezpieczenie -zniżki nie przechdzą a jak chcesz jeździć na starym OC to i tak musisz o tym poinformować ubezpieczyciela i niestety dopłacić jeśli nie masz zniżek, za małe autko to około 2000 rocznie za samo OC bez zniżej, a jak nie masz 25 lat ukończonych to za samo OC rocznie zabulisz minimum 4000.
    Więc co ci da oszczędność na aucie? chcesz furę 2.5L na gazie nie mając 60% zniżki?? zastanów się na co cię stać, może okazać się że autobus będzie najlepszym rozwiązaniem.

    0
  • #21 27 Paź 2011 08:01
    jonas
    Poziom 19  

    On nigdzie nie napisał, że chce 2,5 litra.

    0
  • #22 27 Paź 2011 13:17
    eurotips
    Poziom 35  

    jonas napisał:
    On nigdzie nie napisał, że chce 2,5 litra.

    Ja tylko dałem do zrozumienia że zakup auta to jeszcze nie wszystkie koszty,
    proszę również szanownych kolegów mających doświadczenie w temacie o wskazanie jakie niemiłe niespodzianki mogą czekać osobę która kupi pojazd bez ważnej polisy OC, nie ma zmiłuj, to ostatni właściciel płaci wszystkie kary i zaległe składki. Aha, jeśli na umowie będzie równo 1000pln to trzeba będzie jeszcze zapłacić 2% PTC, ale jak napiszecie 999,99 to tego podatku już nie będzie.
    I polecam szukać od razu z gazem, będzie drożej 500-1000pln ale to i tak połowa tego co potem byś musiał wydać na instalację +wpis do dowodu.

    0
  • #23 27 Paź 2011 13:23
    kkknc
    Poziom 42  

    Ja swoim Passatem przejechałem 700tyś, silnika, skrzyni i blachy nie dotykałem. Silnik nie miał już takiej mocyjak go kupiłem i trochę więcej palił. sprzedałem go chłopakowi który u mnie pracował i zrobił na nim jeszcze 100tyś, a potem urwał mi się z nim kontakt.
    Teraz kolega kupił u niemca polisingowe BMW X3 trochę ponad 500tyś i jeżdzi problemów jak na razie nie ma.
    Jeżeli znasz dobrze przeszłość i jego stan auta to nie ma co się bać dużych przebiegów.
    Standart w Polsce to 4 właścicieli z których każdy trochę cofnął licznik. W niemczech auta z dużym przebiegiem mają niszą cene.

    0
  • #24 27 Paź 2011 14:05
    marek-zarzycki
    Poziom 27  

    Kiedyś miałem Clio I. To był model z 1996 roku z takimi lekko zaokrąglonymi przednimi światłami i z innym silnikiem niż pierwsze wersje Clio. To był silnik taki sam jak montowany chyba w Twingo, a każdym razie na wtrysku.

    Kupiłem ten samochód jak miał przejechane coś około 200 tys. Przed zakupem stał w garażu przez 3 lata zupełnie nieużywany. Właściciel pojechał do mechanika, ten wymienił olej, filtry i jakieś tam pierdoły. Zrobiłem tym samochodem 100 tys i NIGDY mnie nie zawiódł. Zepsuły się tylko dwie rzeczy - tłumik, który po prostu był przegniły z racji tego, że auto dużo stało a le byłem do tego stopnia leniwy, że nie chciałem płacić za wymianę, więc kupiłem jakiś zestaw do łatania tłumików i tak tę maziugę co miesiąc lepiłem na coraz to nowe dziury pojawiające się na tłumiku. Jak już w końcu nie byłojak tych dziur lepić, to po chamsku kupiłem ścigacze i kawałek blachy i obłożyłem te dziury. Aż sam się dziwiłem dlaczego do cholery nie zmieniłem tego tłumika w końcu, ale potem już mnie to bawiło i postanowiłem, żę go nie wymienię aż nie odpadnie ;) Nie odpadł.

    Drugą rzeczą jaka się zepsuła to był tłoczki od hamulców. Ciekawa sprawa, bo jeżeli jest to zepsute, to samochód bardzo traci na mocy. Kiedy to zmieniłem (koszt kilkanaście złotych) to auto zyskało chyba 25% mocy więcej, no i hamulce były wreszcie porządne ;)

    Poza tym nie dołożyłem do samochodu nawet złotówki. Olej tylko wymieniałem regularnie na mobil'a który był polecany do tego samochodu. Autko pali w granicach 5 litrów benzyny. Blachy i caa karoseria w ogóle nie gniła, bardzo dobra blacha.

    Auto sprzedałem potem gościowi z osiedla i 3 miesiące potem je roztrzaskał. Co ciekawe jemu nic się nie stało a auto poszło na złom bo tak było rozbite. To też dobrze świadczy o konstrukcji, no ale to bardziej kwestia szczęścia przy wypadku.

    Niemniej jednak auto wspominam bardzo dobrze i polecam je każdemu kto poszukuje trwałego i niezawodnego samochodu do jazdy miejskiej. A jeżeli kogoś nie obchodzi wygląd, to będzie to na pewno dobry wybór. W tych pieniądzach jakie masz przeznaczone na samochód, powinieneś znaleźć takie Clio w dobrym stanie.

    1
  • #25 27 Paź 2011 15:26
    5451
    Użytkownik usunął konto  
  • #26 27 Paź 2011 15:34
    236759
    Użytkownik usunął konto  
  • #28 27 Paź 2011 17:14
    pawel-jwe
    Poziom 30  

    A ja bym Ci polecił FIATA Bravo/Brave - po pierwsze to blachy są ocynk więc nie masz problemów z rdzą czy gnijącymi blachami (no chyba że powypadkowy i kiepsko zrobiony), bardzo tanie części i dobre silniki, można trafić w tej cenie okazy z roczników 96-99, czasem nawet z niezłym wyposażeniem (ABS, klima, itp). Sam posiadałem swego czasu Brave i byłem super zadowolony. Warto też moim zdaniem spojrzeć na FIATA Punto tylko ze nie wiem czy tu była blacha ocynk.
    Kolejna propozycja to FORD Escort, w kwocie 2000zł bez problemu masz końcówkę produkcji (99r.), często auto jest z klimą i ABS. Problemem jest gnijąca podłoga i nadkola więc musisz szukać pewnego auta (albo porządnie sprawdzać). Z drugiej strony często tym autem jeździ starsza osoba, która dba o samochód.
    Osobiście polecał bym Ci też ROVERA (seria 400 lub 200), ale za tą cenę ciężko Ci będzie znaleźć zadbany egzemplarz. Jednak praktycznie każdy Rover jest świetnie wyposażony. Silniki benzynowe są Hondy więc są to bardzo dobre jednostki, w ogóle Rover 400 to kopiuj wklej Honda Civic, więc wbrew pozorom części tanie i dostępne. Ustrzegaj się przy Roverze mechaników którzy twierdzą, że naprawa jest droga i trudna, po prostu jedź do innego (to samo z częściami w sklepach). Posiadałem Rovera 420D 3 lata i naprawdę nie ma problemów z częściami i naprawą tego auta.
    I co najważniejsze, jeśli chcesz jeździć tym autem 2-3 lata, daj sobie spokój z montowaniem gazu (za krótki okres żeby się zwróciła instalacja, a ceny LPG idą cały czas w górę). No chyba że uda Ci się znaleźć auto z już założoną instalacją, ale tu upewnij się że silnik do którego założono LPG dobrze znosi instalację i niech dobry mechanik sprawdzi stan techniczny silnika.

    0
  • #29 27 Paź 2011 19:34
    Arutim
    Poziom 20  

    eurotips napisał:
    Nie wiem co to za dyskusja, i co to za próg cenowy kiedy człowiek chce kupić samochód za cenę niższą niż jego roczne ubezpieczenie -zniżki nie przechdzą a jak chcesz jeździć na starym OC to i tak musisz o tym poinformować ubezpieczyciela i niestety dopłacić jeśli nie masz zniżek, za małe autko to około 2000 rocznie za samo OC bez zniżej, a jak nie masz 25 lat ukończonych to za samo OC rocznie zabulisz minimum 4000.
    Więc co ci da oszczędność na aucie? chcesz furę 2.5L na gazie nie mając 60% zniżki?? zastanów się na co cię stać, może okazać się że autobus będzie najlepszym rozwiązaniem.

    Brednie kolego opowiadasz, rok temu, golf IV 1.4/16V ubezpieczenie w PTU w jakims pakiecie z ubezpieczeniem domu Palikota (trzeba bylo ubezpieczyc dom) i nnw placilem 960zl. W tym roku, ten sam samochod, w link4 (po malej kombinacji u agenta(tak! link4 u agenta)) za 540zl z nnw. Moj wiek ponizej 25lat.
    2000 to chyba z autocasco i assistance.

    Samochod za 2k zl - ciezka sprawa zwlaszcza z tymi wymaganiami. Najsensowniejsze to jakies polo (chociaz ciche w srodku to to nie jest), moze jakas 190, od dziadka ? to jezdzi tez na wszystkim,a mercedes jak mercedes cichy w srodku;)
    Golf w srodku do najcichszych tez nie nalezal, przynajmniej moja 4 (przed wygluszeniem go).
    Znam ludzi ktorzy jezdza renowkami 19 i sobie chwala, ale jak na moj gust tym sie dziwnie jezdzi. Moze jakies audi 80/100?.

    Jezeli chodzi o przebiegi - moj 1.4/16V ma strzelone 280k km, przy czym ostatnie 80k km jest moje. Obsluga biezaca - olej, filtry, plyny, stzelil czujnik cisnienia oleju, sparcialy wezyki od podcisnienia. Ale to groszowe sprawy. Jedyna wada samochodu to ze nie ma lpg (wada albo zaleta, zalezy jak na to spojrzec).

    0
  • #30 27 Paź 2011 19:48
    eurotips
    Poziom 35  

    Arutim napisał:
    ...
    Brednie kolego opowiadasz, rok temu, golf IV 1.4/16V ubezpieczenie w PTU w jakims pakiecie z ubezpieczeniem domu Palikota (trzeba bylo ubezpieczyc dom) i nnw placilem 960zl. W tym roku, ten sam samochod, w link4 (po malej kombinacji u agenta(tak! link4 u agenta)) za 540zl z nnw. Moj wiek ponizej 25lat.
    2000 to chyba z autocasco i assistance....


    Czy ktoś może potwierdzić że taka kwota jest realna dla kierowcy który nie miał zniżek i kupuje pierwszy samochód?
    po malej kombinacji u agenta -nie będziesz potem płakał w razie kolizji? bo są tacy co potrafią wziąść kasę a wcale nie ewidencjonują twojej Polisy, tak, tak, potem przy kontroli wychodzi że jeździsz bez ubezpieczenia OC.

    0