Witam, mam spory problem z moim Fiatem Punto 1 - mianowicie tydzien temu rano, odpalilem auto, wlaczylem radio i pojechalem do pracy - droga do promu zajela mi jakies 10 minut a w kolejce na prom stalem okolo pol godziny z wlaczonym silnikiem i radiem.
Po wjezdzie na prom, silnik zgasilem a radio ( podlaczone bezposrednio pod akumulator ) caly czas smigalo. Po dopłynieciu i przekreceniu stacyjki wszystkie kontrolki zapalily sie powoli, z opoznieniem i ledwo swiecily - wskaznik poziomu paliwa ledwo mial sile się podnieść a w olejnej pozycjii kluczyka wszystko razem z radiem zgasło - pomyślałem ze robi sie zimno plus odpalone radio dosc glosno rozladowalo akumulator. Na przerwie w pracy podjechalem z kolegą do mojego punciaka i przekonany ze padl akumulator postanowilem odpalic go na kable ( Dobre, drogie, duńskie kable ważące około 10kg) - ku mojemu zdziwieniu podlaczenie drugiego akumulatora z pracujacego auta nie przynioslo nawet najmniejszej zmiany.
Akumulator wyciagnelem, uzupelnilem elektrolit, ladowalem prawie 48h - bez zmian.
Klemy przeczyscilem i kontrolki jakby mocniej swiecą.
Auto po odpaleniu na pych dziala ale w momencie gdy jest on na wolnych obrotach - bez gazowania - wystarczy najmniejszy pobor prądu np. wlaczenie sie wentylatora chłodnicy i auto gaśnie sano z siebie - wentylator dalej słychac jak pracuje i nie słychac aby zwalniał.
Odpalone na pych ciagle ma problemy z prądem - co chwile zapala sie lampka wtrysku co moze oznaczac problem z mieszanka, sonda lambda oraz pompa paliwowa - ale to wynika zapewne z braku prądu.
Gdy go odpale na pych i gazuje nie dajac mu zgasnac to kazdy pobor pradu, wtrysk, wentylator chlodnicy, swiatla mijania nawet wycieraczki wywoluje dziwne "klikniecie" jakby spod deski rozdzielczej - wczesniej taki dzwiek wydawalo wlaczenie ogrzewania tylniej szyby.
Dodam że od jakiegoś czasu elektryka sie dziwnie zachowywala - wciskalem hamulec i lekko zarzyla mi się lampka od ogrzewania tylniej szyby, wrzucenie ktoregos z kierunkow przynosilo identyczny efekt, ale gdy np dojezdzalem do skrzyzowania, wrzucalem kierunek - kontolka ogrzewania sie zarzy, ale gdy do kierunku wcisnelem jeszcze stop - problem ustepowal.
Co to moze byc?
Dodam ze tylnia szyba byla wybita i wstawiono nowa jednak nie podlaczono ogrzewania "bo taniej i szybciej" nie z mojej winy ale ogrzewanie caly czas jest wlaczone i ani razu nie zostalo wlaczone nawet zeby "sprawdzic co sie stanie"
Po wjezdzie na prom, silnik zgasilem a radio ( podlaczone bezposrednio pod akumulator ) caly czas smigalo. Po dopłynieciu i przekreceniu stacyjki wszystkie kontrolki zapalily sie powoli, z opoznieniem i ledwo swiecily - wskaznik poziomu paliwa ledwo mial sile się podnieść a w olejnej pozycjii kluczyka wszystko razem z radiem zgasło - pomyślałem ze robi sie zimno plus odpalone radio dosc glosno rozladowalo akumulator. Na przerwie w pracy podjechalem z kolegą do mojego punciaka i przekonany ze padl akumulator postanowilem odpalic go na kable ( Dobre, drogie, duńskie kable ważące około 10kg) - ku mojemu zdziwieniu podlaczenie drugiego akumulatora z pracujacego auta nie przynioslo nawet najmniejszej zmiany.
Akumulator wyciagnelem, uzupelnilem elektrolit, ladowalem prawie 48h - bez zmian.
Klemy przeczyscilem i kontrolki jakby mocniej swiecą.
Auto po odpaleniu na pych dziala ale w momencie gdy jest on na wolnych obrotach - bez gazowania - wystarczy najmniejszy pobor prądu np. wlaczenie sie wentylatora chłodnicy i auto gaśnie sano z siebie - wentylator dalej słychac jak pracuje i nie słychac aby zwalniał.
Odpalone na pych ciagle ma problemy z prądem - co chwile zapala sie lampka wtrysku co moze oznaczac problem z mieszanka, sonda lambda oraz pompa paliwowa - ale to wynika zapewne z braku prądu.
Gdy go odpale na pych i gazuje nie dajac mu zgasnac to kazdy pobor pradu, wtrysk, wentylator chlodnicy, swiatla mijania nawet wycieraczki wywoluje dziwne "klikniecie" jakby spod deski rozdzielczej - wczesniej taki dzwiek wydawalo wlaczenie ogrzewania tylniej szyby.
Dodam że od jakiegoś czasu elektryka sie dziwnie zachowywala - wciskalem hamulec i lekko zarzyla mi się lampka od ogrzewania tylniej szyby, wrzucenie ktoregos z kierunkow przynosilo identyczny efekt, ale gdy np dojezdzalem do skrzyzowania, wrzucalem kierunek - kontolka ogrzewania sie zarzy, ale gdy do kierunku wcisnelem jeszcze stop - problem ustepowal.
Co to moze byc?
Dodam ze tylnia szyba byla wybita i wstawiono nowa jednak nie podlaczono ogrzewania "bo taniej i szybciej" nie z mojej winy ale ogrzewanie caly czas jest wlaczone i ani razu nie zostalo wlaczone nawet zeby "sprawdzic co sie stanie"