Witam wszystkich. Panowie tak się cieszyłem gdyż po włożeniu paru tysiąców na początku użytkowania normalnie przez rok czasu nic się nie działo. ( zrobione ok 15000km) aż do dziś, kiedy zapaliła się żółta kontrolka niby świec żarowych. Oczywiście powtórka z rozrywki, autko przechodzi w tryb awaryjny po czym po zgaszeniu i odpaleniu jest wszystko ok. Turbinę wymieniałem z rok wcześniej i wówczas sytuacja była identyczna, i teraz bardziej się temu przyjrzałem i usłyszałem pewne brzęczenie. Po zaczerpnięciu trochę wiedzy z neta wydaję mi się że to sterownik turbiny wydobywał z siebie takie dźwięki. Czy da się to jakoś wyczyścić może ktoś się z tym spotkał. Po wymianie turbiny ( zakupiłem drugą po regeneracji) autko ładnie ciekało i cieka, tylko martwi mnie ta kontrolka gdyż znowu zaczynam myśleć aby opchnąć te dziadostwo, choć trochę sie z nim zżyłem. Może ktoś miał taki problem?