Witam. Złożyłem koledze na zamówienie sterownik oświetlenia pokoju własnego autorstwa. Jego zadaniami w skrócie jest załączanie przekaźnikami żarówek w żyrandolu oraz telewizora, a wszystko sterowane jest z pilota poprzez IR-RC5.
Wszystko działało bezbłędnie przez pół roku, aż do niedawna. Gościu cośtam ruszył i coś mu się zwarło, po stronie 230V. Przyszedłem poprawiłem i znów chodziło wszystko jak trzeba. Niestety następnego dnia gościu pisze że płytka jest głucha nagle, nie pomaga reset i nic. Przyszedłem ze swoim programatorem, no i faktycznie procek głuchy, no to kupiliśmy nowy. Zaprogramowałem, znów chodzi, radość... niestety następnego dnia, dowiaduję się, że procek znów jest głuchy.... Zanim każę mu kupić 3-go procka na darmo, zapytam, co może być powodem że dzieją się takie rzeczy ?? Dodam że jedyne co przewiduje 'błędnego' w układzie, to nie dałem diod równolegle z cewkami przekaźnika żeby przejmowały szpilki, ale nie wiem czy to może być groźne. W razie potrzeby mogę odszukać schemat układu, teraz chwilowo go przy sobie nie posiadam.
Wszystko działało bezbłędnie przez pół roku, aż do niedawna. Gościu cośtam ruszył i coś mu się zwarło, po stronie 230V. Przyszedłem poprawiłem i znów chodziło wszystko jak trzeba. Niestety następnego dnia gościu pisze że płytka jest głucha nagle, nie pomaga reset i nic. Przyszedłem ze swoim programatorem, no i faktycznie procek głuchy, no to kupiliśmy nowy. Zaprogramowałem, znów chodzi, radość... niestety następnego dnia, dowiaduję się, że procek znów jest głuchy.... Zanim każę mu kupić 3-go procka na darmo, zapytam, co może być powodem że dzieją się takie rzeczy ?? Dodam że jedyne co przewiduje 'błędnego' w układzie, to nie dałem diod równolegle z cewkami przekaźnika żeby przejmowały szpilki, ale nie wiem czy to może być groźne. W razie potrzeby mogę odszukać schemat układu, teraz chwilowo go przy sobie nie posiadam.
